Czy palenie marihuany może wyleczyć jaskrę?

Czy palenie marihuany może wyleczyć jaskrę?

Na początku mam niespodziankę – gościnnie we wpisie, ku mojej ogromnej radości – Amelia Łodygowska – farmaceutka, prowadząca bardzo wartościowy profil lodygovska na Instagramie. Znając takiego speca od ziół, nie mogłam przepuścić okazji do zaproszenia Amelii do współpracy i konsultacji.

 

Dzisiaj odpowiadamy na pytanie:
Czy palenie marihuany może wyleczyć jaskrę?  

paul morris

Zanim jednak padnie odpowiedź, trzeba rozwinąć odrobinę temat dwóch tytułowych tematów: marihuana i jaskra.

Zacznijmy od jaskry.

Jaskra jest chorobą, która może doprowadzić do uszkodzenia nerwu wzrokowego. Jak być może wiecie to mózg widzi, oczy tylko rejestrują. Jeśli nerw wzrokowy zostanie uszkodzony to uszkodzenie powoduje przerwanie połączenia pomiędzy okiem i mózgiem. Uszkodzone mogą zostać komórki siatkówki, dochodzi do ubytków w polu widzenia. Charakterystyczne dla zaawansowanej jaskry jest tak zwane widzenie lunetowe.

 

Kto jest w grupie ryzyka? Między innymi:

– osoby u których w rodzinie występowała jaskra,

– osoby z ogólnymi problemami krążenia i ciśnienia krwi,

– osoby z wysoką krótkowzrocznością,

– osoby po 60 roku życia.

 

Wyróżnić możemy dwa rodzaje jaskry:

– jaskrę pierwotną,

– jaskrę wtórną.

 

Najczęściej występującą jest jaskra pierwotna otwartego kąta, zwana również jaskrą prostą przewlekłą. W tej wersji może ona przebiegać zarówno z wysokim jak i normalnym ciśnieniem wewnątrzgałkowym.
Niestety występuje również jaskra ostra, która wynika z nagłego zawężenia się kąta przesączania, a której atak objawia się bólem głowy, oka, a nawet nudnościami i wymiotami.

Z jaskrą to jest tak, że albo produkcja cieczy wodnistej jest prawidłowa, ale kąt przesączania jest za wąski i dlatego wzrasta ciśnienie wewnątrzgałkowe, albo mamy nadprodukcję cieczy wodnistej i pomimo odpowiednich rozmiarów kątów przesączania nie dają one rady w takiej ilości tej cieczy wodnistej odprowadzać, aby ciśnienie nie wzrastało.

Im szybciej zdiagnozuje się jaskrę, tym lepsze rokowania. Niestety jaskra nie boli, przynajmniej w początkowym stadium. Dlatego tak ważne są regularne badania wzroku. W momencie, w którym pojawiają się ubytki w polu widzenia, jest już naprawdę bardzo późno, a ubytków nie da się niestety cofnąć. Leki nie cofną zaistniałych zniszczeń komórek siatkówki i nerwu wzrokowego.

Krople na jaskrę są jednym ze sposobów postępowania w początkowym stadium choroby. Służą do kontroli wartości ciśnienia wewnątrzgałkowego i dzięki temu zapobiegają zmianom, które mogą zostać wywołane przez zbyt wysokie ciśnienie w oku. Krople odpowiedzialne są głównie za ograniczenie produkcji cieczy wodnistej oraz ułatwienie jej odpływu.

Każda osoba stosująca krople przeciwjaskrowe, jednocześnie użytkująca soczewki kontaktowe, musi wiedzieć o konieczności ich zdjęcia przed podaniem leków i możliwości ponownego ich założenia po 15 minutach od aplikacji środków farmakologicznych.

Niestety w wielu przypadkach zastosowanie kropli nie wystarczy. Wtedy lekarz kieruje pacjenta na zabieg. Na przykład na tak zwaną irydotomię laserową, która polega na wykonaniu laserem małych dziurek w tęczówce. Dziurki te są dodatkową drogą odpływu cieczy wodnistej.

Wiele lat temu padł więc pomysł, że może marihuana. Może właśnie na jaskrę… I od wielu lat pacjenci zadają to pytanie w gabinecie…

„Czy palenie trawy może wyleczyć jaskrę?”

Zaraz na nie odpowiem.

christian-allard-72249-unsplash

Marihuana

Legalna, czy nielegalna?

Bardzo Was uczulam na materiały, które możecie znaleźć w internecie. Są bardzo zmiksowane pod względem jakości i rzetelności oraz prawdy. Nie polecam wierzyć ślepo wszystkim stronom, które piszą typowo o marihuanie / o konopiach, bo część ich przekonań poważnie mija się z faktami naukowymi. Jeśli chcecie zagłębić się  w temat medycznej marihuany, to zdecydowanie polecam czytać głównie artykuły oparte na wynikach badań naukowych, choć zaraz zlecą się tu osoby, które zarzucą mi, jak ostatnio przy okazji tematu wody utlenionej i soczewek kontaktowych albo „zbawiennego / zdrowotnego” patrzenia na słońce (o zgrozo), że sześć lat studiów wyprało mi mózg i w ogóle badania naukowe są o kant d… rozbić, bo naukowcy mają „zamknięte umysły”, a „grawitacja nie istnieje”.

Korzystajcie z rzetelnych i wiarygodnych źródeł.

Na pewno osoby, które śledzą profil Dbaj o wzrok w mediach społecznościowych zauważyły, że często (głównie na Instagramie) pokazuję różnego rodzaju produkty z konopi. Mydła potasowe z ekstraktem z konopi, oleje konopne, herbatki z konopi itp. Czy są to nielegalne produkty?

 

 koonopie

 

Konopie

… to ogólna nazwa dla całego szeregu roślin, o znaczących różnicach użytkowych oraz hodowlanych. Dwie najpopularniejsze rośliny z rodziny konopi to:

– Cannabis Sativa

– Cannabis Indica.

Cannabis Sativa to tak zwane konopie siewne, natomiast Cannabis Indica – konopie indyjskie. Te drugie są roślinami niskimi, gęstymi o dużych liściach. Siewne są wysokie i smukłe rosną nawet do 7 metrów wysokości.

[Mniej popularną odmianą konopi jest Cannabis Rudelaris, która występuje tylko w chłodnych obszarach kontynentu azjatyckiego, ale stężenie środków psychotropowych jest wyższe niż w przypadku konopi indyjskich.]


esteban lopez

Konopie wytwarzają związki zwane kannabinoidami.

Jeśli chodzi o same kannabinoidy, to według przeprowadzonych badań jest ich ponad 60. Najbardziej popularne z nich to THC oraz CBD. Przy czym THC ma działanie psychoaktywne i jest nielegalne w Polsce.

Najbardziej popularnym efektem palenia nielegalnej marihuany, jest stan zrelaksowania oraz po prostu „dobrego nastroju”. Będąc kilka lat temu (chyba około 9, o ile dobrze liczę) w Amsterdamie, miałam okazję zapalić skręta w kawiarni, w której można było zakupić go jako „dodatek” do kawy i ciasta. Szczerze – mój „relaks” wyglądał tak, że prawie momentalnie zachciało mi się spać. Super relaks, ale nie byłabym w stanie po nim normalnie funkcjonować, za to spałabym zapewne jak dziecko. Nie wystąpił u mnie także efekt zaczerwienienia oczu. Słowem, jak to mówią „bez szału”. Moi znajomi reagowali zgoła inaczej, ale o nich pisać tu nie zamierzam, dla mnie liczą się moje osobiste doświadczenia.

 

Marihuana na jaskrę?

Spójrzcie na przykład na te wyniki tego badania: (https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16988594)

The purpose of this study was to assess the effect on intraocular pressure (IOP) and the safety and tolerability of oromucosal administration of a low dose of delta-9-tetrahydrocannabinol (Delta-9-THC) and cannabidiol (CBD).

