Jak alkohol wpływa na Twój wzrok?

Jak alkohol wpływa na Twój wzrok?

Wszyscy wiemy, że alkohol źle wpływa na całe nasze ciało i organizm, a efekty jego działania mogą być zarówno krótko- jak i długoterminowe.
Ale co właściwie alkohol robi naszym oczom?

Również na nasze widzenie alkohol może wpływać na krótki okres czasu.
Co jednak dzieje się w sytuacji jego częstego spożycia?
Czy istnieje obawa wystąpienia permanentnych efektów, którymi należałoby się martwić?

Alkohol i Twoje oczy

Spożywanie alkoholu raz na jakiś czas nie robi oczom krzywdy.
Można więc przypuszczać, że wszystko pod kontrolą.., ale czy na pewno?

Jeśli popijamy sobie lampkę wina do kolacji, czy piwo na spotkaniu z przyjaciółmi, mogą się (jak zapewne ZAUWAŻYŁEŚ) pojawić pewne symptomy wpływu alkoholu na Twoje widzenie, takie jak lekkie zamglenia, zawroty… wszystko zależy od tego ile tych lampek, czy ile piw wypijesz i oczywiście jaka jest tolerancja Twojego organizmu na spożywanie alkoholu.
Tak czy inaczej wszystko to, co odczuwasz podczas takich sytuacji zazwyczaj po pewnym czasie ustępuje, zwłaszcza jeśli nie wypijesz zbyt dużo.

Z drugiej strony, jeśli pijesz dużo i często, zwiększasz ryzyko zarówno wystąpienia objawów krótkoterminowych jak i długoterminowych.
Dodatkowo im częściej zdarza Ci się upijać, tym szybciej i łatwiej doprowadzić możesz do poważnych powikłań i problemów z wątrobą, która (tu być może dla niektórych niespodzianka) ma również wpływ na Twoje oczy.

blue-eye-alcohol-660x440

Wpływ nadużycia alkoholu na wzrok

Alkohol, jak wiemy, ma negatywny i niszczący wpływ na mózg i jego prawidłowe funkcjonowanie. Z tego właśnie powodu ma również wpływ na wzrok.
Jak wiecie, zanim człowiek zobaczy cokolwiek, informacje o odbieranym przez oczy obrazie, najpierw muszą trafić nerwami wzrokowymi właśnie do mózgu. Dlatego spożycie alkoholu może doprowadzić na przykład do niewyraźnego, rozmazanego widzenia lub nawet widzenia podwójnego, które z kolei może być spowodowane osłabieniem mięśni okoruchowych i wewnątrzgałkowych. Wszystko to wpływa oczywiście na czas reakcji całego organizmu. Picie zbyt dużych ilości alkoholu może spowodować również ograniczenie widzenia peryferyjnego i wywołać wręcz tak zwane widzenie tunelowe. Pod wpływem alkoholu źrenice reagują wolniej, nie zmieniają płynnie swojej wielkości, to może przyczynić się do chwilowego oślepienia w przypadku np. znalezienia się w pobliżu źródeł światła; reflektorów itd.

Alkohol może obniżyć wrażliwość oczu na kontrast w odbieranym obrazie. Dlatego problematyczne staje się wtedy odróżnienie podobnych kolorów w ich różnych odcieniach. Jeszcze większym problemem może być uszkodzenie nerwu wzrokowego. Neuropatia prowadzi bowiem do utraty widzenia (co zwykle odbywa się bezboleśnie).

Długotrwałe spożywanie alkoholu w dużych ilościach nasila zmiany zwyrodnieniowe w siatkówce oka. Powoduje także dostanie się do organizmu wolnych rodników, które uszkadzają komórki, zmieniając funkcjonowanie tkanek i narządów. Również wzroku.
U chorych na cukrzycę alkohol może przyspieszyć rozwój retinopatii cukrzycowej.

Migrena
Ból głowy pewnie większości osób kojarzy się z alkoholem. Albo odwrotnie.
Migrena także powoduje wrażliwość na światło i inne problemy/wrażenia wzrokowe.

alcohol-3

Dodatkowo zbyt duża ilość alkoholu wywołuje rozszerzenie naczyń krwionośnych, więc oczy stają się czerwone i przekrwione.

Już pomijam fakt, że alkohol wypłukuje z organizmu wszystko, co dobre – pierwiastki dobre dla organizmu między innymi.
Odczuwaliście kiedyś suchość oczu dzień po imprezie? Tak. To ta woda. Ta, której brakuje oczom.

