Prawidłowe Badanie Optometryczne

Prawidłowe Badanie Optometryczne

Odświeżam dzisiaj temat poruszany już dawno temu na blogu, dotyczący standardu badania optometrycznego.
Z dwóch tekstów zrobiłam jeden, do którego dopiszę jeszcze kolejną część (jedną lub więcej). Treść jest ważna, dlatego myślę, że warto co jakiś czas o niej przypominać.

JAK powinno wyglądać prawidłowe BADANIE WZROKU.

article-2052783-0E83114000000578-984_468x328
Standard badania optometrycznego (schemat w podpunktach) znajduje się na stronie www.ptoo.pl/standard-badania

„Czynności wykonane w badaniu optometrycznym mają dostarczyć wystarczającej wiedzy o procesie widzenia pacjenta, by podjąć właściwe decyzje co do zalecanych pomocy optycznych, ćwiczeń wzrokowych czy profilaktyki narządu wzroku.”

Badanie powinno składać się z kilku podstawowych etapów. Specjalista zobowiązany jest do określenia:
-stanu zdrowia pacjenta, zwracając uwagę zwłaszcza na układ wzrokowy,
-stanu refrakcji,
-stanu akomodacji,
-stanu widzenia obuocznego.

Nie chcę się skupiać na specjalistycznym precyzowaniu poszczególnych czynności, ponieważ jest to tekst dla pacjentów, a nie dla specjalistów. Mamy swoje specjalistycznie napisane książki, a ja postaram się tu opowiedzieć wszystko jak najprościej to możliwe.

Standard badania optometrycznego dotyczy, jak sama nazwa wskazuje, badania wzroku wykonywanego przez optometrystę.

Niestety w wielu salonach, czy placówkach, „badania optometrycznego” nie wykonuje optometrysta, bo dane miejsce po prostu nie zatrudnia takiego specjalisty.

Potem pacjenci opowiadają:
„Wykonano mi badanie optometryczne, miało być takie super bo ta optometria taka super i ci optometryści tacy wykwalifikowani i co… i dalej mam źle dobrane okulary.”

Nie dajcie się na to nabrać.
Badanie optometryczne wykonuje OPTOMETRYSTA.

Zawód optometrysty nie jest niestety jeszcze w Polsce zawodem regulowanym. Jednak optometrystą może nazywać się jedynie osoba, która ukończyła studia z zakresu optometrii.
Jednym ze sposobów na zweryfikowanie umiejętności i wykształcenia specjalisty jest poproszenie o Numer Optometrysty, który posiada już dzisiaj wielu z nas.
Listę optometrystów z przyznanym NO możecie sprawdzić na stronie Polskiego Towarzystwa Optometrii i Optyki.

Optometrystą NIE JEST osoba, która skończyła weekendowy „kurs refrakcji”.
Jeśli zauważycie jakiekolwiek nieścisłości, a specjalista nie będzie potrafił lub chciał udzielić Wam informacji dotyczącej swojego wykształcenia, warto zastanowić się nad zmianą miejsca badania wzroku.

Pełne prawidłowe badanie optometryczne zajmuje minimum pół godziny.

Przypomnijcie sobie swoją ostatnią wizytę u specjalisty (optometrysty/okulisty/gdziekolwiek byliście).

Od czego się zaczęła?
A od czego powinno zacząć się prawidłowe badanie optometryczne?

To jak z budową domu – od fundamentów.
Fundamenty w tym przypadku to oczywiście dane osobowe, ale dalej również wymagania wzrokowe pacjenta.

Jeśli optometrysta pyta Was o wykonywany zawód, Wasze hobby, pracę, czy prowadzenie samochodu lub inne tego typu rzeczy, NIE traktujcie go jak wścibskiego człowieka, który po prostu lubi sobie dużo pogadać, zamiast „wziąć się do roboty” bo w końcu przyszliście się zbadać, a nie poplotkować o swoim życiu prywatnym.

Wszystkie informacje, dotyczące codziennych czynności jakie wykonujecie, są niezbędne do wstępnego określenia potrzeb wzrokowych oraz ewentualnych powodów występowania różnego rodzaju problemów i dyskomfortu widzenia.

Jeśli jesteście stałym pacjentem i pojawiacie się na badaniu wzroku regularnie, to prawdopodobnie Wasz specjalista prowadzi historię Waszej korekcji. Jeśli jednak przychodzicie pierwszy raz, to powinno zostać zadane pytanie o poprzednie okulary/ soczewki/ historię korekcji Waszych oczu.

Optometrysta powinien znać się nie tylko na wykonaniu samego badania, ale również na wstępnym diagnozowaniu chorób układu wzrokowego. Powinien wiedzieć jakie konsekwencje dla wzroku niosą za sobą choroby ogólne, czy przyjmowane leki.

Mówcie o wszystkich dolegliwościach. Zwłaszcza tych związanych bezpośrednio ze wzrokiem. Nie tylko o tym, że widzicie zamazany obraz albo, że zdarza się, że coś się Wam dwoi.
Jeśli bolą Was oczy, czy głowa lub niepokoi Was jeszcze coś innego, na przykład zauważyliście, że zmieniło Wam się pole widzenia, albo zdarza się, że patrząc na przedmioty, zaczyna się Wam krzywić obraz – mówcie. To wszystko jest naprawdę ważne.

Po tym również poznacie dobrego specjalistę, jeśli nie będzie Was ignorował, a będzie słuchał, notował i dopytywał – to znaczy, że zależy mu na postawieniu odpowiedniej WSTĘPNEJ diagnozy.