Czyli sprawdzamy wpływ podania kannabinolu THC oraz kannabidiolu CBD na wartość ciśnienia wewnątrzgałkowego.

 

A randomized, double-masked, placebo-controlled, 4 way crossover study was conducted at a single center, using cannabis-based medicinal extract of Delta-9-THC and CBD. Six patients with ocular hypertension or early primary open angle glaucoma received a single sublingual dose at 8 AM of 5 mg Delta-9-THC, 20 mg CBD, 40 mg CBD, or placebo. Main outcome measure was IOP. Secondary outcomes included visual acuity, vital signs, and psychotropic effects.

Badanie było przeprowadzone na sześciu pacjentach (mało) z podwyższonym ciśnieniem wewnątrzgałkowym lub wczesnym stadium jaskry otwartego kąta. O godzinie 8:00 rano podawano im 5 mg ekstraktu THC, 20 mg CBD, 40 mg CBD oraz środka placebo. Przede wszystkim mierzono ciśnienie wewnątrzgałkowe, ale również ostrość wzroku oraz efekty psychotropowe i ogólne samopoczucie.

 

Two hours after sublingual administration of 5 mg Delta-9-THC, the IOP was significantly lower than after placebo (23.5 mm Hg vs. 27.3 mm Hg, P=0.026).

Dwie godziny po podaniu 5 mg THC, ciśnienie wewnątrzgałkowe było niższe niż po podaniu środka placebo – różnica 4 mm Hg.

 

The IOP returned to baseline level after the 4-hour IOP measurement.

Po 4 godzinach wartość ciśnienia wróciła do wartości początkowej.

 

CBD administration did not reduce the IOP at any time.

Podanie CBD nie zmniejszyło wartości ciśnienia wewnątrzgałkowego.

 

However, the higher dose of CBD (40 mg) produced a transient elevation of IOP at 4 hours after administration, from 23.2 to 25.9 mm Hg (P=0.028).

Dodatkowo podanie zwiększonej dawki CBD wręcz podniosło wartość ciśnienia o ponad 2 mm Hg.

 

Vital signs and visual acuity were not significantly changed. One patient experienced a transient and mild paniclike reaction after Delta-9-THC administration.

Jeden pacjent miał problemy psychoaktywne po przyjęciu THC.

 

A single 5 mg sublingual dose of Delta-9-THC reduced the IOP temporarily and was well tolerated by most patients. Sublingual administration of 20 mg CBD did not reduce IOP, whereas 40 mg CBD produced a transient increase IOP rise.

Krótko mówiąc – podanie 5 mg THC zmniejszyło ciśnienie wewnątrzgałkowe, ale zaledwie na kilka godzin, 20 mg CBD nie dawało żadnych efektów, natomiast zwiększona dawka CBD 40 mg podnosiła ciśnienie wewnątrzgałkowe.

Sześciu pacjentów poddanych badaniu to bardzo mała ilość. Badanie byłoby zdecydowanie bardziej wiarygodne, gdyby tych osób było kilkadziesiąt. Ale mimo wszystko wykazało pewne zależności – THC obniżało ciśnienie, CBD niekoniecznie, a wręcz odwrotnie.

 

Różnice pomiędzy THC i CBD

Zarówno THC jak i CBD to kannabinoidy, jednak THC działa na nasz organizm psychoaktywnie, a CBD nie.
THC występuje w wysokim stężeniu właśnie w konopiach indyjskich, które są nielegalne, ponieważ stężenie to przekracza 0,2%.

CBD ma za to szerokie spektrum różnego rodzaju właściwości, między innymi znalazło zastosowanie w przemyśle kosmetycznym, ponieważ bardzo dobrze działa na wszelkiego rodzaju problemy atopowe, łuszczycę itp. Stosowanie CBD jest w Polsce całkowicie legalne, o ile dodatkowe stężenie THC w danym produkcie, czy substancji nie przekroczy 0,2%.

Oba kannabinoidy znajdują zastosowanie w medycynie.

„Zastosowanie lecznicze konopi wywodzi się z wielowiekowej tradycji. Dzisiaj znanych jest kilkanaście tysięcy publikacji naukowych na temat konopi. Przegląd piśmiennictwa wskazuje, że najbardziej obiecujące efekty terapeutyczne ze stosowania konopi uzyskuje się głównie w następujących wskazaniach medycznych: przewlekły ból neuropatyczny, stwardnienie rozsiane, choroba nowotworowa oraz zespół Touretta – choroba nerwowych tików.” Czytelniamedyczna.pl

Korzystny jest też skład oleju konopnego, zawierającego do 4% kwasu γ-linolenowego (GLA), cennego składnika nowoczesnych diet, oraz dużą ilość kwasu linolowego i α-linolenowego, a także optymalny stosunek wielonienasyconych kwasów tłuszczowych omega-6 do omega-3 w proporcji 3:1. Wymienione właściwości oleju konopnego pozwalają na wielostronne jego zastosowanie jako środka spożywczego, farmaceutycznego i kosmetycznego.” Czytelniamedyczna.pl

 

Nasiona konopi siewnych to źródło:
– witaminy E,
– żelaza,
– wapnia,
– cynku,
– fosforu,
– magnezu.

Witamina E to silny przeciwutleniacz, dzięki temu zachowuje prozdrowotne właściwości kwasów tłuszczowych omega-3. Witamina ta również ma wpływ na elastyczność naczyń krwionośnych, a więc poprawia tym samym krążenie krwi, dzięki czemu obniża ryzyko wystąpienia choroby niedokrwiennej serca czy miażdżycy.

Cynk jest bardzo zdrowy dla skóry, paznokci i włosów. Zapewnia również prawidłowe funkcjonowanie układu odpornościowego.

Owszem, kannabinoidy THC obniżają ciśnienie wewnątrzgałkowe, jeśli stosuje się je systematycznie, co potwierdzają badania.

THC działa poprzez agonistyczny wpływ na receptory kannabinoidowe CB1 i CB2, które znajdują się w błonach zewnętrznych komórek wielu tkanek.

Receptory CB1 występują głównie w ośrodkowym układzie nerwowym, natomiast CB2 w komórkach układu odpornościowego, astrocytach i innych komórkach mózgowych. Według wyników badań naukowych terapia kannabinoidami powoduje rozszerzenie naczyń krwionośnych spojówki oraz obniżenie ciśnienia śródgałkowego poprzez miejscowe działanie na receptory CB1 w oku. Wyniki badań naukowych wskazują również, że kannabinoidy mają także działanie neuroprotekcyjne.

thought catalog

Natomiast efekty uboczne takie jak:

– przekrwienie spojówek,

– zmiany wielkości źrenic,

– zaburzenia produkcji łez

– oraz wszelkie efekty psychotropowe,

– zaburzenia koordynacji ruchu,

– senność,

– euforia itp.

są wciąż zdecydowanie przeważającym czynnikiem, który wyklucza możliwość stosowania marihuany w leczeniu jaskry. Przede wszystkim THC nie leczy, a jedynie działa objawowo, na chwilowe obniżenie wartości ciśnienia wewnątrzgałkowego.

Poza tym, jeśli palenie THC obniża ciśnienie na około 4 godziny, to wyobraźcie sobie jakby to wyglądało, gdybyśmy mieli stosować takie leczenie codziennie, systematycznie.

To oznacza około 4 skrętów dziennie i właściwie stałe odczuwanie efektów ubocznych.

Czy to miałoby sens?

No nie. W takim wydaniu na pewno nie.

 

Przede wszystkim… w Polsce posiadanie marihuany, jej produkcja, czy sprzedaż jest nielegalna i  jest to przestępstwo, zgodnie z ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii Dz. U. z 2005 r. Nr 179, poz. 1485.

