Prawidłowe Badanie Optometryczne

Odświeżam dzisiaj temat poruszany już dawno temu na blogu, dotyczący standardu badania optometrycznego.
Z dwóch tekstów zrobiłam jeden, do którego dopiszę jeszcze kolejną część (jedną lub więcej). Treść jest ważna, dlatego myślę, że warto co jakiś czas o niej przypominać.

JAK powinno wyglądać prawidłowe BADANIE WZROKU.

article-2052783-0E83114000000578-984_468x328
Standard badania optometrycznego (schemat w podpunktach) znajduje się na stronie www.ptoo.pl/standard-badania

„Czynności wykonane w badaniu optometrycznym mają dostarczyć wystarczającej wiedzy o procesie widzenia pacjenta, by podjąć właściwe decyzje co do zalecanych pomocy optycznych, ćwiczeń wzrokowych czy profilaktyki narządu wzroku.”

Badanie powinno składać się z kilku podstawowych etapów. Specjalista zobowiązany jest do określenia:
-stanu zdrowia pacjenta, zwracając uwagę zwłaszcza na układ wzrokowy,
-stanu refrakcji,
-stanu akomodacji,
-stanu widzenia obuocznego.

Nie chcę się skupiać na specjalistycznym precyzowaniu poszczególnych czynności, ponieważ jest to tekst dla pacjentów, a nie dla specjalistów. Mamy swoje specjalistycznie napisane książki, a ja postaram się tu opowiedzieć wszystko jak najprościej to możliwe.

Standard badania optometrycznego dotyczy, jak sama nazwa wskazuje, badania wzroku wykonywanego przez optometrystę.

Niestety w wielu salonach, czy placówkach, „badania optometrycznego” nie wykonuje optometrysta, bo dane miejsce po prostu nie zatrudnia takiego specjalisty.

Potem pacjenci opowiadają:
„Wykonano mi badanie optometryczne, miało być takie super bo ta optometria taka super i ci optometryści tacy wykwalifikowani i co… i dalej mam źle dobrane okulary.”

Nie dajcie się na to nabrać.
Badanie optometryczne wykonuje OPTOMETRYSTA.

Zawód optometrysty nie jest niestety jeszcze w Polsce zawodem regulowanym. Jednak optometrystą może nazywać się jedynie osoba, która ukończyła studia z zakresu optometrii.
Jednym ze sposobów na zweryfikowanie umiejętności i wykształcenia specjalisty jest poproszenie o Numer Optometrysty, który posiada już dzisiaj wielu z nas.
Listę optometrystów z przyznanym NO możecie sprawdzić na stronie Polskiego Towarzystwa Optometrii i Optyki.

Optometrystą NIE JEST osoba, która skończyła weekendowy “kurs refrakcji”.
Jeśli zauważycie jakiekolwiek nieścisłości, a specjalista nie będzie potrafił lub chciał udzielić Wam informacji dotyczącej swojego wykształcenia, warto zastanowić się nad zmianą miejsca badania wzroku.

Pełne prawidłowe badanie optometryczne zajmuje minimum pół godziny.

Przypomnijcie sobie swoją ostatnią wizytę u specjalisty (optometrysty/okulisty/gdziekolwiek byliście).

Od czego się zaczęła?
A od czego powinno zacząć się prawidłowe badanie optometryczne?

To jak z budową domu – od fundamentów.
Fundamenty w tym przypadku to oczywiście dane osobowe, ale dalej również wymagania wzrokowe pacjenta.

Jeśli optometrysta pyta Was o wykonywany zawód, Wasze hobby, pracę, czy prowadzenie samochodu lub inne tego typu rzeczy, NIE traktujcie go jak wścibskiego człowieka, który po prostu lubi sobie dużo pogadać, zamiast „wziąć się do roboty” bo w końcu przyszliście się zbadać, a nie poplotkować o swoim życiu prywatnym.

Wszystkie informacje, dotyczące codziennych czynności jakie wykonujecie, są niezbędne do wstępnego określenia potrzeb wzrokowych oraz ewentualnych powodów występowania różnego rodzaju problemów i dyskomfortu widzenia.

Jeśli jesteście stałym pacjentem i pojawiacie się na badaniu wzroku regularnie, to prawdopodobnie Wasz specjalista prowadzi historię Waszej korekcji. Jeśli jednak przychodzicie pierwszy raz, to powinno zostać zadane pytanie o poprzednie okulary/ soczewki/ historię korekcji Waszych oczu.

Optometrysta powinien znać się nie tylko na wykonaniu samego badania, ale również na wstępnym diagnozowaniu chorób układu wzrokowego. Powinien wiedzieć jakie konsekwencje dla wzroku niosą za sobą choroby ogólne, czy przyjmowane leki.

Mówcie o wszystkich dolegliwościach. Zwłaszcza tych związanych bezpośrednio ze wzrokiem. Nie tylko o tym, że widzicie zamazany obraz albo, że zdarza się, że coś się Wam dwoi.
Jeśli bolą Was oczy, czy głowa lub niepokoi Was jeszcze coś innego, na przykład zauważyliście, że zmieniło Wam się pole widzenia, albo zdarza się, że patrząc na przedmioty, zaczyna się Wam krzywić obraz – mówcie. To wszystko jest naprawdę ważne.

Po tym również poznacie dobrego specjalistę, jeśli nie będzie Was ignorował, a będzie słuchał, notował i dopytywał – to znaczy, że zależy mu na postawieniu odpowiedniej WSTĘPNEJ diagnozy.

Po wszystkich rozmowach i opowieściach przychodzi moment, kiedy zaczyna się badanie.
Często zanim specjalista posadzi Was na fotelu, zbada Wasze oczy za pomocą autorefraktometru (o którym pisałam w tekście o komputerowym badaniu wzroku).
Mam nadzieję, że pamiętacie, że powinno to być wyłącznie badanie poglądowe, służące do dalszego sprecyzowania istniejącej wady, a nie do wypisania recepty na okulary!

Badanie wzroku specjalista może wykonać za pomocą foroptera lub kasety ze szkłami próbnymi, które wkłada się w oprawę próbną.
Może również na początku użyć foroptera, a po skończonym badaniu nałożyć pacjentowi oprawę próbną z dobraną korekcją i pozwolić przejść się po gabinecie (czy nawet gdzieś dalej, salon, schody itd.), żeby sprawdzić, czy wszystko jest w porządku.
Taki szybki test dobranej korekcji w oprawie próbnej jest szczególnie ważny, gdy mamy do czynienia z astygmatyzmem lub innymi bardziej skomplikowanymi problemami wzrokowymi.

badanie wzroku oprawa próbna

Specjalista powinien zbadać ostrość wzroku pacjenta przy patrzeniu w dal (zachowując odpowiednią odległość badania) bez korekcji oraz w ostatnio używanej korekcji. To samo w przypadku ostrości wzroku do widzenia z bliska.
Służą ku temu tablice tak zwanych optotypów, czyli literek, cyferek, obrazków, pierścieni itp.

tablica snellena optotypy

Tu mała uwaga – podczas badania każdego oka z osobna, możecie widzieć gorzej, niż w przypadku badania i odczytywania tablic obuocznie.
Najlepiej, jeśli tablice te są wyświetlane, a specjalista może zmieniać je w trakcie wykonywania badania. Niestety nie każdy gabinet posiada sprzęt do wyświetlania optotypów co skutkuje tym, że pacjenci próbują oszukiwać i uczą się na pamięć tego, co jest na wiszącej na drzwiach, czy na ścianie tablicy.

I pamiętajcie proszę – „oszukując” podczas badania wzroku robicie krzywdę wyłącznie sobie.

(Mała dygresja w temacie oszukiwania – uwielbiam ten kabaret i polecam serdecznie Michael McIntyre)

To nie konkurs na odgadywanie znaczków, ani kalambury. Nie dostaniecie nagrody za zero pomyłek. Wręcz przeciwnie. Wprowadzając specjalistę w błąd podczas tego badania, marnujecie czas i jego i Wasz własny. Postarajcie się również nie zgadywać. Mówcie głośno za każdym razem, kiedy nie jesteście pewni – „zgaduję”, „domyślam się, że jest to 3”. To naprawdę ważne.

Po badaniu ostrości wzroku optometrysta dobierze kolejno dla każdego oka po kolei najpierw korekcję sferyczną, a następnie, jeśli będzie to konieczne, korekcję cylindryczną.

Ważne jest, żeby przed doborem korekcji wykonano Wam również pomiar rozstawu źrenic.

_32
To bardzo istotne wielkości, które mogą różnić się dla każdego z oczu.

Rozstaw źrenic to odległość pomiędzy środkami źrenic Waszych oczu.

Nazywa się ją PD (z angielskiego źrenica – pupil / pupillary distance) i mierzy w milimetrach za pomocą specjalnej linijki lub małego urządzenia – tak zwanego pupilometru.

Zwracajcie uwagę na sposób zapisania tej wartości na Waszej recepcie okularowej.
Specjaliści nie zdający sobie sprawy z konsekwencji takiego postępowania, często zapisują PD jako jedną wartość. Potem optyk dostaje zlecenie na wykonanie okularów z zapisanej recepty i co robi?
Nie ma wyjścia.
Dzieli tę wartość na pół. Często wprowadza to zmiany w korekcji okularowej i powoduje niechciany „efekt pryzmatyczny”.., zaczynają się bóle głowy, oczu, mdłości, ogólnie rzecz biorąc można naprawdę skrzywdzić pacjenta.
Dlatego pamiętajcie – PD powinno być zapisane osobno dla każdego z oczu. Zwłaszcza, jeśli mamy do czynienia z dużą wadą wzroku.

