„Mam cię na oku!” Czyli o tym,  jak zachować się w sytuacji dostania się ciała obcego do oka.

„Mam cię na oku!” Czyli o tym, jak zachować się w sytuacji dostania się ciała obcego do oka.

Ze względu na to, że mieszkamy tuż przy plaży, wzdłuż której ciągnie się rowerowa trasa nadmorska od Gdańska aż do Gdyni, na wiosnę postanowiłam kupić rower i codziennie w sezonie jeździłam nim do pracy.
Pierwszy poranek, pierwszy przejazd, pierwszy entuzjazm i dziecięcia radość, pierwszy wjazd do parku, pierwsza mucha. Mucha w oku.
Już zdecydowanie przyjemniej byłoby ją przyjąć na zęby, co zdarzało się często dawniej podczas jazdy motocyklem z otwartą szybą w kasku i szeroko uśmiechniętą buzią.

Mucha w oku, przerwa na trasie. Ani wody, ani lusterka, a piecze, drapie i tragedia.
Okazuje się, że aparat w telefonie przydaje się nie tylko do selfie… na szczęście miałam przy sobie jeszcze nieotwartą paczkę chusteczek. I tak się kilka minut gimnastykowałam, żeby wyjąć z oka intruza samobójcę. Z drugiej strony nie wiem kto komu wyjechał, czy raczej kto na kogo wpadł…

Żarty żartami, choć piekło okropnie…  takie sytuacje zdarzają się każdemu.

Muchy, piasek, pył, kurz, rzęsy… Przypuszczam, że większość z Was  doświadczyła ich w oku.

Powierzchniowo występujące ciała obce, czyli te, które znajdują się na spojówce, na rogówce, czy pod powiekami, mogą dawać różny poziom bólu i dyskomfortu.
Najmniej dokuczliwy jest przypadek, w którym drobny fragment ciała obcego znajduje się na spojówce – na pewno przeszkadza, ale nie drażni tak mocno jak w przypadku, kiedy dostanie się na rogówkę, która jest mocno unerwiona.
Dodatkowo, jeśli ciało obce porusza się wraz z powieką, może spowodować erozję rogówki i ubytki w jej nabłonku co prowadzi do silnego bólu oka.

Powierzchniowe ciała obce są dość łatwe do usunięcia (w sprzyjających warunkach). Dobrze jest zaopatrzyć domową apteczkę w zestaw do płukania oczu, kosztuje kilka złotych i można go kupić w aptece. W skład zestawu wchodzi kieliszek oraz ampułki z roztworem chlorku sodu i wody oczyszczonej. Droższa opcja to duży pojemnik z roztworem i z końcówką ułatwiającą przepłukanie oka. Takie obfite płukanie oczu niezbędne jest w sytuacjach zadrażnienia oka na przykład roztworami chemicznymi, kwasami/zasadami lub oparami.

[wpdevart_youtube]ZmXeGBpYXeY[/wpdevart_youtube]

Warto także mimo wszystko nosić jedną ampułkę soli fizjologicznej przy sobie (gdybym sama ją miała wtedy w trasie, problem muchy rozwiązałby się zdecydowanie szybciej, teraz używam kropli nawilżających do oczu, więc w sytuacji awaryjnej również mogłyby zostać wykorzystane w celu przepłukania oka).

Tak sobie tu piszę, że łatwo usunąć z oka ciało obce, a przy okazji pokażę Wam wypowiedź, którą znalazłam w internecie…

„Jak sobie kiedyś poradziłam z okruchem w oku? ponieważ bardzo bolało, mimo że przepłukałam i starałam się nie trzeć, w pewnym momencie już nie potrafiłam określić w którym miejscu w oku to coś siedzi… przytrzymałam obie powieki jednocześnie i wytrwale patrzyłam na słońce przez jakieś 2 minuty! – pomogło!”

Słońce cudotwórcze.
Nie polecam. Nie pozwalam. Zapomnijcie.

11-500x333Jeśli ani płukanie, ani próby usunięcia (za pomocą gazika, czy czystej chusteczki) tego, co dostało się do oka nie pomagają, należy mimo wszystko udać się do lekarza. A to dlatego, że samodzielnie próbując poradzić sobie z problemem, możemy bardzo podrażnić oczy, nie wspominając już o nieumyślnym uszkodzeniu nabłonka rogówki (poprzez porysowanie, zadrapanie itp.).

 

Jeśli ciało obce wbije się w rogówkę lub uszkodzimy ją sami, próbując je wyciągnąć, możemy doprowadzić do zakażenia i wielu nieprzyjemnych, a nawet groźnych dla zdrowia oczu konsekwencji. Każde naruszenie struktury rogówki powinno zostać skonsultowane z lekarzem okulistą.
W celu wyciągnięcia takiego ciała obcego, lekarz musi użyć kropli znieczulających, ze względu na wspomniane wcześniej silne unerwienie tej części oka. Następnie przepisuje się maści lub krople z antybiotykiem.
Urazy rogówki mogą prowadzić do wystąpienia blizn i zmniejszenia jej przezierności, a w konsekwencji do pogorszenia jakości widzenia.

Zdecydowanie rzadziej występują sytuacje, w których dochodzi do wbicia się ciała obcego w oko. Jeśli do takiej sytuacji dojdzie, należy niezwłocznie udać się na dyżur okulistyczny i nie próbować samodzielnie wyciągać fragmentów z oka.
Lekarz okulista, do którego trafimy, może zlecić wykonanie dodatkowych badań, aby określić umiejscowienie ciała obcego w oku.
Ciało obce wewnątrz gałki ocznej zwykle nie musi powodować bólu (chyba, że przebiło rogówkę lub było na tyle duże, że powstała rozległa rana).