 

[Jeśli mogę w tym miejscu pozwolić sobie na swoją drobną uwagę w kwestiach legalizacji palenia marihuany, to powiem tak – i mam nadzieję, że nie wsadzę tym kija w mrowisko – gdyby była pewność, że ludzie nie „zachłysną” się takimi możliwościami, nie miałabym nic przeciwko. Alkohol też powinien być nielegalny w nadmiernych ilościach, a nie jest, tak samo bardzo szkodliwe dla zdrowia papierosy. Brakuje nam konsekwencji w działaniu i podejściu. Ale to temat rzeka.

Myślę sobie jednak, że najgorsze co się może dziać w sytuacji, kiedy to wszystko działa „w podziemiach”, to niesprawdzone źródła. Gdyby tak, jak właśnie na przykład w Holandii dostęp do marihuany był sprawdzony i bezpieczny, gdyby sprzedaż odbywała się w kawiarniach, a rośliny byłyby całkowicie „czyste”, nie dochodziłoby do sytuacji, kiedy są one maczane w dodatkowych środkach chemicznych, które mogą prowadzić do opłakanych skutków po zapaleniu czegoś takiego.

Piszę to dlatego, że jest to mój prywatny blog, na którym mogę sobie pozwolić na prywatną opinię. Sama nie palę, nie odczuwam ani takiej potrzeby, ani nie widzę sensu. Nie wspomnę już o tym, że i tak ze względów zdrowotnych mogłabym spać zawsze i wszędzie, więc dodatkowe odczucie senności nie jest mi totalnie w życiu potrzebne, umiem się też zrelaksować bez dodatkowych wspomagaczy. Zdaję sobie sprawę z tego, że jedni są bardzo za legalizacją, inni bardzo przeciw, a pozostali nie mają zdania na ten temat. Każdy ma prawo do własnej opinii.

Szczerze powiedziawszy sama nie jestem chyba ani za, ani przeciw, jest mi to trochę obojętne. Cieszę się, że dostępne są produkty z ekstraktem z konopi, których używam praktycznie codziennie, uwielbiam spożywczy olej z konopi, tak samo jak mydło potasowe Herbs&Hydro. Kiedy robię zamówienie to nigdy nie kupuję pojedynczych sztuk. Ale nie potrzebuję do szczęścia skrętów do kawy.]

 

 

Co się tyczy natomiast marihuany leczniczej, mam dla Was kilka słów od Amelii:

Pamiętacie, jakiś czas temu bardzo głośno było o wprowadzeniu leczniczej marihuany do polskich aptek?

1 listopada 2017 roku medyczna marihuana została zalegalizowana w Polsce . Teoretycznie każdy lekarz (z wyjątkiem lekarza weterynarii) może przepisać taki lek. W każdej aptece, prowadzącej obrót lekami psychotropowymi (czyli w zdecydowanej większości polskich aptek) można zrealizować taką receptę.

W praktyce, jednak jest to prawie niemożliwe, a większość farmaceutów marihuany w aptece nigdy nie widziała. Ja też nie widziałam ;) CHCECIE WIEDZIEĆ DLACZEGO?

W prawdzie każdy lekarz może wypisać receptę, lecz nie ma pewności, czy zrobi to zgodnie z ustawą, ponieważ nie ma w Polsce zatwierdzonej przez rząd listy chorób, które kwalifikują się do leczenia medyczną marihuaną, więc znalezienie lekarza przepisującego takie recepty na ten moment graniczy z cudem.

Mimo, że marihuana medyczna jest legalna, rząd zadecydował, że w Polsce nie będzie legalnych i kontrolowanych upraw leczniczej marihuany, a jedyną możliwością jej sprowadzenia będzie import np. z Holandii czy Kanady. Aby taki import przez jakąkolwiek firmę był możliwy, musi ona zdobyć nie tylko partnera za granicą, który surowiec sprzeda, ale też masę pozwoleń w kraju. Po spełnieniu wymagań i warunków potencjalny importer musi uzyskać pozwolenie Inspekcji Farmaceutycznej na obrót medyczną marihuaną na terytorium Polski. Po zdobyciu takiej zgody firma musi złożyć wniosek o dopuszczenie do obrotu medycznej marihuany do Urzędu Rejestracji Leków, który na rozpatrzenie ma 210 dni. Jak dotąd do urzędu nie wpłynął ani jeden wniosek. To dlatego w polskich aptekach nadal nie ma preparatów z medyczną marihuaną. I na ten moment nie orientuję się, by cokolwiek w tej kwestii się „ruszyło”.

Na obecną chwilę jedyną możliwością na zdobycie medycznej marihuany w polskiej aptece jest droga importu docelowego dla indywidualnego pacjenta. Czyli apteka zamawia konkretny lek dla konkretnego pacjenta zza granicy i czeka na jego import. Przy czym tutaj też nie każda apteka taki import prowadzi, a jeśli prowadzi, to bez wdawania się w szczegóły napiszę tylko, że jest to bardzo skomplikowany proces.

Jaką postać będzie miała medyczna marihuana? Tego również nie można stwierdzić, nie wiadomo. Za granicą medyczna marihuana występuje w postaci suszu o odpowiednim stężeniu, czopków, nalewek, olejków czy aerozoli. Być może podobnie będzie i u nas.

Ile taka medyczna marihuana może kosztować? Mam odpowiedzieć szczerze? NFZ nie refunduje medycznej marihuany, mimo pogłosek, które można przeczytać w internecie raczej nie będzie to 3,20zł/gram. Koszty prawdopodobnie będą bardzo wysokie i nie chcę szacować, bo nie lubię, ale wydaje mi się, że cena surowca będzie dochodziła do około 70zł/gram a do tego dojdą koszty importu, marże i podatki.

Wracając jeszcze do produktów z ekstraktami konopi siewnej…

Moje ulubione mydło potasowe – opis ze strony producenta:

„Produkty z ekstraktem z konopi posiadają właściwości anti-aging, zatrzymuje procesy starzenia.
Działają odżywczo, przeciwzapalnie, przyspiesza regenerację skóry. Doskonale nawilżają i ujędrniają. Polecany są osobom z problemami skórnymi takimi jak: trądzik, atopowe zapalenie skóry, łuszczyca.
Mydło potasowe z ekstraktem z wiech konopnych przeznaczone jest do mycia i pielęgnacji całego ciała dla wszystkich rodzajów skóry. Szczególnie polecane dla skóry problematycznej.
Mydło potasowe z ekstraktem z wiech konopnych. Nie zawiera konserwantów, chemicznych wybielaczy, wypełniaczy, detergentów, syntetycznych emulgatorów, silikonów, parabenów, SLS i SLES”

Albo olej konopny produkowany przez mojego wujka w Debrznie, czy herbatka konopna kupiona na targu w Barcelonie…

canab

 

Także CBD – stosujmy do woli. Konopie siewne są, kolokwialnie mówiąc, super. Mają świetne właściwości.

Natomiast jeśli chodzi o marihuanę i leczenie jaskry… w chwili obecnej stosowanie THC
w leczeniu jaskry po prostu nie ma sensu. Za krótkie działanie, za dużo efektów ubocznych.

 

_____________________________________

 

Konsultacja merytoryczna – Amelia Łodygowska

IMG_6617

Amelia Łodygowska – szczęśliwa mama, żona i farmaceutka, która zamiast leków woli proponować
pacjentom zdrowy styl życia. Jej pasją jest ziołolecznictwo. Marzy, aby w Polsce zamiast suplementów
diety ludzie sięgali po sprawdzone, ziołowe receptury. Wierzy, że zdrowie jest w naturze, wystarczy
po nie sięgnąć. W czasie wolnym, którego ma niewiele, lubi podróżować, chodzić na koncerty,
oglądać dobre kino i tańczyć.