Dobór korekcji sferycznej wykonuje się na tablicach służących do badania ostrości wzroku.
W przypadku astygmatyzmu używa się tak zwanej „figury promienistej”, która przypomina zegar. Jeśli astygmatyzm ma dużą wartość, badanie można wykonać na samej tej figurze (optometrysta wprowadza przed oko soczewkę okularową, która „rozmazuje” obraz i wtedy pyta, czy któraś z linii jest wyraźniejsza od pozostałych, następnie dobiera korekcję tak, aby wszystkie linie były widziane jednakowo wyraźnie).

W przypadku mniejszych wartości astygmatyzmu (lub w sytuacji, gdy optometrysta chce doprecyzować wartość cylindra oraz oś) pojawia się tablica z czarnymi kropkami, przypominającymi solniczkę.

test astygmatyzm
I wtedy zaczyna się zabawa w pytania:
„w której pozycji widzi pan/pani lepiej – w pierwszej, czy w drugiej?”.
To właśnie to badanie przeważnie zajmuje najwięcej czasu… jeśli zostanie wykonane.

Z moich rozmów z wieloma osobami wynika jednak, że spora część z nich, pomimo występującego astygmatyzmu, nigdy nie przechodziła podobnego badania.
Tu zwracam się do czytelników – widzieliście kiedyś solniczkę? : )

Korekcja sferyczna potrzebna jest dla krótkowzroczności i dalekowzroczności, natomiast cylindryczna dla astygmatyzmu.

Recepta okularowa dla jednego oka wygląda schematycznie tak:

wartość sfery / wartość cylindra x oś astygmatyzmu.

Na przykład -2,5 / -1,0 x 45

Po uściśleniu korekcji powinno zostać przeprowadzone ponowne badanie ostrości wzroku, a do tego, jak napisałam powyżej, warto pospacerować „po okolicy” w oprawie próbnej z dopasowanymi do naszych oczu szkłami. Wtedy też jest czas na zgłaszanie ewentualnych niekomfortowych odczuć w nowych „okularach”.

Bóle głowy, oczu, zawroty, zapalenia spojówek, czy nawet mdłości to nie są objawy, które miną, kiedy oczy „przyzwyczają się do okularów”.
Dobrze dobrana korekcja sprawia, że czujesz się komfortowo i nie masz problemów z codziennym funkcjonowaniem.
Jedynie w przypadku zmian wartości lub osi cylindra (a także pierwszej w życiu korekcji astygmatyzmu) lub soczewek progresywnych może występować pewne uczucie dyskomfortu, o którym należy koniecznie porozmawiać ze specjalistą. Ten oceni, czy jest to dyskomfort, który minie po krótkim czasie, czy należy jednak zmienić wartość dobranej korekcji.
Pamiętajcie – podczas badania, rozmowa ze specjalistą jest bardzo istotna.

Widzenie stereoskopowe

Z czym się wiąże? Najprościej mówiąc: jest to widzenie obuoczne, dzięki któremu jesteśmy w stanie określić odległości pomiędzy obserwowanymi przedmiotami, umożliwia obserwowanie głębi obrazu oraz otaczającej nas przestrzeni.

Każde z oczu odbiera inny obraz, to nasz mózg łączy oba z nich w jedną całość.

Nie skupiajmy się jednak w tej chwili na samym mechanizmie widzenia stereoskopowego, bo to rozległy temat.

Badanie istniejących problemów z widzeniem obuocznym / stereoskopowym wykonuje się w dobranej korekcji (lub bez korekcji jeśli nie występuje wada refrakcji) na przykład za pomocą Testu MUCHY.

stereo-fly-test-4

Widzenie barw

Badanie widzenia barw również powinno być częścią dobrze przeprowadzonego badania optometrycznego.
Jeśli na wizyty kontrolne chodzimy stale do jednego specjalisty, nie trzeba go wykonywać za każdym razem. Dobrze jednak, jeśli badający ma historię naszej korekcji i stanu zdrowia oczu, dzięki czemu części badań nie musi wykonywać każdorazowo, a jedynie kontrolnie lub w razie nagłych sytuacji.
U dzieci można wykryć wrodzone wady spostrzegania barw, u dorosłych, którzy nie mieli takich problemów w dzieciństwie, mogą wystąpić nabyte nieprawidłowości tego widzenia.
Jest wiele testów do badania anomalii widzenia barwnego.

Jeden z najbardziej popularnych to pseudoizochromatyczne tablice Ishihary, które mam nadzieję, każdy z Was już w życiu miał okazję odczytywać.

IshiharaColourTestBooks
Test ma formę książeczki, która zawiera zestaw tablic, z których odczytuje się liczby lub cyfry. Na niektórych z nich znajdują się kręte linie. Każdy napis składa się z wielu gęsto ułożonych kolorowych kropek, które różnią się barwą i jasnością od tła, na którym się znajdują.
Osoby posiadające anomalie widzenia barwnego, mają trudności w odczytaniu konkretnych tablic, w zależności od rodzaju występujących anomalii.

Co ważne – testy te należy przeprowadzać przy świetle dziennym (naturalnym lub sztucznym, zbliżonym do światła naturalnego, pochodzącym ze specjalnie do tego przystosowanych lamp).

Testy widzenia obuocznego

Powinny być wykonywane przed badaniem widzenia stereoskopowego oraz widzenia barwnego.
Do testów na tym etapie należy między innymi test przesłaniania, nazywany przez specjalistów COVER TEST.

Można wykonać zarówno test jednostronnego jak i naprzemiennego zasłaniania.

Dzięki nim wykrywa się tropie i forie, czyli po prostu zezy (jawne lub ukryte).

Do tego badania wykorzystuje się przesłonkę oraz (w celu pomiaru wielkości zeza) tak zwane listwy pryzmatyczne.
listwy_pryzm_m

Test Amslera

To badanie powinno być wykonane zawsze wtedy, gdy pacjent zgłasza obniżenie ostrości wzroku lub zniekształcanie widzenia w centralnej części obrazu.

Amsler-Gitter_normal
Istnieje siedem tablic, którymi można wykonać Test Amslera.

Standardowa składa się z białej kratownicy na czarnym tle z punktem fiksacji (czyli punktem, na który powinien podczas badania patrzeć pacjent) pośrodku. Specjalista prosi pacjenta o patrzenie cały czas na punkt w środku kratownicy i zadaje pytania, dotyczące spostrzegania testu.

Jeśli występują anomalie widzenia, pacjent widzi różnego rodzaju zniekształcenia w sieci, dziury, plamy lub zamazany obraz. W takich przypadkach w celu uściślenia rodzaju problemów można zastosować pozostałe z tablic Testu Amslera.

Ciśnienie wewnątrzgałkowe

Nie każdy specjalista ma w gabinecie tonometr. Nie zawsze więc to badanie będzie możliwe do wykonania.

W salonach optycznych zwykle spotkać można na przykład tonometry bezdotykowe, badające ciśnienie za pomocą strumienia powietrza.

299541_10150304016858650_73677333649_8016974_754217515_n
Tam, gdzie badają okuliści dostępne są czasem tonometry aplanacyjne, czyli takie, które dotykają przedniej powierzchni rogówki (przy wcześniejszym znieczuleniu oka).

Prawidłowa wartość ciśnienia wewnątrzgałkowego nie powinna przekraczać wartości 21 mm Hg. Podwyższone ciśnienie może być sygnałem wskazującym na ryzyko wystąpienia lub występowanie jaskry.

Specjalista wykonać może także badanie refleksu rogówkowego, punktu bliskiego konwergencji oraz punktu bliskiego akomodacji.

O tych trzech krótkich i prostych badaniach napiszę w kolejnym tekście dotyczącym standardu badania optometrycznego.

Na koniec chciałabym raz jeszcze podkreślić, że powyższe badania to tylko część badań możliwych do wykonania w gabinecie.

W zależności od podejścia specjalisty do pacjenta, wyposażenia gabinetu oraz wykrycia ewentualnych nieprawidłowości w narządzie wzroku badanego, testów i pomiarów może być więcej lub mniej.

Wizyty kontrolne

Ważne aby pamiętać, że konieczne jest umawianie się na wizyty kontrolne. To najlepszy sposób, aby dbać o swój wzrok.
Pamiętajcie o tym, o czym pisałam na początku…
Warto wybrać się na badanie do optometrysty.
Wybór specjalisty należy do Was…
Jeśli jednak zauważycie coś niepokojącego w relacjach z badającym, lub nie będziecie się dobrze czuć w dobranej przez niego korekcji, wybierzcie się kontrolnie do innego specjalisty. Unikajcie również w miarę możliwości miejsc, w których pacjenci traktowani są hurtowo, a im więcej na godzinę, tym lepiej dla właścicieli salonu.

Zapraszam Was ponownie do obejrzenia filmu o optometrii i optometrystach.
Film zobaczycie, klikając w poniższe zdjęcie.
film


Soczewki kontaktowe – co warto wiedzieć? Część 3

Mówiliśmy już nie raz o konieczności szczerej rozmowy pacjenta ze specjalistą.
Każde badanie wzroku powinno się rozpoczynać od szczegółowego wywiadu.
Dlaczego?
Dlatego, że soczewki kontaktowe użytkowane w nieprawidłowy sposób, mogą zrobić pacjentowi więcej złego niż dobrego.

W wywiadzie pacjenci potrafią przyznawać się do różnych rzeczy, które mogą się na pozór wydawać błahe, ale biorąc pod uwagę jednoczesne noszenie soczewek kontaktowych, błahe być przestają.

Drodzy Pacjenci…
nie denerwujcie się, kiedy specjalista pyta o Wasz zawód, wiek, hobby, a nawet o Waszą motywację do noszenia soczewek, o ogólny stan zdrowia lub o to, czy palicie papierosy. To wszystko naprawdę MA ZNACZENIE.