Po wszystkich rozmowach i opowieściach przychodzi moment, kiedy zaczyna się badanie.
Często zanim specjalista posadzi Was na fotelu, zbada Wasze oczy za pomocą autorefraktometru (o którym pisałam w tekście o komputerowym badaniu wzroku).
Mam nadzieję, że pamiętacie, że powinno to być wyłącznie badanie poglądowe, służące do dalszego sprecyzowania istniejącej wady, a nie do wypisania recepty na okulary!

Badanie wzroku specjalista może wykonać za pomocą foroptera lub kasety ze szkłami próbnymi, które wkłada się w oprawę próbną.
Może również na początku użyć foroptera, a po skończonym badaniu nałożyć pacjentowi oprawę próbną z dobraną korekcją i pozwolić przejść się po gabinecie (czy nawet gdzieś dalej, salon, schody itd.), żeby sprawdzić, czy wszystko jest w porządku.
Taki szybki test dobranej korekcji w oprawie próbnej jest szczególnie ważny, gdy mamy do czynienia z astygmatyzmem lub innymi bardziej skomplikowanymi problemami wzrokowymi.

badanie wzroku oprawa próbna

Specjalista powinien zbadać ostrość wzroku pacjenta przy patrzeniu w dal (zachowując odpowiednią odległość badania) bez korekcji oraz w ostatnio używanej korekcji. To samo w przypadku ostrości wzroku do widzenia z bliska.
Służą ku temu tablice tak zwanych optotypów, czyli literek, cyferek, obrazków, pierścieni itp.

tablica snellena optotypy

Tu mała uwaga – podczas badania każdego oka z osobna, możecie widzieć gorzej, niż w przypadku badania i odczytywania tablic obuocznie.
Najlepiej, jeśli tablice te są wyświetlane, a specjalista może zmieniać je w trakcie wykonywania badania. Niestety nie każdy gabinet posiada sprzęt do wyświetlania optotypów co skutkuje tym, że pacjenci próbują oszukiwać i uczą się na pamięć tego, co jest na wiszącej na drzwiach, czy na ścianie tablicy.

I pamiętajcie proszę – „oszukując” podczas badania wzroku robicie krzywdę wyłącznie sobie.

(Mała dygresja w temacie oszukiwania – uwielbiam ten kabaret i polecam serdecznie Michael McIntyre)

To nie konkurs na odgadywanie znaczków, ani kalambury. Nie dostaniecie nagrody za zero pomyłek. Wręcz przeciwnie. Wprowadzając specjalistę w błąd podczas tego badania, marnujecie czas i jego i Wasz własny. Postarajcie się również nie zgadywać. Mówcie głośno za każdym razem, kiedy nie jesteście pewni – „zgaduję”, „domyślam się, że jest to 3”. To naprawdę ważne.

Po badaniu ostrości wzroku optometrysta dobierze kolejno dla każdego oka po kolei najpierw korekcję sferyczną, a następnie, jeśli będzie to konieczne, korekcję cylindryczną.

Ważne jest, żeby przed doborem korekcji wykonano Wam również pomiar rozstawu źrenic.

_32
To bardzo istotne wielkości, które mogą różnić się dla każdego z oczu.

Rozstaw źrenic to odległość pomiędzy środkami źrenic Waszych oczu.

Nazywa się ją PD (z angielskiego źrenica – pupil / pupillary distance) i mierzy w milimetrach za pomocą specjalnej linijki lub małego urządzenia – tak zwanego pupilometru.

Zwracajcie uwagę na sposób zapisania tej wartości na Waszej recepcie okularowej.
Specjaliści nie zdający sobie sprawy z konsekwencji takiego postępowania, często zapisują PD jako jedną wartość. Potem optyk dostaje zlecenie na wykonanie okularów z zapisanej recepty i co robi?
Nie ma wyjścia.
Dzieli tę wartość na pół. Często wprowadza to zmiany w korekcji okularowej i powoduje niechciany „efekt pryzmatyczny”.., zaczynają się bóle głowy, oczu, mdłości, ogólnie rzecz biorąc można naprawdę skrzywdzić pacjenta.
Dlatego pamiętajcie – PD powinno być zapisane osobno dla każdego z oczu. Zwłaszcza, jeśli mamy do czynienia z dużą wadą wzroku.

Dobór korekcji sferycznej wykonuje się na tablicach służących do badania ostrości wzroku.
W przypadku astygmatyzmu używa się tak zwanej „figury promienistej”, która przypomina zegar. Jeśli astygmatyzm ma dużą wartość, badanie można wykonać na samej tej figurze (optometrysta wprowadza przed oko soczewkę okularową, która „rozmazuje” obraz i wtedy pyta, czy któraś z linii jest wyraźniejsza od pozostałych, następnie dobiera korekcję tak, aby wszystkie linie były widziane jednakowo wyraźnie).

W przypadku mniejszych wartości astygmatyzmu (lub w sytuacji, gdy optometrysta chce doprecyzować wartość cylindra oraz oś) pojawia się tablica z czarnymi kropkami, przypominającymi solniczkę.

test astygmatyzm
I wtedy zaczyna się zabawa w pytania:
„w której pozycji widzi pan/pani lepiej – w pierwszej, czy w drugiej?”.
To właśnie to badanie przeważnie zajmuje najwięcej czasu… jeśli zostanie wykonane.

Z moich rozmów z wieloma osobami wynika jednak, że spora część z nich, pomimo występującego astygmatyzmu, nigdy nie przechodziła podobnego badania.
Tu zwracam się do czytelników – widzieliście kiedyś solniczkę? : )

Korekcja sferyczna potrzebna jest dla krótkowzroczności i dalekowzroczności, natomiast cylindryczna dla astygmatyzmu.

