Krótkie porady – mruganie

Krótkie porady – mruganie

MruganieMruganie jest dla naszych oczu bardzo ważne. W ciągu minuty w trakcie swobodnej pracy oczu (np. podczas rozmowy ze znajomym) mrugamy około 20 razy. Z pewnością wielu z Was nie zdaje sobie sprawy z tego, że ilość mrugnięć wykonywanych przez nasze oczy, drastycznie maleje, jeśli są one skoncentrowane na wykonywanej pracy – czytaniu, pisaniu, przeglądaniu poczty, wpisów na portalu społecznościowym… itd. Praca przy komputerze to nie jedyny czynnik, który zmniejsza częstotliwość mrugania. Istnieją również sytuacje, które powodują, że oczy nie wykonują pełnego mrugnięcia, czyli powieka górna przymykając się nie dotyka powieki dolnej. Mają na to wpływ między innymi zmęczenie wraz z największym wrogiem oczu – klimatyzacją, a także ogrzane powietrze w pomieszczeniu, czy nawet soczewki kontaktowe.

Mruganie jest dla oczu niezwykle ważne, ponieważ prowadzi do ich nawilżenia przy pomocy filmu łzowego, który powieki rozprowadzają równomiernie po przedniej powierzchni oczu. Dzięki ruchom powiek odbywa się również usunięcie łez i ułatwienie ich odpływu do kanalików łzowych. Okazuje się, że kiedy wykonujemy pracę na komputerze (lub inną pracę wzrokową – choćby czytanie książki) częstość mrugania spada do zaledwie kilku (4-8) mrugnięć na minutę. Oczywiście wniosek jest jeden – nie mrugasz – wysuszasz swoje oczy, a potem bolą, pieką i są zaczerwienione. Jeśli zapominasz o mruganiu (wszyscy mamy dużo na głowie i nie zawsze pamiętamy o tego typu sprawach) dobrym sposobem jest naklejenie małej kolorowej fiszki „mrugaj” na urządzeniu z którego korzystasz lub na zakładce książki. Najlepiej co jakiś czas zmieniać kolor karteczki aby zawsze zwracała na siebie uwagę. Inny bardzo prosty sposób – szybka „przypominajka” w telefonie, w zależności od tego jak dobrą masz pamięć, chociaż raz na godzinę lub dwie. Wierz mi – poczujesz różnicę i naprawdę zmieni się komfort pracy, a Twoje oczy wieczorem będą zdecydowanie mniej zmęczone.

Dlatego DBAJ O WZROKMRUGAJ.


Źródło zdjęcia – http://www.wallpaperama.com/post-images/forums/200612/20081115-590-eye-twiching.jpg

 

Od czegoś trzeba zacząć…

Od czegoś trzeba zacząć…

Optometrist officeNajlepiej od tej właśnie nazwy:

OPTOMETRYSTA… – jak już wcześniej napisałam, dla wielu osób jest to słowo nie do zapamiętania. Okazuje się jednak, że nie tylko społeczeństwo go nie zna.  Kto ma możliwość, niech proszę włączy teraz choćby dokument tekstowy na swoim komputerze i spróbuje to właśnie słowo tam napisać…
i jak? prawdopodobnie większości z Was „optometrysta” podkreśli się na czerwono, jako błąd. Polecam teraz kliknąć prawym przyciskiem i dodać nowe słowo do swojego słownika. Od dziś komputer już wie, ze na świecie istnieją optometryści. :)
Po co całe to zamieszanie? Bardzo zależy mi na tym, żeby wytłumaczyć, jak najprościej to możliwe, dlaczego tak ważne jest,  aby wiedzieć czym zajmuje się optometrysta. Niedawno trafiłam na bardzo ciekawy wpis na jednym z portali społecznościowych. Zaczynał się on mniej więcej tak:  „Badać wzrok to może wyłącznie lekarz okulista!” A dalej było jakoś tak… -badanie wzroku wykonywane przez „TECHNIKA optometrystę” to „totalna bzdura”. :)
To takim długim tytułem wstępu, ale przejdźmy wreszcie do rzeczy…
Optometrysta jest specjalistą, nie jest lekarzem. Jest to jednak zawód medyczny , który podlega pod system ochrony zdrowia. Poza tym jest on sklasyfikowany i dokładnie opisany jako „specjalista do spraw zdrowia” * . Mało tego, aby otrzymać tytuł optometrysty należy uzyskać tytuł magistra w zakresie optometrii  lub ukończyć studia podyplomowe z tej dziedziny.

Różnica pomiędzy zawodem lekarza okulisty, a optometrystą jest oczywista.
Okulista leczy, optometrysta mierzy.
Co mierzy? Wadę refrakcji. Czy występuje, czy też nie i jak jest ona duża. Wada refrakcji brzmi bardzo poważnie, ale oczywiście mam tu na myśli po prostu krótkowzroczność, dalekowzroczność i astygmatyzm.
Trzeba tu jednak podkreślić, że cokolwiek mierzy powinien przestrzegać standardu badania optometrycznego, który został opracowany przez Polskie Towarzystwo Optometrii i Optyki (o którym też Wam w przyszłości trochę opowiem).
Optometrysta posiada kompetencje do pomiaru ostrości wzroku oraz (jak już wcześniej wspomniałam) wady refrakcji i ustalenia jej korekcji, wraz z doborem potrzebnych pomocy wzrokowych, czyli na przykład przepisaniem odpowiedniej recepty okularowej. Oczywiście nie muszą to być okulary, może także dobrać właściwe dla pacjenta soczewki kontaktowe. Poza korekcją wady i poprawieniem ostrości wzroku optometrysta może również sprawdzić zakres pola widzenia oczu pacjenta  i ciśnienie wewnątrzgałkowe.
Ma także uprawnienia do wykonania badania oczu za pomocą lampy szczelinowej, dzięki której oceni stan zdrowia poszczególnych struktur oka, a wykrywając nieprawidłowości udzieli odpowiedniej porady bądź skieruje do lekarza okulisty. We wszystkich tych przypadkach mamy do czynienia z badaniem nieinwazyjnym, czyli bez dotykania powierzchni gałki ocznej.
Poza wszystkimi wymienionymi powyżej czynnościami optometrysta potrafi także wykryć wady widzenia obuocznego i zaproponować odpowiednią terapię wzrokową.