Właściwie to wszystko nie znaczy od razu, że musimy na zawsze odmówić sobie alkoholu.
Nie popadajmy w skrajności.
Okazjonalne picie (o ile nie jest zabronione całkowicie przez lekarza) nie zrobi krzywdy oczom.
Alcohol-Re
ALE

Jeśli pijesz często, dużo, miałeś problemy z alkoholem w przeszłości, dobrze by było kontrolować swoje zachowanie, mając na względzie swoje zdrowie i właśnie zdrowie swoich oczu.

Dobre nawyki:
– nigdy nie pij (nawet tych małych ilości alkoholu) na pusty żołądek,
– postaraj się pić wodę (lub chociaż dużo bezalkoholowych napojów) pomiędzy drinkami – nawadnianie organizmu jest bardzo ważne,
– pilnuj swojego limitu – umiejętność powiedzenia STOP w odpowiednim momencie jest kluczowa w każdej sytuacji.

A JEDNAK…

Czerwone wytrawne wino (tak jak np. borówki, czy jagody, które zawierają antocyjany) zawiera przeciwutleniacze, które mogą hamować rozwój zwyrodnienia siatkówki lub innych części oka. Chronią też plamkę żółtą przed procesami starzenia. Dlatego lampka czerwonego wina do obiadu (lampka, nie butelka) to całkiem zdrowy wybór.

images
Najważniejszy jest umiar. Pamiętajcie.

Kac to zwyczajne zatrucie alkoholem:
– blada skóra, bóle głowy, suchość w ustach, w oczach, pragnienie, zaburzenia widzenia, często ból brzucha.
Metabolizm alkoholu odbywa się w wątrobie. Alkohol zaburza równowagę elektrolitową i powoduje odwodnienie oraz wypłukuje potas i magnez. Dlatego „na kaca” najlepiej jest pić jak najwięcej wody lub napojów nawadniających organizm.

Przydadzą się też oczywiście nawilżające KROPLE do oczu.


 

Źródła zdjęć:
1) http://www.improveeyesighthq.com/images/xalcohol-double-vision.jpg.pagespeed.ic.sXekZ9TeX_.jpg
2) http://cdna.allaboutvision.com/i/resources-2015/blue-eye-alcohol-660×440.jpg
3) https://tiawarburtonmua.files.wordpress.com/2015/05/alcohol-3.png
4) http://images.financialexpress.com/2015/07/Alcohol-Re.jpg
5) https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcT0MfUW_mcoDBAm_6hkCOSTP-8mx8d71nDs_E8DZH4Uc7X3mXnzZQ

Bezpieczeństwo podczas zabawy, czyli jak chronić dziecięce oczka

Bezpieczeństwo podczas zabawy, czyli jak chronić dziecięce oczka

Często już w trakcie oczekiwania na przyjście na świat nowego członka rodziny, rodzice zaopatrują się w zabawki i niezbędne do wychowywania maluszka przedmioty.

W ciągu kilku kolejnych lat w domu pojawiają się wciąż nowe i nowe przedmioty.
Dobrze jest jednak pamiętać, że o ile sami, dorośli, jesteśmy w stanie przewidzieć różne sytuacje, które mogą się wydarzyć podczas uprawiania sportu, czy codziennych czynności, dziecko nie posiada tak wypracowanego instynktu samozachowawczego.
W związku z tym warto, pomimo ogromnej radości z kupowanych swoim pociechom przedmiotów, pamiętać, że to głównie od nas, w czasie rozwoju dziecka, zależy jego bezpieczeństwo.
Nie tylko poza domem, nie tylko w szkole, nie tylko na spacerze, ale również w domu. Podczas zabawy.

toy
Kilka podstawowych informacji dotyczących zabawek:
– sprzedawane legalnie w Unii Europejskiej zabawki muszą posiadać znak CE – oznacza on, że zabawka spełnia normy i wymogi dotyczące bezpieczeństwa użytkowania;

  • na opakowaniu zabawki powinna znajdować się nazwa i adres jej producenta;
  • zabawka powinna posiadać instrukcję obsługi oraz informacje o jej przeznaczeniu;
  • NAJWAŻNIEJSZE są jednak, poza znakiem CE, ostrzeżenia – informujące o tym, jaki jest wymagany wiek dziecka, mającego bawić się danym przedmiotem oraz o wszelkich niebezpieczeństwach dotyczących na przykład małych części zabawki.

toy-safety-symbols

Pamiętajmy, że o ile instynkt samozachowawczy dzieci mają jeszcze niewypracowany, to mogą mieć zdecydowanie bardziej od nas bujną wyobraźnię. Możemy się nawet nie spodziewać tego, co dziecko zamierza zrobić z zabawką i w jaki sposób próbować się nią bawić. Trzeba więc przewidzieć każdą możliwą sytuację.
Wracając do ostrzeżeń umieszczanych na opakowaniach zabawek.
Jeśli znajdziecie takie ostrzeżenie pamiętajcie, że nie jest ono bezpodstawne.
Zwracajcie uwagę na informacje takie jak „zawiera małe elementy” , „ryzyko uduszenia”.