Recepta okularowa dla jednego oka wygląda schematycznie tak:

wartość sfery / wartość cylindra x oś astygmatyzmu.

Na przykład -2,5 / -1,0 x 45o 

Po uściśleniu korekcji powinno zostać przeprowadzone ponowne badanie ostrości wzroku, a do tego, jak napisałam powyżej, warto pospacerować „po okolicy” w oprawie próbnej z dopasowanymi do naszych oczu szkłami. Wtedy też jest czas na zgłaszanie ewentualnych niekomfortowych odczuć w nowych „okularach”.

Bóle głowy, oczu, zawroty, zapalenia spojówek, czy nawet mdłości to nie są objawy, które miną, kiedy oczy „przyzwyczają się do okularów”.
Dobrze dobrana korekcja sprawia, że czujesz się komfortowo i nie masz problemów z codziennym funkcjonowaniem.
Jedynie w przypadku zmian wartości lub osi cylindra (a także pierwszej w życiu korekcji astygmatyzmu) lub soczewek progresywnych może występować pewne uczucie dyskomfortu, o którym należy koniecznie porozmawiać ze specjalistą. Ten oceni, czy jest to dyskomfort, który minie po krótkim czasie, czy należy jednak zmienić wartość dobranej korekcji.
Pamiętajcie – podczas badania, rozmowa ze specjalistą jest bardzo istotna.

Widzenie stereoskopowe

Z czym się wiąże? Najprościej mówiąc: jest to widzenie obuoczne, dzięki któremu jesteśmy w stanie określić odległości pomiędzy obserwowanymi przedmiotami, umożliwia obserwowanie głębi obrazu oraz otaczającej nas przestrzeni.

Każde z oczu odbiera inny obraz, to nasz mózg łączy oba z nich w jedną całość.

Nie skupiajmy się jednak w tej chwili na samym mechanizmie widzenia stereoskopowego, bo to rozległy temat.

Badanie istniejących problemów z widzeniem obuocznym / stereoskopowym wykonuje się w dobranej korekcji (lub bez korekcji jeśli nie występuje wada refrakcji) na przykład za pomocą Testu MUCHY.

stereo-fly-test-4

Widzenie barw

Badanie widzenia barw również powinno być częścią dobrze przeprowadzonego badania optometrycznego.
Jeśli na wizyty kontrolne chodzimy stale do jednego specjalisty, nie trzeba go wykonywać za każdym razem. Dobrze jednak, jeśli badający ma historię naszej korekcji i stanu zdrowia oczu, dzięki czemu części badań nie musi wykonywać każdorazowo, a jedynie kontrolnie lub w razie nagłych sytuacji.
U dzieci można wykryć wrodzone wady spostrzegania barw, u dorosłych, którzy nie mieli takich problemów w dzieciństwie, mogą wystąpić nabyte nieprawidłowości tego widzenia.
Jest wiele testów do badania anomalii widzenia barwnego.

Jeden z najbardziej popularnych to pseudoizochromatyczne tablice Ishihary, które mam nadzieję, każdy z Was już w życiu miał okazję odczytywać.

IshiharaColourTestBooks
Test ma formę książeczki, która zawiera zestaw tablic, z których odczytuje się liczby lub cyfry. Na niektórych z nich znajdują się kręte linie. Każdy napis składa się z wielu gęsto ułożonych kolorowych kropek, które różnią się barwą i jasnością od tła, na którym się znajdują.
Osoby posiadające anomalie widzenia barwnego, mają trudności w odczytaniu konkretnych tablic, w zależności od rodzaju występujących anomalii.

Co ważne – testy te należy przeprowadzać przy świetle dziennym (naturalnym lub sztucznym, zbliżonym do światła naturalnego, pochodzącym ze specjalnie do tego przystosowanych lamp).

Testy widzenia obuocznego

Powinny być wykonywane przed badaniem widzenia stereoskopowego oraz widzenia barwnego.
Do testów na tym etapie należy między innymi test przesłaniania, nazywany przez specjalistów COVER TEST.

Można wykonać zarówno test jednostronnego jak i naprzemiennego zasłaniania.

Dzięki nim wykrywa się tropie i forie, czyli po prostu zezy (jawne lub ukryte).

Do tego badania wykorzystuje się przesłonkę oraz (w celu pomiaru wielkości zeza) tak zwane listwy pryzmatyczne.
listwy_pryzm_m

Test Amslera

To badanie powinno być wykonane zawsze wtedy, gdy pacjent zgłasza obniżenie ostrości wzroku lub zniekształcanie widzenia w centralnej części obrazu.

Amsler-Gitter_normal
Istnieje siedem tablic, którymi można wykonać Test Amslera.

Standardowa składa się z białej kratownicy na czarnym tle z punktem fiksacji (czyli punktem, na który powinien podczas badania patrzeć pacjent) pośrodku. Specjalista prosi pacjenta o patrzenie cały czas na punkt w środku kratownicy i zadaje pytania, dotyczące spostrzegania testu.

Jeśli występują anomalie widzenia, pacjent widzi różnego rodzaju zniekształcenia w sieci, dziury, plamy lub zamazany obraz. W takich przypadkach w celu uściślenia rodzaju problemów można zastosować pozostałe z tablic Testu Amslera.

Ciśnienie wewnątrzgałkowe

Nie każdy specjalista ma w gabinecie tonometr. Nie zawsze więc to badanie będzie możliwe do wykonania.

W salonach optycznych zwykle spotkać można na przykład tonometry bezdotykowe, badające ciśnienie za pomocą strumienia powietrza.