Co ważne! To, że nie mamy „dr” przed nazwiskiem,  nie oznacza, że nie możemy wykonywać powyższych czynności. Podkreślam to, ponieważ często ludzie uważają, że wolno nam wyłącznie zbadać wielkość wady refrakcji, a potem widuje się w komentarzach takie „kwiatki” jak ten opisany we wstępie, że nam nic nie wolno, bo my nie lekarze, tylko „technicy”. :)

Chodzi głównie o to, aby w Polsce udało się zmienić sposób myślenia. Oczywiście nie w tym rzecz, aby nagle zapomnieć o okulistach i szturmem uderzyć do optometrystów. Wręcz przeciwnie. Chodzi o to, że zawód optometrysty nie jest w Polsce wystarczająco dobrze rozpowszechniony. Często słychać wytłumaczenie, dość z resztą oczywiste, że przecież zawsze chodziło się do okulisty, nikt nic nie mówił o żadnych optometrystach i ludzie noszą okulary i wszystko jest jak być powinno i to już trwa tak długo,  że nie ma sensu tego zmieniać.
Sens jednak jest. Jeśli uda się wprowadzić schemat „po receptę okularową idź do optometrysty, po okulary do optyka, a z zapaleniem spojówki do okulisty” to usprawni to bardzo działanie systemu opieki specjalistów zajmujących się narządem wzroku. W osobnym wpisie już wkrótce napiszę także dokładniej o pozostałych specjalizacjach,  o których warto wiedzieć, a o których istnieniu często też pacjenci nie mają pojęcia.
Ważne jest prawidłowe podejście – w różnych dziedzinach życia korzystamy z coraz lepszych innowacji. Rynek wręcz zasypuje nas nowinkami technologicznymi. Chętnie z nich korzystamy prawda? Bo nawet jeśli stare dobrze funkcjonowało, to nowe funkcjonuje lepiej i chcielibyśmy (w miarę możliwości) wybrać tę lepszą opcję. Tak samo jest w tym przypadku – więc przejdź się na badanie do optometrysty, sprawdź, czy mam rację. Myślę, że warto :)

O tym jak powinno wyglądać prawidłowe badanie optometryczne i w jaki sposób specjalista dobiera odpowiednią korekcję, już wkrótce na stronie.

Na koniec oczywiście najważniejsze:
dbaj o wzrok !  :)


 

*Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 27.04.2010r. w sprawie klasyfikacji zawodów i specjalności na potrzeby rynku pracy oraz zakresu jej stosowania. Dziennik Ustaw Nr 82 poz. 537.

**Źródło zdjęcia – http://www.woodbridgeoptometry.com

Skąd cała idea na powstanie takiej strony?

Głównym powodem, dla którego postanowiłam założyć tę stronę było nieustanne zdziwienie wszystkich, którym na pytanie „to kim Ty właściwie jesteś?” odpowiadałam „optometrystą”. Ilość osób reagujących słowami „czyli kim?!” była właściwie niepoliczalna. A późniejszych wersji informacji (typu głuchy telefon) na mój temat było tak wiele, że można by z nich zrobić cały osobny słownik specjalizacji, począwszy od optometodysty do nawet optometeorologa i aż żal, że nie spisałam i nie zapamiętałam ich  wszystkich.

Podczas dwóch ostatnich lat studiów przeprowadziliśmy z Kołem Naukowym Optyki Widzenia Visus na Politechnice Wrocławskiej mnóstwo przesiewowych badań wzroku dla studentów i pracowników uczelni. Pytanie „ale kto to jest optometrysta” padało niemal przy każdorazowym wypisywaniu ostatecznych wyników badań w kartę pacjenta. Dodatkowo wśród setek przebadanych osób na palcach jednej ręki można było policzyć osoby, którym okulary zostały przepisane przez optometrystę, a nie okulistę. Dlatego pewnego dnia postanowiłam, że założę czytelną, przejrzystą stronę z informacjami jakich potrzebuje każdy człowiek, który chce prawidłowo dbać o wzrok.

Z informacjami napisanymi w sposób zrozumiały, a nie specjalistyczny. Postanowiłam, że najwyższa pora zrobić coś, co może zmienić świadomość chociaż tej części społeczeństwa, do której uda mi się z tą stroną dotrzeć. Tak powstał pomysł na www.dbajowzrok.pl. Tematyka tu będzie dokładnie taka, jak sama nazwa wskazuje, czyli prosto i jasno o tym co robić, żeby cieszyć się dobrym widzeniem jak najdłużej to możliwe. Nie zabraknie ciekawostek dotyczących narządu wzroku i jego funkcjonowania. Wpisy dotyczyć będą zarówno osób noszących okulary jak i użytkowników soczewek kontaktowych, ale także tych, którzy nie potrzebują korekcji do prawidłowego widzenia, ponieważ takie osoby niezwykle rzadko przywiązują wagę do spraw związanych z prawidłowym dbaniem o oczy. Zatem do dzieła!

Pamiętaj: dbaj o wzrok! :)