Dlaczego?
Dlatego, że na przykład:
– noszenie soczewek kontaktowych w środowisku o dużym zapyleniu lub przy obecności oparów / dymów jest niewskazane,

– podczas uprawiania sportów wodnych wymagane jest zachowanie szczególnej ostrożności związanej z higieną z powodu zwiększonego ryzyka infekcji,

– chociaż praktycznie właściwie nie istnieją granice wiekowe do stosowania soczewek kontaktowych, wiek jest istotny chociażby z powodu słabnącej z wiekiem akomodacji i prezbiopii – w takiej sytuacji specjalista musi wybrać rozwiązanie najkorzystniejsze dla pacjenta i jego oczu,

– motywacja i finanse wydawać by się mogło są kwestią bardzo osobistą i w sumie co specjalistę obchodzi jakie są nasze możliwości finansowe – nie chodzi oczywiście o pytanie o wysokość zarobków – chodzi o to, że specjalista zaproponuje soczewki najlepsze dla oczu pod względem zdrowotnym, a jednocześnie możliwie najkorzystniejsze dla naszej kieszeni,

– pytanie o to, czy palicie papierosy jest chyba jednym z najbardziej istotnych w gabinecie kontaktologicznym – badania kliniczne wskazały na zależność palenia tytoniu oraz zwiększonego ryzyka wystąpienia zakaźnych zapaleń rogówki – musicie być tego świadomi, a specjalista ma obowiązek Was o tym poinformować,

– stan zdrowia ogólnego ma istotne znaczenie ze względu na wpływ przyjmowanych leków – niektóre z nich mogą wywoływać suchość oczu oraz zmniejszenie tolerancji na soczewki kontaktowe.

 

To tylko przykłady, naprawdę wywiad ma podczas wizyty w celu doboru soczewek kontaktowych ogromne znaczenie – dla zdrowia Waszych oczu, nie dobrego samopoczucia specjalisty i wydłużenia czasu badania.

Badanie w lampie szczelinowej
Powinno być przeprowadzone ZAWSZE.

Nie tylko na pierwszej wizycie – wizycie z doborem soczewek – ale również na każdej kontroli, żeby mieć pewność, że z oczami nie dzieje się nic niepokojącego i na przykład nie pojawiają się żadne zmiany na powierzchni rogówki.

Przykładowa lampa szczelinowa wygląda tak:

new-5-step-led-slit-lamp
Nie musicie znać budowy lampy, nie chodzi o to, żebyście wchodząc do gabinetu znali rodzaje oświetleń, ilość powiększeń – techniki, jakie stosuje specjalista.
To jest już nasz obowiązek, żeby to umieć, wiedzieć i zbadać Was możliwie najbardziej dokładnie.

Podczas badania w lampie szczelinowej:
ocenia się stan przedniego odcinka oka (wykorzystując skale stopniujące),
[przykładem takiej skali jest np. skala Efrona:

gradingscales2 gradingscales11

o Panu Efronie możecie przeczytać TUTAJ. ]

ważny jest również stan i jakość filmu łzowego, czyli po prostu ilość i jakość łez produkowanych przez gruczoły łzowe,
specjalista ocenia również rogówkę, spojówkę oraz powieki (zarówno od zewnątrz, na brzegach jak i od wewnątrz po wywinięciu powieki).
Istotne jest także to, w jaki sposób pacjent mruga.
Możecie się zdziwić, ale mrugać też trzeba umieć! Niestety nie każdy z nas mrugając zamyka do końca powieki. Mruganie niektórych pacjentów przypomina opuszczanie kurtyny do połowy sceny.
Możliwe, że niektórzy z Was właśnie się uśmiechają, bo jak to możliwe, że można nie umieć mrugać?
Można. Naprawdę. W takiej sytuacji dolna część przedniej powierzchni oka narażona jest na podsychanie, co może prowadzić do poważnych konsekwencji oraz do nietolerancji soczewek kontaktowych.

Uwierzcie mi, że w gabinetach często zdarzają się pacjenci, których najpierw trzeba nauczyć prawidłowego zamykania oczu, a nie jest to takie proste, bo łatwo o tym zapomnieć i przestać się pilnować.

Mruganie
Swoją drogą… Pamiętacie jeszcze cykl krótkich porad? Jeśli nie, pora na powtórkę!

Wracając do tematu soczewek.

Do oceny przedniego odcinka oka, może specjaliście posłużyć barwnik.
Na przykład fluoresceina.
Fluoresceina barwi uszkodzone tkanki nabłonka. Dzięki temu zaobserwować można zmiany w integralności tkanek – rogówki i spojówki – ocenić ilość i jakość łez, sprawdzić, czy oczy nie podsychają, upewnić się, że nie występują żadne zmiany zapalne – zwłaszcza – brodawkowe zapalenie spojówek.
Badanie przeprowadza się przy oświetleniu kobaltowoniebieskim, a fluoresceina świeci w nim na zielono.

getoct_tearLab31
Badanie w lampie szczelinowej to zdecydowanie najważniejszy element praktyki kontaktologicznej.
Jak wspomniałam już wcześniej, powinno być przeprowadzane możliwie podczas każdej wizyty, zwłaszcza u osoby użytkującej soczewki kontaktowe lub planującej zakupić pierwszą ich parę.

Badanie to musi być badaniem pełnym i szczegółowym. Niezwykle istotne jest, aby specjalista potrafił wychwycić nawet drobne zmiany na powierzchni oka oraz odpowiednio zareagował, jeśli zauważy coś niepokojącego.

C.d.n. …


Soczewki kontaktowe – co warto wiedzieć? Część 2

części pierwszej pisałam o tym, że nie wolno dobierać sobie soczewek kontaktowych na własną rękę oraz o tym, jakie informacje powinniśmy przekazać  specjaliście podczas wywiadu przed badaniem.
Tak naprawdę zaczęłam trochę od tyłu, ponieważ zanim w ogóle trafisz na badanie z doborem soczewek kontaktowych, powinieneś przecież znać ich wady i zalety.
Inaczej w ogóle nie zjawisz się w gabinecie, prawda?

Zacznijmy więc od przyjemności – czyli od ZALET soczewek kontaktowych.

Jeden z głównych argumentów to na pewno komfort. Nie każdy lubi, kiedy o nos i o uszy opierają mu się okulary. Dobrze dopasowanych soczewek kontaktowych praktycznie nie widać i nie czuć.
Nie trzeba się zastanawiać, czy kolor oprawy pasuje do naszego stroju w danym dniu.
Nie ma problemu pod tytułem „Gdzie to ja położyłem/położyłam okulary??”.
Nie ma także sytuacji takich jak alergia na materiał, z którego wykonana jest oprawa.
Czy jednak tylko komfort ma znacznie?
Nie.
Również pole widzenia jest większe w soczewkach niż w okularach. Nic nam go nie ogranicza, nie widzimy oprawy okularowej „kątem oka”. Przy patrzeniu w różnych kierunkach nie pojawiają się zniekształcenia obrazu – co często ma miejsce w soczewkach okularowych, jeśli nie wybieramy zaawansowanych konstrukcji.

Jeśli mamy dużą różnowzroczność – czyli wielkość wady w jednym i w drugim oku znacząco się różni, soczewki kontaktowe są zdecydowanie bardziej komfortowe i nie powodują wrażenia pomniejszania lub powiększania oczu (w tym przypadku niesymetrycznego).

Soczewki okularowe wymagają uszlachetnień dodatkowymi powłokami, na przykład antyrefleksem, który niweluje odbicia od ich powierzchni – w soczewkach kontaktowych nie trzeba się o to martwić.
To samo dotyczy problemów związanych z pogodą – chyba każdy okularnik wie, co to znaczy wejść zimą do ciepłego pomieszczenia lub zapomnieć parasola w deszczowy dzień.
Zaawansowane konstrukcje soczewek okularowych pozwalają już na pozbycie się wyżej wymienionych komplikacji, natomiast w soczewkach kontaktowych nie trzeba się nimi w ogóle przejmować.

To, że używanie okularów podczas uprawiania sportów jest bardzo niewygodne, a często wręcz niemożliwe, jest dosyć oczywiste. Mniej oczywiste jest jednak to, że nie w każdym zawodzie można nosić okulary i wtedy jedynym rozwiązaniem stają się soczewki kontaktowe (chyba, że dany zawód w ogóle nie dopuszcza możliwości występowania wady wzroku).

Poza tym soczewki kontaktowe zapewniają poprawę ostrości widzenia w sytuacji, kiedy występuje nieregularność rogówki, na przykład przy stożku rogówki lub po urazie, przeszczepie, czy chirurgii refrakcyjnej. Znajdują także zastosowanie terapeutyczne i kosmetyczne.
soczewka kontaktowa
A wady? Czy soczewki mają wady?
Mają. Zwłaszcza jeśli użytkownik je ma. I mówię to całkiem poważnie.
Im więcej wad ma użytkownik, tym więcej wad będą miały soczewki. W niektórych przypadkach byłabym skłonna powiedzieć, że ktoś kto ma dużo wad w ogóle nie powinien ich nosić.
Dlaczego?

Dlatego, że jeśli ktoś jest leniwy, niesystematyczny, ignorujący zalecenia, to nawet najlepsze soczewki kontaktowe najwyższej klasy w pewnym momencie zaczną sprawiać problemy.

Trzeba wziąć pod uwagę, że w przypadku pierwszej aplikacji soczewek kontaktowych potrzebny jest czas na dopasowanie i adaptację. Pacjent musi mieć umiejętność manipulowania soczewkami – zakładania, zdejmowania, odpowiedniego dbania o nie…
Tego wszystkiego powinien nauczyć się w gabinecie – od swojego specjalisty.