8605084398_efbe507868

Zabawy i kontakt z rodzicem stymulują rozwój wzroku dziecka. A wszyscy rodzice na pewno wiedzą, że dzieci poznają przedmioty nie tylko za pomocą zmysłu wzroku i dotyku, ale każdym innym zmysłem również – dotyczy to także zmysłu smaku.
Zabawki w rękach maluchów często więc wędrują w okolice twarzy, buzi i oczu.

Warto zatem zwrócić uwagę, czy dany przedmiot nie jest na przykład pokryty brokatem, który może dostać się do oczka, lub czy z uroczego mięciutkiego misia nie wychodzi futerko, które może pozostać na policzku lub na rzęsach. Dorośli z pewnością nie raz doświadczają takich sytuacji na przykład zimą, podczas noszenia ciepłych szalików, czy kurtek z futerkowym kapturem.
O ile ciemne włoski być może wypatrzycie gdzieś w pobliżu oka, czy pod powieką dziecka, o tyle jasne futerko może narobić sporych problemów zarówno dziecku jak i Wam.

ldnpr6f7zvapmt3wta4x

Często, kiedy coś się pruje, przypalamy końcówkę – na przykład w sznurówkach. Niestety takie końcówki są bardzo ostre i mogą spowodować zadrapanie. To samo dotyczy zabawek z ostrymi rogami i końcówkami, albo takich, które są niedokładnie wykonane i pewne plastikowe elementy są ostre z powodu niewłaściwego ich odlania.
Dzieci często zadrapią się po policzku, czy czole, nawet własnymi paznokciami. Jednak jeśli dojdzie do zadrapania rogówki po wsadzeniu sobie zabawki, czy innego przedmiotu do oka, może to prowadzić do bardzo poważnych konsekwencji, nawet trwałego uszkodzenia wzroku.

Wszelkie zabawki zapachowe i smakowe również mogą być niebezpieczne. O kosmetykach nie wspominając. Bardzo popularne w sklepach z zabawkami płyny do kąpieli z butelką w kształcie samochodu, czy księżniczki być może pomagają w namówieniu malucha na kąpiel, ale do takiej butelki zdecydowanie lepiej jest po prostu przelać przetestowany wcześniej bezpieczny płyn, który nie spowoduje alergii i nie podrażni oczek, kiedy spłynie z główki, lub kiedy dziecko zacznie chlapać wodą.

post_1492129_1256223334_med-260x300Starsze dzieci, które lubią bawić się pistoletami na kulki, czy innymi strzelającymi przedmiotami, powinny to robić zawsze pod opieką rodziców. Nie wspominając już o tych młodzieńcach, którzy już w młodych latach lubią pomajsterkować z użyciem zabawek podobnych do tych prawdziwych lub już ekstremalnie z prawdziwymi narzędziami.
Nie dopuszczajcie nigdy do tego, żeby dziecko bawiło się w ten sposób samo, bez waszej opieki.

 

Każdy rodzic wie, że przy wychowywaniu maluszka trzeba mieć oczy i uszy dookoła głowy.

Pamiętajcie, że bezpieczeństwo dzieci w większości przypadków zależy od was.
Jeśli cokolwiek zrani, czy zadrapie oczko waszej pociechy, lub jeśli coś do niego wpadnie, nie bagatelizujcie sytuacji. Nawet błahe z początku podrażnienie oka może prowadzić do bardzo nieprzyjemnych konsekwencji, a nawet do utraty widzenia, jeśli dojdzie do zakażenia.

4240060-child

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Źródła zdjęć:

10 Ways to Make Sure Your Child’s Toys Are Safe

http://www.rospa.com/home-safety/advice/product/toy-safety/

Have a Happier Holiday During National Safe Toy and Gift Month

http://lifehacker.com/safe-donates-old-toys-to-kids-in-need-1749252305

http://ottawakent.com/how-can-i-be-sure-toys-are-safe/

http://all4desktop.com/4240060-child.html

 

Czy można pływać w soczewkach kontaktowych?

Czy można pływać w soczewkach kontaktowych?