____________________________________

Źródła:
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1772142/

https://www.aao.org/eye-health/tips-prevention/medical-marijuana-glaucoma-treament

https://www.glaucoma.org/treatment/should-you-be-smoking-marijuana-to-treat-your-glaucoma-1.php

http://www.czytelniamedyczna.pl/5989,konopie-siewne-cannabis-sativa-l-wartosciowa-roslina-uzytkowa-i-lecznicza.html

https://leki-i-fakty.pl/marihuana-alternatywa-terapii-jaskry/

http://lenikonopie.pl/produkty-z-konopi/yyfv/roznice-pomiedzy-konopiami-siewnymi-i-indyjskimi.html

Światowy Tydzień Jaskry

Światowy Tydzień Jaskry

W dniach od 11 do 17 marca obchodzić będziemy Światowy Tydzień Jaskry, który jest międzynarodową inicjatywą lekarzy okulistów, mającą na celu podniesienie świadomości społeczeństwa na temat jaskry oraz zwiększenie jej wykrywalności we wczesnych stadiach zaawansowania.

jaskra2

Apeluję do Was bardzo gorąco!

Umówcie się na badanie wzroku. Nie pozwólcie, aby jaskra odebrała Wam możliwość widzenia świata. Nie bez powodu nazywa się ją „cichą złodziejką wzroku”. Często w początkowym stadium choroby, nie daje żadnych niepokojących nas objawów. Dlatego regularne badania wzroku są tak bardzo istotne.

JASKRO

 

Przypominam jeszcze grafikę, którą przygotowałam dla Was w styczniu:

dow-jaskra-18

Czy odżywki do rzęs są bezpieczne?

Czy odżywki do rzęs są bezpieczne?

Przyznam szczerze, że jeszcze nigdy w życiu nie spędziłam tyle czasu na przeglądaniu i analizowaniu komentarzy na forach internetowych. Zebrałam też opinie kilku koleżanek, przeczytałam składy wielu preparatów. Odżywki do rzęs to w naszej branży odrobinę temat tabu. Nie każdy chce zająć konkretne stanowisko w ich sprawie, bo ich skład i bezpieczeństwo wydają się być kontrowersyjne.

Postanowiłam więc napisać Wam jak najwięcej. Znajdziecie w tym tekście takie informacje, które są według mnie potrzebne do tego, aby dokładnie ‘rozpracować temat’. Jestem bardzo ciekawa Waszej reakcji na to, co napiszę na koniec. Ale przeczytajcie naprawdę cały tekst, nie przewijajcie od razu do wniosków – będzie mi miło, jeśli przebrniecie przez zebrane tu informacje.

Tak…, na koniec powiem Wam, co o tym myślę. Postaram się odpowiedzieć na nurtujące nas pytanie, „Czy odżywki do rzęs są bezpieczne?”.

Bo jak się czyta w Internecie takie opinie:
„Ja ostatnio pytałam w aptece i pani poleciła mi xxxx. I powiedziała coś o jakimś koszmarnie drogim produkcie do rzęs (nie zarejestrowałam nazwy, bo nie grozi mi, żeby mnie było na niego stać), który powoduje raka gałki ocznej.”

…to strach się bać!

 

Co to za „magia”, która wpływa na wzrost rzęs?

Odżywki różnią się od siebie nie tylko ceną, ale i składem. W tym składzie znajdują się często ekstrakty, witaminy, oleje roślinne, ale również substancje syntetyczne, konserwanty i rozpuszczalniki. Oczywiście produkty, które zawierają składniki naturalnego pochodzenia są tańsze. Kobiecą cechą jest jednak niecierpliwość, a na efekt działania kosmetyków z naturalnymi składnikami trzeba trochę poczekać.
Efekt musi być widoczny JUŻ, najlepiej za godzinę. Za miesiąc to już taki naprawdę maksymalny okres czasu. Tak już mamy.
Jeśli nie składniki naturalne, to co?

 

Ta „magia” to Bimatoprost – syntetyczny prostamid, o działaniu podobnym do prostaglandyn

(więcej o „czarnej magii” już za chwilę)

Bimatoprost… Zatwierdzony przez FDA w 2001 roku w celu leczenia jaskry i stosowany początkowo w leku o nazwie Lumigan. Ze względu na to, że efektem ubocznym jego stosowania był widoczny wzrost i zagęszczenie rzęs, w 2008 roku FDA zatwierdziło go również do stosowania w kosmetologii. Stał się wtedy kluczowym składnikiem preparatu o nazwie Latisse. [Przy czym Latisse zawiera 0,03% bimatoprostu i wydawany jest na wyraźne polecenie lekarza oraz na receptę, a jego ulotka zawiera wszystkie informacje, dotyczące użycia w jego składzie Bimatoprostu na jaskrę. Latisse w ulotce ma również zawartą informację o obecności „benzalkonium chloride”, który może zostać zaabsorbowany przez miękkie soczewki kontaktowe, dlatego przed aplikacją należy je zdjąć, a następnie można je założyć 15 minut po aplikacji.]

Na kilku polskich stronach znalazłam informację o tym, że Latisse wydawany jest bez recepty… a na stronie samego Latisse możemy przeczytać:
WHY DO I HAVE TO GET A PRESCRIPTION AND SEE A DOCTOR TO USE LATISSE®?

Dr. Amir Moradi, Plastic Surgeon

Dr. Amir Moradi, Plastic Surgeon: LATISSE® is a prescription medication to grow the eyelashes longer, fuller and darker, indicated for people with inadequate or not enough lashes. LATISSE® needs to be prescribed by a doctor to assure the proper treatment and use.

 

[Co ciakawe to RevitaLash w roku 2006 wprowadził na rynek pierwszą odżywkę tego typu, a jak wcześniej wspomniałam, FDA zatwierdziło stosowanie Bimatoprostu w Latisse w roku 2008. To znaczy, że najpierw RevitaLash wprowadził swój produkt zawierający pochodną składnika, a dopiero później wprowadzono Latisse zawierający Bimatoprost.]

Ale na polskim rynku jest obecnie znacznie więcej odżywek na porost rzęs… Przeanalizujmy zatem skład najpopularniejszych z nich…

 

Przykładowe odżywki do rzęs oraz ich skład (po numerku możecie nieco niżej przeczytać opisy składników)

 

Long4Lashes :

Aqua, Pentylene Glycol11, Pentaerythrityl Tetraisostearate18, Bimatoprost, Hydrolyzed Hyaluronate20, Pantenol17, Allantoin16, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer6, Disodium Phosphate9, Triethanolamine24, Methylparaben14, Alcohol

 

L’biotica Active Lash :

Aqua, Pentylene Glycol11, Hydroxyethylcellulose22, Bimatoprost, Panthenol17, Hydrolyzed Keratin21, Allantoin16

 

REVIVE LASHES Eyelash Enhancing Serum® :

Aqua, Glycerin1, Panthenol17, Biotinoyl Tripeptide-126, Biosaccharide Gum-134, Bimatoprost , Hydrolyzed Cucurbita Pepo Seedcake35, Propylene Glycol12, Euphrasia Officinalis Extract36, Xanthan Gum37, Imidazolidinyl Urea38, Methylparaben14, Disodium EDTA8, Disodium Phosphate9, Citric Acid39, Alcohol Denat

Biotebal rzęsy XXL :

Aqua, Glycerin1, Disodium Phosphate9, Panthenol17, Biosaccharide Gum-134, Biotinoyl Tripeptide-126, Biotin31, Bimatoprost, Euphrasia Officinalis Extract36, Hydrolyzed Cucurbita Pepo Seedcake35, Propylene Glycol12, Xanthan Gum37, Imidazolidinyl Urea38, Methylparaben14, Disodium EDTA8, Citric Acid39, Alcohol Denat.

 

Jak na pewno zauważyliście (trochę Wam pomogłam), wszystkie powyższe preparaty zawierają Bimatoprost. A co, jeśli w składzie nie użyto tej nazwy? Czy to znaczy, że odżywka posiada jakąś inną „magię”?
Nie, tylko zapewne w składzie znajdziecie np. Dechloro Dihydroxy Difluoro Ethylcloprostenolamide, a to pochodna bardziej popularnego z nazwy Bimatoprostu.