299541_10150304016858650_73677333649_8016974_754217515_n
Tam, gdzie badają okuliści dostępne są czasem tonometry aplanacyjne, czyli takie, które dotykają przedniej powierzchni rogówki (przy wcześniejszym znieczuleniu oka).

Prawidłowa wartość ciśnienia wewnątrzgałkowego nie powinna przekraczać wartości 21 mm Hg. Podwyższone ciśnienie może być sygnałem wskazującym na ryzyko wystąpienia lub występowanie jaskry.

Specjalista wykonać może także badanie refleksu rogówkowego, punktu bliskiego konwergencji oraz punktu bliskiego akomodacji.

O tych trzech krótkich i prostych badaniach napiszę w kolejnym tekście dotyczącym standardu badania optometrycznego.

Na koniec chciałabym raz jeszcze podkreślić, że powyższe badania to tylko część badań możliwych do wykonania w gabinecie.

W zależności od podejścia specjalisty do pacjenta, wyposażenia gabinetu oraz wykrycia ewentualnych nieprawidłowości w narządzie wzroku badanego, testów i pomiarów może być więcej lub mniej.

Wizyty kontrolne

Ważne aby pamiętać, że konieczne jest umawianie się na wizyty kontrolne. To najlepszy sposób, aby dbać o swój wzrok.
Pamiętajcie o tym, o czym pisałam na początku…
Warto wybrać się na badanie do optometrysty.
Wybór specjalisty należy do Was…
Jeśli jednak zauważycie coś niepokojącego w relacjach z badającym, lub nie będziecie się dobrze czuć w dobranej przez niego korekcji, wybierzcie się kontrolnie do innego specjalisty. Unikajcie również w miarę możliwości miejsc, w których pacjenci traktowani są hurtowo, a im więcej na godzinę, tym lepiej dla właścicieli salonu.

Zapraszam Was ponownie do obejrzenia filmu o optometrii i optometrystach.
Film zobaczycie, klikając w poniższe zdjęcie.
film

Soczewki kontaktowe – co warto wiedzieć? Część 3

Soczewki kontaktowe – co warto wiedzieć? Część 3

Mówiliśmy już nie raz o konieczności szczerej rozmowy pacjenta ze specjalistą.
Każde badanie wzroku powinno się rozpoczynać od szczegółowego wywiadu.
Dlaczego?
Dlatego, że soczewki kontaktowe użytkowane w nieprawidłowy sposób, mogą zrobić pacjentowi więcej złego niż dobrego.

W wywiadzie pacjenci potrafią przyznawać się do różnych rzeczy, które mogą się na pozór wydawać błahe, ale biorąc pod uwagę jednoczesne noszenie soczewek kontaktowych, błahe być przestają.

Drodzy Pacjenci…
nie denerwujcie się, kiedy specjalista pyta o Wasz zawód, wiek, hobby, a nawet o Waszą motywację do noszenia soczewek, o ogólny stan zdrowia lub o to, czy palicie papierosy. To wszystko naprawdę MA ZNACZENIE.

Dlaczego?
Dlatego, że na przykład:
– noszenie soczewek kontaktowych w środowisku o dużym zapyleniu lub przy obecności oparów / dymów jest niewskazane,

– podczas uprawiania sportów wodnych wymagane jest zachowanie szczególnej ostrożności związanej z higieną z powodu zwiększonego ryzyka infekcji,

– chociaż praktycznie właściwie nie istnieją granice wiekowe do stosowania soczewek kontaktowych, wiek jest istotny chociażby z powodu słabnącej z wiekiem akomodacji i prezbiopii – w takiej sytuacji specjalista musi wybrać rozwiązanie najkorzystniejsze dla pacjenta i jego oczu,

– motywacja i finanse wydawać by się mogło są kwestią bardzo osobistą i w sumie co specjalistę obchodzi jakie są nasze możliwości finansowe – nie chodzi oczywiście o pytanie o wysokość zarobków – chodzi o to, że specjalista zaproponuje soczewki najlepsze dla oczu pod względem zdrowotnym, a jednocześnie możliwie najkorzystniejsze dla naszej kieszeni,

– pytanie o to, czy palicie papierosy jest chyba jednym z najbardziej istotnych w gabinecie kontaktologicznym – badania kliniczne wskazały na zależność palenia tytoniu oraz zwiększonego ryzyka wystąpienia zakaźnych zapaleń rogówki – musicie być tego świadomi, a specjalista ma obowiązek Was o tym poinformować,

– stan zdrowia ogólnego ma istotne znaczenie ze względu na wpływ przyjmowanych leków – niektóre z nich mogą wywoływać suchość oczu oraz zmniejszenie tolerancji na soczewki kontaktowe.

 

To tylko przykłady, naprawdę wywiad ma podczas wizyty w celu doboru soczewek kontaktowych ogromne znaczenie – dla zdrowia Waszych oczu, nie dobrego samopoczucia specjalisty i wydłużenia czasu badania.

Badanie w lampie szczelinowej
Powinno być przeprowadzone ZAWSZE.

Nie tylko na pierwszej wizycie – wizycie z doborem soczewek – ale również na każdej kontroli, żeby mieć pewność, że z oczami nie dzieje się nic niepokojącego i na przykład nie pojawiają się żadne zmiany na powierzchni rogówki.

Przykładowa lampa szczelinowa wygląda tak:

new-5-step-led-slit-lamp
Nie musicie znać budowy lampy, nie chodzi o to, żebyście wchodząc do gabinetu znali rodzaje oświetleń, ilość powiększeń – techniki, jakie stosuje specjalista.
To jest już nasz obowiązek, żeby to umieć, wiedzieć i zbadać Was możliwie najbardziej dokładnie.