Leczenie w takich sytuacjach zależne jest od umiejscowienia fragmentu, który dostał się do oka.
Zignorowanie problemu może prowadzić do powikłań w późniejszych latach, nawet jeśli w chwili po urazie wydaje się nie być problematyczne.
Po zakończeniu leczenia należy systematycznie pojawiać się na wizytach kontrolnych tak często, jak to zaleci lekarz. Zwłaszcza jeśli zauważymy pogorszenie widzenia lub częste występowanie bólu.

Powierzchniowych ciał obcych często nie da się uniknąć. Choćby przebywając na plaży, wystarczy, że zawieje wiatr i piasek wpadnie nam do oczu. Warto natomiast być na taką ewentualność przygotowanym i móc zareagować tak szybko, jak to możliwe.

Najczęstszymi pacjentami z ciałem obcym znajdującym się wewnątrz gałki ocznej lub wbitymi w oko są osoby, które takiemu wypadkowi uległy w pracy, ponieważ nie stosowały się do zaleceń i przepisów BHP – nie posiadały okularów ochronnych.
Dlatego pamiętajmy, że lepiej zapobiegać niż leczyć.

Podsumowując…
Ampułka soli fizjologicznej to mały wydatek, warto mieć ją zarówno w domu jak i przy sobie.
Jeśli pracujecie fizycznie i zdajecie sobie sprawę, że zagrożenie dla oczu w Waszej pracy jest wysokie – to nawet jeśli pracodawca nie dopełnia swojego obowiązku i nie posiadacie pracowniczych okularów ochronnych, dla własnego dobra lepiej się w takie okulary zaopatrzcie lub zwróćcie pracodawcy uwagę na bezpieczeństwo pracy.

Kac morderca

Kac morderca

Najgorsze jest to, że sama jutro tego kaca będę miała.
Nie, nie piję.
Nie, ani kropelki.
Nawet syropku na gardło.
Tak się to właśnie kończy, kiedy człowiek pomimo zmęczenia, chciałby coś jeszcze napisać, a oczy już odmawiają posłuszeństwa.

Kac oczny. Tak moi Drodzy. W dzisiejszej rozwiniętej elektronicznie cywilizacji, nasze oczy częściej miewają kaca niż miewa go pozostała część organizmu.

Pieczenie, swędzenie, ból, zaczerwienienie, piasek pod powiekami, to wszystko świadczy o zmęczeniu oczu. Ale to nie jedyne objawy.
Z czym się kojarzy kac?
Oczywiście z bólem głowy.

Ból głowy może mieć całe mnóstwo przyczyn.
Na co powinniśmy zwracać uwagę, kiedy boli głowa?
7_readingsick_187eks8-187elid Przede wszystkim jakiego rodzaju jest to ból, o jakim natężeniu, jak często występuje oraz jak długo trwa. Istotne jest jego zlokalizowanie, gdzie dokładnie boli i czy zawsze jest to dokładnie to samo miejsce. Ważna jest również informacja o tym, w jakich sytuacjach się pojawia. Poza tym warto spróbować sobie przypomnieć, kiedy pojawił się po raz pierwszy (ten konkretny rodzaj bólu, w tym konkretnym miejscu, jeśli za każdym razem jest taki sam lub bardzo podobny).

 

Ból głowy związany z przemęczeniem oczu może się pojawić od razu. W trakcie pracy wzrokowej, w trakcie czytania książki, w trakcie przesiadywania przed komputerem, telewizorem etc. Może się jednak pojawić również dnia następnego (stąd porównanie do kaca). Zwykle zlokalizowany jest w okolicy brwi lub sprawia wrażenie występowania dookoła oczu bądź gdzieś za nimi.

Czasem rozwiązaniem problemu jest po prostu zmiana nawyków w życiu codziennym i zadbanie o higienę pracy wzrokowej w domu, w pracy, czy na uczelni.

Żeby dowiedzieć się, czy ból głowy spowodowany jest przemęczeniem oczu, wystarczy zaobserwować sytuacje, w jakich się pojawia i spróbować znaleźć pomiędzy nimi zależność, a następnie podjąć próbę zmiany niewłaściwych przyzwyczajeń.

tumblr_m7wfshbdpr1r09x7io1_500_large Jeśli wiadomo, że boli nas głowa po tym, jak dzień wcześniej x godzin spędziliśmy wyłącznie przed komputerem, bez przerw na zrelaksowanie wzroku i całego ciała, należy w pierwszej kolejności sprawdzić, czy te dwie sytuacje mają ze sobą coś wspólnego. Może warto, zamiast łykać kolejne przeciwbólowe medykamenty, spróbować wprowadzić do pracy ćwiczenia relaksacyjne lub chociaż ustalić sobie stały czas pracy wzrokowej, po której następuje zasłużona dla oczu przerwa (na kawę, na spacer, na cokolwiek).

 
Jeśli ból przestanie się pojawiać lub będzie znacznie mniej uciążliwy – może to być odpowiedź na zadane pytanie.

Bardzo często w gabinetach optometrycznych pojawiają się pacjenci skarżący się na ból głowy. Czasem zdają sobie sprawę z tego, że powodem występowania bólu może być problem ze wzrokiem, a czasami są tą informacją zaskoczeni.

