utworzone przez Justyna Nater | lip 11, 2016 | Artykuły
Przeglądając internet, znalazłam na anglojęzycznym blogu, „listę z podpunktami” dotyczącymi pracy optyków i tego, z czym na co dzień spotykają się w swoich salonach.
Tekst wydał mi się życiowy i zabawny, więc postanowiłam go udostępnić u siebie w WOLNYM tłumaczeniu na język polski.
Drodzy pacjenci oraz klienci salonów optycznych – gorąco apeluję o poczucie humoru.
Tekst jest napisany wyłącznie w humorystycznym tonie, nie ma na celu naśmiewania się z czyjejś niewiedzy.
Nie użyłam też form grzecznościowych Pan/Pani, choć w rzeczywistości rozmowy w salonie oczywiście wyglądają inaczej.
Poza tym wydaje mi się, że poniższa lista to raczej myśli, niż głośne wypowiedzi, ale jak jest w praktyce, sami wiecie :)

1. „Aktualna recepta” to ta, która jest aktualna, nie ta, która jest „aktualna” na nosie od 10 lat i „widzisz w niej nie najgorzej”.
2. Nie, nie ponoszę odpowiedzialności za uszkodzenie twoich okularów, kiedy chcesz, żebym je dopasował lub wyregulował. Po pierwsze, ostrzegałem, nie znam ich pochodzenia. Po drugie wyglądają jakby przeżyły siedmiu prezydentów, a czyszczone były, kiedy stanowisko przejmował ten pierwszy.
3. Nie ma soczewek nie do zarysowania. Nie ma. Koniec tematu.
Ah! “odporność na zarysowania” to zupełnie inna bajka.
4. Źle czyścisz swoje okulary. I nie, nie obchodzi mnie jak mięciutki jest twój sweter. I tak rysuje twoje soczewki. Mogę cię nauczyć jak to robić poprawnie. Proszę, zwróć uwagę, kiedy pokazuję jak to robić.
5. Nie. Nie mogę zmierzyć rozstawu twoich źrenic, jeśli nie kupujesz okularów u mnie. Nie zamierzam być oskarżany, kiedy twoje okulary zostaną źle wykonane, po zamówieniu ich przez internet i użytkowaniu przez twoją czteroosobową rodzinę. Po prostu nie.
6. Okulary progresywne to nie to samo co okulary dwuogniskowe. Nie są niebezpieczne. Ani agresywne. Opinia wujka brata kuzyna twojego przyjaciela mnie nie interesuje. Po prostu je wypróbuj.
7. Twoje okulary nie są krzywe. Tak, sprawdziłem. Nie machaj brwiami. Co z tego, że nie układają się równo, kiedy leżą na stole. Stół nie nosi Twoich okularów. Twoja twarz jest niesymetryczna, więc to, co na niej leży też musi.
8. Masz receptę okularową na korekcję do bliży i do dali, ale chcesz tylko jedną parę okularów? Musisz zatem wybrać soczewki dwuogniskowe lub progresywne. Nie ma trzeciej opcji. Tak jestem pewny. Nie, nie pójdę sprawdzić.
9. Tak. W salonie XXX zrobią ci okulary w godzinę. Zapłacisz też za nie 2-3 razy tyle ile u mnie.
10. Masz taką wadę wzroku, że w wybranej oprawie poskutkuje to bardzo spłaszczoną soczewką. Jednocześnie chcesz, żeby okulary były idealnie wyprofilowane i pięknie układały się na twarzy. Nie ma szans. Nie jestem czarodziejem.

11. Nie. Nie możesz spać w swoich soczewkach kontaktowych przez 30 dni. Nie, twój specjalista tak nie powiedział. Prawdopodobnie powiedział ci, że w tych soczewkach można uciąć sobie drzemkę, lub spać okazjonalnie. Nie słuchałeś i dlatego masz teraz infekcję.
12. Ah! Nosiłeś swoje dwutygodniowe soczewki przez trzy miesiące za każdym razem od 20 lat i nigdy nie miałeś żadnych infekcji? Opowiedz mi jeszcze o tym, jak wczoraj wybrałeś szczęśliwe cyfry w lotto.