Podczas badania w lampie szczelinowej:
ocenia się stan przedniego odcinka oka (wykorzystując skale stopniujące),
[przykładem takiej skali jest np. skala Efrona:

gradingscales2 gradingscales11

o Panu Efronie możecie przeczytać TUTAJ. ]

ważny jest również stan i jakość filmu łzowego, czyli po prostu ilość i jakość łez produkowanych przez gruczoły łzowe,
specjalista ocenia również rogówkę, spojówkę oraz powieki (zarówno od zewnątrz, na brzegach jak i od wewnątrz po wywinięciu powieki).
Istotne jest także to, w jaki sposób pacjent mruga.
Możecie się zdziwić, ale mrugać też trzeba umieć! Niestety nie każdy z nas mrugając zamyka do końca powieki. Mruganie niektórych pacjentów przypomina opuszczanie kurtyny do połowy sceny.
Możliwe, że niektórzy z Was właśnie się uśmiechają, bo jak to możliwe, że można nie umieć mrugać?
Można. Naprawdę. W takiej sytuacji dolna część przedniej powierzchni oka narażona jest na podsychanie, co może prowadzić do poważnych konsekwencji oraz do nietolerancji soczewek kontaktowych.

Uwierzcie mi, że w gabinetach często zdarzają się pacjenci, których najpierw trzeba nauczyć prawidłowego zamykania oczu, a nie jest to takie proste, bo łatwo o tym zapomnieć i przestać się pilnować.

Mruganie
Swoją drogą… Pamiętacie jeszcze cykl krótkich porad? Jeśli nie, pora na powtórkę!

Wracając do tematu soczewek.

Do oceny przedniego odcinka oka, może specjaliście posłużyć barwnik.
Na przykład fluoresceina.
Fluoresceina barwi uszkodzone tkanki nabłonka. Dzięki temu zaobserwować można zmiany w integralności tkanek – rogówki i spojówki – ocenić ilość i jakość łez, sprawdzić, czy oczy nie podsychają, upewnić się, że nie występują żadne zmiany zapalne – zwłaszcza – brodawkowe zapalenie spojówek.
Badanie przeprowadza się przy oświetleniu kobaltowoniebieskim, a fluoresceina świeci w nim na zielono.

getoct_tearLab31
Badanie w lampie szczelinowej to zdecydowanie najważniejszy element praktyki kontaktologicznej.
Jak wspomniałam już wcześniej, powinno być przeprowadzane możliwie podczas każdej wizyty, zwłaszcza u osoby użytkującej soczewki kontaktowe lub planującej zakupić pierwszą ich parę.

Badanie to musi być badaniem pełnym i szczegółowym. Niezwykle istotne jest, aby specjalista potrafił wychwycić nawet drobne zmiany na powierzchni oka oraz odpowiednio zareagował, jeśli zauważy coś niepokojącego.

C.d.n. …

Soczewki kontaktowe – co warto wiedzieć? Część 2

Soczewki kontaktowe – co warto wiedzieć? Część 2

W części pierwszej pisałam o tym, że nie wolno dobierać sobie soczewek kontaktowych na własną rękę oraz o tym, jakie informacje powinniśmy przekazać  specjaliście podczas wywiadu przed badaniem.
Tak naprawdę zaczęłam trochę od tyłu, ponieważ zanim w ogóle trafisz na badanie z doborem soczewek kontaktowych, powinieneś przecież znać ich wady i zalety.
Inaczej w ogóle nie zjawisz się w gabinecie, prawda?

Zacznijmy więc od przyjemności – czyli od ZALET soczewek kontaktowych.

Jeden z głównych argumentów to na pewno komfort. Nie każdy lubi, kiedy o nos i o uszy opierają mu się okulary. Dobrze dopasowanych soczewek kontaktowych praktycznie nie widać i nie czuć.
Nie trzeba się zastanawiać, czy kolor oprawy pasuje do naszego stroju w danym dniu.
Nie ma problemu pod tytułem „Gdzie to ja położyłem/położyłam okulary??”.
Nie ma także sytuacji takich jak alergia na materiał, z którego wykonana jest oprawa.
Czy jednak tylko komfort ma znacznie?
Nie.
Również pole widzenia jest większe w soczewkach niż w okularach. Nic nam go nie ogranicza, nie widzimy oprawy okularowej „kątem oka”. Przy patrzeniu w różnych kierunkach nie pojawiają się zniekształcenia obrazu – co często ma miejsce w soczewkach okularowych, jeśli nie wybieramy zaawansowanych konstrukcji.

Jeśli mamy dużą różnowzroczność – czyli wielkość wady w jednym i w drugim oku znacząco się różni, soczewki kontaktowe są zdecydowanie bardziej komfortowe i nie powodują wrażenia pomniejszania lub powiększania oczu (w tym przypadku niesymetrycznego).

Soczewki okularowe wymagają uszlachetnień dodatkowymi powłokami, na przykład antyrefleksem, który niweluje odbicia od ich powierzchni – w soczewkach kontaktowych nie trzeba się o to martwić.
To samo dotyczy problemów związanych z pogodą – chyba każdy okularnik wie, co to znaczy wejść zimą do ciepłego pomieszczenia lub zapomnieć parasola w deszczowy dzień.
Zaawansowane konstrukcje soczewek okularowych pozwalają już na pozbycie się wyżej wymienionych komplikacji, natomiast w soczewkach kontaktowych nie trzeba się nimi w ogóle przejmować.

To, że używanie okularów podczas uprawiania sportów jest bardzo niewygodne, a często wręcz niemożliwe, jest dosyć oczywiste. Mniej oczywiste jest jednak to, że nie w każdym zawodzie można nosić okulary i wtedy jedynym rozwiązaniem stają się soczewki kontaktowe (chyba, że dany zawód w ogóle nie dopuszcza możliwości występowania wady wzroku).