Bardzo ważna uwaga – czas noszenia soczewek jest ograniczony!
(I na pewno krótszy niż czas noszenia jednej pary okularów)
Jakość soczewek pogarsza się wraz z czasem ich użytkowania oraz ich wiekiem.

Soczewki wymagają pielęgnacji, staranności i systematyczności.
ALE…
Mogą być jednak idealnym rozwiązaniem w przypadku występującej różnowzroczności, czy wysokiej krótkowzroczności, a także afakii.
Mogą pełnić funkcję:
– kosmetyczną – na przykład w przypadku bliznowaceń po urazach,
– opatrunkową po różnego rodzaju zabiegach chirurgicznych,
– a także terapeutyczną.

Dzisiejsze materiały, z których produkowane są soczewki kontaktowe oraz ich konstrukcja i jakość są na tak wysokim poziomie, że pacjent stosujący się do zaleceń specjalisty nie powinien odczuwać żadnego dyskomfortu. Należy jednak BEZWZGLĘDNIE pamiętać o przestrzeganiu zasad higieny i użytkowania i mieć na uwadze, że w dalszym ciągu jest to CIAŁO OBCE, które nakłada się bezpośrednio na bardzo delikatną i wrażliwą powierzchnię oka.

W części trzeciej przedstawię Wam schematycznie procedurę doboru soczewek kontaktowych. Jak powinno wyglądać prawidłowe badanie oraz wizyty kontrolne.


Komputerowe badanie wzroku

Trzy tygodnie temu, będąc w rodzinnym Świnoujściu, wybrałam się z Przyjaciółką odebrać zamówione u optyka okulary.
Dzień wcześniej, wieczorem, jak to ja…, zaczęłam ją wypytywać o to, kto ją badał, jak badał, jak widzi w obecnych okularach, a jak widziała w dobranej korekcji… Dowiedziałam się, że badanie było bardzo profesjonalne, bo w salonie są poważne urządzenia… Najpierw było komputerowe badanie wzroku, potem jeszcze “takim innym urządzeniem”, a na koniec czytanie z tablicy.
Poszłyśmy po okulary. “Poważne urządzenia” okazały się być tymi, o których myślałam, kiedy opowiadała o badaniu: autorefraktometr + pupilometr.
Od razu wyjaśnię Wam na szybko, czym jest pupilometr, bo o autorefraktometrze przeczytacie jeszcze poniżej.
_32
Pupilometr to nic innego, jak urządzenie do pomiaru rozstawu źrenic, tak zwanego PD, czyli pupillary distance
(pupil – z angielskiego źrenica, stąd też nazwa urządzenia).
Nie jest skomplikowane, pacjent ma za zadanie patrzeć na świecący punkt, a osoba wykonująca pomiar mierzy odległość refleksów, które widzi (patrząc przez urządzenie z drugiej strony) w oczach osoby badanej. Nie ma w tym badaniu żadnej wyższej filozofii, poza tym, że PD powinno się zapisywać dla każdego oka osobno i nie powinna to być wartość “od refleksu do refleksu, podzielić na dwa”, ponieważ twarz człowieka nie jest symetryczna i odległości jednego i drugiego oka nie muszą być sobie równe. Niestety często się zdarza, że osoby badające nie zapisują PD wcale lub właśnie zapisują tę wartość jako jedną wartość i twierdzą, że wystarczy ją podzielić na pół.

Wracając do historii z odbiorem okularów. W salonie była kolejka. Okazało się, że przed nami była kobieta, która właśnie miała mieć badanie wzroku… Stałam i zastanawiałam się, co będzie dalej..?
Co było dalej… to aż strach pisać…
Badanie autorefraktometrem, pomiar PD…
“Proszę usiąść, zakładamy oprawę próbną.”
Badanie wykonywał… optyk.
Trzeba było ‘zanurkować’ w kasecie okulistycznej w poszukiwaniu “soczewki wyjściowej” – tak została nazwana.
Pani miała czytać z tablicy.
Tylko nurkując w kasecie nie zauważono, co robiła badana osoba – wykrzywiała głowę, nachylała się, przysuwała, próbowała przeczytać.
Kilka razy zostały wymienione szkiełka. Najgorzej było przy soczewce do korekcji astygmatyzmu. Soczewka cylindryczna została umieszczona w oprawie i przekręcana dookoła w poszukiwaniu najlepszej osi…
“Tak lepiej?
A może tak?
No to może tak?
A tak?
No dobrze… to jeszcze…. tak!”

“Wie pani co… nie jest dobrze, nie widzę… i już nie wiem, co jest lepiej…”
“To poproszę jeszcze obecne okulary, zmierzymy, co tam jest… [pomiary] O! A to dziwne… teraz wyszło nam mniej…”

[Ciekawe, co “wyszło”, skoro pani nie potrafiła przeczytać z tablicy w nowej korekcji…]

“No proszę! To wada mi się cofnęła!”
“To ja te osie zostawię pani tak, jak były w poprzednich okularach, tylko zmienimy wartości, bo wyszło mi inaczej. Przyzwyczai się pani.”
“No… dobrze, dobrze! Skoro wada się zmniejszyła!”

Wiecie, że zrobiło mi się duszno, gorąco i musiałam wyjść na świeże powietrze?
W takiej sytuacji nawet nie bardzo da się zwrócić uwagę, bo inni ludzie są w salonie i nie powinno się robić takich rzeczy…
Chociaż im częściej myślę o tamtej sytuacji, tym bardziej wydaje mi się, że mogłam poczekać aż zrobi się pusto i zapytać, dlaczego tak to wyglądało…

Opowiadam Wam tę historię z jednego podstawowego powodu – BADANIE KOMPUTEROWE bardzo często sprawia, że ludziom wydaje się, że trafili do profesjonalisty.

Przypomnij sobie, jak to badanie wygląda…

Siadasz przy urządzeniu.
Proszą, żeby patrzeć na obrazek, który wyświetla się gdzieś w środku.
Jednym okiem, drugim okiem.
Koniec. Badanie zrobione.
Profesjonalne badanie komputerowe?
badanie wzroku

AUTOREFRAKTOMETR – urządzenie, które może ułatwić i przyspieszyć specjaliście badanie wzroku pacjenta, jednak nie podaje ostatecznego, w 100% wiarygodnego wyniku. Błędy w badaniu autorefraktometrem wynikać mogą z naturalnej zdolności oka do akomodacji. Zmienia się ona z wiekiem i u starszych osób nie jest już tak dużym problemem, jak u dzieci i młodzieży. „Młode oczy” bardzo silnie akomodują, powodując błędne odczyty komputera – błędne wskazania wartości krótkowzroczności (która w rzeczywistości może być mniejsza) lub nadwzroczności (która w badaniu wychodzi zdecydowanie zaniżona w porównaniu do występującej).
U osób z astygmatyzmem, oś podana przez autorefraktometr może być oczywiście tą prawidłową, ale ZAWSZE trzeba ją sprawdzić w dokładnym badaniu na foropterze i powinna być dla specjalisty jedynie punktem odniesienia do wyznaczenia właściwej jej wartości.
Urządzenie może również wykonać pomiar krzywizny rogówki, czyli tak zwaną jej keratometrię, której wynik daje wstępne informacje o występowaniu ewentualnych schorzeń i zniekształceń rogówki (na przykład stożka rogówki). Keratometrię wykonuje się również podczas badań w celu doboru soczewek kontaktowych. Jest to jednak dłuższy temat, który opiszę Wam niedługo w osobnym tekście.

Komputerowe badanie wzroku, wykonywane za pomocą autorefraktometru, jest badaniem przesiewowym, a NIE OSTATECZNYM. Powinno być traktowane jako badanie „poglądowe” i nie powinno NIGDY zastępować pełnego specjalistycznego badania wzroku.
Nie wolno też robić okularów z takiego paragonu, który drukuje autorefraktometr po badaniu.
Obecne autorefraktometry to dosłownie kombajny z ogromną ilością możliwości pomiarowych, ale wynik badania wady refrakcji ZAWSZE musi być doprecyzowany przez PRAWIDŁOWE (nie takie, jak z opowieści na początku) badanie, które przeprowadzi wykwalifikowany specjalista.
Picture1
I naprawdę argument, że przy okazji, że za darmo, że szybko, bo przecież nigdy nie masz czasu… ten argument jest SŁABY.
Rozumiem, że życie w biegu skutkuje i jedzeniem w biegu, i wszystkim w biegu, i badaniem oczu w biegu, i za chwilę nawet spaniem w biegu, ale naprawdę Twoje oczy NIE ZASŁUGUJĄ na traktowanie ich metodą „w biegu”.

Pamiętaj, nawet, jeśli świetnie widzisz, postaraj się przynajmniej raz w roku wybrać do specjalisty i wykonać kontrolne badanie swojego wzroku. Nie dobieraj sobie okularów na własną rękę, idąc do salonu optycznego z „paragonem” z badania wykonanego pomiędzy zakupami spożywczymi i obuwniczymi. To są Twoje oczy. Ale same o siebie nie zadbają,

dlatego DBAJ O WZROK!

_______________________

zdjęcie z pupilometrem: ebay.com – How to Use a Pupilometer


#oczy #blogera

Wczoraj zakończyła się IV edycja festiwalu See Bloggers, który od czterech już lat odbywa się w Gdyni. See Bloggers to spotkanie blogerów, vlogerów i innych twórców internetowych.

Nigdy wcześniej nie byłam na tego typu wydarzeniu (oczywiście pomijając Blogowigilię, która jest świąteczną imprezą o zupełnie innym charakterze).