W wielu przypadkach problem rozwiązuje się, kiedy okazuje się, że pacjent nie miał pojęcia o występującej w jego oczach wadzie wzroku. Nawet małej, która wydawałoby się na co dzień nie przeszkadza w funkcjonowaniu, bo przecież wszystko widzi ostro i wyraźnie. Tylko ta głowa tak bardzo boli!

W gabinecie przyczynę bólu głowy można ustalić już podczas wywiadu z pacjentem (każde prawidłowo przeprowadzane badanie powinno zaczynać się od wywiadu z pacjentem – rzetelnego wywiadu, nie takiego, który trwa minutę).

Ból głowy, który spowodowany jest nieskorygowaną wadą wzroku lub jej błędną korekcją charakteryzuje się uczuciem ciężkości w głowie i występuje regularnie razem ze zmęczeniem oczu i typowymi dla niego objawami.


Jeśli pacjent do tej pory nie nosił korekcji okularowej, a w badaniu optometrycznym pojawia się informacja o występującej małej wadzie wzroku, warto spróbować tej nawet najmniejszej korekcji i sprawdzić, czy bóle głowy ustaną. Bez względu na to, czy pacjent bez okularów nie ma większych problemów z ostrością wzroku. Jeśli okulary w dłuższym użytkowaniu niczego nie zmieniają, a bóle głowy nie ustają lub nie słabną, należy znaleźć inne rozwiązanie problemu, a być może nawet pokierować pacjenta na dalsze badania, nie tylko okulistyczne, ale również neurologiczne i inne…

Należy jednak pamiętać, że oczy męczą się tak, jak całe nasze ciało.
Jeśli nawet jesteś sportowcem, który trenuje kilka razy tygodniowo, po kilka godzin dziennie – to i tak w trakcie ćwiczeń robisz przerwy między powtórzeniami. Oczy też ich potrzebują.

Nie zapominajmy więc, że jeśli na przykład wracamy z pracy o 19, a do północy siedzimy wpatrzeni w ekran komputera, zapominając nawet o korzystaniu z toalety, a potem zasypiając z komputerem w łóżku – oczy prędzej, czy później upomną się o swoje.

Do poważnych problemów powodujących ból głowy oraz oczu należy zapalenie błony naczyniowej. Objawia się ona nie tylko wspomnianym bólem, ale także złym widzeniem, a nawet wzrostem ciśnienia wewnątrzgałkowego.
Często zapalenie błony naczyniowej dotyka pacjentów z problemami stomatologicznymi – na przykład ze zmianami chorobowymi przy korzeniach zębów. Jest to również schorzenie typowe dla osób chorych na reumatyzm i inne problemy stawowe. Błona naczyniowa w oku zostaje zaatakowana przez bakterie, które w związku z obniżoną odpornością organizmu przenikają do krwi.

Ból oka połączony z bólem w okolicy czoła lub skroni, występujący wraz z łzawieniem i pogorszeniem ostrości wzroku może być objawem zapalenia tęczówki, która z tego powodu może nawet zmienić kolor i spowodować zmianę kształtu źrenicy.

Wyżej wymienione dolegliwości, mogą świadczyć również o podwyższonym ciśnieniu wewnątrzgałkowym i o występowaniu jaskry. Napadowy, ostry i świdrujący ból oka, który obejmuje oczodół, a nawet głowę, może oznaczać jej ostry atak. Towarzyszy mu znaczne pogorszenie widzenia, poszerzona źrenica, ostry światłowstręt wraz ze łzawieniem oraz przekrwieniem oka.

Tak czy inaczej, po pierwsze – ból głowy (każdego pochodzenia) powinien być zdiagnozowany lub przynajmniej kontrolowany. Po drugie warto pamiętać, że czasem sami się prosimy o tego niskopromilowego kaca, więc warto przemyśleć swoje zachowanie i zadbać o swoje oczy, a co za tym idzie o dobre samopoczucie. Po trzecie – lepiej nie lekceważyć bólu głowy, zwłaszcza tego, który wiąże się z bólem oczu. Być może rozwiązaniem problemu jest po prostu zmiana trybu życia, może poprawnie dobrana korekcja okularowa (nawet ta najdrobniejsza), a może problem jest poważniejszy i konieczne jest podjęcie konkretniejszych kroków w celu ustalenia, co tak naprawdę się dzieje z naszym organizmem, czy narządem wzroku.

Dlatego dbaj o siebie. Dbaj o wzrok.

A kaca nie polecam.

Depositphotos_39022789_original_1453_1024-870x400


Źródła zdjęć:

https://g1teenficdisorder.wordpress.com/2012/11/22/is-too-much-reading-bad-for-you/

https://ashkristen.files.wordpress.com/2013/01/7_readingsick_187eks8-187elid.jpg?w=450&h=340&crop=1

http://bonavita.pl/zespol-dnia-nastepnego-czyli-jak-uniknac-kaca

 

 

Konferencja PSSK, Kontaktologia – rozwój praktyki

Konferencja PSSK, Kontaktologia – rozwój praktyki

pssk_logoPolskie Stowarzyszenie Soczewek Kontaktowych zorganizowało konferencję kontaktologiczną dla specjalistów – optometrystów, okulistów, ortoptystów – kontaktologów. Odbyła się ona 3 października (b.r.) w Gdańsku w hotelu Radisson Blu. Mogli w niej wziąć udział również studenci studiów kierunkowych, przyuczający się do wykonywania zawodu.
Konferencje kontaktologiczne organizowane są co roku i są świetną okazją do poszerzenia swojej wiedzy oraz do spotkania i wymiany zdań z innymi specjalistami.