Bardzo często w internecie można spotkać się z opiniami, że soczewki po to właśnie są, żeby móc swobodnie pływać bez okularów.

Nie do końca jest to prawda.

Jeśli zdarzy się Wam pływać w soczewkach, koniecznie pamiętajcie, że zaraz po wyjściu z basenu musicie je zdjąć i wyrzucić lub bardzo dokładnie zdezynfekować.

Soczewki kontakowe nie lubią wody… Najzdrowiej jest unikać pływania w nich, aby nie narażać oczu na bakteryjne zapalenia. Pływanie w soczewkach może bowiem powodować infekcje oraz wiele poważnych problemów z rogówką.

Agencja żywności i leków (ang. Food and Drug Administration, FDA) zaleca, aby soczewki kontaktowe nie miały w ogóle kontaktu z ŻADNĄ wodą, ani tą bieżącą – z kranu, ani wodą w basenach, oceanach, rzekach, prysznicach itp…

Dlaczego?

Woda może być źródłem wielu wirusów i niebezpiecznych mikroorganizmów.
Jednym z najpoważniejszych zagrożeń jest pasożyt zwany Acanthamoeba, który może pozostać na soczewkach kontaktowych i spowodować stan zapalny i zakażenie rogówki.

1_14081_0ACANTHAMOEBA (Akantoameba)

Zapalenie rogówki spowodowane Acanthamoebą może prowadzić do konieczności przeszczepu rogówki, a nawet do utraty widzenia.

 

 

Do objawów takiego zakażenia należą:

  • zaczerwienienie i podrażnienie oczu, które utrzymuje się nawet, jeśli soczewki zostaną już zdjęte;
  • zamglone widzenie wraz z odczuciem obecności ciała obcego w oku;
  • obfite łzawienie i nadwrażliwość na światło.

Osoby, które mają wadę wzroku i noszą codziennie soczewki kontaktowe, zapytają może, jak w takim razie funkcjonować na basenie…

Najlepsze rozwiązanie – założenie soczewek kontaktowych z odpowiednią korekcją, a do tego używanie gogli do pływania. Jest to dużo bezpieczniejsza opcja dla oczu.
Należy jednak pamiętać, że jeśli woda mimo wszystko dostanie się pod gogle, trzeba koniecznie zdjąć soczewki, a następnie wyrzucić je lub dokładnie zdezynfekować.
Do tego poleca się profilaktycznie przepłukać oczy kroplami nawilżającymi lub ampułką soli fizjologicznej.

O wymianie pojemnika do soczewek już nie raz pisałam – zaleca się wymianę raz na 3 miesiące, a najlepiej częściej.

Innym rozwiązaniem jest wykonanie sobie odpowiednich gogli do pływania z korekcją wady refrakcji.

I kto teraz myśli sobie “E tam! Zawsze pływam w soczewkach i do tej pory nic mi się nie stało!”

Skoro tak…. Mam dla Ciebie historię…
(link do historii w języku angielskim znajdziesz pod tym wpisem)

article-2191190-14A0D550000005DC-358_468x520W 2012 roku Jennie Hurst (28-letnia wtedy dziewczyna z Southampton) straciła wzrok w lewym oku, ponieważ pływała w soczewkach kontaktowych. Najbardziej ironiczne w tej historii jest fakt, że Jennie zawsze bardzo dbała o higienę swoich soczewek i wymieniała je zgodnie z zaleceniami.

Nosiła miesięczne soczewki kontaktowe, zdejmowała je codziennie wieczorem na noc i pomimo, że były miesięcznymi soczewkami, tak bardzo bała się o infekcje, że wymieniała je co dwa tygodnie. Zawsze czyściła je odpowiednimi płynami i krytykowała znajomych, którzy potrafili płukać soczewki pod wodą z kranu.
Dziewczyna nie zdawała sobie jednak sprawy z zagrożeń, jakie niesie za sobą pływanie w soczewkach i nabawiła się pełzakowatego zapalenia rogówki spowodowanego właśnie Acanthmoebą.. Sama pacjentka mówiła, że nawet nie specjalnie lubi pływać, po prostu weszła na chwilę do hotelowego basenu, nie zdejmując uprzednio soczewek z oczu.

Trzy dni później lewe oko stało się bardzo podrażnione, zaczerwienione i wrażliwe na światło.
Później zaczął się tak okropny ból, że dziewczyna pojechała do szpitala.
Lekarz zapisał krople. Jennie spędziła 6 miesięcy na zwolnieniu lekarskim, przeżyła zabieg na oku, cierpiała na bezsenność z powodu ostrego bólu i dalszy światłowstręt.
Akantoameba po prostu “zjadała” jej oko.
Spędziła w sumie w szpitalu dwa tygodnie (trafiła tam trzy razy). Kiedy wychodziła z domu, trzeba było ją prowadzić, ponieważ miała ogromne problemy z widzeniem. Nawet w zdrowym oku odczuwała światłowstręt.

