#oczyjedzą – przepisy na zdrowie

#oczyjedzą – przepisy na zdrowie

Mamy dla Was kolejny zestaw przepisów przygotowanych w projekcie #oczyjedzą. Tym razem autorką dań, przepisów i zdjęć jest optometrystka – Monika Niklas. Monika jest absolwentką Politechniki Wrocławskiej, pracuje w salonie optycznym w Bydgoszczy, jest również członkiem Grupy Redakcyjnej Polskiego Towarzystwa Optometrii i Optyki, a co najważniejsze – jest chyba jedną z najbardziej życzliwych, empatycznych i uśmiechniętych specjalistek, jakie znam.

Przygotowała dla Was same pyszności – OCZYwiście zdrowe dla oczu. :)
Co zatem znajdziecie w dzisiejszym MENU?

MENU

Zielone Smoothie

Makaron z sosem szpinakowym

Dorsz zapiekany w folii

Tarta z budyniem i owocami

  1. Zielone Smoothie

    Składniki:
    – 1 dojrzały banan
    – 2 kiwi
    – 1/2 świeżego średniego ananasa
    – pół pęczka pietruszki
    – 1 średnie jabłko
    – szklanka wody

    Ananasa obieramy i usuwamy zdrewniały środek. Kroimy w kawałeczki i umieszczamy w blenderze, dodajemy banana, kiwi, jabłko i pietruszkę. Wlewamy wodę i miksujemy do gładkiej konsystencji.

    Banany to bogate źródło potasu, utrzymującego dobry stan układu naczyniowo – sercowego. Zawierają dużo witaminy A, niezbędnej w profilaktyce zwyrodnienia plamki żółtej i zaćmy. Kiwi to świetne źródło luteiny i zeaksantyny – które chronią przed rozwojem zwyrodnienia plamki żółtej oraz zaćmy. Ananas zawiera sporo beta-karotenu niezbędnego dla rozwoju wzroku oraz posiada wysoki poziom witaminy C i przeciwutleniaczy, również zmniejszając ryzyko powstania zwyrodnienia plamki żółtej.
    Pietruszka to nie tylko duża dawka witaminy C, ale i spory zapas karotenoidów, a co najważniejsze luteiny, mającej ogromne znaczenie w profilaktyce zaćmy i AMD. Oprócz tego wspomaga nas przy zapaleniu spojówki i zespołu suchego oka, pobudzając produkcję łez oraz wzmacniając naczynia krwionośne.

    smoothie

  2. Makaron z sosem szpinakowym

    Niby nic trudnego ale na widok szpinaku wiele osób nadal drży ze strachu. A szkoda… bo szpinak ma wiele właściwości odżywczych. Zawiera m.in. luteinę i zeaksantynę, chroniące oczy przed wystąpieniem zwyrodnienia plamki żółtej i katarakty (zaćmy). Luteina chroni nasze oczy przed szkodliwym promieniowaniem UV. Smak szpinaku zależy od sposobu jego przyrządzenia.

    Składniki:
    – ok. 200 g makaronu razowego
    – 3-4 ząbki czosnku
    – 6 kawałków suszonych pomidorów odsączonych z oleju/zalewy
    – 2 porządne garści szpinaku (można zastąpić mrożonym)
    – 150/200 ml śmietany 12%
    – 4 plasterki dobrej szynki
    – sól, pieprz do smaku
    – oliwa z oliwek

    Gotujemy makaron al dente i odcedzamy. Na patelni podgrzewamy niewielką ilość oliwy z oliwek, dodajemy szpinak. Chwilę podsmażany aż szpinak „zwiędnie” i dodajemy czosnek, suszone pomidory i pokrojoną w kostkę szynkę. Podsmażamy ok 2 minut, pod koniec dodajemy śmietankę i energicznie mieszamy. Doprawiamy solą i pieprzem, a następnie łączymy z makaronem.

    (Dla chętnych dodatkowo) – Przepis na domowy makaron pełnoziarnisty
    Składniki:
    – jajko
    – letnia woda
    – sól
    – 2 szklanki mąki razowej i trochę mąki do podsypywania

    Zagniatamy wszystkie składniki w kulkę, przykrywamy miską i odstawiamy na około 20/30 minut. Dzielimy ciasto na 3-4 części i każdą dobrze rozwałkowujemy na cienkie plasterki. Zostawiamy chwilę do przeschnięcia i kroimy w plasterki wedle uznania.

    Mąka razowa posiada mnóstwo błonnika, kwasu foliowego, niacyny, magnezu, cynku, żelaza i fosforu.
    Oliwa z oliwek zawiera dużo witaminy E, mającej silne działanie antyoksydacyjne. Posiada też karotenoidy (luteina i b-karoten). Luteina i b-karoten (prowitamina A) wspomaga prawidłowe funkcjonowanie oka. Dania zwierające małą ilość tłuszczy utwardzonych i trans zapobiegają chorobom siatkówki.

    makaron z sosem szpinakowym

  3. Dorsz zapiekany w folii

    Składniki:
    – 2 filety z dorsza
    – 3 ząbki czosnku
    – 1,5 cytryny
    – oliwa z oliwek
    – kilka listków bazylii
    – pęczek pietruszki
    – 1 żółta papryka
    – 1 duży pomidor
    – pieprz
    – sól
    – łyżka suszonych pomidorów