Program konferencji był wyczerpujący i zawierał mnóstwo informacji praktycznych, bardzo przydatnych w codziennej praktyce w gabinecie. Przyznam szczerze, że sama za czasów studenckich, starałam się nie omijać żadnej z tego typu konferencji. Dlaczego? Ponieważ czym innym są wykłady i laboratoria na uczelni, a czym innym wiedza praktyczna wraz z analizą przypadków jakie spotykane są w gabinetach kontaktologicznych. Zatem wszystkim studentom naprawdę polecam uczestnictwo w tego typu wydarzeniach.

W tym roku podczas konferencji uczestnicy mogli się dowiedzieć między innymi, jak prawidłowo prowadzić kartę pacjenta oraz jak funkcjonować ze swoją praktyką na współczesnym rynku. Zwłaszcza drugi temat przyniósł wiele poważnych dyskusji ze względu na sytuację jaką obserwujemy w ostatnim czasie w naszym kraju.

Piszę teraz do osób, które czytają ten wpis mimo tego, że są pacjentami, a nie specjalistami.
Jak pewnie zauważyliście, na rynku pojawiają się coraz to nowsze sieci optyczne, proponujące już w tej chwili usługi w cenach tak konkurencyjnych, że prywatne praktyki po prostu tracą klientów.
Badanie wzroku można wykonać za darmo, a soczewki kontaktowe kupić w drogerii, czy w internecie. Darmowe badania wzroku zrobiły się w sieciówkach na tyle popularne, że kiedy pacjent słyszy jaką cenę trzeba za nie zapłacić w prywatnym salonie, po prostu się na nie nie decyduje.
Różnica polega tylko, albo aż na tym, że darmowe badanie w sieciówce trwa 15 minut, natomiast pełne badanie optometryczne trwa minimum pół godziny/40 minut. Nie wspomnę już o tym, ile powinno trwać badanie wraz z doborem soczewek kontaktowych.
Dlatego sytuacja prywatnych salonów optycznych jest porównywalna z sytuacją małych sklepów, które upadają po tym, jak 100 metrów obok budowane jest centrum handlowe.

Nie wiem, czy zdajecie sobie sprawę z tego, że wszystko tak naprawdę zależy od Was, drodzy Pacjenci. Zależy od tego, czy swoje oczy chcecie oddać w kompetentne ręce specjalisty, który będzie sumiennie prowadził kartę pacjenta, znał Waszą historie i kontrolował stan Waszych oczu, czy zdecydujecie się na tańsze, czy nawet bezpłatne usługi proponowane Wam na każdym rogu, w miejscach, w których jesteście traktowani hurtowo i bez empatii.

Koniec dygresji… wróćmy do konferencji.

Jeden z wykładów zawierał świetne wskazówki, jak można monitorować zmiany w oczach oraz stan zdrowia oczu podczas użytkowania soczewek kontaktowych przez pacjenta. Coraz bardziej popularne w ostatnim czasie staje się wykonywanie zdjęć z lampy szczelinowej przy użyciu smartfona. Sama korzystam z tej możliwości. Zdjęcia wychodzą naprawdę rewelacyjne, a pozwala to na prowadzenie szczegółowej dokumentacji z odbytej u specjalisty wizyty. Prawda jest taka, że można w karcie pacjenta rysować i opisywać co się widzi na obrazie z lampy, ale nic nie zastąpi dobrej jakości zdjęcia, dokładnie pokazującego stan danego odcinka oka. Wszystkim specjalistom polecam gorąco spróbować.

Kids_Contact_Slide__BWP0730Dużą część tematyki tegorocznej konferencji zajął temat małych pacjentów w gabinecie kontaktologicznym. Mowa była o wykorzystywaniu soczewek kontaktowych w celach terapii widzenia oraz o tym, jak radzić sobie z dopasowywaniem i aplikacją soczewek u dzieci.

Tak, soczewki kontaktowe można z powodzeniem aplikować u dzieci i niejednokrotnie jest to dużo lepsza współpraca specjalisty z pacjentem, niż w przypadku osoby dorosłej. Małe dzieci są bardziej obowiązkowe i posłuszne. Przestrzegają zasad higieny, które przedstawił im kontaktolog. Świetnie radzą sobie z soczewkami kontaktowymi na co dzień i są bardzo zadowolone z faktu, że nie muszą dzięki temu nosić okularów. Właściwa opieka nad pacjentem (mam tu na myśli prywatny gabinet kontaktologiczny, a nie jedną 15-minutową wizytę w sieci optycznej) pozwala na użytkowanie soczewek kontaktowych przez dziecko przez naprawdę długie lata.

Równolegle podczas trwania wykładów odbywały się warsztaty. W dwóch z nich brałam udział, z tego też powodu nie miałam możliwości wysłuchania kilku wykładów. Niestety każda konferencja ma ten minus, że pewne spotkania odbywają się w tym samym czasie, w związku z czym trzeba wybierać tematykę, na której najbardziej nam zależy.
Zatem uczestniczyłam w tych warsztatach, które dotyczyły soczewek sztywnych oraz hybrydowych.