13. Tak, potrzebujesz dodatkowej pary okularów do swoich soczewek kontaktowych. Chyba że uważasz, że na wypad statkiem wycieczkowym też wybrałbyś się, gdyby nie przewidziano tam dla ciebie kamizelki ani łodzi ratunkowej. Twoje argumenty nie mają sensu.
14. Tak, wszyscy tu nosimy okulary. Pracujemy tu dlatego, że nosimy okulary. Przecież to działa tak samo, jak kiedy zaczynasz pracę w Starbucksie, bo interesujesz się historią sztuki.

15. Nie, nie mogę spisać wartości z twoich szkieł w obecnych okularach i zrobić z tego nowych okularów. To zły pomysł. Tak jestem pewny.
16. Twoja wada wzroku to nie 0,1. To tak samo jakbym zapytał cię o adres zamieszkania, a ty powiedziałbyś “20 minut stąd”. To tak nie działa. Nie. Na pewno.
Oryginalny tekst: “20 Things Only Opticians Have To Explain”
The Glasses Girl
utworzone przez Justyna Nater | maj 15, 2016 | Artykuły
W dniach 22-24 kwietnia we Wrocławiu, odbyła się Konferencja Optometria 2016, organizowana przez Polskie Towarzystwo Optometrii i Optyki oraz Polskie Stowarzyszenie Soczewek Kontaktowych.
Głównymi tematami konferencji były:
– terapia widzenia,
– optometria kliniczna,
– optometria pediatryczna,
– soczewki kontaktowe,
– nowoczesne rozwiązania optyczne.
Konferencja trwała trzy dni, wzięło w niej udział 360 uczestników.
Z zakresu terapii widzenia odbyło się wiele ciekawych wykładów, począwszy od samych podstaw prowadzenia terapii, które ubogacone były również warsztatami i ćwiczeniami, do tematyki obejmującej zaburzenia występujące w przypadku zezów porażennych. Poprowadzony został wykład mówiący o metodach pomiaru forii oraz inny dotyczący diagnostyki i terapii akomodacji wraz z ćwiczeniami.
Wykład oraz warsztaty z zaburzeń i terapii akomodacji poprowadził mgr Paweł Nawrot – sama brałam udział w tych zajęciach i uważam, że miały ogromną wartość.
Bardzo często do gabinetu trafiają pacjenci, którzy mają problemy z nieprawidłowo działającą akomodacją, nawet nie zdając sobie sprawy dlaczego odczuwają różnego rodzaju dyskomfort podczas pracy wzrokowej i codziennych czynności. Najciekawszy efekt mojego udziału w tych zajęciach był taki, że sama jestem przykładem człowieka z tak zwanym „spazmem akomodacji” i po warsztatach mogłam opracować kilka ćwiczeń sama dla siebie.
Tematyka wykładów z optometrii klinicznej dotyczyła między innymi zaćmy – zarówno procedur kwalifikujących do zabiegu jej usunięcia, samego jej rozpoznania, skierowania na zabieg, jak i opieki nad pacjentem przed i po zabiegu.
Odbyły się wykłady dotyczące możliwej suplementacji w zespole suchego oka, które przedstawiały rolę kwasów tłuszczowych OMEGA 3 i OMEGA 6 stosowanych w jego leczeniu oraz wykład odnośnie stożka rogówki wraz z metodami jego korekcji lub ewentualnymi możliwościami postępowania w przypadku jego wystąpienia.
Omówiono także sposoby wykonywania badania pola widzenia, warunki w jakich badanie powinno być przeprowadzane oraz najczęściej popełniane podczas pomiaru błędy.
Zostały zorganizowane warsztaty dotyczące badania oczu pacjenta w lampie szczelinowej. Rozdzielono je na badania przedniego oraz tylnego odcinka oka.
Poruszono również temat zwyrodnienia plamki AMD – istotny ze względu na to, że ilość osób chorujących wzrasta, a bardzo często pacjenci nie są świadomi istoty profilaktyki badań wzroku.