    Przygotowanie:
    Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 180C. Filety z dorsza myjemy i suszymy. Folię aluminiową nacieramy oliwą z oliwek. Rybę
    doprawiamy solą i pieprzem i kładziemy na folię aluminiową. Na wierzch kładziemy listki bazylii, plasterki z jednej cytryny i posiekaną pietruszkę, posypujemy suszonymi pomidorami.
    Rybę dobrze zawijamy i umieszczamy w naszyniu żaroodpornym lub blaszce. Na zawiniętą w folię rybę układamy pokrojoną paprykę skropioną delikatnie oliwą i wszystko razem zapiekamy około 20-25 minut.
    W czasie pieczenia przygotowujemy sałatkę z pomidorów: kroimy pomidora bardzo drobno, wyciskamy sok z połowy cytryny, dodajmy pół pęczka posiekanej pietruszki i wszystko razem mieszamy. Odstawiamy na chwilę do lodówki.
    Dorsz – ryby są świetnym źródłem witaminy B1. Witaminy z grupy B wspomagają działanie nerwu wzrokowego, poprawiają ostrość wzorku oraz wpływają na zredukowanie zmęczenia oczu. Istotna jest tu również witamina B2 (tzw. ryboflawina) – jej zbyt mała ilość powoduje obniżenie jakości widzenia oraz częste łzawienie oczu.
    Pietruszka – zawiera mnóstwo witaminy C. Pietruszka zawiera również luteinę mającą ogromne znaczenie w leczeniu AMD oraz leczeniu zaćmy. Wzmacnia naczynia krwionośne oraz wspomaga produkcję łez. Pomaga w walce z zapaleniem spojówek i zespołem suchego oka.
    Pomidory – pomidory sa bogate w witaminę C. Oprócz tego zawierają bardzo ważny w procesie hamowania zwyrodnienia plamki żółtej likopen. Należy pamiętać, że najwięcej likopenu znajdziemy w ugotowanych czy upieczonych pomidorach. Jedząc pomidory w towarzystwie oliwy z oliwek, zwiększymy wchłanialność likopenu.
    Cytryna – zawiera witaminę C. Zapobiega postępowi zaćmy oraz zwyrodnieniu plamki żółtej. Cytryna jest też dobrym źródłem
    beta-karotenu, wit. z grupy B i E, potasu, sodu, żelaza i magnezu. Beta- karoten wspomaga nasze widzenie zwłaszcza o zmierzchu.
    Papryka żółta – znajdziemy tutaj luteinę oraz zeaksantynę chroniące nasze oczy przed uszkodzeniami spowodowane przez wolne rodniki w siatkówce oka.

    dorsz

  4. Tarta z budyniem i owocami

    Składniki na standardowej wielkości formę do tarty

    ciasto:
    – 250 g mąki orkiszowej (może być i jaglana, żytnia)
    – 80 g oleju kokosowego
    – 1 łyżeczka proszku do pieczenia
    – 1 jajo
    – szczypta soli
    – łyżeczka wody

    nadzienie:
    – 1 mały budyń śmietankowy bez cukru
    – 1 mały budyń waniliowy bez cukru
    – mleko – tyle, ile trzeba na przygotowanie danego budyniu (patrz opakowanie)
    – borówki amerykańskie i truskawki wedle uznania
    – garść migdałów / pistacji
    – 2 łyżki domowego dżemu porzeczkowego
    Przygotowanie:
    W misce mieszany wszystkie składniki na ciasto, na końcu wlewamy łyżkę wody i wyrabiamy na gładkie ciasto – w razie potrzeby dodajemy wody czy też mąki. Wylepiamy formę ciastem i wstawiamy do lodówki na pół godziny.
    Po tym czasie nakłuwamy ciasto widelcem – dość gęsto i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 190 C. Po wyciągnięciu z piekarnika, studzimy.
    W tym czasie przygotowujemy budynie według przepisu na opakowaniu (wszystkie łączymy razem). Po przestygnięciu masy wykładamy na ciasto i dekorujemy owocami i migdałami. Na końcu smarujemy podgrzanym, domowym dżemem. Po ostygnięciu tarty, wstawiamy ją do lodówki.

    Migdały i pistacje – mają dużo wit B2 i E, które hamują proces zwyrodnienia plamki żółtej, zawierają też luteinę i zeaksantynę. Już garść tych pyszności zapewnia połowę dziennej dawki wit. E.
    Olej kokosowy – tyle jest jego właściwości i zastosowań… To cenne źródło witamin K i E, choliny a przede wszystkim nienasyconych kwasów tłuszczowych.
    Warto wspomnieć, że wit K m.in. pomaga w zwalczaniu podkrążonych i opuchniętych oczu ;)
    Borówki amerykańskie – wykorzystywane są u osób z nadwrażliwością na światło i leczeniu ślepoty nocnej. Wzmacniają naczynia włosowate oka chroniąc przed zwyrodnieniem plamki żółtej, siatkówki oraz u osób z zaćmą. Antocyjany w nich zawarte polepszają krążenie krwi.
    Czarne porzeczki – to jedne z najbogatszych w wit C owoców. Wit C wzmacnia ściany naczyń krwionośnych, reguluje proces wytwarzania płynu łzowego. Porzeczki są też bogate w wit A, która pomaga w zahamowaniu licznych chorób oczu np. zaćmy
    Truskawki – zawierają również dużo wit. A i C

    tarta

SMACZNEGO! 

Halloween – Czy kolorowe soczewki kontaktowe są bezpieczne?

Halloween – Czy kolorowe soczewki kontaktowe są bezpieczne?

Halloween… „Święto”, które przywędrowało do nas zza oceanu… Według Wikipedii w Polsce pojawiło się w latach 90.

Pisałam już o nim w zeszłym roku. Ten tekst jest jedynie odświeżeniem tematu.
Po raz drugi podkreślam – osobiście nie obchodzę Halloween i nie rozumiem fenomenu przebierania się za wampiry i zakrwawione zombie. Nie mnie jednak oceniać co kto lubi, dlatego ten tekst nie powstał po to, aby krytykować przebieranki.
Jeśli chcecie, żeby Wasza twarz podczas imprezy Halloweenowej wyglądała na przykład jak po spotkaniu z kombajnem i zrobicie sobie super trójwymiarowy make up – nie ma problemu.
ALE…
Ostrzegam, że nieodpowiedzialne stosowanie kolorowych soczewek kontaktowych może spowodować, że kombajn przejedzie Wam nie tylko po twarzy, ale i po oczach.