O tym rodzaju soczewek wypada napisać cały oddzielny tekst, ponieważ jest to bardzo interesujący temat. Wkrótce postaram się Was przekonać do tego, że stosowanie soczewek kontaktowych sztywnych jest dla zdrowia Waszych oczu korzystniejsze niż stosowanie soczewek miękkich, pomimo że początkowo te sztywne mogą się wydawać bardzo niekomfortowe i trudniejsze w użytkowaniu.

Zdecydowanie piątka z plusem dla organizatorów, zarówno za tematykę konferencji jak i jej miejsce oraz organizację.
Oczywiście poza częścią wykładowo-warsztatową zorganizowana była również wystawa różnych firm. To kolejny powód dla którego bardzo lubię konferencje – nie mogę tego ukrywać : )  W tym roku w temacie konferencyjnych gadżetów, moim faworytem został pojemniczek na soczewki kontaktowe firmy Bausch&Lomb.

12118774_1043797292319907_5973813220372575939_n

Poniżej znajdziecie dokładną tematykę wykładów oraz warsztatów, wraz z nazwiskami specjalistów, którzy je poprowadzili.

Z niecierpliwością czekam na kolejną konferencję : )

źródło zdjęcia: http://www.bondfamilyeyecare.com/contact-lenses/kids-and-contact-lenses
————————————–

Tematy wykładów oraz wykładowcy:
Jak poprawnie prowadzić kartę pacjenta. mgr Rozalia Omieczyńska, optometrysta, Członek Zarządu Polskiego Towarzystwa Optometrii i Optyki, Członek Public Affairs and Economic Committee ECCO.

Zdjęcia przedniego odcinka oka przy użyciu smartfona. mgr Jędrzej Kućko, konsultant CooperVision Polska

Medyczne wskazania i przeciwwskazania w stosowaniu soczewek kontaktowych.  dr Dorota Strońska, Katedra i Klinika Okulistyki Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.

Kontaktologia pediatryczna, aplikacja soczewek kontaktowych u dzieci. lek.med Ewa Wojciechowska, Indywidualna Specjalistyczna Praktyka Lekarska, Szczecin

Zaburzenia widzenia obuocznego a soczewki kontaktowe. mgr Monika Czaińska, Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Metody kontroli krótkowzroczności. mgr Kamil Chlebicki, Valeant – właściciel marki Bausch&Lomb
Czego potrzebuję, aby zacząć aplikację soczewek specjalistycznych?
mgr Bartosz Tomczak, Gabinet specjalistycznych soczewek kontaktowych w Brzegu.

Nowa idea soczewek hybrydowych. dr Piotr Szymanek, ACL Vision Okuliści

Multifokalne soczewki kontaktowe i okulary progresywne – czy mogą iść w parze? mgr Wojciech Nowak, dyrektor Rodenstock Polska

Największe zagrożenia dla rozwoju soczewek kontaktowych. Tomasz Krawczyk, dyrektor programowy Stainer Consulting, konsultant Johnson&Johnson Vision Care.

Jak radzić sobie na współczesnym rynku? dr Marek Skorupski, Prezes zarządu PSSK

Jak zachować konkurencyjność na rynku? Współczesne formy konkurowania. mgr Maciej Karczewski, Optometria Karczewski

Czy marka własna jest dobrym rozwiązaniem dla prywatnych salonów optycznych? Jak zwiększyć sprzedaż aplikowanych soczewek kontaktowych? – dyskusja pomiędzy wykładowcami Tomasz Krawczyk, Stainer Consulting, oraz Marek Skorupski, Prezes PSSK

Tematy warsztatów oraz prowadzący

Podstawy aplikacji sztywnych soczewek kontaktowych.dr Anna Murawska, SwissLens.

Podstawy diagnostyki klinicznej dla optometrystów.dr Dorota Strońska, Katedra i Klinika Okulistyki Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu

Powikłania po soczewkach kontaktowych.dr Marek Skorupski, Prezes zarządu PSSK.

Podstawy aplikacji hybrydowych soczewek kontaktowych EyeBrid.dr Piotr Szymanek, ACL Vision Okuliści

 

Amblyopia – leniwe oko

Amblyopia – leniwe oko

Amblyopia brzmi poważnie, określenie “leniwe oko” zupełnie odwrotnie. Powstają nawet zabawne memy pokazujące oczy leżące na kanapie z pilotem w ręku.

http://talleyeyecare.com/eye-conditions/amblyopia/O co właściwie chodzi z tym lenistwem oczu?

Jak zapewne wiecie, za proces widzenia nie odpowiadają wyłącznie oczy. To mózg przetwarza informacje przesyłane za pomocą nerwów wzrokowych i dopiero on odpowiedzialny jest za ostateczne widzenie przedmiotów, na które spoglądają oczy.

 

Promienie świetlne wpadające do oka przez źrenicę, w przypadku oka miarowego (czyli takiego bez wady wzroku), skupiają się na siatkówce.  Siatkówka to taka nasza światłoczuła matryca, która zebrane informacje o obrazie przesyła do mózgu za pomocą nerwu wzrokowego (tak jak kabel podłączony z aparatu fotograficznego do komputera).

Amblyopia to medyczne określenie sytuacji, w której widzenie jednego z oczu jest, można powiedzieć „zredukowane” – oko nie współpracuje płynnie z mózgiem, tak jak to drugie.
Nie obserwuje się raczej żadnych zmian zewnętrznych, „leniwe oko” wygląda całkiem normalnie (w przeciwieństwie do leniwych ludzi). Z pewnych powodów jednak mózg niejako faworyzuje drugie oko (sytuacja bardzo życiowa, nawet oczy rozumieją, że szef może faworyzować jednego, a ignorować drugiego).
Zwykle amblyopię wykrywa się już w dzieciństwie i jeśli rozpocznie się odpowiednie postępowanie, wystarczająco wcześnie, jest szansa, aby wyrównać sympatię mózgu do obojga oczu, bez faworyzowania jednego z nich.