Wykłady z optometrii pediatrycznej dotyczyły:
-badania wzroku za pomocą skiaskopu,
-skiaskopii statycznej,
-prawnych aspektów badania dzieci,
-korekcji wad wzroku w okresie przedszkolnym i wczesnoszkolnym,
-rozwoju układu wzrokowego i ostrości wzroku u dziecka,
-diagnostyki niemowląt i małych dzieci,
-roli rodzica w procesie rehabilitacji i leczenia dzieci,
-istoty rozmowy z małym pacjentem w gabinecie.
Kolejną tematyką konferencji były soczewki kontaktowe.
Przedstawiciele firm proponujących różne rodzaje soczewek omawiali między innymi zastosowanie ortokeratologii u pacjentów krótkowzrocznych oraz podstawy teorii i praktyki aplikacji twardych soczewek kontaktowych. Podczas warsztatów omówiono podstawy aplikacji miękkich indywidualizowanych soczewek kontaktowych.
Zaprezentowano także możliwości korekcji za pomocą soczewek skleralnych oraz hybrydowych. Poruszony został również temat postępowania w problematycznych sytuacjach, przy dyskomforcie oraz powikłaniach po użytkowaniu miękkich soczewek kontaktowych.
Ostatnia grupa wykładów dotyczyła nowoczesnych rozwiązań optycznych. Wykłady przedstawiły tematykę z różnego rodzaju rozwiązań soczewek okularowych z technologią FreeForm, soczewek z wysokimi addycjami do bliży lub z górnymi segmentami do dali. Odbył się też warsztat z doboru pomocy dla słabowidzących.
Na koniec konferencji poprowadzono wykład na temat pomiarów forii przy nowoczesnych rozwiązaniach optycznych. Kończąc tematykę nowoczesności w optometrii, opowiedziano w dyskusji o problemach jakie występują w heteroforiach i heterotropiach w połączeniu z okularami wieloogniskowymi.
Podczas Konferencji Optometria 2016 miały równolegle miejsce wykłady głównych sponsorów. Sponsorami złotymi konferencji były firmy Alcon, CooperVision, Johnson&Johnson oraz Valeant Bausch&Lomb. Srebrnym sponsorem konferencji została firma Hoya.
Odbyła się także wystawa, w której udział wzięły firmy: Aqua-Lens, ATS, Eschenbach, Hecht, Lacridea, Optopol, Optometria.pl, Ophtalmica Nowakowski, Optotech Medical, Poland Optical, Rodenstock oraz Swiss Lens i Ursapharm.
Jak widzicie zakres tematów był dosyć rozległy i bardzo wartościowy. Konferencja skierowana była głównie do optometrystów, ale udział w niej wzięli również okuliści, ortoptyści, optycy oraz studenci.
Warto brać udział w takich wydarzeniach. To kilka dni ogromnej dawki wiedzy, która z pewnością poprawia jakość badania pacjenta w gabinecie. Warto pamiętać, że dobry specjalista to taki, który nieustannie się dokształca.
Pacjenci powinni zwracać uwagę na to, do jakiego specjalisty są skierowani i umówieni na badanie. W czasach, kiedy wiele informacji można znaleźć w internecie, warto szukać i dowiadywać się zawczasu, w czyich rękach nasze oczy będą naprawdę bezpieczne i kto odpowiednio o nie zadba.
To był naprawdę owocny weekend.
utworzone przez Justyna Nater | mar 18, 2016 | Artykuły
Na razie nie robię żadnych statystyk, może kiedyś zacznę.
Być może najlepszym dla mnie rozwiązaniem byłaby jednak jakaś terapia u psychologa. Taka terapia, która nauczyłaby mnie nie przeżywać cudzych problemów i braku odpowiedzialności. Chociaż zdaje mi się, że to niemożliwe.
Niezmiennie wszystkim pacjentom, podczas wywiadu przed badaniem, zadaję pytanie:
-Kiedy był pan/ była pani po raz ostatni na badaniu wzroku?
Tu zwykle doprecyzowuję i pytam jeszcze o rozróżnienie, kiedy odbyło się badanie z doborem okularów, a kiedy takie z rozszerzeniem źrenic i sprawdzeniem stanu dna oka.