Tak naprawdę zakładając Dbaj o wzrok, nie planowałam tworzenia bloga. Tak wyszło w ciągu kilku pierwszych miesięcy. Wynikało to z chęci pisania lżejszych treści, niż ogrom specjalistycznych tekstów, które można znaleźć w internecie.

13833229_1221194077913560_1199727305_o

W gabinecie podczas badania, też zawsze staram się do pacjentów mówić jak najprostszym językiem, bo tłumaczenie czegokolwiek nie ma sensu, kiedy druga osoba nie rozumie o czym mówimy.
Chodziło zatem o to, aby stworzyć w sieci miejsce, które będzie źródłem wiedzy, dla osób szukających odpowiedzi na swoje pytania na forach internetowych, na których można znaleźć wiele ciekawych informacji, tylko nie te właściwe.

Wiele osób (przynajmniej wśród moich znajomych) wzdryga się, słysząc określenie „blog” lub „bloger”. Przyznaję się oficjalnie, że do niedawna sama do tych osób należałam.
Moje podejście uległo drobnym zmianom podczas Blogowigilii. Zaczęłam się przekonywać, że blogiem można dotrzeć do większej ilości odbiorców.
See Bloggers postawiło w mojej głowie „kropkę nad i”. Teraz wiem, że warto.
Blog to praca na pełny etat. Poza pracą zawodową.

Dzisiaj Blog Forum Gdańsk ogłosiło wyniki rejestracji i niestety Dbaj o wzrok nie zostało w tym roku zaproszone na wydarzenie. A szkoda. Może to dlatego, że zabrakło nam dosłownie 2-3 tygodni na zmianę wyglądu strony (bo uwierzcie, będzie piękna!), a może powody były inne. Tego nie wiem.

Choć wbrew pozorom blogerzy, to chyba najlepsza grupa odbiorców dla tematyki mojej strony.

Dlaczego tak myślę?
Motywem przewodnim każdego spotkania blogerów jest… #
Hashtagi są wszędzie i w każdych ilościach. Oznacza się imprezę, oznacza się stoiska sponsorów i wystawców, zdjęcia z warsztatów np. kulinarnych, z wykładów ze specjalistami.
Koniec końców wystarczy spojrzeć na zdjęcia słuchaczy, wykonane podczas jakiegokolwiek wystąpienia.
90% osób trzyma w ręku smartfona – czyta, robi zdjęcie, przegląda dodane już hashtagi, komentuje, udostępnia itd.

13621605_1207427782623523_1567763390_o
Oczy blogera w ogóle nie mają lekkiego życia. Przecież blogowanie polega właśnie na tym, żeby pisać teksty i żyć w kontakcie z ludźmi poprzez social media. To wszystko odbywa się za pośrednictwem urządzeń elektronicznych, emitujących szkodliwe dla oczu i całego organizmu światło niebieskie. Poza tym oczy są wiecznie w stanie napiętej akomodacji, do pracy wzrokowej w bliży. A dodatkowo – jak wiecie – podczas takiego skupienia na czytanym, czy pisanym tekście, przestajemy wystarczająco często mrugać i nasze oczy wysychają. W konsekwencji pojawia się uczucie zmęczenia, piasku pod powiekami, zaczerwienienie itp.

Wracając do See Bloggers. Początek był dla mnie trudny. Jestem osobą i gadatliwą i towarzyską, ale nie umiałam się odnaleźć wśród ludzi, którzy już się dobrze znają i przebywają w grupkach to tu, to tam. Przy samym wejściu, w kolejce do rejestracji poznałam Kasię Włusek (Mamy sprawy), więc 40 minut oczekiwania minęło bardzo sympatycznie.
Nieswojo czułam się do pierwszych warsztatów kulinarnych, które niestety były opóźnione i z tego powodu nie byłam w stanie pojawić się na kolejnych, na które również się zapisałam. Warsztaty kulinarne z Netto prowadził Tomek Jakubiak, człowiek któremu uśmiech nie schodzi z twarzy. Przygotowywaliśmy dania rybne, więc nie pojadłam sobie, ze względu na moją alergię pokarmową… Trzeba mieć pecha, żeby pochodzić z nad morza i mieszkać nad morzem, a nie móc jeść ryb. Takie życie.

IMG_20160723_152129

Moimi dwoma bohaterami tego weekendu zostali Wojtek Wawrzak (Prakreacja) i Artur Jabłoński.
Wojtek miał warsztat z prawa dla blogerów i wykład dotyczący siły blogów eksperckich, natomiast Artur mówił o narzędziach do blogowania. Oboje sprawili, że po ostatnim drobnym spadku motywacji, odzyskałam chęć do pisania i nabrałam więcej dystansu.

IMG_20160724_121424
IMG_20160724_161337
Nie mówiłam Wam, ale faktycznie miałam taki problem i to całkiem niedawno. Miałam wrażenie, że nie ma sensu pisać Dbaj o wzrok, że najlepiej w ogóle zmienić branżę, „rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady”. Miałam wrażenie też, że nikt nie interesuje się tym, co piszę, więc automatycznie nie miałam weny do pisania.

13820380_1221194101246891_1715515772_n
Po tym weekendzie doszłam do wniosku, że moje życiowe motto „Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą”, gdzieś mi się po drodze zgubiło i poszło na spacer beze mnie.
Miałam przyjemność porozmawiać chwilę z Kasią Ogórek (Twoje DIY), która przekonała mnie, że cierpliwość jest kluczem do sukcesu.

Dlatego od dzisiaj walczę dalej. O nasze oczy.
Cierpliwie i pracowicie do celu – żeby każdy Polak mógł kiedyś powiedzieć –
„Dbam o wzrok – Bo moje oczy są najważniejsze!”

 

 

 

 

 


Optyk płakał jak dobierał… z przymrużeniem oka!

Przeglądając internet, znalazłam na anglojęzycznym blogu, „listę z podpunktami” dotyczącymi pracy optyków i tego, z czym na co dzień spotykają się w swoich salonach.
Tekst wydał mi się życiowy i zabawny, więc postanowiłam go udostępnić u siebie w WOLNYM tłumaczeniu na język polski.

Drodzy pacjenci oraz klienci salonów optycznych – gorąco apeluję o poczucie humoru.
Tekst jest napisany wyłącznie w humorystycznym tonie, nie ma na celu naśmiewania się z czyjejś niewiedzy.
Nie użyłam też form grzecznościowych Pan/Pani, choć w rzeczywistości rozmowy w salonie oczywiście wyglądają inaczej.
Poza tym wydaje mi się, że poniższa lista to raczej myśli, niż głośne wypowiedzi, ale jak jest w praktyce, sami wiecie :)

Funny muzzle of gray cat in sunglasses
1. „Aktualna recepta” to ta, która jest aktualna, nie ta, która jest „aktualna” na nosie od 10 lat i „widzisz w niej nie najgorzej”.

2. Nie, nie ponoszę odpowiedzialności za uszkodzenie twoich okularów, kiedy chcesz, żebym je dopasował lub wyregulował. Po pierwsze, ostrzegałem, nie znam ich pochodzenia. Po drugie wyglądają jakby przeżyły siedmiu prezydentów, a czyszczone były, kiedy stanowisko przejmował ten pierwszy.

3. Nie ma soczewek nie do zarysowania. Nie ma. Koniec tematu.
Ah! “odporność na zarysowania” to zupełnie inna bajka.

4. Źle czyścisz swoje okulary. I nie, nie obchodzi mnie jak mięciutki jest twój sweter. I tak rysuje twoje soczewki. Mogę cię nauczyć jak to robić poprawnie. Proszę, zwróć uwagę, kiedy pokazuję jak to robić.

5. Nie. Nie mogę zmierzyć rozstawu twoich źrenic, jeśli nie kupujesz okularów u mnie. Nie zamierzam być oskarżany, kiedy twoje okulary zostaną źle wykonane, po zamówieniu ich przez internet i użytkowaniu przez twoją czteroosobową rodzinę. Po prostu nie.

6. Okulary progresywne to nie to samo co okulary dwuogniskowe. Nie są niebezpieczne. Ani agresywne. Opinia wujka brata kuzyna twojego przyjaciela mnie nie interesuje. Po prostu je wypróbuj.

7. Twoje okulary nie są krzywe. Tak, sprawdziłem. Nie machaj brwiami. Co z tego, że nie układają się równo, kiedy leżą na stole. Stół nie nosi Twoich okularów. Twoja twarz jest niesymetryczna, więc to, co na niej leży też musi.

8. Masz receptę okularową na korekcję do bliży i do dali, ale chcesz tylko jedną parę okularów? Musisz zatem wybrać soczewki dwuogniskowe lub progresywne. Nie ma trzeciej opcji. Tak jestem pewny. Nie, nie pójdę sprawdzić.

9. Tak. W salonie XXX zrobią ci okulary w godzinę. Zapłacisz też za nie 2-3 razy tyle ile u mnie.

10. Masz taką wadę wzroku, że w wybranej oprawie poskutkuje to bardzo spłaszczoną soczewką. Jednocześnie chcesz, żeby okulary były idealnie wyprofilowane i pięknie układały się na twarzy. Nie ma szans. Nie jestem czarodziejem.

Vintage  thinking Pop Art Man with thought  bubble.Party invitation. Man from comics. Gentleman club. think, thought, idea, thoughts,gigolo, look, pop art background, tuxedo,brunette man, dandy

11. Nie. Nie możesz spać w swoich soczewkach kontaktowych przez 30 dni. Nie, twój specjalista tak nie powiedział. Prawdopodobnie powiedział ci, że w tych soczewkach można uciąć sobie drzemkę, lub spać okazjonalnie. Nie słuchałeś i dlatego masz teraz infekcję.