Dlaczego oko jest “leniwe”?

Wyobraźcie sobie taką sytuację:
Dwoje dzieci, szkoła, siedzą w jednej ławce. Jedno bardziej zdolne od drugiego, ale oboje pracują tak samo ciężko na dobre oceny. Jednak nauczyciel częściej docenia tego zdolnego, który otrzymuje lepsze oceny, częściej go wyróżnia, częściej chwali. Czy drugi chłopiec nie zniechęci się? Często z takich sytuacji bierze się lenistwo uczniów. A właściwie nie lenistwo, a właśnie zniechęcenie.

https://www.pinterest.com/pin/384705993139913889/Możemy zatem żartobliwie powiedzieć, że leniwe oko to zniechęcone oko. Dlaczego? Dlatego, że na przykład drugie oko ma lepszą ostrość widzenia, mniejszą wadę wzroku (lenistwo oka może być spowodowane jego większą krótkowzrocznością, dalekowzrocznością lub astygmatyzmem), dlatego, że występuje zez i oczy są nieprawidłowo ustawione, czasami również z powodu zaćmy tego jednego oka lub zmętnienia rogówki (czyli jak w pierwszym przypadku gorszej ostrości widzenia).

Amblyopia jest najczęstszą przyczyną pogorszenia widzenia u dzieci. Jeśli nie zostanie prawidłowo „potraktowana” w dzieciństwie, w wieku dorosłym może sprawiać bardzo duże problemy i doprowadzić do całkowitego zaniku widzenia (jednooczności).

Zerknijcie na poniższą animację: https://www.youtube.com/watch?v=gGAu1Z0urpA

Objawy amblyopii to na przykład:

  • gorsze widzenie jednego lub obojga oczu,
  • zamykanie lub przymykanie jednego z oczu w trakcie czytania lub oglądania telewizji,
  • nieprawidłowe ustawienie oka,
  • przekrzywianie głowy w trakcie spoglądania na różne przedmioty.

 

https://www.pinterest.com/pin/17310779789970711/Jeśli okaże się, że mamy do czynienia z amblyopią u dziecka… co wtedy?

Właściwie chodzi głównie o to, żeby zmotywować dziecko do intensywniejszej pracy wzrokowej oczkiem leniwym. Sposoby są różne.
Dwa najpowszechniejsze to obturacja (zasłanianie) lepszego oka albo atropinizacja – stosowanie środków farmakologicznych (atropiny).

 


Obturacja – zasłanianie

To jedna z najbardziej popularnych i rekomendowanych form terapii. Polega na przyklejaniu osłonki – plasterka (obturatora) na zdrowe oko i pracę wzrokową za pomocą wyłącznie tego gorszego oczka.
Dzięki temu, że zasłaniamy prawidłowo funkcjonujące oko, to drugie zaczyna pracować “ciężej” dzięki czemu wypracowuje lepszą komunikację z mózgiem.
W trakcie, gdy założony jest plasterek, można również wykonywać ćwiczenia wzrokowe.
Tak naprawdę wszystko zależy od podejścia rodzica – chociaż ostatnie słowo i tak należeć będzie do dziecka.
Bo wiecie, zupełnie czym innym jest zmuszanie dziecka do noszenia jednokolorowego plasterka i wieczne nerwy wraz z kłótniami w przypadku “odmowy współpracy” przez malucha, a czym innym jest kupno plasterka w kwiatki, misie, czy samochody i wymyślenie przyjemnych zabaw wzrokowych w trakcie obturacji.

 

http://www.hooptometrist.com.my/amblyopia-in-children/Ćwiczenia wzrokowe i terapia widzenia to część terapii amblyopii. Dobierana jest indywidualnie dla każdego pacjenta. Cierpliwość, pracowitość, wytrwałość i zrozumienie okazywane dziecku w trakcie terapii są kluczowe. Rodzic powinien zdawać sobie sprawę z tego, że to od niego zależy jak dziecko będzie widziało w przyszłości i jakie problemy wzrokowe będzie miało.


Atropinizacja
Kolejny sposób na “zmotywowanie” oczka z amblyopią. Krople z atropiną (środkiem farmakologicznym stosowanym w celu długotrwałego rozszerzenia źrenicy i porażenia akomodacji) podaje się do prawidłowo pracującego oka aby spowodować pogorszenie widzenia. Sytuacja analogiczna do zasłaniania oka plasterkiem.

Podobnie jak plasterki, czy atropina, może działać przekorygowanie oczka w wartości plusowe za pomocą okularów lub soczewek kontaktowych.


A co z amblyopią u dorosłych?

W tym temacie zdania są podzielone. Spora część specjalistów uważa, że terapia wzrokowa działa najlepiej w wieku dojrzewania, kiedy oczy rosną, a układ wzrokowy szybko się rozwija i na ten rozwój można sukcesywnie wpływać.
Jednak są także specjaliści i gabinety prowadzące terapię widzenia u dorosłych, w przypadku których również widać znaczące zmiany i pozytywne efekty ćwiczeń. Nie ma w tym temacie zbyt wielu badań. Trzeba wierzyć temu, co widać w praktyce. Osobiście wychodzę z założenia, że warto próbować. Zawsze.