Naprawdę rozumiem, że w dzisiejszych czasach wszyscy mamy problem z czasem wolnym, że może nawet wszystko jest oparte na ograniczonym zaufaniu do lekarzy, bo często słyszę, że „każdy specjalista mówi co innego”. Dzięki temu pacjent odpuszcza, co wcale nie jest dziwne (przynajmniej według mnie).
Rozumiem, że są kolejki do lekarzy, że w dodatku do okulisty trzeba teraz mieć skierowanie…
Postaram się Was jednak przekonać, że warto.
„Warto się rozszerzać”.
Jest grupa pacjentów, którzy regularnie zmieniają okulary i przy tej okazji wykonują kontrolne badanie wady refrakcji. Zwykle mówią wtedy – „badam wzrok systematycznie, wszystko jest w porządku”.
Ale z drugiej strony – czy to wystarczy?
Bo kiedy kontynuuję temat i pytam o to całe badanie dna oka, są zdziwieni, że nikt im nie zasugerował wykonania takiego badania.
Faktem jest, że jeśli pacjent nie zgłasza żadnych niepokojących objawów podczas procedury doboru okularów, jeśli nie ma problemów z ich doborem i jeśli nic nie wskazuje na jakieś problemy ze wzrokiem, być może faktycznie nie ma pilnej potrzeby wykonywania badania dna oka.
BYĆ MOŻE.
Uważam jednak, że badanie dna oka powinno być częściej polecane przez specjalistów.
Powinno się je wykonywać minimum co dwa lata, a w przypadkach podwyższonego ryzyka wystąpienia takich chorób jak np. jaskra, nawet raz w roku i częściej – według zaleceń lekarza.
Pytanie o to, jak dawno wykonywane było badanie dna oka powinno padać zawsze w wywiadzie, bo tylko wtedy jesteśmy w stanie ocenić, czy należy o nim przypomnieć pacjentowi, czy wystarczy mu pogratulować systematyczności.
Wiecie jakie są najczęstsze odpowiedzi wśród moich pacjentów?
Mało kto odpowiada, że badanie było wykonane w ciągu ostatnich dwóch lat.
W większości jest to czas od 5 lat do NAWET 15…
Odpowiedź „nigdy” pojawia się tak często, że łapię się za głowę z niedowierzaniem, że jest to w ogóle możliwe.
Zdaję sobie jednak sprawę z tego, jak wygląda rzeczywistość.
Ja również (do czasu studiów) nie miałam bladego pojęcia o profilaktyce i badaniach oczu.
Raz kiedyś okulista w Świnoujściu dobrał mi jakieś okulary, które kiedy zmierzyłam po latach, postawiły mi włosy na rękach na baczność i wywołały solidną reakcję nerwową. W każdym razie od tamtej chwili, od tych felernych okularów (których i tak koniec końców nie nosiłam, bo źle w nich widziałam i pamiętam doskonale jak bardzo mnie denerwowały) nie byłam u okulisty do czasu, aż rozpoczęły nam się na studiach zajęcia z okulistyki…
Żeby nie pisać tylko o moich przemyśleniach na ten temat, mam dla Was film. Krótki i treściwy. W języku angielskim, ale jego sedno opisałam po polsku poniżej, więc można sobie najpierw przeczytać opis, a następnie obejrzeć film. Animacja przedstawia badanie dna oka z rozszerzeniem źrenic, wraz z przykładami tego, co na dnie oka może się wydarzyć w przypadku wystąpienia różnych chorób.
[wpdevart_youtube]M6IlOKXlCqs[/wpdevart_youtube]
[Z racji, że poniższa treść jest prawie dokładnym tłumaczeniem wypowiadanego w filmie tekstu, umieszczam ją w cudzysłowie, natomiast podkreślam, że znalazły się tam również zdania dorzucone przeze mnie.]
„W trakcie tego badania, pacjentowi podawane są do oczu specjalne krople, powodujące rozszerzenie źrenicy – hamują one odpowiedź mięśnia zwieracza źrenicy i dlatego, źrenica się rozszerza- stan ten to tak zwana mydriaza. Rozszerzenie źrenic (utrzymuje się kilka godzin) skutkuje również pogorszeniem widzenia ze względu na porażenie mięśnia rzęskowego, odpowiedzialnego za akomodację soczewki wewnątrzgałkowej).
