utworzone przez Justyna Nater | sie 28, 2015 | Artykuły
Ommetafobia, znana również ommatofobią to strach przed oczami.
Zwykle dotyka pacjentów, którzy przeżyli traumatyczną sytuację związaną właśnie z gałkami ocznymi.
Fobię wywołać może zarówno uraz oka lub utrata widzenia, jak i widok wypadającego oka u innej osoby w trakcie wypadku, lub w innej sytuacji.
Uważa się, że jest to fobia społeczna ponieważ dotyczy sytuacji takich jak na przykład:
patrzenie komuś w oczy,
dotykanie oczu przez samego siebie, lekarza lub kogokolwiek innego,
dostanie się ciała obcego do któregoś oka (itp.).

https://www.flickr.com/photos/phillmyatt/2996561258
Strach przed oczami jest klasyfikowany jako fobia społeczna, a nie fobia przed specyficznymi przedmiotami, ponieważ wymaga bezpośredniego kontaktu wzrokowego.
W wielu kulturach unikanie kontaktu wzrokowego może być uznawane za brak dobrego wychowania lub ignorancję.
Dla ludzi cierpiących na ommetafobię, strach przed oczami może być bardzo wyniszczający, a w konsekwencji – wywołując niepokój w wielu aspektach życia – może prowadzić do głębokiej depresji.
Objawy powyższej fobii są bardzo zróżnicowane i indywidualne.
Niektóre osoby „w konfrontacji” z oczami mogą się pocić, czuć ogromny dyskomfort, może im się wręcz robić niedobrze. Może również wystąpić paraliżujący lęk oraz ataki paniki.
Leczenie zwykle obejmuje psychoterapię behawioralną.
Leki mogą być potrzebne u pacjentów, u których ommetafobia znacząco wpływa na jakość życia.
źródło: http://www.phobiasource.com/ommetaphobia-or-ommatophobia-fear-of-eyes/
utworzone przez Justyna Nater | sie 14, 2015 | Artykuły
Wygląda na to, że dzieci, które bawiły się ostatnimi czasy u nas pod balkonem, spędzały po prostu wakacje nad morzem. A ponieważ mieszkamy praktycznie przy samej plaży, poza sezonem prawie nie mamy sąsiadów… Więc roześmianych maluchów grających w piłkę i robiących „selfie” nie będzie pewnie przez kolejny rok…
O wzroku dzieci można pisać bardzo dużo, ja dzisiaj chciałabym tylko przypomnieć Rodzicom po raz kolejny – wakacje powoli się kończą i już niedługo Wasze Maluchy pójdą do szkoły.
Na pewno wiecie, co przeczytacie w następnej kolejności…
Czas najwyższy zaprowadzić dziecko na badanie wzroku.
Pamiętajmy, że wady wzroku owszem, obniżają jakość widzenia, ale nie zawsze dziecko zdaje sobie sprawę z faktu, że to jak widzi jest widzeniem niepełnym. Dziecku wydaje się, że widzi tak, jak powinno, nie wie, że można inaczej (w końcu zanim dostanie pierwsze okulary naprawdę nie wie jak może wyglądać wyraźny obraz świata).
Problemy wzrokowe mogą spowalniać proces uczenia się, naukę pisania i czytania, mogą powodować kłopoty w zapamiętywaniu, odtwarzaniu widzianych obrazów oraz ich rozróżnianiu. Mogą ograniczać wyobraźnię, a także orientację w terenie.
Dzieci z niezdiagnozowaną i nieskorygowaną wadą wzroku są bardzo często błędnie diagnozowane jako nadpobudliwe lub z popularną w dzisiejszych czasach dysleksją (ponieważ robią błędy w pisowni, przepisywanie tekstu sprawia im trudność, nie potrafią pisać z pamięci, wolno czytają, mylą i opuszczają litery, nie umieją czytać na głos i zgadują wyrazy).