Wymieńmy zatem inne przykładowe popularne odżywki, zawierające analogi prostaglandyn.

RevitaLash – „Receptura stworzona przez Zespół doktora Michaela Brinkenhoffa wykorzystuje molekuły chronione patentem technologii BioPeptin Complex®.”:

Aqua, Serenia Serrulata Fruit extract29, Panax Ginseng Root Extract28, Dechloro Dihydroxy Difluoro Ethylcloprostenolamide, Biotin31, Camelia Oleifera Leaf Extraxt7, Swerita Japonica Extract30, Biotinyl Tripeptide-126, Octapeptide-225, Calendula Officinalis Flower Extract27, Triticum Vulgare (Wheat) Protein32, Phenoxyethanol15, Chlorphenesin33, Glycerin1, Cellulose Gum23, Butylene Glycol13, Pentylene Glycol11, Phosphoric Acid43, Disodium Phosphate9.

 

LashVolution :

Aqua, Glycerin1, Myristoyl Pentapeptide-172, Propanediol3, Chamomilla Recutita Flower Extract4, Urtica Diocia (Nettle) Extract5, Acrylates/C 10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer6, Camellia Sinesis Extract7, Dechloro Dihydroxy Difluoro Ethylcloprostenolamide, Disodium EDTA8, Ethylhexylglycerin40, Niacinamide10, Phenoxyethanol15, Propylene Glycol12, Sodium hydroxide19.

No dobrze, to jeszcze jedna…

Nanolash :

Aqua, Trifluoromethyl Dechloro Ethylprostenolamide, Euphrasia Officinalis Extract36, Sodium Chloride41, Alcohol Denat, Benzalkonium Chloride42Trifluoromethyl Dechloro Ethylprostenolamide – kolejna pochodna, kolejny analog prostaglandyn…

Wniosek jest zatem taki – nieważne, jeśli w składzie nie znajdziesz Bimatoprostu. Szukaj dalej.

 

Analogi prostaglandyn ukrywają się pod nazwami:
(wymienionymi już)
Dechloro Dihydroxy Difluoro Ethylcloprostenolamide
oraz
Trifluoromethyl Dechloro Ethylprostenolamide,
a także
Isopropyl Cloprostenate,
17-Phenyl Trinor Prostaglandin E2 Serinol Amide,
Methylamido Dihydro Noralfaprostal.

 

Jakie jeszcze składniki zawierają odżywki do rzęs?
(Jeśli kogoś nie interesuje ta część, są tu 43 składniki… możecie przewinąć dalej… chociaż poniższe informacje mogą Was zaciekawić.)

 