Okulista może w ten sposób ocenić, czy na siatkówce nie ma żadnych objawów występowania chorób prowadzących do utraty wzroku, takich jak jaskra, retinopatia cukrzycowa oraz starcze zwyrodnienie plamki (AMD).
Dzięki rozszerzeniu źrenicy lekarz może dokładnie zaobserwować stan zdrowia siatkówki, nerw wzrokowy oraz plamkę żółtą (miejsce widzenia centralnego na siatkówce).
W tarczy nerwu wzrokowego możliwe jest zdiagnozowanie występowania jaskry. Na przykładowym filmie początkowo pokazana jest zdrowa tarcza nerwu wzrokowego, następnie wskazywane są syndromy oznaczające zmiany jaskrowe – zmiany kształtu, koloru nerwu wzrokowego i tarczy oraz jej powiększenie.
Ryzyko wystąpienia jaskry jest większe u osób, u których w rodzinie występowała / występuje ta choroba oraz u osób po 60 roku życia.
Spoglądając na siatkówkę przy rozszerzeniu źrenic, lekarz może również spostrzec zmiany wskazujące na występowanie retinopatii cukrzycowej. Wczesne oznaki rozpoczynają się od małych czerwonych kropek, które mogą się rozrastać i powodować ścieńczenia siatkówki. Tworzenie się nowych naczyń krwionośnych może skutkować utratą wzroku.
Jeśli masz cukrzycę ryzyko występowania retinopatii cukrzycowej jest podwyższone.
Na dnie oka lekarz sprawdza również, czy nie ma oznak AMD. Jeśli takie występują można zaobserwować żółte plamy – druzy na siatkówce. AMD powoduje utratę widzenia. A ponieważ jest to zwyrodnienie plamki, ubytki w polu widzenia pojawiają się w jego centralnej części.
(W przypadku jaskry pole widzenia zawęża się od zewnątrz, powodując tak zwane widzenie lunetowe, a w konsekwencji również utratę wzroku).
Badanie dna oka po 60 roku życia powinno być wykonywane raz w roku. W przypadku osób, które znajdują się w grupie podwyższonego ryzyka, badanie powinno być wykonywane tak często, jak to zaleci lekarz.
Należy pamiętać, że powyższe badanie to jedyny sposób na zdiagnozowanie wczesnych stadiów chorobowych.
Jaskra, retinopatia cukrzycowa i AMD mogą we wczesnym okresie nie dawać żadnych objawów.”
Być może ten film Was przekonał, być może nie. Tak naprawdę jesteście odpowiedzialni sami za siebie. Ale…
Mnie osobiście, bardzo kolokwialnie mówiąc, dołuje, kiedy słyszę, że (przykład z zeszłego tygodnia) pacjentka 15 lat temu miała podejrzenie jaskry, bolą ją oczy, często ma popękane naczynka, dobór okularów jest praktycznie niemożliwy, a dodatkowo kiedy pokazuję pani Test Amslera to w lewym oku obraz w centralnej części wykrzywia się niemiłosiernie w każdym kierunku, faluje i skacze… i taki odbiór obrazu ogólnie w lewym oku pani ma na co dzień. Ale nie była od 15 lat u okulisty…
Uwierzcie mi, kilka takich osób w ciągu dnia i wracam do domu z depresją. Bo kompletnie tego nie rozumiem.
Taka puenta na koniec…
Jeśli przez kilka lat nie pójdziecie na wizytę kontrolną do dentysty, może (oczywiście nie musi, ale MOŻE) się okazać, że przytrafi się jakiś stan zapalny, dziura, czy inny problem i ząb zacznie Was boleć.
Oczy nie dają takich oczywistych objawów. A przynajmniej nie zawsze. Wiele poważnych chorób nie boli, wiele chorób nie daje o sobie znać. Zorientujecie się dopiero wtedy, kiedy zaczną się pojawiać ubytki w polu widzenia albo zniekształcenia obrazu, czy zmiany w odbiorze kolorów. Na pewnym jednak etapie, zmiany, które zajdą w oczach, mogą być już zmianami NIEODWRACALNYMI lub bardzo trudnymi do wyleczenia.