Krótko podsumowując
Każdy użytkownik soczewek kontaktowych powinien pamiętać o:

  • dokładnym umyciu i wysuszeniu (czystym ręcznikiem) rąk, przy każdym zakładaniu lub zdejmowaniu soczewek,
  • w przypadku czyszczenia soczewek NIGDY nie wolno płukać ich pod wodą z kranu, nadają się do tego wyłącznie specjalistyczne płyny – nie warto również oszczędzać i do starego płynu dolewać nowego,
  • regularnej wymianie pojemniczka na soczewki – minimum raz na trzy miesiące – dbaniu o czystość takiego pojemnika;
  • regularnej wymianie soczewek,
  • regularnych wizytach kontrolnych u specjalisty !

A co do pływania w soczewkach kontaktowych – jeśli naprawdę nie masz innego wyjścia – używaj w tym celu soczewek jednodniowych, wyrzucaj je zaraz powyjściu z basenu i postaraj się od razu przepłukać solidnie oczy.


 

Źródła:

http://www.dailymail.co.uk/health/article-2191190/I-swam-contact-lenses–Im-blind-eye.html

http://www.allaboutvision.com/contacts/faq/swim-in-cls.htm

http://www.reviewofophthalmology.com/content/d/therapeutic_topics/i/1223/c/23018/

Wzrokowe wrażenia nie są warte utraty widzenia

Wzrokowe wrażenia nie są warte utraty widzenia

Zapewne większość z Was słyszała, co się stało dzień po Świętach Bożego Narodzenia w Świnoujściu…

Jeśli nie słyszeliście… mała podpowiedź…

[wpdevart_youtube]o9IhfjsZxrY[/wpdevart_youtube]

I nareszcie mogę rozlegle rozpisać się na temat, który irytuje mnie od kilkunastu lat.

FAJERWERKI.

Jako mała dziewczynka chodziłam z mamą i koleżankami na pokazy sztucznych ogni z okazji Dni Morza w rodzinnym Świnoujściu. Efekt wizualny był wspaniały, choć zawsze bałam się tego huku i niespodziewanych wybuchów.
Mając jakieś 12 lat, uparłyśmy się z przyjaciółką, że w Sylwestra chcemy koniecznie wyjść na główny plac pod Urząd Miasta. Przeszłyśmy z rodzicami może połowę drogi – najpierw nad głowami przeleciała nam szklana butelka, a następnie pod nogi wrzucono nam petardę. Na szczęście udało się przed nią odskoczyć  i nikomu nic się nie stało, ale wieczór sylwestrowy w tamtym miejscu i w tamtej chwili został zakończony – wróciliśmy do domu, a ja obiecałam sobie – NIGDY WIĘCEJ.
Rok później na podwórku pod domem, sąsiad puszczał fajerwerki z butelki umieszczonej na środku podwórka. Za którymś razem owa butelka przewróciła się, a petarda poleciała wprost pod ścianę bloku w stojących pod nią ludzi.

W ubiegłym roku lub dwa lata temu, na moim prywatnym profilu w sieci, umieściłam dość ostry tekst o tym, co myślę na temat strzelania w Sylwestra. Kończył się on życzeniem wsadzenia tej petardy osobie strzelającej w cztery litery. Zostałam nawet zapytana przez koleżankę, czy aby na pewno sama nigdy nie strzelałam… odpowiadam ponownie oficjalnie – NIE, nigdy.
Zimne ognie jako dziecko owszem, petard nigdy.
I mam wrażenie, że z roku na rok boję się ich coraz bardziej.
Zwłaszcza, kiedy widzę, że odpalane są przez osoby ledwo stojące na własnych nogach.

fireworks-wallpaper-7

Fajerwerki to w ogóle fenomen. Nie sądzicie?
Tyle pieniędzy leci w powietrze, tyle zanieczyszczeń…
Czy nie lepiej by było (jeśli to już konieczne) puścić jedną, maksymalnie kilka petard, a resztę pieniędzy przeznaczyć na coś bardziej wartościowego?
Już nawet nie wspominam o tym, o czym wszyscy wiedzą – że zwierzęta podczas nocy sylwestrowej przeżywają bardzo ciężkie chwile. Im nie da się wytłumaczyć dlaczego dookoła słyszą wybuchy.
Najgorsze są te paskudne “straszaki”, którymi ludzie rzucają na kilka dni przed i po sylwestrze.
Tego kompletnie nie rozumiem.