Dzieci bardzo często obawiają się wizyty u lekarza, może się ona zatem wiązać z niepewnością i stresem. Nie tylko jednak dziecko zastanawia się co je czeka, rodzice również miewają wątpliwości, nie wiedząc jak wygląda badanie optometryczne lub okulistyczne ich dziecka oraz czym różni się od badania pacjenta dorosłego.
Optometrysta posiada kompetencje do pomiaru ostrości wzroku oraz wady refrakcji i ustalenia jej korekcji, wraz z doborem potrzebnych pomocy wzrokowych, czyli na przykład przepisaniem odpowiedniej recepty okularowej. Oczywiście nie muszą to być okulary, może także dobrać właściwe dla pacjenta soczewki kontaktowe.
Poza korekcją wady i poprawieniem ostrości wzroku optometrysta może sprawdzić zakres pola widzenia oczu pacjenta i ciśnienie wewnątrzgałkowe. Ma także uprawnienia do wykonania badania za pomocą lampy szczelinowej, dzięki której oceni stan zdrowia poszczególnych struktur oka, a wykrywając nieprawidłowości udzieli odpowiedniej porady bądź skieruje do lekarza okulisty.
We wszystkich tych przypadkach mamy do czynienia z badaniem „nieinwazyjnym”, czyli na przykład bez użycia kropli rozszerzających źrenicę lub tonometrów aplanacyjnych.
Poza wszystkimi wymienionymi powyżej czynnościami optometrysta potrafi także wykryć wady widzenia obuocznego i zaproponować odpowiednią terapię wzrokową.
Podczas każdego badania, czy to optometrycznego, czy okulistycznego, najważniejsza jest rozmowa z małym pacjentem. Odpowiedzi dziecka są bardzo ważne i powinny mieć wpływ na sposób dalszego postępowania. Leczenie wad układu wzrokowego dzieci jest niewykonalne bez ich współpracy ze specjalistą.
W przypadku korekcji okularowej, jak i w sytuacji leczenia niedowidzenia współpraca to kluczowe słowo. Rodzice oczywiście odgrywają tu znaczącą rolę, jednak bez zaangażowania dziecka w noszenie okularów, czy zasłanianie oczka (przy niedowidzeniu), nie ma szans na poprawienie widzenia dziecka.
Stąd też tak istotne są relacje specjalisty z małym pacjentem.
Należy pamiętać o jeszcze jednej bardzo ważnej kwestii.
Oczy dziecka silnie akomodują i z tego powodu są w stanie rozpoznać optotypy (czyli znaki pokazywane przez specjalistę – litery, cyferki, zwierzątka, kształty) z całej tablicy, pomimo występowania dużej nadwzroczności lub astygmatyzmu. Pewny pomiar może dać badanie przeprowadzone po porażeniu akomodacji specjalnymi kroplami.
Krople porażające akomodację wywołują szczypanie i pieczenie, pogarszają widzenie, a ze względu na porażenie również mięśnia zwieracza źrenicy i jej rozszerzenie, również światłowstręt. Jeśli jednak odpowiednio przygotujemy dziecko do badania, możemy mieć nadzieję, że i ta część badania nie będzie dla niego problematyczna.
Pierwsza korekcja powinna być dobrana przez okulistę, ze względu na wspomnianą powyżej konieczność zakropienia oczu dziecka.Jednak poza badaniem okulistycznym warto dodatkowo wykonać badanie wzroku dziecka u optometrysty.
Nie zapominajmy, że takie badanie nie polega wyłącznie na pomiarze wielkości wady refrakcji. Może dotyczyć również sprawdzenia widzenia obuocznego malucha, czy ruchomości jego oczu wraz z koordynacją oko ruchową. Warto zapamiętać bardzo ważną informację – każde dziecko, nawet takie, po którym nie widać żadnych niepokojących objawów wzrokowych, powinno być bardzo dokładnie zbadanie przez specjalistów narządu wzroku, zanim rodzice puszczą je do szkoły.