Dbajcie o wzrok…
Źródła:
http://milburneyecenter.com/resources/comprehensive-eye-exam/
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=1022585664441070&set=pb.100000689381011.-2207520000.1458324906.&type=3&theater
http://www.eyecandoit.org/team/yearly-eye-exam/
Eye Dilation
utworzone przez Justyna Nater | mar 8, 2016 | Artykuły
Ze względu na to, że od dawien dawna śledzę w internecie i na portalach społecznościowych poczynania różnych firm, gabinetów, klinik i innych branżowych miejsc, zupełnie niechcący kilkanaście dni temu trafiłam w kilku miejscach na teksty mojego autorstwa.
Co ciekawe, było to zaledwie kilka zdań, bardzo łatwych do napisania własnymi słowami. Wystarczyło je przeredagować, ponieważ nie było to nic wymyślnego, ani skomplikowanego. Jedyna różnica pomiędzy tamtymi tekstami, a moim oryginalnym była taka, że ostatnie słowa mojego wpisu odsyłały linkiem na moją stronę.
Osobom, które posłużyły się magicznym ctrl c – ctrl v ostatnie zdanie nie pasowało, bo byłoby reklamą innego miejsca niż ich własne.
I do tej pory zastanawiam się jak to jest… czy to lenistwo, czy niedopatrzenie, czy celowe posunięcie..?
Dzisiaj postanowiłam napisać tekst w nieco innym stylu. Właściwie będzie to garść osobistych przemyśleń.
Na podstawie obserwacji choćby z mojego rodzinnego Świnoujścia stwierdzam, że w ostatnich czasach, jeśli ma się w mieście coś otworzyć to będzie to apteka, bank, kebab, optyk lub monopolowy.
Zauważyliście może coś podobnego, czy ze mną coś nie w porządku?
Konkurencja, konkurencja, wszędzie konkurencja, bo przecież zabraknie nam w końcu pacjentów.
I znany wszystkim prywatnym salonom problem z sieciami optycznymi, wprowadzającymi ceny okularów progresywnych jak za chleb w piekarni.
Radzą sobie ci, którzy zainwestują w marketing, którzy mają pomysł na siebie, którzy starają się odbiegać stylem, rodzajem usług i zaopatrzeniem salonu od reszty…
Pomysł na biznes to definicja sukcesu –
„Jeśli nie będziesz realizował swoich marzeń, ktoś inny zatrudni cię, żebyś spełniał jego”
jakoś tak to leciało, prawda?
O tym, że moim marzeniem było pisanie, już kilka razy Wam mówiłam.
A to, że to marzenie zostało spełnione w ciągu jednego dnia, zawdzięczam mojemu M., który zawsze staje na głowie, żebym była szczęśliwa.
Więc jestem, piszę i cieszę się z tego bardzo, choć dwa miejsca pracy i ciągłe wyjazdy nie zawsze pozwalają na systematykę w pisaniu. Tym bardziej, że jak wiecie, skoro piszę o tym jak dbać o wzrok, sama czasem muszę o niego zadbać i zrobić sobie przerwę od komputera i pracy wzrokowej.
Marzy mi się jednak, co pewnie jest dość oczywiste, własny gabinet. Miejsce takie, do którego pacjenci będą wchodzić z zaufaniem, że zostaną wysłuchani oraz prawidłowo zbadani i obsłużeni.
Tylko zastanawia mnie wciąż co z tym biznesem, skoro taka konkurencja w branży?
Ile jest osób, które otwierają swój biznes z wielką motywacją, pomysłem, pięknym planem działania i pasją do wykonywanego zawodu, a potem, dzięki konkurencji kończą z nerwicą lub innym paskudztwem i kompletną demotywacją do wykonywania ukochanego zawodu?
A co tak naprawdę powinno być najważniejsze dla specjalisty takiego jak optometrysta, okulista, optyk itd. ?
-Wdzięczność pacjenta za jak najlepiej wykonaną pracę.
-Utrzymywanie dobrych i stałych relacji z pacjentami.
-Dbanie o zaufanie ze strony pacjentów.