Może się wydawać, że skoro kolorowe soczewki kontaktowe są tak łatwo dostępne, nie mogą przecież być niebezpieczne.
Czy na pewno?

OCZY SĄ BARDZO DELIKATNE

Aż trudno mi pojąć, że są osoby, którym trudno w to uwierzyć.
Bardzo często wykorzystuję takie drobne doświadczenie, zróbmy to więc ponownie – zamknij oczy i wyobraź sobie, że ta ciemność, którą widzisz już nigdy się nie zmieni. Żyjesz, oddychasz, mówisz, słyszysz… Ale już nigdy więcej nie zobaczysz swoich rodziców, rodzeństwa, żony / męża, psa….
Już nigdy!
Przyjemne uczucie? Tak typowo „Halloweenowo” w sumie, prawda?
Miało być przecież przerażająco.

A teraz wyobraź sobie, że jednocześnie będziesz miał świadomość, że straciłeś widzenie, bo postanowiłeś/łaś podczas imprezy Halloweenowej zaskoczyć znajomych i wyglądać jak zakrwawiony zombie, ale sam strój przecież na nikim już nie zrobiłby wrażenia.
Wrażenie… takie ważne w dzisiejszych czasach. Kto by się przejmował jakimś tam wzrokiem… oczami… przecież wrażenie! Wygląd! Trzeba mieć jakieś priorytety! Prawda?

Do rzeczy.

KOLOROWE SOCZEWKI KONTAKTOWE

NIGDY nie kupuj / nie zamawiaj soczewek kontaktowych niedopasowanych przez specjalistę.

NIE ISTNIEJE jeden uniwersalny rozmiar soczewek, który pasuje wszystkim.

NIE KUPUJ soczewek nieznanych producentów!

Podzielić się możesz czekoladą. Pożyczyć możesz książkę.
ZAPOMNIJ o takim podejściu do soczewek kontaktowych.
NIE POŻYCZAJ soczewek znajomym, nawet rodzeństwu!

Jeśli zauważysz zaczerwienienie oczu, poczujesz ból, czy pieczenie i dyskomfort w trakcie użytkowania soczewek kontaktowych – natychmiast je zdejmij i umów się na kontrolną wizytę u specjalisty w celu zweryfikowania niepokojących objawów.
W Polsce mamy samowolkę.
Wszystkie soczewki – i korekcyjne, i kolorowe – bez problemu dostępne są
w internecie,
w drogeriach,


na stacjach benzynowych,
w papierniczych,
w meblowych
i w warzywniakach.

 

Za granicą w wielu krajach nie ma takiego problemu. Sprzedaż internetowa takich produktów jest nielegalna i można ją zgłaszać na policję.

Po pierwsze – kształt soczewki

Może się wydawać, że poza kolorem tęczówki, nasze oczy się w ogóle od siebie nie różnią. To nieprawda.
Gdybyśmy wszyscy mieli taką samą topografię rogówki, to jaki sens miałoby jej badanie, pomiar, wykonywanie map?
Soczewki kontaktowe mają różne średnice, różne promienie krzywizny.
Nie istnieje soczewka o uniwersalnym rozmiarze, nawet jeśli to soczewka Edwarda Nożycorękiego.
To po prostu niemożliwe.

I uwierzcie mi, zdjęcie z oka soczewki, która przyssie się do jego powierzchni ze względu na nieodpowiedni kształt, naprawdę nie należy do przyjemnych czynności.
Spróbujcie odkleić od ściany dobrze zassany przylepiec. A teraz wyobraźcie sobie, że przylepiec to soczewka a ściana to oko.

Rogówka potrzebuje tlenu, tak samo jak Wy.
Wyobraźcie sobie, że ktoś zakłada Wam na buzię i nos gruby materiał, przez który ledwo możecie oddychać. Oddychacie, ale z ogromnym trudem.
Serio, wyobraźcie to sobie. Jak długo wytrzymacie?
A czemu rogówka musi to wytrzymywać, bo Wy tak chcecie? Bo „stylówa na zombie”?

Rozumiem, że jak wchodzimy do sklepu/wypożyczalni z przebraniami/strojami okolicznościowymi i widzimy, że na ladzie obok pani kasjerki stoją sobie pudełeczka z kolorowymi soczewkami, może się nam wydawać, że takie soczewki są bezpieczniejsze niż te korekcyjne, o które trzeba dbać, wymieniać je, czyścić itd. Itd… Przecież „to tylko na jedną noc, na kilka godzin, nic się nie stanie”.

A najgorsze, że takie soczewki kupują zwykle osoby, które na co dzień z soczewkami nie mają nic wspólnego i zasady ich bezpiecznego użytkowania to dla nich czarna magia.

Soczewka kontaktowa, JAKKOLWIEK WYGLĄDA, jest produktem medycznym. Noszenie soczewek bez konsultacji ze specjalistą może doprowadzić NAWET do utraty wzroku.

I błagam nie wierzcie w cudowne hasła umieszczane na stronach w stylu „rozmiar uniwersalny” albo „bezpieczne dla oczu” lub „nie ma potrzeby wizyty u specjalisty”.

Nawet instrukcja obsługi nie zwalnia z wizyty dotyczącej prawidłowego dopasowania. No NIE I KONIEC.