12. Ah! Nosiłeś swoje dwutygodniowe soczewki przez trzy miesiące za każdym razem od 20 lat i nigdy nie miałeś żadnych infekcji? Opowiedz mi jeszcze o tym, jak wczoraj wybrałeś szczęśliwe cyfry w lotto.

13. Tak, potrzebujesz dodatkowej pary okularów do swoich soczewek kontaktowych. Chyba że uważasz, że na wypad statkiem wycieczkowym też wybrałbyś się, gdyby nie przewidziano tam dla ciebie kamizelki ani łodzi ratunkowej. Twoje argumenty nie mają sensu.

14. Tak, wszyscy tu nosimy okulary. Pracujemy tu dlatego, że nosimy okulary. Przecież to działa tak samo, jak kiedy zaczynasz pracę w Starbucksie, bo interesujesz się historią sztuki.
The dog hipster. Cute puppy vector. Dog clothing. Pedigree dog. Greeting card with a dog. Bichon Frise. Lapdog. A dog in a hat and a cup of coffee. Coffee.

15. Nie, nie mogę spisać wartości z twoich szkieł w obecnych okularach i zrobić z tego nowych okularów. To zły pomysł. Tak jestem pewny.

16. Twoja wada wzroku to nie 0,1. To tak samo jakbym zapytał cię o adres zamieszkania, a ty powiedziałbyś “20 minut stąd”. To tak nie działa. Nie. Na pewno.

 

 

 

 


Oryginalny tekst:  “20 Things Only Opticians Have To Explain”
The Glasses Girl


Konferencja Optometria 2016

W dniach 22-24 kwietnia we Wrocławiu, odbyła się Konferencja Optometria 2016, organizowana przez Polskie Towarzystwo Optometrii i Optyki oraz Polskie Stowarzyszenie Soczewek Kontaktowych.

Głównymi tematami konferencji były:

– terapia widzenia,

– optometria kliniczna,

– optometria pediatryczna,

– soczewki kontaktowe,

– nowoczesne rozwiązania optyczne.

Konferencja trwała trzy dni, wzięło w niej udział 360 uczestników.

Z zakresu terapii widzenia odbyło się wiele ciekawych wykładów, począwszy od samych podstaw prowadzenia terapii, które ubogacone były również warsztatami i ćwiczeniami, do tematyki obejmującej zaburzenia występujące w przypadku zezów porażennych. Poprowadzony został wykład mówiący o metodach pomiaru forii oraz inny dotyczący diagnostyki i terapii akomodacji wraz z ćwiczeniami.

Wykład oraz warsztaty z zaburzeń i terapii akomodacji poprowadził mgr Paweł Nawrot – sama brałam udział w tych zajęciach i uważam, że miały ogromną wartość.
Bardzo często do gabinetu trafiają pacjenci, którzy mają problemy z nieprawidłowo działającą akomodacją, nawet nie zdając sobie sprawy dlaczego odczuwają różnego rodzaju dyskomfort podczas pracy wzrokowej i codziennych czynności. Najciekawszy efekt mojego udziału w tych zajęciach był taki, że sama jestem przykładem człowieka z tak zwanym „spazmem akomodacji” i po warsztatach mogłam opracować kilka ćwiczeń sama dla siebie.

Tematyka wykładów z optometrii klinicznej dotyczyła między innymi zaćmy – zarówno procedur kwalifikujących do zabiegu jej usunięcia, samego jej rozpoznania, skierowania na zabieg, jak i opieki nad pacjentem przed i po zabiegu.

Odbyły się wykłady dotyczące możliwej suplementacji w zespole suchego oka, które przedstawiały rolę kwasów tłuszczowych OMEGA 3 i OMEGA 6 stosowanych w jego leczeniu oraz wykład odnośnie stożka rogówki wraz z metodami jego korekcji lub ewentualnymi możliwościami postępowania w przypadku jego wystąpienia.
Omówiono także sposoby wykonywania badania pola widzenia, warunki w jakich badanie powinno być przeprowadzane oraz najczęściej popełniane podczas pomiaru błędy.

Zostały zorganizowane warsztaty dotyczące badania oczu pacjenta w lampie szczelinowej. Rozdzielono je na badania przedniego oraz tylnego odcinka oka.

Poruszono również temat zwyrodnienia plamki AMD – istotny ze względu na to, że ilość osób chorujących wzrasta, a bardzo często pacjenci nie są świadomi istoty profilaktyki badań wzroku.
Wykłady z optometrii pediatrycznej dotyczyły:

-badania wzroku za pomocą skiaskopu,

-skiaskopii statycznej,

-prawnych aspektów badania dzieci,

-korekcji wad wzroku w okresie przedszkolnym i wczesnoszkolnym,

-rozwoju układu wzrokowego i ostrości wzroku u dziecka,

-diagnostyki niemowląt i małych dzieci,

-roli rodzica w procesie rehabilitacji i leczenia dzieci,

-istoty rozmowy z małym pacjentem w gabinecie.

Kolejną tematyką konferencji były soczewki kontaktowe.
Przedstawiciele firm proponujących różne rodzaje soczewek omawiali między innymi zastosowanie ortokeratologii u pacjentów krótkowzrocznych oraz podstawy teorii i praktyki aplikacji twardych soczewek kontaktowych.  Podczas warsztatów omówiono podstawy aplikacji miękkich indywidualizowanych soczewek kontaktowych.

Zaprezentowano także możliwości korekcji za pomocą soczewek skleralnych oraz hybrydowych. Poruszony został również temat postępowania w problematycznych sytuacjach, przy dyskomforcie oraz powikłaniach po użytkowaniu miękkich soczewek kontaktowych.

Ostatnia grupa wykładów dotyczyła nowoczesnych rozwiązań optycznych. Wykłady przedstawiły tematykę  z różnego rodzaju rozwiązań  soczewek okularowych z technologią FreeForm, soczewek  z wysokimi addycjami do bliży lub z górnymi segmentami do dali. Odbył się też warsztat z doboru pomocy dla słabowidzących.

Na koniec konferencji poprowadzono wykład na temat pomiarów forii przy nowoczesnych rozwiązaniach optycznych. Kończąc tematykę nowoczesności w optometrii,  opowiedziano w dyskusji  o problemach jakie występują w heteroforiach i heterotropiach w połączeniu z okularami wieloogniskowymi.

Podczas Konferencji Optometria 2016 miały równolegle miejsce wykłady głównych sponsorów. Sponsorami złotymi konferencji były firmy Alcon, CooperVision, Johnson&Johnson oraz Valeant Bausch&Lomb. Srebrnym sponsorem konferencji została firma Hoya.

Odbyła się także wystawa, w której udział wzięły firmy: Aqua-Lens, ATS, Eschenbach, Hecht, Lacridea, Optopol, Optometria.pl, Ophtalmica Nowakowski, Optotech Medical, Poland Optical, Rodenstock oraz Swiss Lens i Ursapharm.

Jak widzicie zakres tematów był dosyć rozległy i bardzo wartościowy. Konferencja skierowana była głównie do optometrystów, ale udział w niej wzięli również okuliści, ortoptyści, optycy oraz studenci.

Warto brać udział w takich wydarzeniach. To kilka dni ogromnej dawki wiedzy, która z pewnością poprawia jakość badania pacjenta w gabinecie. Warto pamiętać, że dobry specjalista to taki, który nieustannie się dokształca.

Pacjenci powinni zwracać uwagę na to, do jakiego specjalisty są skierowani i umówieni na badanie. W czasach, kiedy wiele informacji można znaleźć w internecie, warto szukać i dowiadywać się zawczasu, w czyich rękach nasze oczy będą naprawdę bezpieczne i kto odpowiednio o nie zadba.
To był naprawdę owocny weekend.


Badanie wzroku z rozszerzeniem źrenic, czyli o tym, że „warto się rozszerzać”

Na razie nie robię żadnych statystyk, może kiedyś zacznę.
Być może najlepszym dla mnie rozwiązaniem byłaby jednak jakaś terapia u psychologa. Taka terapia, która nauczyłaby mnie nie przeżywać cudzych problemów i braku odpowiedzialności. Chociaż zdaje mi się, że to niemożliwe.

Niezmiennie wszystkim pacjentom, podczas wywiadu przed badaniem, zadaję pytanie:
-Kiedy był pan/ była pani po raz ostatni na badaniu wzroku?
Tu zwykle doprecyzowuję i pytam jeszcze o rozróżnienie, kiedy odbyło się badanie z doborem okularów, a kiedy takie z rozszerzeniem źrenic i sprawdzeniem stanu dna oka.

Naprawdę rozumiem, że w dzisiejszych czasach wszyscy mamy problem z czasem wolnym, że może nawet wszystko jest oparte na ograniczonym zaufaniu do lekarzy, bo często słyszę, że „każdy specjalista mówi co innego”. Dzięki temu pacjent odpuszcza, co wcale nie jest dziwne (przynajmniej według mnie).
Rozumiem, że są kolejki do lekarzy, że w dodatku do okulisty trzeba teraz mieć skierowanie…
Postaram się Was jednak przekonać, że warto.
„Warto się rozszerzać”.
11870905_1022585664441070_1398480940353491556_nJest grupa pacjentów, którzy regularnie zmieniają okulary i przy tej okazji wykonują kontrolne badanie wady refrakcji. Zwykle mówią wtedy – „badam wzrok systematycznie, wszystko jest w porządku”.
Ale z drugiej strony – czy to wystarczy?
Bo kiedy kontynuuję temat i pytam o to całe badanie dna oka, są zdziwieni, że nikt im nie zasugerował wykonania takiego badania.

Faktem jest, że jeśli pacjent nie zgłasza żadnych niepokojących objawów podczas procedury doboru okularów, jeśli nie ma problemów z ich doborem i jeśli nic nie wskazuje na jakieś problemy ze wzrokiem, być może faktycznie nie ma pilnej potrzeby wykonywania badania dna oka.