Poza tym soczewki kontaktowe zapewniają poprawę ostrości widzenia w sytuacji, kiedy występuje nieregularność rogówki, na przykład przy stożku rogówki lub po urazie, przeszczepie, czy chirurgii refrakcyjnej. Znajdują także zastosowanie terapeutyczne i kosmetyczne.
soczewka kontaktowa
A wady? Czy soczewki mają wady?
Mają. Zwłaszcza jeśli użytkownik je ma. I mówię to całkiem poważnie.
Im więcej wad ma użytkownik, tym więcej wad będą miały soczewki. W niektórych przypadkach byłabym skłonna powiedzieć, że ktoś kto ma dużo wad w ogóle nie powinien ich nosić.
Dlaczego?

Dlatego, że jeśli ktoś jest leniwy, niesystematyczny, ignorujący zalecenia, to nawet najlepsze soczewki kontaktowe najwyższej klasy w pewnym momencie zaczną sprawiać problemy.

Trzeba wziąć pod uwagę, że w przypadku pierwszej aplikacji soczewek kontaktowych potrzebny jest czas na dopasowanie i adaptację. Pacjent musi mieć umiejętność manipulowania soczewkami – zakładania, zdejmowania, odpowiedniego dbania o nie…
Tego wszystkiego powinien nauczyć się w gabinecie – od swojego specjalisty.

Bardzo ważna uwaga – czas noszenia soczewek jest ograniczony!
(I na pewno krótszy niż czas noszenia jednej pary okularów)
Jakość soczewek pogarsza się wraz z czasem ich użytkowania oraz ich wiekiem.

Soczewki wymagają pielęgnacji, staranności i systematyczności.
ALE…
Mogą być jednak idealnym rozwiązaniem w przypadku występującej różnowzroczności, czy wysokiej krótkowzroczności, a także afakii.
Mogą pełnić funkcję:
– kosmetyczną – na przykład w przypadku bliznowaceń po urazach,
– opatrunkową po różnego rodzaju zabiegach chirurgicznych,
– a także terapeutyczną.

Dzisiejsze materiały, z których produkowane są soczewki kontaktowe oraz ich konstrukcja i jakość są na tak wysokim poziomie, że pacjent stosujący się do zaleceń specjalisty nie powinien odczuwać żadnego dyskomfortu. Należy jednak BEZWZGLĘDNIE pamiętać o przestrzeganiu zasad higieny i użytkowania i mieć na uwadze, że w dalszym ciągu jest to CIAŁO OBCE, które nakłada się bezpośrednio na bardzo delikatną i wrażliwą powierzchnię oka.

W części trzeciej przedstawię Wam schematycznie procedurę doboru soczewek kontaktowych. Jak powinno wyglądać prawidłowe badanie oraz wizyty kontrolne.

Komputerowe badanie wzroku

Komputerowe badanie wzroku

Trzy tygodnie temu, będąc w rodzinnym Świnoujściu, wybrałam się z Przyjaciółką odebrać zamówione u optyka okulary.
Dzień wcześniej, wieczorem, jak to ja…, zaczęłam ją wypytywać o to, kto ją badał, jak badał, jak widzi w obecnych okularach, a jak widziała w dobranej korekcji… Dowiedziałam się, że badanie było bardzo profesjonalne, bo w salonie są poważne urządzenia… Najpierw było komputerowe badanie wzroku, potem jeszcze „takim innym urządzeniem”, a na koniec czytanie z tablicy.
Poszłyśmy po okulary. „Poważne urządzenia” okazały się być tymi, o których myślałam, kiedy opowiadała o badaniu: autorefraktometr + pupilometr.
Od razu wyjaśnię Wam na szybko, czym jest pupilometr, bo o autorefraktometrze przeczytacie jeszcze poniżej.
_32
Pupilometr to nic innego, jak urządzenie do pomiaru rozstawu źrenic, tak zwanego PD, czyli pupillary distance
(pupil – z angielskiego źrenica, stąd też nazwa urządzenia).
Nie jest skomplikowane, pacjent ma za zadanie patrzeć na świecący punkt, a osoba wykonująca pomiar mierzy odległość refleksów, które widzi (patrząc przez urządzenie z drugiej strony) w oczach osoby badanej. Nie ma w tym badaniu żadnej wyższej filozofii, poza tym, że PD powinno się zapisywać dla każdego oka osobno i nie powinna to być wartość „od refleksu do refleksu, podzielić na dwa”, ponieważ twarz człowieka nie jest symetryczna i odległości jednego i drugiego oka nie muszą być sobie równe. Niestety często się zdarza, że osoby badające nie zapisują PD wcale lub właśnie zapisują tę wartość jako jedną wartość i twierdzą, że wystarczy ją podzielić na pół.

Wracając do historii z odbiorem okularów. W salonie była kolejka. Okazało się, że przed nami była kobieta, która właśnie miała mieć badanie wzroku… Stałam i zastanawiałam się, co będzie dalej..?
Co było dalej… to aż strach pisać…
Badanie autorefraktometrem, pomiar PD…
„Proszę usiąść, zakładamy oprawę próbną.”
Badanie wykonywał… optyk.
Trzeba było 'zanurkować’ w kasecie okulistycznej w poszukiwaniu „soczewki wyjściowej” – tak została nazwana.
Pani miała czytać z tablicy.
Tylko nurkując w kasecie nie zauważono, co robiła badana osoba – wykrzywiała głowę, nachylała się, przysuwała, próbowała przeczytać.
Kilka razy zostały wymienione szkiełka. Najgorzej było przy soczewce do korekcji astygmatyzmu. Soczewka cylindryczna została umieszczona w oprawie i przekręcana dookoła w poszukiwaniu najlepszej osi…
„Tak lepiej?
A może tak?
No to może tak?
A tak?
No dobrze… to jeszcze…. tak!”