Skoro już poruszam ten temat na stronie, którą poświęciłam oczom, zastanówmy się nad bezpieczeństwem podczas (nie tylko) sylwestrowej nocy.

Zacznijmy od takiego przyjemnego przykładu (przepraszam osoby wrażliwe na takie zdjęcia – wyobraźcie sobie jednak, że to oko wasze lub bliskiej wam osoby…)

Figure 1aBliskie spotkanie oka z petardą…

A teraz ręka w górę, kto z was kiedykolwiek używał okularów ochronnych podczas pokazów sztucznych ogni? (czyżby uśmiech z nutką ironii?) No dobrze, a chociaż w sytuacji, w której to Wy odpalaliście takie fajerwerki?
Osobiście nigdy takiej osoby nie widziałam, ale może mało widziałam w życiu…

 

 

Ile razy tak jest, że petarda nie wybuchnie o czasie, a wybucha dopiero wtedy, kiedy ktoś się nad nią nachyli, próbując ponownie ją odpalić lub po prostu wymienić na inną…?
A ile razy butelka z petardą przewróci się i poleci w czyimś kierunku…?
Takich pytań łatwiej jest sobie nie zadawać, w końcu te wszystkie sytuacje zdarzają się innym, nie nam.
Kto by zakładał okulary ochronne podczas świetnej i dobrze zakrapianej imprezy sylwestrowej..?

A jak często zdarza się, że w takich miejscach znajdują się poza nami również dzieci?

[wpdevart_youtube]WF1vw8q98g0[/wpdevart_youtube]

Poniżej zdjęcie przedstawiające procentowo, które części ciała najczęściej ulegają okaleczeniom pod czas wypadków związanych z fajerwerkami. 36% dłonie i palce. Z wiadomych powodów. Jak się wypuszcza petardę z ręki, to trudno liczyć na to, żeby zostać z kompletem palców u dłoni…
19% dotyczy oczu… Wydaje mi się jednak, że mało kto ma wyobrażenie o skali problemu w praktyce. O tym jak łatwo o tragedię podczas świetnej zabawy.

by default 2015-12-30 at 11.15.43

Fragmenty petardy uderzając w oko, mogą wbić się w powieki, w samą gałkę oczną, mogą przebić rogówkę, mogą doprowadzić do utraty wzroku.
Wielu z nas (również wielu rodziców) myśli, że fajerwerki są bezpieczne. Prawda jest taka, że cała ta “zabawa” to proszenie się o wypadek.
Przyjemność oglądania kolorowych rozbłysków trwa kilka sekund, kilka sekund również może trwać okaleczenie, ale całe życie może zająć zastanawianie się nad ignorancją, która spowodowała ślepotę, czy nawet całkowitą utratę gałki ocznej.

Nie ma znaczenia jak małe, czy duże są fajerwerki, powinniśmy stosować okulary ochronne.
I nie wierzę szczerze mówiąc, że ktoś z Was po przeczytaniu tekstu się do tego zastosuje…
Może do momentu, aż sam nie będzie świadkiem takiej katastrofy, bo jak będzie poszkodowanym, to już nie będzie czego ochraniać.

Najgorsze jest to, że fajerwerki to nie tylko ryzyko bezpośredniego uderzenia w konkretne miejsca na ciele i powbijania się ich fragmentów w skórę, czy w oczy. Fajerwerki zawierają masę palną (przede wszystkim utleniacze, saletry, chlorany, chlorki metali – które nadają intensywniejsze kolory itd.) Mogą one zatem powodować również różnego stopnia poparzenia.

Postarajcie się zatem:
-przedyskutować ze swoimi dziećmi kwestie ryzyka, jakie niesie za sobą odpalanie sztucznych ogni;
-nie pozwalać dzieciom zbliżać się do petard, zwłaszcza tych już odpalonych, tym bardziej jeśli nie wybuchły;
-nigdy nie kierować fajerwerków w stronę innych osób (takie oczywiste, a tak częste do zaobserwowania);
-podczas odpalania petardy NIGDY nie nachylać się bezpośrednio nad nią!;
-zakładać okulary ochronne;
-a najlepiej udać się na pokaz wykonany przez specjalistów, nacieszyć wzrok i wrócić w bezpieczne miejsce.