-Wiara pacjentów, że są w dobrych rękach, że trafili do profesjonalistów.
-DOBRE RELACJE z pozostałymi specjalistami oraz szacunek do nich i do wykonywanej przez nich pracy.
Osobiście uwielbiam rozmawiać z pacjentami. Poza tym, że mam istnego „fioła” na punkcie foroptera manualnego i wciąż nikt nie potrafi mnie przekonać do foroptera elektronicznego, który dla mnie nie ma „tego czegoś”, ulubioną częścią badania jest dla mnie właśnie wywiad z pacjentem.
Może trochę dlatego, że ogólnie lubię rozmawiać z ludźmi. Chociaż podczas wywiadu to raczej pacjenci mówią, a ja zadaję pytania.
Uwielbiam jednak, kiedy po wywiadzie, po badaniu i po wspólnych wnioskach, pacjent wychodzi uśmiechnięty i mówi, że rozwiało się dzisiaj wiele z jego wątpliwości i wie więcej na temat wzroku i tego, co może dla siebie w tym temacie zrobić. To naprawdę wiele znaczy.
Uwierzcie – nie ma nic lepszego od uśmiechu na twarzy pacjenta. No nie ma.
Może dzisiaj wiem tylko jak być optometrystą, a nie biznesmenem.
Ale bycie biznesmenem nie musi oznaczać prowadzenia ostrej rywalizacji ze wszystkim, co branżowe w promieniu 100 kilometrów.
Będziemy to wałkować w nieskończoność, ale to bardzo istotny temat…
Gdybyśmy umieli podzielić się obowiązkami, wszystkim byłoby znacznie łatwiej.
-Optometrysta dobiera okulary, soczewki, mierzy – wykonuje badania na sprzęcie diagnostycznym, może prowadzić terapię widzenia, może dobierać pomoce dla słabowidzących…
-Okulista leczy i należy odwiedzać go systematycznie przynajmniej raz na dwa lata, żeby profilaktycznie wykonał badanie z rozszerzeniem źrenic i sprawdził ogólny stan zdrowia oczu. Zapalenie spojówek i wszelkie inne poważniejsze stany chorobowe – z tym wszystkim udajemy się do okulisty.
-W końcu (ale wcale NIE najmniej ważni) są też optycy, którzy wykonują okulary, dobierają oprawy do kształtu naszej twarzy i indywidualnych potrzeb, służą zawsze dobrą radą i pomocą. To właśnie ich możecie zapytać o konstrukcje soczewek okularowych, o powłoki takie jak antyrefleks, dodatkowe utwardzenia (jeśli macie tendencje do znęcania się nad okularami), czy te odcinające światło niebieskie z monitorów i ekranów.
[Specjalistów od ochrony narządu wzroku jest znacznie więcej (np. ortoptyści, czy strabolodzy), ale podałam powyżej ten najbardziej podstawowy podział.]
Drodzy Specjaliści…
MUSIMY nauczyć się współpracy. Profesjonalnej współpracy.
Pacjent, który trafia z gabinetu do gabinetu, w każdym słysząc inną historię na temat oczu, w jednym słuchając jak to optometrysta nie może tego i tamtego, a w drugim, że okulista nie umie tego czy tamtego; koniec końców wychodzi z gabinetu tak totalnie skołowany, że już nie wie co ma ze sobą zrobić, jest rozżalony i zdenerwowany. I nie dziwcie mu się.
Nie jest wstydem ani ujmą, przyznać się przed pacjentem, że nie umie się dobrać danej korekcji i odesłać go do innego specjalisty, zamiast dobrać cokolwiek i wmawiać pacjentowi, że tak ma być.
Nie jest wstydem powiedzieć, że się czegoś nie wie i nie umie pomóc, a następnie skierować pacjenta w inne miejsce.
Dla pacjenta nasze relacje i nasza współpraca to klucz do spokoju i do zaufania nam jako specjalistom.
Dbajmy o naszych pacjentów. Jeśli umawialiśmy się, że stawią się na kontrolę w określonym czasie, a tego nie robią – wykonajmy krótki telefon żeby im o tym przypomnieć. Jeśli szukają gabinetu bliżej domu, bo na nas trafili przypadkowo i przejazdem, spróbujmy pomóc im w odnalezieniu dobrego specjalisty w ich okolicy – nie zostawiajmy pacjenta samemu sobie.