  1. Glycerin – gliceryna, działa zmiękczająco i nawilżająco, utrzymuje wilgoć, ułatwia innym substancjom przenikanie w głąb skóry. Zapobiega wysychaniu i krystalizacji kosmetyków, powstrzymuje parowanie wody.
  2. Myristoyl Pentapeptide-17 – polipeptyd stosowany w kosmetykach do włosów, stymulujący ich wzrost.
  3. Propanediol – glikol roślinny, który nadaje się do rozpuszczania kwasów oraz ekstraktów roślinnych i jest doskonałym nośnikiem substancji aktywnych . Jest alternatywą dla glikoli, ma właściwości nawilżające, może być idealną bazą dla domowych toników i peelingów na bazie kwasów.
  4. Chamomilla Recutita Flower Extract – ekstrakt otrzymywany z kwiatów Rumianku Pospolitego (Chamomilla Recutita), zwalcza wolne rodniki, ma działanie przeciwzapalne, kojące, regenerujące i odżywcze, niestety często również wywołuje reakcje alergiczne.
  5. Urtica Diocia (Nettle) Extract – ekstrakt z pokrzywy, bogaty między innymi w magnez, żelazo, wapń, potas, witaminy C, A, K, B2, pokrzywa ma właściwości bakteriobójcze, dlatego znalazła zastosowanie w leczeniu schorzeń skórnych. Obecna jest w wielu preparatach kosmetycznych. Polecana przy łojotoku, łupieżu, chorobach skóry w celu regeneracji naskórka.
  6. Acrylates/C 10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer – substancja nadająca konsystencję kosmetyku, zagęstnik, stabilizator emulsji, stosowana często w preparatach do stylizacji włosów, utrzymuje ich nawilżenie i nadaje połysk.
  7. Camellia Sinesis Extract / Camelia Oleifera Leaf Extract – wyciąg z liści zielonej herbaty. Antyoksydant, zwalczający wolne rodniki, które przyczyniają się do niszczenia i starzenia się skóry. Wpływa na prawidłowe gojenie skóry, ma również działanie przeciwzapalne. Zmniejsza podrażnienia i zaczerwienienia skóry.
  8. Disodium EDTA – odpowiada za trwałość kosmetyku, zmiękcza twardość wody, oczyszcza włosy z osadu minerałów znajdujących się w wodzie kranowej, dzięki czemu włosy nie są matowe i szorstkie.
  9. Disodium Phosphate – reguluje pH kosmetyku i jest jego stabilizatorem, niweluje niepożądane zapachy w kosmetyku, zmiękcza wodę. (A oprócz tego – jako ciekawostka – wykorzystywany jest na przykład jako nawóz sztuczny, do impregnacji tkanin, drewna i papieru, do produkcji proszków do pieczenia, w przemyśle spożywczym występuje jako regulator kwasowości (E339), może być składnikiem niektórych środków przeczyszczających.
  10. Niacinamide – niacyna/wit.B3, Utrzymuje skórę w dobrej kondycji, reguluje jej złuszczanie, wpływa na gospodarkę wodną skóry oraz neutralizuje szkodliwe promieniowanie UV. Pomocny w walce z trądzikiem, stanami zapalnymi skóry. W kosmetyce najczęściej stosuje się ją odżywienia włosów, przy łupieżu i w preparatach na przebarwienia skóry. Zwiększa ilość ceramidu I, wolnych kwasów w skórze, stymuluje mikrokrążenie w skórze właściwej, hamuje powstawanie zmarszczek. Zmniejsza zaczerwienienia skóry. Hamowanie nierównomiernej pigmentacji.
  11. Pentylene Glycol – alkohol wielowodorotlenowy, który zapobiega wysychaniu kosmetyków i ich krystalizacji, działa również nawilżająco na skórę.
  12. Propylene Glycol – glikol propylenowy, powoduje podrażnienia, jeśli nakłada się go na skórę zmienioną chorobowo. Ułatwia wchłanianie innych substancji kosmetyku w głąb skóry.
  13. Butylene Glycol – również zapobiega wysychaniu i krystalizacji kosmetyków. Wpływa na lepkość kosmetyku, na jego konsystencję i także ułatwia przenikanie substancji w głąb skóry. Nawilża skórę.
  14. Methylparaben – jest konserwantem zabezpieczającym przed bakteryjnym zakażeniem kosmetyków podczas codziennego użytkowania.
  15. Phenoxyethanol – j/w (uważany za konserwant delikatny)
  16. Allantoin – alantoina – heterocykliczna pochodna mocznika. Zapobiega utracie wody i działa nawilżająco, wygładzająco oraz zmiękczająco. Łagodzi podrażnienia skóry spowodowane środkami powierzchniowo-czynnymi – przyspiesza również procesy odnowy naskórka.
  17. Panthenol – ma działanie odżywcze, jest prekursorem witaminy B5. Zapobiega wysychaniu i krystalizacji kosmetyków. Przenika przez naskórek do skóry właściwej. Wykazuje powinowactwo do keratyny naskórka. Działa łagodząco i kojąco – przyspiesza gojenie ran i łagodzi podrażnienia. Łagodzi oparzenia słoneczne. Ma również wpływ na szybkość wzrostu i grubość włosów – to między innymi panthenol poprawia ich elastyczność i nawilżenie, a dzięki temu zmniejsza tendencję do rozdwajania końcówek.
  18. Pentaerythrityl Tetraisostearate – środek zmiękczający, powierzchniowo czynny
  19. Sodium hydroxide – regulator pH
  20. Hydrolyzed Hyaluronate – hydrolizowany kwas hialurowony – nawilża
  21. Hydrolyzed Keratin – hydrolizaty keratyn – materiał biologiczny, który zawiera głównie częściowo hydrolizowaną keratynę. Odżywia skórę i włosy, utrzymuje wilgoć, pełni funkcję antystatyczną – zapobiega elektryzowaniu się włosów. Nie wchłania się w głąb skóry, pozostaje na powierzchni naskórka. Zapobiega wysychaniu i krystalizacji kosmetyku. Wpływa na lepkość preparatu.
  22. Hydrofyethylcellulose – celuloza – stabilizuje i wiąże emulsję, rozpuszcza się w wodzie, zwiększa lepkość preparatu, wpływa na konsystencję produktu.
  23. Cellulose gum – celuloza, sól sodowa, reguluje lepkość, stabilizuje i wiąże emulsję.
  24. Triethanolamine – stabilizator kosmetyku, reguluje pH substancji, zmniejsza jej napięcie powierzchniowe, ułatwiając tworzenie emulsji.
  25. Octapeptide-2 – pobudza komórki macierzyste w mieszkach włosów, stymuluje odrost i hamuje nadmierne wypadanie włosów.
  26. Biotinyol Tripeptide-1 – stymuluje wzrost włosów i rzęs. Wykorzystuje się go właśnie do produkcji kosmetyków stymulujących porost włosów. Wspomaga mikrokrążenie skóry głowy, stymuluje syntezę kolagenu.
  27. Calendula Officinalis Flower Extract – wyciąg z kwiatów nagietka lekarskiego. Źródło karotenoidów, flawonoidów, związków żywicowych, goryczy, kwasu jabłkowego i innych. Posiada działanie przeciwzapalne, stosowany w oparzeniach liszajach, stłuczeniach itp. przyspiesza proces gojenia ran, ma działanie przeciwgrzybicze, chroni przed podrażnieniami, przeciwdziała nadmiernemu złuszczaniu się naskórka.
  28. Panax Ginseng Root Extract – ekstrakt z żeń-szenia. Ma działanie antyokdydacyjne, regenerujące i poprawiające ukrwienie skóry. Ułatwia odnowę skóry i włosów. Jest składnikiem wielu preparatów odmładzających i antycellulitowych.
  29. Serenia Serrulata Fruit Extract – palma sabalowa. Znajduje zastosowanie w leczeniu łysienia androgennego i w problemach z trądzikiem, czy łojotokiem. Redukuje łysienie, zmniejsza wypadanie włosów oraz reguluje wydzielanie sebum.
  30. Swerita Japonica Extract – swercja japońska.
  31. Biotyna – odżywia skórę, włosy, ma działanie przeciwłojotokowe.
  32. Triticum Vulgare (Wheat) Protein – proteiny pszenicy – mają działanie odżywcze.
  33. Chlorphenesin – konserwant – stosuje się go jako środek konserwujący, który chroni kosmetyki przed rozwojem bakterii. Co prawda wydłuża trwałość kosmetyku, ale może powodować podrażnienia.
  34. Biosaccharide Gum-1 – polisacharyd, substancja uzupełniająca i żelująca, ma działanie silnie nawilżające, regenerujące. Łagodzi podrażnienia i może działać antyalergicznie.
  35. Hydrolyzed Cucurbita Pepo Seedcake – zawiera witaminę E i mikroelementy, a proteiny, które są zawarte w pestkach dyni stymulują syntezę kolagenu, dlatego substancja ma działanie przeciwzmarszczkowe, redukujące rozstępy. Stosowana jest również w kosmetykach przeciwtrądzikowych.
  36. Euphrasia Officinalis Extract – ekstrakt ze świetlika lekarskiego – na pewno kojarzycie, że świetlik często znajduje zastosowanie w żelach, kremach maściach pod oczy i na powieki. Posiada właściwości antybakteryjne, przeciwzapalne, kojące. Zmniejsza obrzęki i opuchliznę oraz rozjaśnia.
  37. Xanthan Gum – stabilizator zagęszczający konsystencję kosmetyku. Podnosi lepkosć. Wykorzystywany jest często do produkcji kosmetyków żelowych i lekkich.
  38. Imidazolidinyl Urea – substancja konserwująca, uniemożliwiająca rozwój mikroorganizmów w kosmetyku. Składnik dozwolony do stosowania w kosmetykach w ograniczonym stężeniu. Znajduje się na liście substancji konserwujących dozwolonych do stosowania z ograniczeniami w produktach kosmetycznych. Przeprowadzone badania wskazują, że jest substancją bezpieczną, mającą zastosowanie w kosmetykach.
  39. Critic Acid – kwas cytrynowy – substancja rozpuszczalna w wodzie. Występuje naturalnie w przyrodzie, w roślinach i organizmach zwierzęcych. Ma działanie złuszczające, usuwa przebarwienia i rozjaśnia skórę. Zwiększa trwałość kosmetyku oraz jego stabilność.
  40. Ethylhexylglycerin – konserwant wzmacniający działanie innych konserwantów w kosmetyku. Działa delikatnie nawilżająco.
  41. Sodium Chloride – substancja redukująca nieprzyjemny zapach. Stosuje się ją w szamponach i żelach pod prysznic, a także w preparatach do higieny jamy ustnej. Wpływa na konsystencję kosmetyku.
  42. Benzalkonium Chloride – substancja antystatyczna, zapobiegająca elektryzowaniu. Ma działanie zmiękczające i wygładzające. Stosowana jest w mydłach oraz w preparatach przeciwbakteryjnych do cer tłustych i trądzikowych. Neutralizuje nieprzyjemny zapach.
  43. Phosphoric Acid – kwas fosforowy – ma działanie konserwujące, służy do regulacji pH kosmetyków.

[Konsultacja powyższych informacji – mgr kosmetologii i biotechnologii kosmetycznej Marta Socha]

Być może nie interesuje Was skład tych kosmetyków, ale zwróćcie uwagę, że to wszystko nakładamy przecież na brzegi powiek. Skóra powiek to nie skóra głowy, ani skóra na pośladkach. Ten fragment naszej skóry jest znacznie delikatniejszy od pozostałych jej partii.

W tym tekście jednak najważniejszy jest Bimatoprost (i jemu podobne).

Zatem… skoro odżywki do rzęs zawierają substancje stosowane w leczeniu jaskry

To co to jest… ta jaskra?

Z jakiegoś powodu pacjenci w gabinecie często nie potrafią odróżnić zaćmy od jaskry. Kiedy pyta się ich o choroby oczu w rodzinie, przeważnie padają odpowiedzi tego typu

„Babcia miała jaskrę… albo zaćmę? Miała taki zabieg… coś jej tam wymieniali…”
Pewnie soczewkę wewnątrzgałkową – i pewnie była to jednak zaćma.

„Kilka lat temu miałam podejrzenie zaćmy… a nie… chyba jaskry… a może zaćmy?”

Zaćma może być wynikiem naturalnego procesu starzenia się soczewki wewnątrzgałkowej.
Zaćma to zmętnienie tej soczewki.

www.eyeworksgroup.com

 

Natomiast jeśli w naszej rodzinie występowała jaskra, to my jesteśmy już w grupie podwyższonego ryzyka jej wystąpienia. Jaskra to choroba, która nie pojawia się u każdego.

WARTO OBEJRZEĆ FILM, który pokazuje istotę badania dna oka przy diagnostyce jaskry – kliknij TUTAJ.