[wpdevart_youtube]s-w2rV-pom8[/wpdevart_youtube]

Jeśli ulegniecie takiemu wypadkowi, jeśli cokolwiek stanie się Waszym oczom, przede wszystkim:
-nie wolno trzeć oczu dłońmi! – w sytuacji, w której gałka oczna będzie naruszona potarcie jej ręką może spowodować dalsze uszkadzanie;
-nie wolno płukać oka wodą, ani próbować przepłukać płynem do oczu;
-nie wolno samodzielnie usuwać niczego, co wbiło się w oko;
-nie wolno również, bez wiedzy lekarza, zażywać żadnych leków;
-natychmiast należy zgłosić się na pogotowie!

Uważajcie proszę na siebie podczas nocy sylwestrowej!
Życzę Wam szampańskiej zabawy
(w okularach ochronnych) :)


Źródła:
http://www.geteyesmart.org/eyesmart/living/eye-injuries/fireworks-eye-safety.cfm#

http://www.webmd.com/eye-health/news/20120703/how-fireworks-may-actually-hurt-eyes

http://www.allaboutvision.com/safety/eye-injury-prevent.htm

http://www.sctimes.com/story/news/local/2015/07/02/fireworks-eye-injuries-can-cause-vision-loss-

infection/29649175/

http://www.usatoday.com/story/news/nation-now/2015/07/02/fourth–july-independence-day-

firework-injuries-eye-emergency-room/29612657/

http://www.eyerounds.org/cases/202-fireworks.htm

Łyse brwi i trzepot rzęs…

Łyse brwi i trzepot rzęs…

Jakiś czas temu zapanowała „moda” na brwi wyskubane do zera, a następnie narysowane kredką… Zjawisko przyznam dość fascynujące, na szczęście szybko zaczęto bojkotować pomysł i promować naturalny wygląd brwi. Niestety nie każda kobieta do niego wróciła.
Bez względu jednak na to, jaki kształt i forma brwi jest w danym sezonie „modna”, warto zwrócić uwagę na ich prawdziwą funkcję, poza tą oczywistą, która wpływa na nasz wygląd. (Spróbujcie z resztą z któregoś swojego zdjęcia usunąć całkowicie własne brwi – możecie nie poznać człowieka, którego zobaczycie.)

Dlaczego więc natura zaopatrzyła człowieka w brwi?
Beautiful young woman plucking eyebrows, looking at camera as mirror

Brwi są nam bardzo potrzebne!
Dlaczego?

Pełnią (mam na myśli te naturalne) funkcję ochronną naszych oczu. I to jest ich najważniejsze zadanie. Kształt czoła i brwi oraz powieki i rzęsy są niezwykle istotne dla prawidłowego funkcjonowania wzroku.
Te krótkie włoski, które rosną na łuku brwiowym (z resztą jako pierwsze włoski wyrastające na naszym ciele – już w 3 miesiącu ciąży) mają za zadanie chronić oczy przed kurzem lub potem spływającym z czoła.

Brwi definiują nasz wygląd, ale drogie Panie… czy wyrwane do zera, a następnie namalowane kredką, eyelinerem… mazakiem! czy farbą naprawdę wyglądają dobrze?

Sama nie okazuję wiele uwagi swoim brwiom, szczerze mówiąc naprawdę nie znoszę ich regulować, ale nastały takie czasy, że „nie wypada” tego nie robić.

Dodatkowo nieumiejętne wyrywanie włosków z brwi może skutkować zapaleniem mieszków włosowych, co prowadzi często do poważnych stanów zapalnych skóry, które nigdy nie są bezpieczne dla oczu.

Brwi brwiami… a co z rzęsami?

Przedłużamy!

BEFORE_AFTER_MAXI_LASHES

Drogie Panie…
Mamy dzisiaj dostęp do takich metod przedłużania i zagęszczania rzęs, że różnica pomiędzy naszymi, a sztucznymi rzęsami jest praktycznie niezauważalna. Stąd zapewne taka popularność zabiegu przedłużania i zagęszczania rzęs. Niestety coraz częściej popularność ta skutkuje pojawianiem się w gabinetach okulistycznych pacjentek ze stanem zapalnym w okolicach oczu.
Dlaczego?

Rzęsy przykleja się za pomocą specjalistycznego kleju kosmetycznego.
Zwykle jego bazą jest formaldehyd lub inny klej biologiczny.
Wszystko kończy się zwykle dobrze, w gabinecie w którym pracuje kosmetolog stosujący produkty wysokiej jakości, który wie jak prawidłowo zabezpieczyć oczy oraz powieki, aby pacjentce nie stało się nic złego. Sytuacja robi się niebezpieczna, kiedy mamy do czynienia z nieprofesjonalnym wykonaniem tego zabiegu, poza salonem, przez „specjalistę” po kursie, który nie przestrzega zasad dezynfekcji i higieny oraz używa tańszych produktów, dzięki czemu cena zabiegu jest również bardziej atrakcyjna. Ale czy warto?