Czytam sobie zakładkę POMOC jednej z firm oferujących soczewki kolorowe online…

„Czy mogę nosić soczewki kolorowe, czy najpierw powinnam/powinienem zgłosić się do lekarza? – Oczywiście możesz nosić soczewki kolorowe. Wizyta u lekarza jest konieczna jeśli pogarsza nam się wzrok i okulista musi wtedy najpierw określić wadę wzroku, na podstawie której można dobrać soczewki z odpowiednią mocą. Większość naszych modeli to soczewki z mocą 0, więc przy ich zakupie nie ma konieczności wcześniejszej wizyty u lekarza.”
NO CUDOWNIE. GRATULUJĘ AUTOROM POMYSŁOWOŚCI. KASA PRZECIEŻ MUSI SIĘ ZGADZAĆ.

W dalszej części przeczytacie jeszcze coś takiego :

„Jak długo mogę korzystać z soczewek? – To zależy od konkretnego modelu, okres przydatności jest zawsze wskazany w opisie poszczególnego modelu. Większość naszych modeli to modele 12-sto miesięczne. Oznacza to, że jeśli będziemy dbać odpowiednio o nasze soczewki (zachowana odpowiednia higiena oraz nawilżanie) to od momentu otworzenia pojemniczków i pierwszego wyciągnięcia soczewek, będziemy mogli z nich korzystać nawet rok.”
ROK!?
NIE DZIEŃ, NIE TYDZIEŃ, NIE MIESIĄC. ROK.
BEZ WIZYT U SPECJALISTY, BEZ ODPOWIEDNIEGO PRZESZKOLENIA W ZAKRESIE HIGIENY I PIELĘGNACJI. ROK. ŻYCZĘ POWODZENIA.

Jeśli już naprawdę musisz zmienić swoje spojrzenie na kocie lub świecące w ciemności, umów się do specjalisty, który pomoże w wyborze produktu i przede wszystkim sprawdzi też stan Twoich oczu oceniając, czy możesz w ogóle bezpiecznie takie soczewki założyć – nawet na kilka godzin.

CO MOŻE SIĘ STAĆ Z OCZAMI? 

– zapalenie rogówki
– abrazja rogówki
– owrzodzenie rogówki
– olbrzymiobrodawkowe zapalenie spojówki

A w konsekwencji
– przeszczep rogówki
– usunięcie gałki ocznej / utrata widzenia

Jeśli chcesz kupić „szalone” soczewki kontaktowe:

– umów się do specjalisty na badanie / nawet jeśli na co dzień Twoje widzenie jest dobre i nie nosisz żadnej korekcji;
– poproś o dopasowanie kształtu i rodzaju soczewki, indywidualnie do parametrów Twojego oka;
– kup soczewki z zaufanego źródła – najlepiej zamów przez salon optyczny, absolutnie nie od nieznanego producenta;
– koniecznie zastosuj się do zaleceń specjalisty dotyczących higieny i zasad użytkowania soczewek kontaktowych – nawet jeśli zamierzasz je włożyć tylko na kilka godzin.

Dlaczego badanie jest takie ważne?

Specjalista wykonuje pomiary parametrów niezbędnych dla prawidłowego dopasowania soczewek. Ocenia również, czy w ogóle jesteś dobrym kandydatem do ich noszenia. Jeśli miewasz częste infekcje, zapalenia spojówek, alergie, suche oko itp. specjalista może odradzić kupno soczewek.
Ponieważ często soczewki dekoracyjne, kolorowe są ze względu na swoją konstrukcję grubsze niż soczewki korekcyjne, dostęp tlenu do rogówki jest jeszcze mniejszy. Specjalista MUSI ocenić, czy taki typ soczewek będzie bezpieczny dla Twoich oczu.
Podczas wizyty dowiesz się również jak prawidłowo je zakładać i ściągać, żeby nie zrobić sobie krzywdy, a także jak długo możesz je zostawić na powierzchni oczu.
U jednego to będą 4 godziny, a u innego może kilka godzin dłużej lub jeszcze krócej.

Ustalmy na koniec jedną rzecz… „żeby nie było”.

NIE JESTEM przeciwnikiem kolorowych soczewek, ALE TYLKO WTEDY, kiedy są użytkowane odpowiedzialnie (a to już zależy od Ciebie).
Jeśli będziesz to miał, że się tak wyrażę – w poważaniu – staną się produktem niebezpiecznym.
One naprawdę mogą spowodować utratę widzenia. Nie bagatelizuj problemu.

DBAJ O WZROK. RÓWNIEŻ PODCZAS HALLOWEEN!

kolorowe2

 

 

 

Problemy ze wzrokiem? – okulista, optometrysta, optyk

Problemy ze wzrokiem? – okulista, optometrysta, optyk

Okulary korekcyjne coraz częściej dostępne są już nie tylko w aptekach (gdzie choć odrobinę mogą jeszcze kojarzyć się z wyrobem medycznym, którym SĄ), ale również w drogeriach, sklepach odzieżowych, sklepach „wszystko po 5 zł”… i oczywiście w internecie.

Czy okulary można dobierać na oko?

Dlaczego nie powinniśmy kupować okularów korekcyjnych i przeciwsłonecznych na bazarach i w przypadkowych miejscach?

Chcemy o siebie dbać, uprawiamy różnego rodzaju sporty, jemy zdrową ekologiczną żywność, a okulary przeciwsłoneczne kupujemy wchodząc na plażę, od pana Gienka stojącego ze stojakiem po prawej stronie od wejścia. Zakup okularów przez internet, w aptece, czy w sklepie oferującym konewki, spinacze i kapcie, tłumaczymy ograniczonym budżetem…

Dlaczego oszczędzamy właśnie na wzroku?

Czy nie byłoby bezpieczniej oszczędzić na nowej parze spodni lub innej przyjemności, a zainwestować w zdrowe widzenie?

