Krótkie porady – Jak często badać wzrok?

Krótkie porady – Jak często badać wzrok?

Kiedy pytam podczas wywiadu przed badaniem: Kiedy ostatnio był pan / była pani na badaniu wzroku?
Odpowiedzi są bardzo różne. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z konieczności regularnego wykonywania badania wzroku. Dorośli są odpowiedzialni nie tylko za siebie, ale także za swoje dzieci, które same na takie badanie się nie umówią, a tym bardziej same na to badanie nie pójdą.

Jak często zatem powinniśmy badać wzrok?

Pierwsze badanie oczek dziecka powinno się odbyć już po 6 miesiącach od urodzenia.
Kolejne badanie – w wieku około 3 lat (oczywiście, jeśli pierwsze badanie nie wskazywało na problemy ze wzrokiem lub jeśli od 6 miesiąca do 3 roku życia nie zaobserwowaliśmy niczego niepokojącego).
Badanie wzroku KONIECZNIE powinno być też wykonane przed pójściem dziecka do szkoły, a następnie raz na rok -2 lata.
[Pamiętajcie – dziecko nie wie, co to znaczy „widzieć dobrze”, jeśli zna tylko ten obraz, który widzi swoimi oczami na co dzień. Nie poskarży się Wam, że widzi źle, bo nie wie, jak można widzieć prawidłowo. To WY musicie zaprowadzić swojego malucha na badanie i dopilnować, aby nie musiało męczyć się z nieskorygowaną wadą wzroku lub innymi problemami związanymi z widzeniem i zdrowiem oczu.]
Dorośli także powinni badać wzrok raz na rok – 2 lata.
[NIE raz na 10 lat. Bądźcie odpowiedzialni, proszę.]
Po 60 roku życia badania wzroku powinno się wykonywać regularnie, najlepiej raz do roku lub częściej w razie konieczności.

13880278_987064698079851_3661699176698613132_n______________________________

Źródło infografiki: Bright Vision Optometry

Twoje oczy potrzebują wody

Twoje oczy potrzebują wody

Nawadniaj organizm.
Picie odpowiedniej ilości wody dziennie, jest ważne dla zdrowia całego ciała – wszystkich narządów w tym również dla oczu. Odwodnienie może prowadzić do suchości oczu, przekrwienia spojówek, a także opuchlizny powiek.

bottles-60479_640
Ponieważ nie każdy lubi pić wodę, nie każdemu smakuje (również mi), choć są tacy, którzy uważają, że woda smaku przecież nie ma, warto pomyśleć nad jej smakową alternatywą.
Latem, kiedy mamy dostęp do pysznych świeżych owoców i warzyw, wodę można przygotować na wiele sposobów, bez ulepszaczy, barwników i innych niezdrowych dodatków zawartych w wodach smakowych, które w sklepach mają być zamiennikiem zwykłej wody.
mineral-water-1532300_1280

Poniżej przedstawiam Wam listę ziół i przypraw oraz owoców i warzyw, które dodane do wody, nie tylko poprawią jej smak, ale również będą bardzo zdrowe dla wzroku. Tak przygotowana woda będzie pyszna i pełna witamin.

Zioła i przyprawy: mięta, bazylia, rozmaryn, imbir.

leaves-739286_640

Owoce i warzywa: ogórek, koper włoski, truskawka, jagoda, borówka amerykańska, malina, limonka, cytryna, pomarańcze, kiwi, brzoskwinie, mango, arbuz.

berries-1493905_1920
Wypróbujcie na przykład takie połączenie, jak:
-ogórek i mięta,
-truskawka i bazylia,
-brzoskwinia, kiwi i bazylia,
-jagoda, borówka amerykańska i mięta,
-cytryna, malina i mięta.
Infused Water with Fresh Strawberries, Lemon, Cucumber, Kiwi and Mint

Wystarczy w szklanym naczyniu umieścić wybrane zioła, przyprawy, owoce i warzywa, zalać je wodą i wstawić do lodówki na około dwie godziny, aby woda nabrała smaku. Zrobione! Zdrowo i smacznie.
vegetables-1125420_1280
Zapraszam Was także TUTAJ
dowiecie się, jak spożywanie zielonych
warzyw wpływa pozytywnie na Wasz wzrok.
Smacznego!