104_1971

Niestety nawet najlepsze kleje wywołać mogą silne reakcje alergiczne, tak samo jak wywołać je mogą środki, jakimi sztuczne rzęsy są usuwane. O tych gorszej jakości nie wspominam….
Wyżej wymienione substancje mogą powodować podrażnienie spojówki, czy rogówki, infekcje, zapalenia, a nawet utratę naturalnych rzęs.
Może również dojść do infekcji grzybiczej lub bakteryjnej. Jeśli zabieg wykonywany jest w niewłaściwy sposób, a osoba go wykonująca nie przestrzega zasad higieny oraz dezynfekcji.
Same rzęsy nieprawidłowo przechowywane przed zastosowaniem, również mogą być źródłem niewidocznych gołym okiem bakterii, które w późniejszym czasie mogą spowodować podrażnienie, a następnie infekcję.

Kolejny nowoczesny trend – przyklejanie ozdób na rzęsy lub na brzegi powiek. Koraliki, cekinki, brokat… (Tym bardziej, że zbliża się noc Sylwestrowa oraz karnawał!)

eye-makeup08

7ea88613cb9fa9073e79ad43bbc95d74

Nie trzeba być okulistą, ani innym specjalistą, żeby przewidzieć jakie konsekwencje mogą mieć nieprawidłowo zaaplikowane ozdoby tego typu.
Pamiętajcie proszę, że skóra wokół oczu jest bardzo wrażliwa, brzegi powiek są bardzo delikatne. Niewłaściwa higiena oka, mechaniczne uszkodzenia, to wszystko może nieść za sobą bardzo poważne dla Was konsekwencje.

Wracając do przyklejanych rzęs.
Jeśli nie cierpicie na chorobę skutkującą brakiem rzęs lub ich wypadaniem, wydaje mi się, że swobodnie tusz do rzęs powinien wystarczyć w podkreślaniu Waszej urody.
O makijażu kiedyś już pisałam, jednak jeszcze w tym tekście wspomnę o paru rzeczach.

c24cb82c2962edd98d3d656d0ebe0312

Używając ulubionej maskary do rzęs, pamiętajcie aby:
– myć ręce przed jej nakładaniem,
– systematycznie, najlepiej raz na 3 miesiące wymieniać tusz na nowy,
– nie pożyczać maskary koleżankom (nawet jeśli bardzo proszą, bo przed wyjściem na imprezę okazuje się, że zgubiły swoją),
– jeśli tusz wyschnie w pojemniczku absolutnie nie dodawajcie do niego wody! Taki tusz wyrzućcie, ponieważ rozcieńczanie go wodą z kranu nie przedłuży terminu jego ważności, może tylko niekorzystnie „wzbogacić” jego skład,
– wiem, że to będzie bardzo kontrowersyjny podpunkt, ale… korzystanie z tuszy do rzęs na stoiskach, na których wiele osób może pomalować się tym samym produktem, również jest niebezpieczne dla oczu. Jeśli chcecie wykonać sobie makijaż profesjonalny to warto w tym celu użyć własnej maskary, a nie takiej, która „wymalowała” już wiele pań przed nami.

Podsumowując…
Jeśli już nie możecie żyć bez przedłużonych, czy pogrubionych sztucznie rzęs, koniecznie przed skorzystaniem z usług danej kosmetyczki upewnijcie się, że posiada ona odpowiednie kwalifikacje w zakresie wykonywania tego zabiegu. Zwracajcie uwagę na poziom higieny i czystości gabinetu, na sposób przechowywania rzęs, na atesty używanych produktów.

Dbajcie o wzrok, dbajcie o oczy i bądźcie NATURALNE :)

12391451_838843696235286_8384062952913217329_n


Źródła:

http://uroda.wieszjak.polki.pl/piekna-twarz/318740,Wszystko-o-regulacji-brwi–metody-najczestsze-bledy-i-trendy.html

http://sunflower.com.pl/project/sunflower/upload/download/BEFORE_AFTER_MAXI_LASHES.jpg

http://www.beautybroadcast.net/2009/01/caring-for-your-false-eyelashes.html

https://pl.pinterest.com/pin/493918284111024860/

http://optykpolski.feniksmedia.pl/przedluzanie-rzes-niebezpieczna-moda/