„Komputerowe badanie wzroku” kusi z wielu witryn i plakatów. Z jego wyniku, który otrzymujemy na kawałku papieru, wyglądającym jak paragon, nie wolno jednak wykonywać okularów ani tym bardziej kupować na jego podstawie soczewek kontaktowych.
Wiem, że w dzisiejszych czasach wszystko co „komputerowe” wydaje się być bardziej zaufane, dokładne, profesjonalne itd., ale nie w tym przypadku.

Są też osoby, którym się wydaje, że jeśli na podstawie jednej i tej samej recepty okularowej, wymieniają okulary co dwa lata na nowe, prawidłowo dbają o wzrok… Figa z makiem. Niestety nie.

Mamy trzech głównych specjalistów ochrony wzroku, których powinniśmy odwiedzać możliwie regularnie, najlepiej minimum raz na dwa lata i raz na rok po 60-tym roku życia.
Kim oni są?

Okulista – lekarz o specjalizacji w zakresie okulistyki. Zajmuje się rozpoznawaniem schorzeń, diagnostyką, leczeniem oczu, wykonuje zabiegi… Należy się do niego udać przynajmniej raz na dwa lata w celu kontrolnego badania wzroku – zawierającego badanie dna oka. Również swoje kroki skierujmy do niego w sytuacji podrażnienia oczu, pojawienia się niepokojącej wydzieliny z oka, opuchniętych powiek, bólu oczu i innych tego typu dolegliwości.

Optometrysta – specjalista, który ukończył studia z zakresu optometrii. Zajmuje się prawidłowym doborem korekcji okularowej oraz soczewkowej. Jest to zawód medyczny, niestety jeszcze w Polsce nieuregulowany, ale należący do systemu ochrony zdrowia. Kwalifikacje optometrysty możemy zweryfikować na przykład za pomocą Numeru Optometrysty, przyznawanego przez Polskie Towarzystwo Optometrii i Optyki, jedynie tym optometrystom, którzy uzyskali dyplom potwierdzający posiadanie odpowiednich kwalifikacji. Optometrysta nie jest lekarzem i nie leczy schorzeń układu wzrokowego, JEDNAK może wstępnie ocenić zdrowie narządu wzroku i w razie potrzeby wskazać na konieczność udania się do okulisty na dodatkowe badania. Specjalista ten pomoże również dobrać pomoce dla osób słabowidzących oraz zaplanuje i przeprowadzi terapię widzenia w przypadku problemów z widzeniem obuocznym.

Optyk – pomoże dobrać i wykona odpowiednie dla nas okulary, na podstawie recepty okularowej, przepisanej nam przez optometrystę. Zamówi on odpowiednie soczewki okularowe oraz zamontuje je w wybranych przez nas oprawach. Optyk pomoże również dobrać samą oprawę okularową i dopasować ją do kształtu naszej twarzy. Zwróci uwagę na odległość między soczewką i okiem, skontroluje ułożenie okularów na twarzy. Dobre salony optyczne współpracują zarówno z optometrystami, jak i okulistami, aby zapewnić klientom pełną profesjonalną opiekę oraz obsługę na najwyższym poziomie.

Zakup okularów z nieznanego źródła – a nieznane źródło to również sklep z odzieżą, czy taki w którym możemy kupić notesy, poduszki, przyprawy i inne „gadżety” – jest niebezpieczny dla naszego wzroku. Okulary oraz soczewki kontaktowe to wyroby medyczne, które powinny być odpowiednio dobierane, dopasowywane i sprzedawane pod kontrolą specjalistów ochrony wzroku.

Zwróćmy uwagę choćby na rozstaw naszych źrenic…

Twoje źrenice mogą być ustawione zarówno w różnej odległości od nosa, jak i na różnej wysokości. Czy myślisz, że gotowe okulary uwzględniają takie parametry?

Oczywiście, że nie. Gotowe okulary to masówka. Wszystkie wyprodukowane są dla takiego samego rozstawu źrenic, który nieprawidłowo dobrany może wywołać problemy z widzeniem obuocznym, a w konsekwencji bóle głowy, zmęczenie i poważne problemy ze wzrokiem, które trzeba później wyprowadzać różnego rodzaju ćwiczeniami pod okiem specjalisty, a ostatecznie i tak jedynym prawidłowym rozwiązaniem jest zakupienie prawidłowo dobranych okularów korekcyjnych w salonie optycznym.

Poza rozstawem źrenic mamy także ważny temat jakości wykonania soczewek, wszelkich zniekształceń obrazu (nawet tych niewidocznych na pierwszy rzut oka), które pojawiają się w gotowych okularach, nie wspominając o alergiach, jakie może wywołać materiał, z którego wykonana jest oprawa okularowa.
(P.S. Widziałam już panią z twarzą zafarbowaną na zielono od zamszowych zielonych oprawek – kupionych w bardzo dobrze znanym sklepie pewnej sieci, które puściły kolor podczas ulewnego deszczu… nie polecam.)

Pamiętaj – okulary nie są jedynie dodatkiem do codziennego wyglądu. Okulary to przede wszystkim pomoc dla Twojego układu wzrokowego. Na pierwszym miejscu zawsze stawiaj swoje zdrowie.

Podsumowując:
Okulista – leczenie / recepta na leki
Optometrysta – pomiary / recepta okularowa
Optyk – wykonanie okularów / gwarancja jakości

NIE KUPUJ GOTOWYCH OKULARÓW.

Twój wzrok przekazuje Ci 80% informacji z Twojego otoczenia. Zadbaj o niego we właściwy sposób. Nie bagatelizuj tematu.
Dla własnego dobra.