 

 

 

 

Czy na fotelu dentystycznym można stracić wzrok?

Czy na fotelu dentystycznym można stracić wzrok?

Niestety okazuje się, że… MOŻNA.

Drodzy dentyści, ten tekst jest skierowany również do Was.

W South Jersey pewna kobieta straciła wzrok po sytuacji, jaka miała miejsce u dentysty, który nie zachował wszystkich wymaganych zaleceń dotyczących bezpieczeństwa pacjenta w gabinecie.

Kiedy ostatni raz byliście u stomatologa? Czy założył Wam okulary ochronne przed rozpoczęciem swojej pracy?
Jeśli nie, powinniście albo zmienić gabinet, albo upomnieć specjalistę podczas kolejnej wizyty.

Pacjentka, której dotyczy cała historia, miała ogromnego pecha.
Wybrała się do dentysty na leczenie kanałowe. Igła, która została użyta w jamie ustnej (w celu podania nowokainy) wyślizgnęła się i (nie potrafię sobie tego nawet wyobrazić) otarła się o jej prawe oko.
I nawet nie chodzi o to, że to była igła, bo utrata gałki ocznej nie była spowodowana uszkodzeniem mechanicznym.
Do oka dostały się bakterie z jamy ustnej, które okazały się być odporne na leczenie antybiotykami. Kobieta obudziła się następnego dnia po wizycie u dentysty i przeraziła się tym, co zobaczyła w lustrze…
Nie pomogły nie tylko antybiotyki, ale także liczne zabiegi, mające na celu uratowanie oka. Nie udało się. Pacjentka nosi teraz protezę.

Najgorsze jest to, że można było całkowicie temu zapobiec.
Wystarczyło ZAŁOŻYĆ OKULARY OCHRONNE. Wystarczyło zadbać o bezpieczeństwo pacjenta.

Takie historie naprawdę przerażają. Wybieramy się do specjalisty z zaufaniem. Liczymy na to, że poza ewentualnymi komplikacjami związanymi z danym problemem (o których powinniśmy zostać poinformowani), jesteśmy bezpieczni w gabinecie lekarskim.
Pamiętajcie – okulary ochronne są rzeczą może banalną, wydającą się czymś oczywistym, może czasem niepotrzebnym – życie jednak lubi zaskakiwać. Takie zwykłe okulary mogą uratować wzrok przed uszkodzeniem, czy przed jego utratą. Przemyślcie to, zanim następnym razem usiądziecie na fotelu dentystycznym bez odpowiedniego zabezpieczenia swoich oczu.

Historię Jenny możecie poznać na Facebooku, ponieważ założyła fanpage dotyczący jej historii.
jenny

Wiele osób przyłączyło się do akcji, aby nagłośnić sprawę i przestrzegać innych.
jennysPamiętajcie – lepiej zapobiegać niż leczyć!
Dbajcie o wzrok – pamiętajcie o jego prawidłowej ochronie. Tym bardziej, jeśli inni o niej zapominają.

Domowa manufaktura drewnianych okularów – Niebagatela

Domowa manufaktura drewnianych okularów – Niebagatela

Byłam, widziałam, zachwycałam się.
Warsztat drewnianych opraw Niebagatela Łukasza Marzeckiego robi wrażenie. Przede wszystkim dlatego, że jego właściciel jest bardzo skromnym i utalentowanym człowiekiem.
To niesamowite, zobaczyć z czego powstaje piękna drewniana oprawa okularowa. Cały proces jest długi i pracochłonny. Każda oprawa tworzona jest indywidualnie i dopracowywana jest w najdrobniejszych szczegółach.

image-3-550x550 image-5-550x550 otwory-550x550

 

 

 

 