Na badanie koniecznie powinno się prowadzić jak najprędzej dzieci, które skarżą się na bóle głowy, nie chcą wykonywać prac wzrokowych typu czytanie, kolorowanie, układanie puzzli…
Nie wolno tracić czujności, kiedy dziecko przychodzi z tak zwanych przesiewowych badań wzroku, wykonanych przez pielęgniarkę w szkole z kartką mówiącą o prawidłowym funkcjonowaniu oczu. Trzeba te informacje zweryfikować w specjalistycznym gabinecie.
Nie wolno także nigdy wykonywać okularów dzieciom (dorosłym z resztą też) wyłącznie po komputerowym badaniu wykonanym autorefraktometrem!
Jeśli dziecko wzbrania się przed okularami, pamiętajcie, że jest jeszcze alternatywa w postaci soczewek kontaktowych. Dzieci wielokrotnie są dużo bardziej sumienne i znacznie lepiej dbają o higienę podczas użytkowania soczewek. Jeśli macie okazję oraz możliwość – dajcie im szansę. Nie będą miały problemów z ograniczeniami spowodowanymi noszeniem okularów.
Jedno jest pewne, jeśli macie dzieci, koniecznie badajcie ich oczy.
Swoje też badajcie.
Ale głównie chodzi o to, abyście zdali sobie sprawę z tego, że Wasze dzieci i ich przyszłość w szkole, ich kariera, ich samopoczucie, ich pewność siebie, to wszystko ZALEŻY OD WAS.
Pamiętajcie, aby pilnować ile czasu Wasze dzieci spędzają przed komputerem, telewizorem, czy z telefonem w ręku. Włączenie dziecku gry na tablecie „żeby się czymś zajęło i żeby było spokojne” nie jest najlepszym rozwiązaniem. Takie zabawy zwiększają szansę na pojawienie się krótkowzroczności. Wiadomo, że nie zawsze jest taka możliwość, ale warto jak najwięcej czasu spędzać aktywnie na świeżym powietrzu.
Jest to zdrowe zarówno dla Waszych dzieci jak i dla Was. :)
utworzone przez Justyna Nater | lip 14, 2015 | Artykuły
Wróciłam z pracy i ponownie wylądowałam na balkonie…
Ten balkon ma swój urok, pomimo że budynek naprzeciwko jest tak blisko, że mogę sąsiadom zaglądać do talerza (staram się nie rzucać okiem – szkoda oczu). Niedługo balkon będzie głównym bohaterem tekstów, bo tu zawsze dzieje się coś ciekawego. Nie rzucam okiem naprawdę, ale u sąsiada piętro wyżej pan skrobie sufit… tak mi się wydaje… nie wygląda w każdym razie jakby sprzątał pajęczyny. bo wyraźnie się przy tym sypie. Fenomenem jest, że moi sąsiedzi ostatnio tak idealnie wpasowują się w tematykę postów. No może prawie idealnie…
Bo u mnie dzisiaj o zagrożeniach dla wzroku w pracy…

http://ekoclean.com.pl
Każdego dnia ludzie trafiają na oddziały szpitalne lub do placówek pomocy medycznej z urazami oczu odniesionymi w pracy. Praca jest bowiem często powodem utraty wzroku i niepełnosprawności. Oczywiście dotyczy to tych miejsc, w których zarówno pracownicy jak i pracodawcy ignorują zasady BHP i zagrożenia, a powinni przecież mieć świadomość niebiezpieczeństwa jakie niosą ze sobą poszczególne zawody, zwłaszcza te wysokiego ryzyka, które obejmują na przykład budowę, górnictwo, stolarstwo, prace elektryczne, spawalnicze i konserwacyjne…
Należałoby zminimalizować ilość zagrożeń dla bezpieczeństwa oczu, a dodatkowo zapewnić zarówno pracownikowi jak i sobie właściwą ochronę przed uszkodzeniem wzroku.
Nie bagatelizujcie zagrożeń jakie występują w waszej pracy.