FILM

„Zadbaj o wzrok i słuch” – kampania edukacyjna

„Zadbaj o wzrok i słuch” – kampania edukacyjna

Dbaj o wzrok zostało Partnerem kampanii edukacyjnej „Zadbaj o wzrok i słuch” wydawnictwa Medical Media Solutions.
W ramach akcji ukazała się publikacja dotycząca dwóch najważniejszych zmysłów człowieka.

okładka_wzrok i słuch

Publikację otwiera wywiad z prof. dr hab. n. med. Iwoną Grabską-Liberek, Prezes Polskiego Towarzystwa Okulistycznego na temat najważniejszych wyzwań w okulistyce m.in. o najczęstszych problemach zdrowotnych pacjentów oraz o tym jak współczesny tryb życia wpływa na nasz wzrok.

Zaćma to nie wyrok
Jednym z ważniejszych wyzwań w Polsce jest zaćma, która według szacunków dotyka od 800 tys. do ponad 1 mln 600 tys. Polaków. Mimo, że schorzenie to występuje u bardzo licznej grupy pacjentów, nasza świadomość na temat zagrożeń, jakie za sobą niesie jest niewielka. Tymczasem odpowiednio wczesne wykrycie choroby i szybka interwencja okulistyczna, dzięki zastosowaniu nowoczesnych soczewek wewnątrzgałkowych, sprawiają, że zaćma nie musi oznaczać wyroku dla naszego wzroku. Więcej informacji o tym czym jest zaćma i jak się ją leczy znajdziecie w edukacyjnych artykułach prof. nadzw. dr. n. med. Andrzeja Grabowskiego, Prezesa Fundacji Wspierania Okulistyki „Okulistyka 21” oraz dr. n. med. Jarosława Marka z Ośrodka Okulistyki Klinicznej „Spektrum” we Wrocławiu.

Dbajmy o nasz wzrok
Oprócz zaćmy wśród szczególnie istotnych chorób okulistycznych z jakimi mierzą się Polacy jest jeszcze jaskra, zwyrodnienie plamki żółtej związanej z wiekiem oraz cukrzycowy obrzęk plamki żółtej. O tym, dlaczego wczesne diagnozowanie i leczenie jest tak istotne opowiada Małgorzata Pacholec, Prezes Stowarzyszenia Retina AMD Polska. Niestety bardzo często zapominamy o tym, jak ważny jest nasz wzrok i zupełnie o niego dbamy. Dlatego w tej części dodatku edukacyjnego znajdziecie również kilka porad ode mnie, dzięki którym możemy skutecznie chronić nasze oczy. Dowiecie się również, jak wybrać właściwy salon optyczny z artykułu Pana Marka Jakubowicza, wiceprezesa Krajowej Izby Rzemieślniczo Optycznej oraz kim jest optometrysta z tekstu mojej bardzo dobrej koleżanki Moniki Niklas, pracującej ze mną w grupie redakcyjnej Polskiego Towarzystwa Optometrii i Optyki.

Dbajmy o nasz słuch
Słuch jest jednym z najważniejszych zmysłów, który pozwala nam na komunikację ze światem. W grupie wiekowej powyżej 70 r. ż. prawie trzy czwarte osób ma problemy z niedosłuchem. O tym, dlaczego warto, abyśmy zadbali o własnych dziadków opowiada Agnieszka Sztyler-Turovsky. Musimy pamiętać, że głęboki niedosłuch nie tylko utrudnia, ale w wielu przypadkach wręcz uniemożliwia normalne życie. Przyczyny i stopień zaawansowania wad słuchu mogą być różne. W części przypadków wystarczającą pomocą jest aparat słuchowy, który po prostu wzmacnia dźwięki docierające do ucha. Jednak przy poważniejszych ubytkach słuchu albo przy całkowitej głuchocie niezastąpionym rozwiązaniem jest implant słuchowy. Warto zaznaczyć, że jak dotąd – to jedyna proteza ludzkiego zmysłu. Z implantów korzystają setki tysięcy osób na całym świecie, w tym również pacjenci w Polsce – od małych dzieci po seniorów. Dzięki nim mogą normalnie funkcjonować, tak jak Pan Waldemar Wietrzyński, który opowiada nam, jak implant zmienił jego życie.

Dzięki zaproszonym ekspertom kampania ma wspierać, edukować oraz zachęcić do dyskusji na temat profilaktyki, diagnostyki oraz nowoczesnych metod leczenia. Publikacja ukazała się 4 września 2017 r. wraz z gazetą „Naszemiasto.pl”.

Zapraszam Was do lektury. Wszystkie artykuły dostępne są w wersji online na www.dbajozdrowie.info
Można również pobrać wersję pdf ze strony.

Afera o zaćmienie Słońca

Afera o zaćmienie Słońca

Internet to świetny wynalazek.
Mamy dzięki niemu dostęp dosłownie do wszystkiego w ciągu zaledwie kilku sekund.
Możemy słuchać ulubionej muzyki, robić zakupy, umawiać się na wizyty lekarskie, czytać artykuły i uczyć się…

Niestety Internet ma też swoje wady – ilość informacji wprowadzających w błąd odbiorców i czytelników jest niesamowita.
Najgorzej jest w sytuacji, w której z takimi informacjami spotykamy się w miejscach, które powinny pracować w sposób rzetelny, a nie nieprzemyślany.

Już nie raz na profilach o setkach, czy dziesiątkach tysięcy fanów można było znaleźć BZDURY na temat wzroku.
Choćby 'Onet100′, który w swoim filmie zawarł informację, że zamiennie z płynem do soczewek można w razie potrzeby zastosować wodę utlenioną. Kilka osób zrobiło zamieszanie, pisaliśmy do administratorów strony – film został poprawiony, ale ile osób widziało go przed poprawieniem, a nie już po i zastosuje się do „mądrych” porad?
Albo 'Kobiece inspiracje – zainspiruj się’, gdzie można było znaleźć taką ciekawostkę dotyczącą zaćmy:

„Badania dowodzą, że osoby o czarnych oczach bardziej narażone są na zaćmę. Jest to schorzenie, które znacząco utrudnia widzenie. Objawia się mglistą naroślą na źrenicy oka.”