Jeśli znacie historie związane z amblyopią – czyjeś lub nawet swoje – i macie ochotę się nimi podzielić – piszcie.
Zachęcam również do odwiedzenia strony Oculino – tam znajdziecie historie maluchów dzielnie noszących plasterki oraz ich wytrwałych rodziców.

Zdjęcia i przykłady:

http://drpatch.ca/eye-treatments/lazy-eye-exercises/

http://talleyeyecare.com/eye-conditions/amblyopia/

http://www.hooptometrist.com.my/amblyopia-in-children/

https://www.pinterest.com/pin/384705993139913889/

https://www.pinterest.com/pin/106538347410403498/

https://www.pinterest.com/pin/17310779789970711/

https://www.pinterest.com/pin/265079128039988602/

 

OMMETAFOBIA lub OMMATOFOBIA – czyli lęk przed oczami

OMMETAFOBIA lub OMMATOFOBIA – czyli lęk przed oczami

Ommetafobia, znana również ommatofobią to strach przed oczami.

Zwykle dotyka pacjentów, którzy przeżyli traumatyczną sytuację związaną właśnie z gałkami ocznymi.

Fobię wywołać może zarówno uraz oka lub utrata widzenia, jak i widok wypadającego oka u innej osoby w trakcie wypadku, lub w innej sytuacji.

Uważa się, że jest to fobia społeczna ponieważ dotyczy sytuacji takich jak na przykład:
patrzenie komuś w oczy,
dotykanie oczu przez samego siebie, lekarza lub kogokolwiek innego,
dostanie się ciała obcego do któregoś oka (itp.).

https://www.flickr.com/photos/phillmyatt/2996561258

https://www.flickr.com/photos/phillmyatt/2996561258

Strach przed oczami jest klasyfikowany jako fobia społeczna, a nie fobia przed specyficznymi przedmiotami, ponieważ wymaga bezpośredniego kontaktu wzrokowego.

W wielu kulturach unikanie kontaktu wzrokowego może być uznawane za brak dobrego wychowania lub ignorancję.
Dla ludzi cierpiących na ommetafobię, strach przed oczami może być bardzo wyniszczający, a w konsekwencji – wywołując niepokój w wielu aspektach życia – może prowadzić do głębokiej depresji.

Objawy powyższej fobii są bardzo zróżnicowane i indywidualne.
Niektóre osoby „w konfrontacji” z oczami mogą się pocić, czuć ogromny dyskomfort, może im się wręcz robić niedobrze. Może również wystąpić paraliżujący lęk oraz ataki paniki.

Leczenie zwykle obejmuje psychoterapię behawioralną.
Leki mogą być potrzebne u pacjentów, u których ommetafobia znacząco wpływa na jakość życia.

 

źródło: http://www.phobiasource.com/ommetaphobia-or-ommatophobia-fear-of-eyes/

Rok szkolny „za pasem”

Rok szkolny „za pasem”

Wygląda na to, że dzieci, które bawiły się ostatnimi czasy u nas pod balkonem, spędzały po prostu wakacje nad morzem. A ponieważ mieszkamy praktycznie przy samej plaży, poza sezonem prawie nie mamy sąsiadów… Więc roześmianych maluchów grających w piłkę i robiących „selfie” nie będzie pewnie przez kolejny rok…

O wzroku dzieci można pisać bardzo dużo, ja dzisiaj chciałabym tylko przypomnieć Rodzicom po raz kolejny – wakacje powoli się kończą i już niedługo Wasze Maluchy pójdą do szkoły.
Na pewno wiecie, co przeczytacie w następnej kolejności…

Czas najwyższy zaprowadzić dziecko na badanie wzroku.

Pamiętajmy, że wady wzroku owszem, obniżają jakość widzenia, ale nie zawsze dziecko zdaje sobie sprawę z faktu, że to jak widzi jest widzeniem niepełnym. Dziecku wydaje się, że widzi tak, jak powinno, nie wie, że można inaczej (w końcu zanim dostanie pierwsze okulary naprawdę nie wie jak może wyglądać wyraźny obraz świata).

Problemy wzrokowe mogą spowalniać proces uczenia się, naukę pisania i czytania, mogą powodować kłopoty w zapamiętywaniu, odtwarzaniu widzianych obrazów oraz ich rozróżnianiu. Mogą ograniczać wyobraźnię, a także orientację w terenie.
Dzieci z niezdiagnozowaną i nieskorygowaną wadą wzroku  są bardzo często błędnie diagnozowane jako nadpobudliwe lub z popularną w dzisiejszych czasach dysleksją (ponieważ  robią błędy w pisowni, przepisywanie tekstu sprawia im trudność, nie potrafią pisać z pamięci, wolno czytają, mylą i opuszczają litery, nie umieją czytać na głos i zgadują wyrazy).
ec79e406fd8dd35111a4a712dc5705c2Dzieci bardzo często obawiają się wizyty u lekarza, może się ona zatem wiązać z niepewnością i stresem. Nie tylko jednak dziecko zastanawia się co je czeka, rodzice również miewają wątpliwości, nie wiedząc jak wygląda badanie optometryczne lub okulistyczne ich dziecka oraz czym różni się od badania pacjenta dorosłego.

Optometrysta posiada kompetencje do pomiaru ostrości wzroku oraz wady refrakcji i ustalenia jej korekcji, wraz z doborem potrzebnych pomocy wzrokowych, czyli na przykład przepisaniem odpowiedniej recepty okularowej. Oczywiście nie muszą to być okulary,  może także dobrać właściwe dla pacjenta soczewki kontaktowe.