Nie ignorujcie bezpieczeństwa oczu swoich pracowników.
Okulary ochronne (również takie z bocznymi osłonami), czy pełne osłony twarzy CHRONIĄ przed urazami i uszkodzeniami w wielu przypadkach: kiedy coś pyli, odpryskuje, kiedy sypią się iskry, kiedy mamy do czynienia z promieniowaniem optycznym, odblaskami itp.
Ryzyko uszkodzenia oczu i potrzeba stosowania środków zapobiegających tym uszkodzeniom zależy od miejsca i warunków pracy. Pracodawca ma obowiązek zapewnienia takich środków ostrożności, aby środowisko pracy było jak najbardziej bezpieczne.

http://www.midwestunlimited.com
Ja naprawdę rozumiem, że nie każdy lubi nosić okulary, które wydają mu się całkowicie niepotrzebne. Ciężko wytłumaczyć pracownikom, że mają używać okularów ochronnych w wielkim magazynie… Ale wyobraźcie sobie, że i tam z półki magazynowej może spaść np.pojemnik z metalowymi elementami (typu gwoździe i śrubki)…
Jeszcze trudniej jest przekonać wszystkich o zasadności używania okularów ochronnych na stanowiskach pracy, na których zagrożenie może wystąpić sporadycznie.
Trzeba mieć jednak świadomość, że nawet mało prawdopodobne niebezpieczne zdarzenie, nie zwalnia nikogo od stosowania środków zabezpieczających przed jego skutkami.
W przypadku stosowania pasów bezpieczeństwa w samochodzie, WSZYSCY mamy świadomość, że mogą nam uratować życie i nie zapinamy ich tylko w obawie przed mandatem.
W związku z tym – uświadamiajmy – siebie nawzajem:
bo świadomość zagrożeń i uszkodzeń wzroku spowoduje, że okulary ochronne będą zakładane z ochotą i bez problemu. Dodatkowo pamiętajmy, że okulary ochronne MUSZĄ być wygodne i komfortowe.
Podsumowując:
Warto ocenić i zminimalizować zagrożenia dla narządu wzroku, w każdej sytuacji.
Wymagać od wszystkich pracowników noszenia odpowiedniej ochrony oczu w sytuacjach niebezpiecznych,
Okulary ochronne dla pracowników przechowywać w dobrym stanie, a przede wszystkim zadbać o to, aby były one dla nich możliwie najlepiej dopasowane.
[Osoby postronne, nie pracujące w danym miejscu, powinny przebywać w miejscach bezpiecznych, w których oczy nie są narażone na zagrożenia, w przeciwnym razie również powinny zostać zaopatrzone w okulary ochronne.]
Stosować oznakowania ostrzegawcze w celu identyfikacji potencjalnych zagrożeń, takich jak na przykład wiszące lub wystające przedmioty,Zapewnić pracownikom miejsce dla sterylnego mycia, przepłukania oczu, w przypadkach „awaryjnych”.Udostępnić pracownikom instrukcje pierwszej pomocy oraz informacje o tym, jak uzyskać pomoc w nagłych przypadkach.Pomijam fakt, że pracownicy powinni regularnie przechodzić pełne badania wzroku, najlepiej minimum raz na dwa lata, aby zapewnić im dobry stan zdrowia. Utrzymanie zdrowego i dobrego widzenia jest ważne, aby uniknąć problemów pracowniczych oraz przykrych skutków zaniedbań.Na koniec 5 minut wiedzy w pigułce. Polecam gorąco poniższy film:
https://www.youtube.com/watch?v=FBeXamSIgvc
Dbajcie o wzrok! Chrońcie swoje oczy!
utworzone przez Justyna Nater | lip 6, 2015 | Artykuły
Niedzielny ciepły wieczór… Wiecie co w tej chwili dzieje się pod naszym balkonem?
Dzieci graja w piłkę.
Super!