CO OCZYWIŚCIE JEST BZDURĄ.
Bo zaćma jest zmętnieniem soczewki wewnątrzgałkowej, a nie jakąś naroślą na źrenicy.

No dobrze, ale my to wiemy. A przeciętny Kowalski może nie wiedzieć. I co?

W Stanach Zjednoczonych za kilka dni (dokładnie 21 sierpnia 2017) będzie miało miejsce zaćmienie Słońca.
W związku z tym można sporo zarobić na sprzedaży okularów do oglądania zaćmienia.

Ze względu na to, na Facebooku pojawił się wpis pewnego optometrysty (pod oryginałem, krótkie streszczenie po polsku):

Michael Schecter
August 11 at 11:33pm ·

„As an Optometrist , I want to express concern that I have about the solar eclipse on Monday, Aug 21. There are serious risks associated with viewing a solar eclipse directly, even with the use of solar filter glasses. Everyone should keep in mind if they or their children are considering this.

We have to keep in mind that some people will encounter the inability to control every aspect of this exercise. For instance, true solar eclipseglasses are made for adults, do not fit children well and should not be used without direct parental supervision. If the solar glasses do not filter out 100% of the harmful UV rays, if they are not used absolutely perfectly, or should there be a manufacturing defect in any of them, this will result in permanent and irreversible vision loss for any eye exposed. Just like sunburn to the skin, the effects are not felt or noticed immediately. I have a great fear that I will have patients in my office on Tuesday, Aug 22 who woke up with hazy, blurry vision that I cannot fix. It is a huge risk to watch the eclipse even with the use of solar glasses. There is no absolutely safe way to do so other than on TV.

The biggest danger with children is ensuring proper use without direct parental supervision. As the eclipse passes over many places, including Columbus, the moon will not block 100% of the sun. Because so much of its light is blocked by the moon, if one looks at it without full protection, it does not cause pain as looking at the sun does on a regular day. Normally if you try to look at the sun, it physically hurts and you can’t see anything. During an eclipse, however, it is easier to stare for a bit….and even less than 30 seconds of exposure to a partially eclipsed sun, you can burn a blind spot right to your most precious central vision. With solar glasses you can’t see ANYTHING except the crescent of light of the sun. Kids could have a tendency to want to peak around the filter to see what is actually going on up there. One failure, just one, where education and supervision fail, will have such a devastating consequence.

Please, please be safe. Watch it on television.

PS Feel free to share this post.”

Podsumowując krótko : Optometrysta ostrzega, że obserwacja zaćmienia Słońca może być niebezpieczna dla oczu, jeśli nie zabezpieczymy ich w odpowiedni sposób. Jest kilka słów o tym, że okulary do obserwacji zaćmienia wyprodukowane są dla osób dorosłych, nie pasują dzieciom i nie powinny być używane przez dzieci bez kontroli rodziców (ponieważ są po prostu niedopasowane). I wspomina jeszcze o tym, że jeśli okulary nie będą odcinały szkodliwego promieniowania UV w 100% lub jeśli będą uszkodzone / nieprawidłowo wykonane, mogą być zagrożeniem dla ich użytkownika. Uszkodzenia jakie powoduje to promieniowanie słoneczne, tak jak w przypadku poparzeń skóry, nie muszą ujawniać się od razu (mogą, ale często można je odczuć dopiero po dłuższym czasie). I optometrysta jeszcze pisze o tym, że 22 sierpnia (dzień po zaćmieniu) zapewne pojawią się u niego pacjenci z pogorszeniem widzenia, na które nie będzie w stanie nic poradzić.
Druga część dotyczy również tego, że Księżyc, który zasłania Słońce podczas zaćmienia może ułatwić patrzenie w stronę Słońca bez okularów, co w normalny słoneczny dzień jest praktycznie niemożliwe, bo Słońce nas po prostu zbyt mocno razi. Kilkadziesiąt sekund wpatrywania się w Słońce bez odpowiedniej ochrony – specjalnych okularów przeznaczonych do obserwacji zaćmienia – może wywołać poważne uszkodzenia struktur oka.
Podsumowując – optometrysta radzi, że najbezpieczniej oglądać transmisję z zaćmienia w telewizji.

 

Czy macie jakiś problem z powyższą wypowiedzią? Ja nie mam. Gość ma 100% racji. Po prostu trzeba uważać.
Nie jesteśmy jako optometryści przewrażliwieni i nie zabraniamy Wam wszystkiego (bo takie wiadomości sama czasem dostaję od Was w nawiązaniu do różnych tekstów). Chodzi o to, żebyście UWAŻALI na oczy, a nie odmawiali sobie różnych rzeczy, czy przyjemności.
Chcecie oglądać zaćmienie Słońca? Nie ma problemu! Tylko zabezpieczcie oczy!

I teraz HIT.

Na stronie cs.astronomy.com pojawił się artykuł:  This so-called eye expert is DEAD WRONG.
Artykuł dotyczy oczywiście dokładnie tej wypowiedzi, którą Wam skopiowałam powyżej.

Przyznam, że… nie mogłam uwierzyć własnym oczom i z każdą linijką tekstu otwierałam coraz szerzej usta ze zdziwienia.
I to jest ten moment, kiedy właściwie nie wiadomo co myśleć.
Bo autorem tekstu jest Michael Bakich – „senior editor with Astronomy magazine”.
Nie podważam jego umiejętności edytorskich, wiedzy na temat astronomii…  Jest autorem wielu tekstów i książek…

Ale tym razem… Michael Bakich – YOU are DEAD WRONG. 