„Wie pani co… nie jest dobrze, nie widzę… i już nie wiem, co jest lepiej…”
„To poproszę jeszcze obecne okulary, zmierzymy, co tam jest… [pomiary] O! A to dziwne… teraz wyszło nam mniej…”

[Ciekawe, co „wyszło”, skoro pani nie potrafiła przeczytać z tablicy w nowej korekcji…]

„No proszę! To wada mi się cofnęła!”
„To ja te osie zostawię pani tak, jak były w poprzednich okularach, tylko zmienimy wartości, bo wyszło mi inaczej. Przyzwyczai się pani.”
„No… dobrze, dobrze! Skoro wada się zmniejszyła!”

Wiecie, że zrobiło mi się duszno, gorąco i musiałam wyjść na świeże powietrze?
W takiej sytuacji nawet nie bardzo da się zwrócić uwagę, bo inni ludzie są w salonie i nie powinno się robić takich rzeczy…
Chociaż im częściej myślę o tamtej sytuacji, tym bardziej wydaje mi się, że mogłam poczekać aż zrobi się pusto i zapytać, dlaczego tak to wyglądało…

Opowiadam Wam tę historię z jednego podstawowego powodu – BADANIE KOMPUTEROWE bardzo często sprawia, że ludziom wydaje się, że trafili do profesjonalisty.

Przypomnij sobie, jak to badanie wygląda…

Siadasz przy urządzeniu.
Proszą, żeby patrzeć na obrazek, który wyświetla się gdzieś w środku.
Jednym okiem, drugim okiem.
Koniec. Badanie zrobione.
Profesjonalne badanie komputerowe?
badanie wzroku

AUTOREFRAKTOMETR – urządzenie, które może ułatwić i przyspieszyć specjaliście badanie wzroku pacjenta, jednak nie podaje ostatecznego, w 100% wiarygodnego wyniku. Błędy w badaniu autorefraktometrem wynikać mogą z naturalnej zdolności oka do akomodacji. Zmienia się ona z wiekiem i u starszych osób nie jest już tak dużym problemem, jak u dzieci i młodzieży. „Młode oczy” bardzo silnie akomodują, powodując błędne odczyty komputera – błędne wskazania wartości krótkowzroczności (która w rzeczywistości może być mniejsza) lub nadwzroczności (która w badaniu wychodzi zdecydowanie zaniżona w porównaniu do występującej).
U osób z astygmatyzmem, oś podana przez autorefraktometr może być oczywiście tą prawidłową, ale ZAWSZE trzeba ją sprawdzić w dokładnym badaniu na foropterze i powinna być dla specjalisty jedynie punktem odniesienia do wyznaczenia właściwej jej wartości.
Urządzenie może również wykonać pomiar krzywizny rogówki, czyli tak zwaną jej keratometrię, której wynik daje wstępne informacje o występowaniu ewentualnych schorzeń i zniekształceń rogówki (na przykład stożka rogówki). Keratometrię wykonuje się również podczas badań w celu doboru soczewek kontaktowych. Jest to jednak dłuższy temat, który opiszę Wam niedługo w osobnym tekście.

Komputerowe badanie wzroku, wykonywane za pomocą autorefraktometru, jest badaniem przesiewowym, a NIE OSTATECZNYM. Powinno być traktowane jako badanie „poglądowe” i nie powinno NIGDY zastępować pełnego specjalistycznego badania wzroku.
Nie wolno też robić okularów z takiego paragonu, który drukuje autorefraktometr po badaniu.
Obecne autorefraktometry to dosłownie kombajny z ogromną ilością możliwości pomiarowych, ale wynik badania wady refrakcji ZAWSZE musi być doprecyzowany przez PRAWIDŁOWE (nie takie, jak z opowieści na początku) badanie, które przeprowadzi wykwalifikowany specjalista.
Picture1
I naprawdę argument, że przy okazji, że za darmo, że szybko, bo przecież nigdy nie masz czasu… ten argument jest SŁABY.
Rozumiem, że życie w biegu skutkuje i jedzeniem w biegu, i wszystkim w biegu, i badaniem oczu w biegu, i za chwilę nawet spaniem w biegu, ale naprawdę Twoje oczy NIE ZASŁUGUJĄ na traktowanie ich metodą „w biegu”.

Pamiętaj, nawet, jeśli świetnie widzisz, postaraj się przynajmniej raz w roku wybrać do specjalisty i wykonać kontrolne badanie swojego wzroku. Nie dobieraj sobie okularów na własną rękę, idąc do salonu optycznego z „paragonem” z badania wykonanego pomiędzy zakupami spożywczymi i obuwniczymi. To są Twoje oczy. Ale same o siebie nie zadbają,

dlatego DBAJ O WZROK!

_______________________

zdjęcie z pupilometrem: ebay.com – How to Use a Pupilometer

#oczy #blogera

#oczy #blogera

Wczoraj zakończyła się IV edycja festiwalu See Bloggers, który od czterech już lat odbywa się w Gdyni. See Bloggers to spotkanie blogerów, vlogerów i innych twórców internetowych.

Nigdy wcześniej nie byłam na tego typu wydarzeniu (oczywiście pomijając Blogowigilię, która jest świąteczną imprezą o zupełnie innym charakterze).