Ruch, zabawa na świeżym powietrzu.., dokładnie to, o czym mówią specjaliści – im więcej czasu dzieci spędzają na świeżym powietrzu, tym mniejsze prawdopodobieństwo wystąpienia krótkowzroczności.
Dzieci na podwórku jest czworo– trzy dziewczynki i chłopiec.
W piłkę gra tylko on i dwie z dziewczynek… co robi ta trzecia?
Siedzi na trawie… z tabletem.
Właśnie usiadła koło niej druga i robią sobie „selfie“.
I nie sądzę żebym się myliła, że mają maksymalnie 8-9 lat, chociaż ta pierwsza wygląda na jeszcze mniej…
Bardzo szkoda, naprawdę bardzo szkoda, że te urządzenia w dzisiejszych czasach są dla dzieci bardziej interesujace od grania w piłkę.
Ale właściwie co robimy my? Siedzimy z komputerami na balkonie, ja piszę dla Was, a mój M. pracuje… Komputery, wszędzie komputery…

https://gigaom.com/2014/09/01/what-is-the-blue-light-from-our-screens-really-doing-to-our-eyes/
[Zabawa nie trwała długo… Właśnie skończyło się granie w piłkę, dzieci usiadły na ławce i nagrywają film tabletem…]
W pracy komputer, w domu komputer… „na trawie tablet“, w samochodzie smartfon. Chciałabym kiedyś, chociaż przez miesiąc zupełnie nie musieć korzystać z żadnego z tych urządzeń.
Naszymi oczami poruszają mięśnie. Akomodacja w oczach też występuje dzięki mięśniom ( a nie tylko dzięki soczewce). I tak jak mięśnie naszego ciała, mięśnie oczu też pod koniec dnia są zmęczone. Zwłaszcza te odpowiedzialne za akomodację.
Są takie objawy, które mogą świadczyć o problemach z akomodacją:
jeśli oczy szybko się męczą podczas pracy przy komputerze, podczas czytania książek, lub jeśli trudno się na takich czynnościach skoncentrować.
Nie są to jednak jedyne objawy, należą do nich również problematyczne bóle głowy lub rozmywanie się tekstu – wrażenie mniej więcej takie, jak w aparacie fotograficznym, którego autofocus nie może złapać ostrości. Szczypanie oczu i łzawienie to kolejne z dolegliwości, nie muszą one zawsze świadczyć o znanym chyba większości syndromie suchego oka.
Weźcie do ręki książkę i przeczytajcie dwa dowolnie wybrane zdania.

http://www.futurity.org/blue-light-eye-790422/
A teraz odłóżcie książkę i przeczytajcie pierwsze lepsze informacje z Waszego smartfona (lub zwykłego telefonu) i oceńcie sami – czy odległość w jakiej trzymaliście książkę była taka sama? W większości przypadków nie jest. Zwykle książkę, czy tekst na papierze czyta się z dalszej odległości niż tekst w telefonie.
Jakość ekranów telewizorów, komputerów, smartfonów (…) ciągle się poprawia.
Co jednak jest bardzo istotną informacją, emitują one tak zwane światło niebieskie, które w znacznym stopniu zaburza naturalny rytm dobowy naszego organizmu.
Dlaczego?
Melatonina – to ona odpowiada między innymi za dobry, głęboki i relaksujący sen.
Światło niebieskie reguluje jej wydzielanie w ciagu dnia.
Dawniej nasi przodkowie takich problemów nie mieli…
Dla nas jest to dość oczywiste, że w nocy nadal mamy światło – jeśli tylko chcemy. Telewizor można przecież oglądać całą noc, w biurze można siedzieć do późnych godzin wieczornych. W domu wszystkie żarówki powymieniane na energooczszędne.
I właśnie w nocy, światło niebieskie, to samo, które jest częścią spektrum światła słonecznego w ciągu dnia, to samo, które odpowiada za dobre samopoczucie -jest dla nas najgorsze po zmroku.