Podlinkowałam artykuł, więc pozwolę sobie zacytować komentarz pana (pod wypowiedzią skrót po polsku) do wypowiedzi optometrysty…:

„Does this guy own stock in CNN? Is that why he’s attempting to deprive people the spectacular, life-changing view of being outdoors and viewing a total solar eclipse in the real sky? There are so many errors in this post that, one week before the event, I don’t have time to list them all. But here are just a few biggies:

First, ultraviolet light that reaches Earth’s surface is so attenuated that it doesn’t affect the eye unless you have a condition called aphakia. It’s the intense visible light alone that does the damage. But approved solar viewing glasses cut the intensity of sunlight to one-two-hundred-thousandth of normal.

Second, nobody in any position of authority or expertise is suggesting that people ever view the Sun without an approved solar filter.

Finally (to make a long story short), I have traveled to and viewed 12 total solar eclipses, with all their partial phases, and have suffered no eye damage at all. Also, studies have been done (the one I’m thinking of followed the 2012 total solar eclipse in Australia) that showed no permanent eye damage at all, despite hundreds of thousands of people (of all ages) who viewed the partial and/or total phases of that event.

I’m just imagining what this guy’s next post going to be about? The danger of travel? I can see it now: “Don’t drive, just watch others do it on TV.”

A friend of mine, who by the way has seen more than 30 total solar eclipses, added this: “My contention is that there will be people in Schecter’s office in the following weeks who had no damage from the eclipse but who just thought about their eyes, and he will pick up pre-existing conditions. I prophesy therefore that there will be a net gain in eye health from all those people who will visit him.” Well, I guess that could be good, in a limited way.

My friend then added: “And then we add to that the net loss of respect for official warnings from people who learned that they have missed out on something good.” Ouch!

For those of you wondering if your solar glasses are safe (because one fact not touched on in the post was the selling of unsafe eclipse glasses), head to this American Astronomical Society web page that lists approved vendors.

Now go out on the 21st, and watch the spectacle in the sky.”

Czyli krótko mówiąc.
Pan tu sobie ironicznie komentuje, że optometrysta ma jakieś wejścia w CNN i chce im podnieść oglądalność.
Że promieniowanie ultrafioletowe (to jest w ogóle HIT) docierające do naszych oczu, nie jest w stanie uszkodzić ich struktur. (Panie skąd żeś się pan urwał…). A poza tym on widział już 12 takich zjawisk jak zaćmienie Słońca i do dzisiaj jeszcze wzroku nie stracił. (No tak, ja też znam ludzi, którzy palą dwie paczki papierosów dziennie od x lat i jeszcze nie umarli.)

Wiecie w czym jest problem? Optometrysta napisał, żeby oglądać zaćmienie w TV. Dlaczego?
Dlatego, że w USA jest obecnie wielki szał na produkcję i kupowanie ochronnych okularów. I już wiadomo, że niektóre z tych okularów nie spełniają norm i nie chronią oczu.
TAK, promieniowanie ultrafioletowe MOŻE USZKODZIĆ struktury oka. Długotrwałe wpatrywanie się w Słońce podczas zaćmienia, bez odpowiedniej ochrony, może spowodować poparzenia siatkówki, które prowadzą nawet do utraty widzenia.
Nie jesteśmy w stanie na własną rękę sprawdzić (a przynajmniej większość z nas nie jest), czy dane okulary odcinają w 100%, czy nie promieniowanie UV. A dodatkowo nie wystarczą również zwykłe okulary przeciwsłoneczne, polaryzacyjne, czy fotochromowe. Okulary do obserwacji zaćmienia Słońca MUSZĄ być odpowiednio ciemniejsze i spełniać wymagane normy.

[zdjęcie: eclipsegeeks.com - image credit: Kevin Hale]

[zdjęcie: eclipsegeeks.com – image credit: Kevin Hale]

Nie mam pojęcia co kierowało tym redaktorem, ani dlaczego podważył autorytet optometrysty, pisząc o nim „so-called eye expert”. Ale byłoby nieźle, gdyby ktoś wziął sobie do serca ten jego tekst i ucierpiał z tego powodu, a potem go pozwał. Skoro jest ekspertem od astronomii to niech będzie ekspertem od astronomii, a oczy zostawi specjalistom zajmującym się oczami. Pisząc o optometryście, że pracuje dla CNN strzelił sobie w kolano, bo gdyby specjaliście zależało na pieniądzach to akurat nie miałby problemu z tym, że po zaćmieniu wzrośnie ilość osób, które będą potrzebowały jego pomocy (w Stanach optometryści mają więcej uprawnień niż w Polsce).
Poza tym pisanie ludziom żeby nie wierzyli specjaliście od ochrony wzroku jest mocno nieprofesjonalne i nieetyczne.

Chętnie poznam Wasze zdanie na ten temat.
Ja podpisuję się obiema rękoma pod wpisem optometrysty i NIE POPIERAM wpisu „speca od astronomii”.
Obserwować zaćmienie Słońca można WYŁĄCZNIE w prawidłowo wykonanych, dobrej jakości specjalnych okularach do tego przeznaczonych. Chyba, że chcecie sobie przypalić siatkówkę.

(Próbowaliście kiedyś podpalić kartkę papieru używając lupy w słoneczny dzień? Ja próbowałam. Wasza soczewka wewnątrzgałkowa to ta lupa, która skupia i ogniskuje promienie słoneczne na siatkówce w plamce żółtej. Wierzcie mi, że plamka żółta jest delikatniejsza niż kartka papieru.)