Pamiętajmy – to my jesteśmy dla nich, nie odwrotnie.
To ich zdrowe oczy mają być naszym priorytetem.
WSPÓLNYM priorytetem.
Razem dbajmy o ich wzrok.
Źródła:
https://pl.pinterest.com/pin/493496071640455699/
https://pl.pinterest.com/pin/483011128766364656/
utworzone przez Justyna Nater | lut 23, 2016 | Artykuły
W tym roku Blog Roku stał się Galą Twórców 2015.
Rok temu obiecałam sobie, że swojego bloga zgłosiłam do tego konkursu po raz pierwszy i ostatni. Przerażał mnie sposób w jaki odbywało się głosowanie i nie czułam się do końca komfortowo, prosząc o wysyłanie smsów.
Jednak ostatni weekend spędziłam we Wrocławiu, pisałam dla Was nowe teksty i dużo myślałam na temat udziału w całym tym wydarzeniu. Wróciłam do Gdańska w niedzielę wieczorem i postanowiłam zmienić swoje nastawienie. Zgłosiłam Dbaj o wzrok w kategorii blogów specjalistycznych.
Prawdą jest, że w zeszłym roku moja strona istniała zaledwie 3 miesiące, ale traktowałam to wtedy jako dobry impuls na start. W tym roku stwierdziłam, że udział w tym konkursie jest mimo wszystko dobrym sposobem na dotarcie do większej liczby osób i szansą na stworzenie czegoś jeszcze większego.
Moje podejście do strony Dbaj o wzrok zmienia się z każdym dniem.
Zaczęłam pisać z poczuciem, że nawet jeśli moje teksty trafią do kilku osób (takich, które do tej pory nie dbały o oczy, a zaczną to robić) to już będzie sukces.
Nadal tak to odczuwam, ale w ciągu ostatnich miesięcy, okazało się, że zasięg treści jest większy niż się spodziewałam. To sprawia, że mam coraz większą nadzieję na dobre zmiany.
Na zmiany podejścia ludzi do zdrowia swoich oczu.
To może brzmieć dla niektórych bardzo górnolotnie, utopijnie, jak zwał tak zwał…, ale zależy mi na Waszych oczach!
Na tym, żebym nie słyszała od pacjentów, że po czterech wizytach u różnych specjalistów w ciągu jednego miesiąca, z każdego gabinetu wychodzą z inną receptą i nie wiedzą co dalej robić.
Zależy mi na tym, żebyście pamiętali o systematycznych wizytach u okulisty; żebyście dbali o wzrok; żebyście przekonywali do tego swoich bliskich i wszystkich dookoła.
W końcu chciałabym być dla pacjentów OPTOMETRYSTĄ, a nie optometeorologiem, optometodystą, czy ornitologiem.
Chciałabym żeby każdy wiedział, do jakiego specjalisty zgłaszać się z jakim problemem wzrokowym.
Brzmi to prawie jak kampania polityczna.
Ale musiałam się wyspowiadać, trochę przed Wami, trochę przed samą sobą.
Pieniądze z smsów trafią w tym roku na konto Fundacji Dziecięca Fantazja.
“Nie zawsze dzieci mają egzotyczne marzenia, niektóre życzenia są bardzo zwyczajne. Fundacja Dziecięca Fantazja z pomocą ludzi i firm wielkiego serca sprawia, że marzenia tych dzieci stają się rzeczywistością. W Polsce żyją tysiące dzieci nieuleczalnie chorych, ich marzenia są czasem duże,
a czasem całkiem maleńkie, najważniejsze tylko aby zdążyły się spełnić…”
W związku z powyższym, będę Wam ogromnie wdzięczna za każdy oddany
sms E11347 na numer 7124
Jeśli choć raz udostępniliście, czy polubiliście jakiś tekst ze strony Dbaj o wzrok, proszę Was o wsparcie. Pokażmy Polakom, że o oczy trzeba dbać. Nauczmy się wspólnie profilaktyki i dobrego podejścia do tematu.