Komputery, telewizory, smartfony, żarówki energooszczędne – to problem dla naszych oczu i całego naszego organizmu.
Niebieskie światło przekazuje do naszego organizmu informację –
JEST ŚRODEK DNIA.
I nieważne, czy masz super wygodne łóżko, super dopasowaną poduszkę, czy masz super dźwiękoszczelne ściany i nie kapie Ci woda z kranu, a po strychu nie biegają szczury, które mogłyby Cię obudzić. Nie wyśpisz się, bo zanim zamknąłeś oczy – przeglądałeś Facebook’a, albo czytałeś wiadomości ze świata i Twój organizm jest pewny, że jest ten koszmarny środek dnia i nie poszedłeś spać. Należy koniecznie pozostać w trybie „czuwania“.
A dodatkowo?
Poza tym, że budzisz się rano niewyspany – będą Cię piekły oczy, będziesz czuł piasek pod powiekami, a spojówki będą zaczerwienione i będziesz wyglądał jakbyś nie zmrużył oka. (Ja zwykle mówię, że wyglądam jak zombie.)
Zmęczenie oczu spowodowane Twoimi ulubionymi urządzeniami ma swoją nazwę – jest to po prostu Cyfrowe Zmęczenie Wzroku.
Niestety w dzisiejszych czasach już się raczej nie da wyeliminować z życia „po zmroku“ niebieskiego światła. Można się pilnować, aby na mniej więcej dwie godziny przed spaniem odstawić już wszelkie urządzenia je emitujące i wyłączyć zarówki energooszczędne, ale to by oznaczało dwie romantyczne godziny przy świecach każdego wieczoru.
Chyba niewykonalne… (chociaż och! Bardzo bym chciała żeby to było możliwe!)
Są takie soczewki okularowe, które posiadają specjalną powłokę neutralizującą niebieskie światło. Znacznie zwiększają komfort użytkowania urządzeń cyfrowych i zapobiegają cyfrowemu zmęczeniu oczu.
Jednak żadne soczewki nie zastąpią spaceru na świeżym powietrzu, lub relaksującego wieczoru spędzonego na balkonie (bez komputera!…).
Kilka krótkich porad dla „pracoholików“ , „facebookoholików“, „kinomaniaków“ i innych osob, którym cyfrowe urządzenia są niezbędne do szczęścia.
(Ostanio często zazdroszczę ludziom żyjącym poza nowoczesną cywilizacją, którzy nie mają tego wszystkiego, ale mają czas, który mogą podarować bliskim.)
Pamiętajcie, aby:
-utrzymywać odpowiednią odległość oczu od ekranów (wszelkich),
-światło główne w pomieszczeniu, w którym pracujecie przyciemnić, a poziom jasności ekranu zmniejszyć na tyle, na ile się da i jesteście w stanie pracować (osobiście mam wszystkie urządzenia przyciemnione do granic możliwości i wszyscy pytają jak to robię, że cokolwiek na nich widzę…)
-mam nadzieję, że o tym pamiętacie – zasada 10/10/10 – róbcie regularne przerwy, podczas których oczy mogą odpocząć od ekranu
-nie zapominajcie o MRUGANIU.
A jeśli już naprawdę nie możecie się powstrzymać i po prostu MUSICIE korzystać ze smartfona, czy tableta tuż przed spaniem, korzystajcie proszę chociaż z aplikacji, stworzonych zarówno na Androida jak i na IPhone’a, które filtrują światło niebieskie, zmniejszając w ten sposób jego szkodliwe oddziaływanie na oczy i na cały organizm.
Dajcie sobie porządnie odpocząć! Od tego jest noc.
Dbajcie o wzrok, dbajcie o siebie i…
śpijcie dobrze!

imgfave.com
utworzone przez Justyna Nater | cze 28, 2015 | Artykuły
Rączka w górę kto już oglądał Minionki?