BYĆ MOŻE.
Uważam jednak, że badanie dna oka powinno być częściej polecane przez specjalistów.
Powinno się je wykonywać minimum co dwa lata, a w przypadkach podwyższonego ryzyka wystąpienia takich chorób jak np. jaskra, nawet raz w roku i częściej – według zaleceń lekarza.

Pytanie o to, jak dawno wykonywane było badanie dna oka powinno padać zawsze w wywiadzie, bo tylko wtedy jesteśmy w stanie ocenić, czy należy o nim przypomnieć pacjentowi, czy wystarczy mu pogratulować systematyczności.

Wiecie jakie są najczęstsze odpowiedzi wśród moich pacjentów?
Mało kto odpowiada, że badanie było wykonane w ciągu ostatnich dwóch lat.
W większości jest to czas od 5 lat do NAWET 15…
Odpowiedź „nigdy” pojawia się tak często, że łapię się za głowę z niedowierzaniem, że jest to w ogóle możliwe.

Zdaję sobie jednak sprawę z tego, jak wygląda rzeczywistość.
Ja również (do czasu studiów) nie miałam bladego pojęcia o profilaktyce i badaniach oczu.

Raz kiedyś okulista w Świnoujściu dobrał mi jakieś okulary, które kiedy zmierzyłam po latach, postawiły mi włosy na rękach na baczność i wywołały solidną reakcję nerwową. W każdym razie od tamtej chwili, od tych felernych okularów (których i tak koniec końców nie nosiłam, bo źle w nich widziałam i pamiętam doskonale jak bardzo mnie denerwowały) nie byłam u okulisty do czasu, aż rozpoczęły nam się na studiach zajęcia z okulistyki…

Żeby nie pisać tylko o moich przemyśleniach na ten temat, mam dla Was film. Krótki i treściwy. W języku angielskim, ale jego sedno opisałam po polsku poniżej, więc można sobie najpierw przeczytać opis, a następnie obejrzeć film. Animacja przedstawia badanie dna oka z rozszerzeniem źrenic, wraz z przykładami tego, co na dnie oka może się wydarzyć w przypadku wystąpienia różnych chorób.

 


[Z racji, że poniższa treść jest prawie dokładnym tłumaczeniem wypowiadanego w filmie tekstu, umieszczam ją w cudzysłowie, natomiast podkreślam, że znalazły się tam również zdania dorzucone przeze mnie.]
exam_pic1„W trakcie tego badania, pacjentowi podawane są do oczu specjalne krople, powodujące rozszerzenie źrenicy – hamują one odpowiedź mięśnia zwieracza źrenicy i dlatego, źrenica się rozszerza- stan ten to tak zwana mydriaza. Rozszerzenie źrenic (utrzymuje się kilka godzin) skutkuje również pogorszeniem widzenia ze względu na porażenie mięśnia rzęskowego, odpowiedzialnego za akomodację soczewki wewnątrzgałkowej).

Okulista może w ten sposób ocenić, czy na siatkówce nie ma żadnych objawów występowania chorób prowadzących do utraty wzroku, takich jak jaskra, retinopatia cukrzycowa oraz starcze zwyrodnienie plamki (AMD).
Dzięki rozszerzeniu źrenicy lekarz może dokładnie zaobserwować stan zdrowia siatkówki, nerw wzrokowy oraz plamkę żółtą (miejsce widzenia centralnego na siatkówce).

W tarczy nerwu wzrokowego możliwe jest zdiagnozowanie występowania jaskry. Na przykładowym filmie początkowo pokazana jest zdrowa tarcza nerwu wzrokowego, następnie wskazywane są syndromy oznaczające zmiany jaskrowe – zmiany kształtu, koloru nerwu wzrokowego i tarczy oraz jej powiększenie.
Ryzyko wystąpienia jaskry jest większe u osób, u których w rodzinie występowała / występuje ta choroba oraz u osób po 60 roku życia.

Spoglądając na siatkówkę przy rozszerzeniu źrenic, lekarz może również spostrzec zmiany wskazujące na występowanie retinopatii cukrzycowej. Wczesne oznaki rozpoczynają się od małych czerwonych kropek, które mogą się rozrastać i powodować ścieńczenia siatkówki. Tworzenie się nowych naczyń krwionośnych może skutkować utratą wzroku.
Jeśli masz cukrzycę ryzyko występowania retinopatii cukrzycowej jest podwyższone.

Eye-Michigan-Eye-Dilation_20792722Na dnie oka lekarz sprawdza również, czy nie ma oznak AMD. Jeśli takie występują można zaobserwować żółte plamy – druzy na siatkówce. AMD powoduje utratę widzenia. A ponieważ jest to zwyrodnienie plamki, ubytki w polu widzenia pojawiają się w jego centralnej części.
(W przypadku jaskry pole widzenia zawęża się od zewnątrz, powodując tak zwane widzenie lunetowe, a w konsekwencji również utratę wzroku).

 
Badanie dna oka po 60 roku życia powinno być wykonywane raz w roku. W przypadku osób, które znajdują się w grupie podwyższonego ryzyka, badanie powinno być wykonywane tak często, jak to zaleci lekarz.
Należy pamiętać, że powyższe badanie to jedyny sposób na zdiagnozowanie wczesnych stadiów chorobowych.
Jaskra, retinopatia cukrzycowa i AMD mogą we wczesnym okresie nie dawać żadnych objawów.”

Być może ten film Was przekonał, być może nie. Tak naprawdę jesteście odpowiedzialni sami za siebie. Ale…
Mnie osobiście, bardzo kolokwialnie mówiąc, dołuje, kiedy słyszę, że (przykład z zeszłego tygodnia) pacjentka 15 lat temu miała podejrzenie jaskry, bolą ją oczy, często ma popękane naczynka, dobór okularów jest praktycznie niemożliwy, a dodatkowo kiedy pokazuję pani Test Amslera to w lewym oku obraz w centralnej części wykrzywia się niemiłosiernie w każdym kierunku, faluje i skacze… i taki odbiór obrazu ogólnie w lewym oku pani ma na co dzień. Ale nie była od 15 lat u okulisty…
Uwierzcie mi, kilka takich osób w ciągu dnia i wracam do domu z depresją. Bo kompletnie tego nie rozumiem.

Taka puenta na koniec…
Jeśli przez kilka lat nie pójdziecie na wizytę kontrolną do dentysty, może (oczywiście nie musi, ale MOŻE) się okazać, że przytrafi się jakiś stan zapalny, dziura, czy inny problem i ząb zacznie Was boleć.
Oczy nie dają takich oczywistych objawów. A przynajmniej nie zawsze. Wiele poważnych chorób nie boli, wiele chorób nie daje o sobie znać. Zorientujecie się dopiero wtedy, kiedy zaczną się pojawiać ubytki w polu widzenia albo zniekształcenia obrazu, czy zmiany w odbiorze kolorów. Na pewnym jednak etapie, zmiany, które zajdą w oczach, mogą być już zmianami NIEODWRACALNYMI lub bardzo trudnymi do wyleczenia.

Dbajcie o wzrok…

 


Źródła:
http://milburneyecenter.com/resources/comprehensive-eye-exam/

https://www.facebook.com/photo.php?fbid=1022585664441070&set=pb.100000689381011.-2207520000.1458324906.&type=3&theater

http://www.eyecandoit.org/team/yearly-eye-exam/

Eye Dilation


Nie rywalizuj, współpracuj

Ze względu na to, że od dawien dawna śledzę w internecie i na portalach społecznościowych poczynania różnych firm, gabinetów, klinik i innych branżowych miejsc, zupełnie niechcący kilkanaście dni temu trafiłam w kilku miejscach na teksty mojego autorstwa.

Co ciekawe, było to zaledwie kilka zdań, bardzo łatwych do napisania własnymi słowami. Wystarczyło je przeredagować, ponieważ nie było to nic wymyślnego, ani skomplikowanego. Jedyna różnica pomiędzy tamtymi tekstami, a moim oryginalnym była taka, że ostatnie słowa mojego wpisu odsyłały linkiem na moją stronę.
Osobom, które posłużyły się magicznym ctrl c – ctrl v ostatnie zdanie nie pasowało, bo byłoby reklamą innego miejsca niż ich własne.
I do tej pory zastanawiam się jak to jest… czy to lenistwo, czy niedopatrzenie, czy celowe posunięcie..?

Dzisiaj postanowiłam napisać tekst w nieco innym stylu. Właściwie będzie to garść osobistych przemyśleń.

Na podstawie obserwacji choćby z mojego rodzinnego Świnoujścia stwierdzam, że w ostatnich czasach, jeśli ma się w mieście coś otworzyć to będzie to apteka, bank, kebab, optyk lub monopolowy.
Zauważyliście może coś podobnego, czy ze mną coś nie w porządku?

Konkurencja, konkurencja, wszędzie konkurencja, bo przecież zabraknie nam w końcu pacjentów.
I znany wszystkim prywatnym salonom problem z sieciami optycznymi, wprowadzającymi ceny okularów progresywnych jak za chleb w piekarni.

Radzą sobie ci, którzy zainwestują w marketing, którzy mają pomysł na siebie, którzy starają się odbiegać stylem, rodzajem usług i zaopatrzeniem salonu od reszty…

Pomysł na biznes to definicja sukcesu –
„Jeśli nie będziesz realizował swoich marzeń, ktoś inny zatrudni cię, żebyś spełniał jego”
jakoś tak to leciało, prawda?