W dobie okularów z tworzywa sztucznego, które powstają często hurtowo i w krótkim czasie, Niebagatela to dzieła sztuki. Projekty są tworzone nie tylko przez samego Łukasza, ale również przez jego klientów. Kształt oprawy i jej elementy można zaprojektować wspólnie z autorem okularów. Proces powstawania okularów to wiele godzin pracy, ale efekt końcowy jest po prostu obłędny, nie mogłam wyjść z podziwu. Drewniane okulary są lekkie, wygodne i piękne. Dodatkowo ich wyjątkowość podkreśla fakt, że są produktem polskim.

Zdjęcia nie oddają prawdziwego klimatu tego miejsca, ale mam dla Was kilka ujęć z warsztatu:

IMG_20160801_171247

IMG_20160729_190353

IMG_20160729_190023

 

IMG_20160801_170749

IMG_20160801_171457

IMG_20160729_144010

IMG_20160801_171119

IMG_20160801_201825

IMG_20160729_190622

IMG_20160801_170505

IMG_20160731_102014

Od pewnego czasu Niebagatelne oprawy mogą zawierać również elementy z certyfikowanego złota. IMG_20160729_162322
Ściana pełna inspiracji…

IMG_20160729_190501

IMG_20160801_205147

 

IMG_20160801_171742

IMG_20160801_171916

IMG_20160801_172003

 

I jeszcze zdjęcie z Niebagatelnym Supermanem ;)
IMG_20160801_170939
Jeżeli chcecie przeczytać wywiad z Łukaszem, wystarczy kliknąć tutaj.

A na koniec ponownie zachęcam Was do odwiedzenia strony Niebagatela  :) Naprawdę warto!

 

Bardzo proszę nie kopiować zdjęć bez uzyskania zgody :)

#oczy #blogera

#oczy #blogera

Wczoraj zakończyła się IV edycja festiwalu See Bloggers, który od czterech już lat odbywa się w Gdyni. See Bloggers to spotkanie blogerów, vlogerów i innych twórców internetowych.

Nigdy wcześniej nie byłam na tego typu wydarzeniu (oczywiście pomijając Blogowigilię, która jest świąteczną imprezą o zupełnie innym charakterze).

Tak naprawdę zakładając Dbaj o wzrok, nie planowałam tworzenia bloga. Tak wyszło w ciągu kilku pierwszych miesięcy. Wynikało to z chęci pisania lżejszych treści, niż ogrom specjalistycznych tekstów, które można znaleźć w internecie.

13833229_1221194077913560_1199727305_o

W gabinecie podczas badania, też zawsze staram się do pacjentów mówić jak najprostszym językiem, bo tłumaczenie czegokolwiek nie ma sensu, kiedy druga osoba nie rozumie o czym mówimy.
Chodziło zatem o to, aby stworzyć w sieci miejsce, które będzie źródłem wiedzy, dla osób szukających odpowiedzi na swoje pytania na forach internetowych, na których można znaleźć wiele ciekawych informacji, tylko nie te właściwe.

Wiele osób (przynajmniej wśród moich znajomych) wzdryga się, słysząc określenie „blog” lub „bloger”. Przyznaję się oficjalnie, że do niedawna sama do tych osób należałam.
Moje podejście uległo drobnym zmianom podczas Blogowigilii. Zaczęłam się przekonywać, że blogiem można dotrzeć do większej ilości odbiorców.
See Bloggers postawiło w mojej głowie „kropkę nad i”. Teraz wiem, że warto.
Blog to praca na pełny etat. Poza pracą zawodową.

Dzisiaj Blog Forum Gdańsk ogłosiło wyniki rejestracji i niestety Dbaj o wzrok nie zostało w tym roku zaproszone na wydarzenie. A szkoda. Może to dlatego, że zabrakło nam dosłownie 2-3 tygodni na zmianę wyglądu strony (bo uwierzcie, będzie piękna!), a może powody były inne. Tego nie wiem.