Poszliśmy sobie weekendowo do kina. Po raz chyba pierwszy w życiu (może przeżyłam już coś podobnego w dzieciństwie, ale nawet nie pamiętam) odstaliśmy 35 minut w kolejce do baru, spóźniliśmy się jak spora część widzów na seans, a kiedy już rozsiedliśmy się wygodnie w fotelach na sali (takiej ilości osób w kinie już bardzo dawno nie widziałam – wszystkie miejsca były zajęte !) okazało się, że nie dość, że wszystkie Minionki noszą okulary to w dodatku jeden z nich ma dwukolorowe oczka : )
Szanowni Państwo – oto Bob!

Źródło zdjęcia: http://despicableme.wikia.com/wiki/File:Bob2.png
Jego tęczówki są różnokolorowe. Dlaczego?
Bardzo się cieszę, że ktoś wpadł na pomysł umieszczenia tej cechy oczu w bajce dla dzieci.
Mowa o HETEROCHROMII.
Nie jest to przypadłość groźna, sama w sobie nie powoduje wad wzroku ani innych patologii (chyba, że w wyniku patologii lub stanów zapalnych się pojawia).
Jej problematyczność może polegać wyłącznie na uczuciu „odmienności”, zwłaszcza u dzieci, które dopiero wyrabiają sobie pewność siebie i zdobywają wiedzę o otaczającym je świecie. Dlatego główny bohater w bajce, tak naprawdę według mnie najbardziej urocza postać całej historii, może być świetnym wsparciem dla Malucha, który nie rozumie dlaczego wszystkie dzieci mają jednakowe tęczówki, a on się na ich tle wyróżnia swoją odmiennością.
Popularnie występująca heterochromia widoczna jest na przykład u psów rasy Husky.

Źródło zdjęcia: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Siberian_Husky_bi-eyed_Flickr.jpg
Heterochromia występuje w dwóch odmianach: pierwsza – heterochromia iridium, to ta w której tęczówki każdego z oczu mają inny kolor – tak jak właśnie u Boba, druga – heterochromia iridis – kiedy tęczówki wyglądają podobnie, ale są wielokolorowe.
O kolorze oczu decydują trzy elementy- zawartość melaniny w nabłonku tęczówki, w zrębie tęczówki oraz zagęszczenie komórek zrębu. Heterochromia występuje ze względu na róznice w rozmieszczeniu tego pigmentu, jego braku lub nadwyżki. Melanina odpowiada również za kolor naszych włosów oraz skóry. Nie istnieje sztuczna metoda wytwarzania melaniny. Czynnikami wpływającymi na jej produkcję w organizmie są głównie geny oraz zasób witaminy D w organizmie, a także stopień oddziaływania na skórę promieni UV (to dlatego skóra się „opala”).
Heterochromia może wystąpić jako cecha dziedziczna, ale może być również spowodowana lekami przeciwjaskrowymi, stanami zapalnymi rogówki, siatkówki, guzem, tętniakiem lub urazem oka.
Jakiś czas temu powstał projekt fotograficzny Marii Cavali – Heterochromia – Children of Hags
Maria zaczęła wykonywać zdjęcia rok temu. Sfotografowała już 200 osób z występującą heterochromia tęczówek. Z wieloma osobami nadal utrzymuje stały kontakt. Jej celem jest opublikowanie albumu zdjęć przedstawiających heterochromię i pokazanie jak piękna tak naprawdę jest to przypadłość.
“This has come to show me that it is a project that means as much to them as it does to me. There is much mythology surrounding Heterochromia and very little fact. It is obviously a condition that captured people’s imaginations and even fears. Although much of my research on the subject often delivers both inconclusive and vague results, I have continued documenting heterochromia around the globe and collecting stories.”
Cześć z tych zdjęć możecie zobaczyć pod tym linkiem: https://youtu.be/95eGBL8AzII
Jeśli Wy również macie kolorowe tęczówki, podzielcie się z nami swoimi zdjęciami : )

http://milkymoopawz.deviantart.com/art/Bob-The-Minion-507272332