 

 

Poza korekcją wady i poprawieniem ostrości wzroku optometrysta może sprawdzić zakres pola widzenia oczu pacjenta  i ciśnienie wewnątrzgałkowe. Ma także uprawnienia do wykonania badania za pomocą lampy szczelinowej, dzięki której oceni stan zdrowia poszczególnych struktur oka, a wykrywając nieprawidłowości udzieli odpowiedniej porady bądź skieruje do lekarza okulisty.

We wszystkich tych przypadkach mamy do czynienia z badaniem „nieinwazyjnym”, czyli na przykład bez użycia kropli rozszerzających źrenicę lub tonometrów aplanacyjnych.

Poza wszystkimi wymienionymi powyżej czynnościami optometrysta potrafi także wykryć wady widzenia obuocznego i zaproponować odpowiednią terapię wzrokową.

Podczas każdego badania, czy to optometrycznego, czy okulistycznego, najważniejsza jest rozmowa z małym pacjentem. Odpowiedzi dziecka są bardzo ważne i powinny mieć wpływ na sposób dalszego postępowania. Leczenie wad układu wzrokowego dzieci jest niewykonalne bez ich współpracy ze specjalistą.

W przypadku korekcji okularowej, jak i w sytuacji leczenia niedowidzenia współpraca to kluczowe słowo. Rodzice oczywiście odgrywają tu znaczącą rolę, jednak bez zaangażowania dziecka w noszenie okularów, czy zasłanianie oczka (przy niedowidzeniu), nie ma szans na poprawienie widzenia dziecka.

Stąd też tak istotne są relacje specjalisty z małym pacjentem.

Należy pamiętać o jeszcze jednej bardzo ważnej kwestii.

Oczy dziecka silnie akomodują i z tego powodu są w stanie rozpoznać optotypy (czyli znaki pokazywane przez specjalistę – litery, cyferki, zwierzątka, kształty)  z całej tablicy, pomimo występowania dużej nadwzroczności lub astygmatyzmu. Pewny pomiar może dać badanie przeprowadzone po porażeniu akomodacji specjalnymi kroplami.
Krople porażające akomodację wywołują szczypanie i pieczenie, pogarszają widzenie, a ze względu na porażenie również mięśnia zwieracza źrenicy i jej rozszerzenie, również światłowstręt. Jeśli jednak odpowiednio przygotujemy dziecko do badania, możemy mieć nadzieję, że i ta część badania nie będzie dla niego problematyczna.

Pierwsza korekcja powinna być dobrana przez okulistę, ze względu na wspomnianą powyżej konieczność zakropienia oczu dziecka.Jednak poza badaniem okulistycznym warto dodatkowo wykonać badanie wzroku dziecka u optometrysty.

Nie zapominajmy, że takie badanie nie polega wyłącznie na pomiarze wielkości wady refrakcji. Może dotyczyć również sprawdzenia widzenia obuocznego malucha, czy ruchomości jego oczu wraz z koordynacją oko ruchową. Warto zapamiętać bardzo ważną informację – każde dziecko, nawet takie, po którym nie widać żadnych niepokojących objawów wzrokowych, powinno być bardzo dokładnie zbadanie przez specjalistów narządu wzroku, zanim rodzice puszczą je do szkoły.

child-glasses-300x249Na badanie koniecznie powinno się prowadzić jak najprędzej dzieci, które skarżą się na bóle głowy, nie chcą wykonywać prac wzrokowych typu czytanie, kolorowanie, układanie puzzli…

Nie wolno tracić czujności, kiedy dziecko przychodzi z tak zwanych przesiewowych badań wzroku, wykonanych przez pielęgniarkę w szkole z kartką mówiącą o prawidłowym funkcjonowaniu oczu. Trzeba te informacje zweryfikować w specjalistycznym gabinecie.

 

Nie wolno także nigdy wykonywać okularów dzieciom (dorosłym z resztą też) wyłącznie po komputerowym badaniu wykonanym autorefraktometrem!

Jeśli dziecko wzbrania się przed okularami, pamiętajcie, że jest jeszcze alternatywa w postaci soczewek kontaktowych. Dzieci wielokrotnie są dużo bardziej sumienne i znacznie lepiej dbają o higienę podczas użytkowania soczewek. Jeśli macie okazję oraz możliwość – dajcie im szansę. Nie będą miały problemów z ograniczeniami spowodowanymi noszeniem okularów.

Jedno jest pewne, jeśli macie dzieci, koniecznie badajcie ich oczy.
Swoje też badajcie.
Ale głównie chodzi o to, abyście zdali sobie sprawę z tego, że Wasze dzieci i ich przyszłość w szkole, ich kariera, ich samopoczucie, ich pewność siebie, to wszystko ZALEŻY OD WAS.
Pamiętajcie, aby pilnować ile czasu Wasze dzieci spędzają przed komputerem, telewizorem, czy z telefonem w ręku. Włączenie dziecku gry na tablecie „żeby się czymś zajęło i żeby było spokojne” nie jest najlepszym rozwiązaniem. Takie zabawy zwiększają szansę na pojawienie się krótkowzroczności. Wiadomo, że nie zawsze jest taka możliwość, ale warto jak najwięcej czasu spędzać aktywnie na świeżym powietrzu.

Jest to zdrowe zarówno dla Waszych dzieci jak i dla Was. :)