O tym, że moim marzeniem było pisanie, już kilka razy Wam mówiłam.
A to, że to marzenie zostało spełnione w ciągu jednego dnia, zawdzięczam mojemu M., który zawsze staje na głowie, żebym była szczęśliwa.
Więc jestem, piszę i cieszę się z tego bardzo, choć dwa miejsca pracy i ciągłe wyjazdy nie zawsze pozwalają na systematykę w pisaniu. Tym bardziej, że jak wiecie, skoro piszę o tym jak dbać o wzrok, sama czasem muszę o niego zadbać i zrobić sobie przerwę od komputera i pracy wzrokowej.

Marzy mi się jednak, co pewnie jest dość oczywiste, własny gabinet. Miejsce takie, do którego pacjenci będą wchodzić z zaufaniem, że zostaną wysłuchani oraz prawidłowo zbadani i obsłużeni.
Tylko zastanawia mnie wciąż co z tym biznesem, skoro taka konkurencja w branży?

Ile jest osób, które otwierają swój biznes z wielką motywacją, pomysłem, pięknym planem działania i pasją do wykonywanego zawodu, a potem, dzięki konkurencji kończą z nerwicą lub innym paskudztwem i kompletną demotywacją do wykonywania ukochanego zawodu?

A co tak naprawdę powinno być najważniejsze dla specjalisty takiego jak optometrysta, okulista, optyk itd. ?
-Wdzięczność pacjenta za jak najlepiej wykonaną pracę.
-Utrzymywanie dobrych i stałych relacji z pacjentami.

-Dbanie o zaufanie ze strony pacjentów.
-Wiara pacjentów, że są w dobrych rękach, że trafili do profesjonalistów.

-DOBRE RELACJE z pozostałymi specjalistami oraz szacunek do nich i do wykonywanej przez nich pracy.

6feacb4a37c93aa185cb6cd557779090Osobiście uwielbiam rozmawiać z pacjentami. Poza tym, że mam istnego „fioła” na punkcie foroptera manualnego i wciąż nikt nie potrafi mnie przekonać do foroptera elektronicznego, który dla mnie nie ma „tego czegoś”, ulubioną częścią badania jest dla mnie właśnie wywiad z pacjentem.
Może trochę dlatego, że ogólnie lubię rozmawiać z ludźmi. Chociaż podczas wywiadu to raczej pacjenci mówią, a ja zadaję pytania.
Uwielbiam jednak, kiedy po wywiadzie, po badaniu i po wspólnych wnioskach, pacjent wychodzi uśmiechnięty i mówi, że rozwiało się dzisiaj wiele z jego wątpliwości i wie więcej na temat wzroku i tego, co może dla siebie w tym temacie zrobić. To naprawdę wiele znaczy.

Uwierzcie – nie ma nic lepszego od uśmiechu na twarzy pacjenta. No nie ma.

Może dzisiaj wiem tylko jak być optometrystą, a nie biznesmenem.
Ale bycie biznesmenem nie musi oznaczać prowadzenia ostrej rywalizacji ze wszystkim, co branżowe w promieniu 100 kilometrów.

Będziemy to wałkować w nieskończoność, ale to bardzo istotny temat…

Gdybyśmy umieli podzielić się obowiązkami, wszystkim byłoby znacznie łatwiej.

-Optometrysta dobiera okulary, soczewki, mierzy – wykonuje badania na sprzęcie diagnostycznym, może prowadzić terapię widzenia, może dobierać pomoce dla słabowidzących…
-Okulista leczy i należy odwiedzać go systematycznie przynajmniej raz na dwa lata, żeby profilaktycznie wykonał badanie z rozszerzeniem źrenic i sprawdził ogólny stan zdrowia oczu. Zapalenie spojówek i wszelkie inne poważniejsze stany chorobowe – z tym wszystkim udajemy się do okulisty.
-W końcu (ale wcale NIE najmniej ważni) są też optycy, którzy wykonują okulary, dobierają oprawy do kształtu naszej twarzy i indywidualnych potrzeb, służą zawsze dobrą radą i pomocą. To właśnie ich możecie zapytać o konstrukcje soczewek okularowych, o powłoki takie jak antyrefleks, dodatkowe utwardzenia (jeśli macie tendencje do znęcania się nad okularami), czy te odcinające światło niebieskie z monitorów i ekranów.

[Specjalistów od ochrony narządu wzroku jest znacznie więcej (np. ortoptyści, czy strabolodzy), ale podałam powyżej ten najbardziej podstawowy podział.]

Drodzy Specjaliści…

MUSIMY nauczyć się współpracy. Profesjonalnej współpracy.
Pacjent, który trafia z gabinetu do gabinetu, w każdym słysząc inną historię na temat oczu, w jednym słuchając jak to optometrysta nie może tego i tamtego, a w drugim, że okulista nie umie tego czy tamtego; koniec końców wychodzi z gabinetu tak totalnie skołowany, że już nie wie co ma ze sobą zrobić, jest rozżalony i zdenerwowany. I nie dziwcie mu się.

Nie jest wstydem ani ujmą, przyznać się przed pacjentem, że nie umie się dobrać danej korekcji i odesłać go do innego specjalisty, zamiast dobrać cokolwiek i wmawiać pacjentowi, że tak ma być.

Nie jest wstydem powiedzieć, że się czegoś nie wie i nie umie pomóc, a następnie skierować pacjenta w inne miejsce.
Dla pacjenta nasze relacje i nasza współpraca to klucz do spokoju i do zaufania nam jako specjalistom.

Dbajmy o naszych pacjentów. Jeśli umawialiśmy się, że stawią się na kontrolę w określonym czasie, a tego nie robią – wykonajmy krótki telefon żeby im o tym przypomnieć. Jeśli szukają gabinetu bliżej domu, bo na nas trafili przypadkowo i przejazdem, spróbujmy pomóc im w odnalezieniu dobrego specjalisty w ich okolicy – nie zostawiajmy pacjenta samemu sobie.

Pamiętajmy – to my jesteśmy dla nich, nie odwrotnie.
To ich zdrowe oczy mają być naszym priorytetem.

WSPÓLNYM priorytetem.

Razem dbajmy o ich wzrok.

 


Źródła:

https://pl.pinterest.com/pin/493496071640455699/

https://pl.pinterest.com/pin/483011128766364656/

 


Winny się tłumaczy – czyli Gala Twórców 2015

W tym roku Blog Roku stał się Galą Twórców 2015.
Rok temu obiecałam sobie, że swojego bloga zgłosiłam do tego konkursu po raz pierwszy i ostatni. Przerażał mnie sposób w jaki odbywało się głosowanie i nie czułam się do końca komfortowo, prosząc o wysyłanie smsów.

Jednak ostatni weekend spędziłam we Wrocławiu, pisałam dla Was nowe teksty i dużo myślałam na temat udziału w całym tym wydarzeniu. Wróciłam do Gdańska w niedzielę wieczorem i postanowiłam zmienić swoje nastawienie. Zgłosiłam Dbaj o wzrok w kategorii blogów specjalistycznych.

Prawdą jest, że w zeszłym roku moja strona istniała zaledwie 3 miesiące, ale traktowałam to wtedy jako dobry impuls na start. W tym roku stwierdziłam, że udział w tym konkursie jest mimo wszystko dobrym sposobem na dotarcie do większej liczby osób i szansą na stworzenie czegoś jeszcze większego.

Moje podejście do strony Dbaj o wzrok zmienia się z każdym dniem.
Zaczęłam pisać z poczuciem, że nawet jeśli moje teksty trafią do kilku osób (takich, które do tej pory nie dbały o oczy, a zaczną to robić) to już będzie sukces.
Nadal tak to odczuwam, ale w ciągu ostatnich miesięcy, okazało się, że zasięg treści jest większy niż się spodziewałam. To sprawia, że mam coraz większą nadzieję na dobre zmiany.

Na zmiany podejścia ludzi do zdrowia swoich oczu.

To może brzmieć dla niektórych bardzo górnolotnie, utopijnie, jak zwał tak zwał…, ale zależy mi na Waszych oczach!

Na tym, żebym nie słyszała od pacjentów, że po czterech wizytach u różnych specjalistów w ciągu jednego miesiąca, z każdego gabinetu wychodzą z inną receptą i nie wiedzą co dalej robić.

Zależy mi na tym, żebyście pamiętali o systematycznych wizytach u okulisty; żebyście dbali o wzrok; żebyście przekonywali do tego swoich bliskich i wszystkich dookoła.

W końcu chciałabym być dla pacjentów OPTOMETRYSTĄ, a nie optometeorologiem, optometodystą, czy ornitologiem.
Chciałabym żeby każdy wiedział, do jakiego specjalisty zgłaszać się z jakim problemem wzrokowym.

Brzmi to prawie jak kampania polityczna.
Ale musiałam się wyspowiadać, trochę przed Wami, trochę przed samą sobą.

Pieniądze z smsów trafią w tym roku na konto Fundacji Dziecięca Fantazja.

“Nie zawsze dzieci mają egzotyczne marzenia, niektóre życzenia są bardzo zwyczajne. Fundacja Dziecięca Fantazja z pomocą ludzi i firm wielkiego serca sprawia, że marzenia tych dzieci stają się rzeczywistością. W Polsce żyją tysiące dzieci nieuleczalnie chorych, ich marzenia są czasem duże,
a czasem całkiem maleńkie, najważniejsze tylko aby zdążyły się spełnić…”

W związku z powyższym, będę Wam ogromnie wdzięczna za każdy oddany
sms E11347 na numer 7124

Jeśli choć raz udostępniliście, czy polubiliście jakiś tekst ze strony Dbaj o wzrok, proszę Was o wsparcie. Pokażmy Polakom, że o oczy trzeba dbać. Nauczmy się wspólnie profilaktyki i dobrego podejścia do tematu.

 

dow-gt-2015