Jaskra jest chorobą, która może doprowadzić do uszkodzenia nerwu wzrokowego. Jak być może wiecie to mózg widzi, oczy tylko rejestrują. Jeśli nerw wzrokowy zostanie uszkodzony to uszkodzenie powoduje przerwanie połączenia pomiędzy okiem i mózgiem. Uszkodzone mogą zostać komórki siatkówki, dochodzi do ubytków w polu widzenia. Charakterystyczne dla zaawansowanej jaskry jest tak zwane widzenie lunetowe.

www.eyeassociateslancaster.com

 

Kto jest w grupie ryzyka? Między innymi:
– osoby u których w rodzinie występowała jaskra,
– osoby z ogólnymi problemami krążenia i ciśnienia krwi,
– osoby z wysoką krótkowzrocznością,
– osoby po 60 roku życia.

Wyróżnić możemy dwa rodzaje jaskry:
– jaskrę pierwotną,
– jaskrę wtórną.

Najczęściej występującą jest jaskra pierwotna otwartego kąta, zwana również jaskrą prostą przewlekłą. W tej wersji może ona przebiegać zarówno z wysokim jak i normalnym ciśnieniem wewnątrzgałkowym.
Niestety występuje również jaskra ostra, która wynika z nagłego zawężenia się kąta przesączania, a której atak objawia się bólem głowy, oka, a nawet nudnościami i wymiotami.

Z jaskrą to jest tak, że albo produkcja cieczy wodnistej jest prawidłowa, ale kąt przesączania jest za wąski i dlatego wzrasta ciśnienie wewnątrzgałkowe, albo mamy nadprodukcję cieczy wodnistej i pomimo odpowiednich rozmiarów kątów przesączania nie dają one rady w takiej ilości tej cieczy wodnistej odprowadzać, aby ciśnienie nie wzrastało.

 

Im szybciej zdiagnozuje się jaskrę, tym lepsze rokowania. Niestety jaskra nie boli, przynajmniej w początkowym stadium. Dlatego tak ważne są regularne badania wzroku. W momencie, w którym pojawiają się ubytki w polu widzenia, jest już naprawdę bardzo późno, a ubytków nie da się niestety cofnąć. Leki nie cofną zaistniałych zniszczeń komórek siatkówki i nerwu wzrokowego.

Krople na jaskrę są jednym ze sposobów postępowania w początkowym stadium choroby. Służą do kontroli wartości ciśnienia wewnątrzgałkowego i dzięki temu zapobiegają zmianom, które mogą zostać wywołane przez zbyt wysokie ciśnienie w oku. Krople odpowiedzialne są głównie za ograniczenie produkcji cieczy wodnistej oraz ułatwienie jej odpływu.

Każda osoba stosująca krople przeciwjaskrowe, jednocześnie użytkująca soczewki kontaktowe, musi wiedzieć o konieczności ich zdjęcia przed podaniem leków i możliwości ponownego ich założenia po 15 minutach od aplikacji środków farmakologicznych.

Niestety w wielu przypadkach zastosowanie kropli nie wystarczy. Wtedy lekarz kieruje pacjenta na zabieg. Na przykład na tak zwaną irydotomię laserową, która polega na wykonaniu laserem małych dziurek w tęczówce. Dziurki te są dodatkową drogą odpływu cieczy wodnistej.

www.okulistasochaczew.pl

 

LEKI NA JASKRĘ

Jest kilka rodzajów leków na jaskrę, ale ponieważ tekst robi się naprawdę długi, a jeszcze wiele jest do wyjaśnienia, skupmy się na tych, które wykorzystywane są w odżywkach do rzęs.

Grupa leków na jaskrę – pochodne prostaglandyn i prostamidy

Analogi prostaglandyny F

Leki z tej grupy usprawniają odpływ cieczy wodnistej przez przestrzeń naczyniówkowo-twardówkową, dzięki czemu obniżają ciśnienie wewnątrzgałkowe. Jednocześnie nie wpływają na produkcję cieczy wodnistej ani na krążenie krwi wewnątrz gałek ocznych. Stosowane są u pacjentów z jaskrą prostą, jako pierwsze rozwiązanie, ponieważ wykazują silne działanie. Podaje się je raz na dobę. Takimi lekami są Latanoprost i Trawoprost.
Innym analogiem prostaglandyny jest Tafluprost, który wykazuje dwunastokrotnie większe powinowactwo do receptora prostaglandynowego niż Latanoprost.

Działania niepożądane powyższych leków to między innymi: zmiany koloru tęczówki, przekrwienie spojówek wraz z podrażnieniem, uczucie suchości, ciała obcego, obrzęki rogówki, czy zaburzenia widzenia. Co jeszcze? Stopniowe wydłużanie i pogrubianie rzęs…

 

Syntetyczne prostamidy

BIMATOPROST

Czym jest Bimatoprost i dlaczego jest stosowany jako lek na jaskrę?

Bimatoprost jest organicznym związkiem chemicznym, spokrewnionym z prostaglandyną F2α, ale wiąże się z receptorami prostamidowymi (jest syntetycznym prostamidem, który działa podobnie jak naturalne prostaglandyny). Tak, jak poprzednie leki, usprawnia odpływ cieczy wodnistej, ale działa nieco skuteczniej niż estry prostaglandyn, dzięki czemu silnie obniża ciśnienie wewnątrzgałkowe.
Efekt uboczny działania Bimatoprostu

I tu zaczyna się nasza magia… wzrost, pogrubienie i przyciemnienie rzęs.

Ale zanim napiszę, jak to się dzieje…

 

Budowa i funkcja rzęs

Rzęsy górnej powieki osiągają długość od 8 do 12 milimetrów i jest ich około 150-250.
Rzęsy dolnej powieki od 6 do 8 mm w ilości około 50 do 150.
Cykl wzrostu rzęsy trwa kilka miesięcy (około 3-4) i ma trzy fazy (takie, jak inne włosy na ciele): anagen, katagen i telogen.
Anagen to faza wzrostu, katagen jest fazą przejściową, telogen fazą spoczynku.

 

Podczas anagenu komórki wewnątrz mieszka włosowego dzielą się tworząc łodygę włosa. W przypadku rzęs proces ten trwa około 2 do 3 tygodni. Katagen to faza, w której zachodzą zmiany morfologiczne i dochodzi do kurczenia się mieszka włosowego – również trwa to około 2-3 tygodni. W telogenie, w fazie spoczynku następuje zanik naczyń krwionośnych wokół cebulki i mieszka włosowego i dlatego też dochodzi do wypadnięcia włosa – ta ostatnia faza w przypadku rzęs trwa około 60 dni. Kiedy włos już wypadnie, mieszek nie jest uszkodzony, więc ponownie rozpoczyna się faza anagenu – wzrostu włosa i cały cykl się powtarza. Wypadanie 1-2 rzęs dziennie uznaje się jako normę.

 

I z tą wiedzą możemy wrócić do efektu ubocznego działania Bimatoprostu.

Substancja ta przedłuża fazę pierwszą – anagenu, czyli aktywnego wzrostu włosa. Dłuższy czas trwania tej fazy powoduje, że rzęsy rosną znacznie dłuższe. Pierwsze efekty stosowania odżywek pojawiają się po kilku tygodniach.

 

Moje drogie Panie, w tym momencie ważna dla Was informacja – efekt tych przedłużonych rzęs po zastosowaniu odżywki nie utrzyma się długo. Kiedy odstawicie odżywkę, Wasze rzęsy przejdą wszystkie fazy wzrostu i wypadną. Po jakimś czasie wrócą do pierwotnego wyglądu.
Oczywiście w odżywkach do rzęs nie stosuje się takiego stężenia Bimatoprostu, jak w lekach na jaskrę.

Na pewno czekacie na to, co najgorsze, czyli…

Działania niepożądane Bimatoprostu (stosowanego w kroplach)

Czy coś Wam grozi, kiedy używacie takiej odżywki do rzęs?

Wiadomo, że kosmetyk stosuje się na brzegu powieki, a nie wlewa się go do oka. W zależności od konsystencji odżywki może się ona ładnie utrzymywać i rozprowadzać po powierzchni skóry lub spływać między rzęsami do oka.