Choć wbrew pozorom blogerzy, to chyba najlepsza grupa odbiorców dla tematyki mojej strony.

Dlaczego tak myślę?
Motywem przewodnim każdego spotkania blogerów jest… #
Hashtagi są wszędzie i w każdych ilościach. Oznacza się imprezę, oznacza się stoiska sponsorów i wystawców, zdjęcia z warsztatów np. kulinarnych, z wykładów ze specjalistami.
Koniec końców wystarczy spojrzeć na zdjęcia słuchaczy, wykonane podczas jakiegokolwiek wystąpienia.
90% osób trzyma w ręku smartfona – czyta, robi zdjęcie, przegląda dodane już hashtagi, komentuje, udostępnia itd.

13621605_1207427782623523_1567763390_o
Oczy blogera w ogóle nie mają lekkiego życia. Przecież blogowanie polega właśnie na tym, żeby pisać teksty i żyć w kontakcie z ludźmi poprzez social media. To wszystko odbywa się za pośrednictwem urządzeń elektronicznych, emitujących szkodliwe dla oczu i całego organizmu światło niebieskie. Poza tym oczy są wiecznie w stanie napiętej akomodacji, do pracy wzrokowej w bliży. A dodatkowo – jak wiecie – podczas takiego skupienia na czytanym, czy pisanym tekście, przestajemy wystarczająco często mrugać i nasze oczy wysychają. W konsekwencji pojawia się uczucie zmęczenia, piasku pod powiekami, zaczerwienienie itp.

Wracając do See Bloggers. Początek był dla mnie trudny. Jestem osobą i gadatliwą i towarzyską, ale nie umiałam się odnaleźć wśród ludzi, którzy już się dobrze znają i przebywają w grupkach to tu, to tam. Przy samym wejściu, w kolejce do rejestracji poznałam Kasię Włusek (Mamy sprawy), więc 40 minut oczekiwania minęło bardzo sympatycznie.
Nieswojo czułam się do pierwszych warsztatów kulinarnych, które niestety były opóźnione i z tego powodu nie byłam w stanie pojawić się na kolejnych, na które również się zapisałam. Warsztaty kulinarne z Netto prowadził Tomek Jakubiak, człowiek któremu uśmiech nie schodzi z twarzy. Przygotowywaliśmy dania rybne, więc nie pojadłam sobie, ze względu na moją alergię pokarmową… Trzeba mieć pecha, żeby pochodzić z nad morza i mieszkać nad morzem, a nie móc jeść ryb. Takie życie.

IMG_20160723_152129

Moimi dwoma bohaterami tego weekendu zostali Wojtek Wawrzak (Prakreacja) i Artur Jabłoński.
Wojtek miał warsztat z prawa dla blogerów i wykład dotyczący siły blogów eksperckich, natomiast Artur mówił o narzędziach do blogowania. Oboje sprawili, że po ostatnim drobnym spadku motywacji, odzyskałam chęć do pisania i nabrałam więcej dystansu.

IMG_20160724_121424
IMG_20160724_161337
Nie mówiłam Wam, ale faktycznie miałam taki problem i to całkiem niedawno. Miałam wrażenie, że nie ma sensu pisać Dbaj o wzrok, że najlepiej w ogóle zmienić branżę, „rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady”. Miałam wrażenie też, że nikt nie interesuje się tym, co piszę, więc automatycznie nie miałam weny do pisania.

13820380_1221194101246891_1715515772_n
Po tym weekendzie doszłam do wniosku, że moje życiowe motto „Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą”, gdzieś mi się po drodze zgubiło i poszło na spacer beze mnie.
Miałam przyjemność porozmawiać chwilę z Kasią Ogórek (Twoje DIY), która przekonała mnie, że cierpliwość jest kluczem do sukcesu.

Dlatego od dzisiaj walczę dalej. O nasze oczy.
Cierpliwie i pracowicie do celu – żeby każdy Polak mógł kiedyś powiedzieć –
„Dbam o wzrok – Bo moje oczy są najważniejsze!”