Tak naprawdę zakładając Dbaj o wzrok, nie planowałam tworzenia bloga. Tak wyszło w ciągu kilku pierwszych miesięcy. Wynikało to z chęci pisania lżejszych treści, niż ogrom specjalistycznych tekstów, które można znaleźć w internecie.

13833229_1221194077913560_1199727305_o

W gabinecie podczas badania, też zawsze staram się do pacjentów mówić jak najprostszym językiem, bo tłumaczenie czegokolwiek nie ma sensu, kiedy druga osoba nie rozumie o czym mówimy.
Chodziło zatem o to, aby stworzyć w sieci miejsce, które będzie źródłem wiedzy, dla osób szukających odpowiedzi na swoje pytania na forach internetowych, na których można znaleźć wiele ciekawych informacji, tylko nie te właściwe.

Wiele osób (przynajmniej wśród moich znajomych) wzdryga się, słysząc określenie „blog” lub „bloger”. Przyznaję się oficjalnie, że do niedawna sama do tych osób należałam.
Moje podejście uległo drobnym zmianom podczas Blogowigilii. Zaczęłam się przekonywać, że blogiem można dotrzeć do większej ilości odbiorców.
See Bloggers postawiło w mojej głowie „kropkę nad i”. Teraz wiem, że warto.
Blog to praca na pełny etat. Poza pracą zawodową.

Dzisiaj Blog Forum Gdańsk ogłosiło wyniki rejestracji i niestety Dbaj o wzrok nie zostało w tym roku zaproszone na wydarzenie. A szkoda. Może to dlatego, że zabrakło nam dosłownie 2-3 tygodni na zmianę wyglądu strony (bo uwierzcie, będzie piękna!), a może powody były inne. Tego nie wiem.

Choć wbrew pozorom blogerzy, to chyba najlepsza grupa odbiorców dla tematyki mojej strony.

Dlaczego tak myślę?
Motywem przewodnim każdego spotkania blogerów jest… #
Hashtagi są wszędzie i w każdych ilościach. Oznacza się imprezę, oznacza się stoiska sponsorów i wystawców, zdjęcia z warsztatów np. kulinarnych, z wykładów ze specjalistami.
Koniec końców wystarczy spojrzeć na zdjęcia słuchaczy, wykonane podczas jakiegokolwiek wystąpienia.
90% osób trzyma w ręku smartfona – czyta, robi zdjęcie, przegląda dodane już hashtagi, komentuje, udostępnia itd.

13621605_1207427782623523_1567763390_o
Oczy blogera w ogóle nie mają lekkiego życia. Przecież blogowanie polega właśnie na tym, żeby pisać teksty i żyć w kontakcie z ludźmi poprzez social media. To wszystko odbywa się za pośrednictwem urządzeń elektronicznych, emitujących szkodliwe dla oczu i całego organizmu światło niebieskie. Poza tym oczy są wiecznie w stanie napiętej akomodacji, do pracy wzrokowej w bliży. A dodatkowo – jak wiecie – podczas takiego skupienia na czytanym, czy pisanym tekście, przestajemy wystarczająco często mrugać i nasze oczy wysychają. W konsekwencji pojawia się uczucie zmęczenia, piasku pod powiekami, zaczerwienienie itp.

Wracając do See Bloggers. Początek był dla mnie trudny. Jestem osobą i gadatliwą i towarzyską, ale nie umiałam się odnaleźć wśród ludzi, którzy już się dobrze znają i przebywają w grupkach to tu, to tam. Przy samym wejściu, w kolejce do rejestracji poznałam Kasię Włusek (Mamy sprawy), więc 40 minut oczekiwania minęło bardzo sympatycznie.
Nieswojo czułam się do pierwszych warsztatów kulinarnych, które niestety były opóźnione i z tego powodu nie byłam w stanie pojawić się na kolejnych, na które również się zapisałam. Warsztaty kulinarne z Netto prowadził Tomek Jakubiak, człowiek któremu uśmiech nie schodzi z twarzy. Przygotowywaliśmy dania rybne, więc nie pojadłam sobie, ze względu na moją alergię pokarmową… Trzeba mieć pecha, żeby pochodzić z nad morza i mieszkać nad morzem, a nie móc jeść ryb. Takie życie.

IMG_20160723_152129

Moimi dwoma bohaterami tego weekendu zostali Wojtek Wawrzak (Prakreacja) i Artur Jabłoński.
Wojtek miał warsztat z prawa dla blogerów i wykład dotyczący siły blogów eksperckich, natomiast Artur mówił o narzędziach do blogowania. Oboje sprawili, że po ostatnim drobnym spadku motywacji, odzyskałam chęć do pisania i nabrałam więcej dystansu.

IMG_20160724_121424
IMG_20160724_161337
Nie mówiłam Wam, ale faktycznie miałam taki problem i to całkiem niedawno. Miałam wrażenie, że nie ma sensu pisać Dbaj o wzrok, że najlepiej w ogóle zmienić branżę, „rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady”. Miałam wrażenie też, że nikt nie interesuje się tym, co piszę, więc automatycznie nie miałam weny do pisania.

13820380_1221194101246891_1715515772_n
Po tym weekendzie doszłam do wniosku, że moje życiowe motto „Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą”, gdzieś mi się po drodze zgubiło i poszło na spacer beze mnie.
Miałam przyjemność porozmawiać chwilę z Kasią Ogórek (Twoje DIY), która przekonała mnie, że cierpliwość jest kluczem do sukcesu.

Dlatego od dzisiaj walczę dalej. O nasze oczy.
Cierpliwie i pracowicie do celu – żeby każdy Polak mógł kiedyś powiedzieć –
„Dbam o wzrok – Bo moje oczy są najważniejsze!”