Bimatoprost stosowany w kroplach może powodować przekrwienie spojówek i świąt. Często również wywołuje powierzchniowe punktowe zapalenie rogówki i podrażnienia, a także alergiczne zapalenie spojówek, zapalenie brzegów powiek, zmiany w wielkości źrenic, pogorszenie ostrości widzenia, suchość oczu, światłowstręt… co ważne, może wywołać również zmianę pigmentacji tęczówki, zaczerwienienie powiek oraz hiperpigmentację skóry wokół oczodołu.

Co zatem z tymi kontrowersyjnymi odżywkami?

Preparat, który stał się hitem na Zachodzie – Latisse – jest sprzedawany jako lek i wydawany na receptę. Według przeprowadzonych badań, zanim zaakceptowało go FDA, jest to preparat bezpieczny dla większości osób. JEDNAK – nie zaleca się go osobom, które mają problemy z częstymi zapaleniami rogówki, spojówki, jeśli mają alergie lub częste infekcje skóry na powiekach, czy jakiekolwiek zmiany (na przykład atopowe). Nie powinny go używać kobiety w ciąży i karmiące.
Ze względu na to, że substancja aktywna, czyli Bimatoprost w odżywce Latisse zmniejsza ciśnienie wewnątrzgałkowe, pacjenci, którzy używają kropli na jaskrę powinny przed użyciem odżywki skonsultować się z lekarzem okulistą.

Widzicie różnica polega na tym, że Latisse jest lekiem i dostępność do niego jest w pewnym sensie ograniczona. Natomiast odżywki są w tej chwili prawie wszędzie i nieważne, że stężenie leku w ich składzie jest mniejsze – one nadal ten lek zawierają, a stosowane są bez jakiejkolwiek kontroli lekarskiej.

Czy to jest bezpieczne?

Zdania są mocno podzielone… 17 osób udzieliło mi osobistej opinii na temat osobistych odczuć i wrażeń. Wybaczcie, że nie przetestowałam żadnej odżywki na sobie, ale niestety wystarczą mi zdecydowanie moje atopowe problemy ze skórą na powiekach i nie zamierzam dokładać sobie problemów.
Z tych 17 osób:

– 6 było zadowolonych pięknymi, wyrośniętymi rzęsami i nie zauważyło żadnych efektów ubocznych,
– 1 osoba powiedziała, że używając jednej odżywki było super, a po drugiej dostała silnego podrażnienia skóry,
– 3 osoby powiedziały, że nie było absolutnie żadnego efektu, w tym 1 odczuła podrażnienie, a dwie pozostałe po prostu przestały aplikować,
– 7 pozostałych osób napisało, że odżywki wywołały u nich silne reakcje alergiczne, zaczerwienienie powiek, świąd, a nawet wypadnięcie rzęs spowodowane stanem zapalnym brzegów powiek.

Jaki z tego wniosek?

Biorąc pod uwagę przeprowadzone badania, czuję się w obowiązku, żeby podkreślić, że te odżywki, które są obecnie na rynku są przebadane i uznane za bezpieczne przez dermatologów i okulistów… ALE – wiecie jak to jest z kosmetykami, prawda? Trochę marketing, trochę badania własne… potem w ulotce jakieś usprawiedliwiające i zabezpieczające przed konsekwencjami prawnymi ostrzeżenia.

Obiecałam Wam moją osobistą opinię na temat stosowania odżywek do rzęs.

NIE ZASTOSOWAŁABYM. Ja osobiście.

Wiecie dlaczego? Oczywiście pomijając moje atopowe zmiany na powiekach. [Chociaż to właśnie dzięki nim wiem, jak uciążliwe jest walczenie z problemami skórnymi w okolicach oczu.] Po co aplikować sobie chemię na skórę powieki, blisko oka, która może wywołać podrażnienie? A nawet jeśli nie wywoła. Za chwile te rzęsy wypadną. Ile lat można stosować taką odżywkę?
Niby preparaty są bezpieczne, ale znajdźcie mi chociaż jeden artykuł, który zawiera informację o konkretnej ilości osób (takiej statystycznie sensownej), którą przebadano po np. 3-4 latach stałego stosowania odżywki do rzęs.

Oczywiście to jest każdego indywidualna decyzja. Najważniejsza jest świadomość. Zanim zaczniecie używać takiej odżywki zastanówcie się dobrze nad wszystkimi zaletami i wadami takiej kuracji. Jaki jest skład preparatu, który będziecie aplikować sobie na skórę powiek, przez jaki czas musicie stosować kosmetyk, jak trwały będzie efekt jego stosowania. W jakim celu w ogóle jest Wam to potrzebne. Ponieważ odżywka nie jest lekiem, nie podlega restrykcyjnym przepisom i kontrolom. Producenci nie są zatem zobligowani do podania na opakowaniu lub w ulotce ewentualnych działań niepożądanych.

Analogi prostaglandyn to nie są jedyne kontrowersyjne składniki odżywek. Specjalnie wypisałam Wam całą listę składników. Niektóre z nich to konserwanty i rozpuszczalniki, które na przykład są stosowane w środkach do odstraszania owadów… (jest zatem szansa, że nie ugryzie Was w powiekę komar… no dobra, mało zabawne.)

Możecie powiedzieć: Dobrze, ale przecież nikt normalny nie czyta za każdym składów kosmetyków do ciała. A może jednak powinien? Chociaż mimo wszystko łatwiej jest chodzić z podrażnieniem skóry na nodze, czy pośladku niż na oku. Czy nie?

I pamiętajcie – to, że w składzie odżywki nie widnieje słowo „bimatoprost” nie znaczy, że nie zawiera ona pochodnej tej substancji. Czytajcie skład. Wybierajcie świadomie. Dbajcie o siebie. Dbajcie o wzrok.
A niech Wam przypadkiem nigdy nie przyjdzie do głowy, żeby zamiast odżywki zastosować sobie krople na jaskrę! [od babci, dziadka, cioci, znajomego kuzyna koleżanki przyjaciela] (Tak tylko ostrzegam, bo i o takich przypadkach się naczytałam w Internecie…)

Jeśli nie macie żadnych problemów zdrowotnych, które powodują wypadanie rzęs (w takim przypadku najlepsza będzie szczera rozmowa z lekarzem i jeśli on wtedy zaleci zastosowanie odżywki to już będzie zupełnie inna sytuacja) to o własne rzęsy również można dbać w odpowiedni sposób, a wtedy będą one i ładne, i zdrowe, i w dobrej kondycji.

Polecam w tym celu:
– bezpieczne kosmetyki do makijażu,
– prawidłowy demakijaż oczu,
– oduczenie się pocierania oczu,
– zdrowe odżywianie,
– napary ziołowe,
– suplementy z witaminami i minerałami.
I żadna kontrowersyjna odżywka nie będzie Wam potrzebna.

Pamiętajcie – najpiękniejsze jesteście naturalne!
Najlepszym makijażem kobiety jest szczery i prawdziwy uśmiech!

 

_____________________________

Źródła:

https://bazalekow.mp.pl/leki/doctor_subst.html?id=4526

https://pl.wikipedia.org/wiki/Bimatoprost

http://biotechnologia.pl/kosmetologia/artykuly/dzialania-nie-pozadane-bimatoprostu-w-odzywkach-do-rzes,15507

http://www.medicinenet.com/bimatoprost/article.htm

http://www.allaboutvision.com/buysmart/latisse.htm

http://www.latisse.com/

http://www.besthealthmag.ca/best-looks/beauty/lash-enhancers-are-they-safe/

http://www.allergan.com/assets/pdf/latisse_pi.pdf

http://wylecz.to/pl/serwis/leki/leczenie-jaskry-leki.html

https://nanolash.pl/index.php

http://chemicznakacha.blogspot.co.uk/2015/05/normal-0-21-false-false-false-pl-x-none_25.html

#5 Odżywka do rzęs LONG 4 LASHES

https://kometer.pl