utworzone przez Justyna Nater | lis 2, 2016 | Artykuły
W części pierwszej pisałam o tym, że nie wolno dobierać sobie soczewek kontaktowych na własną rękę oraz o tym, jakie informacje powinniśmy przekazać specjaliście podczas wywiadu przed badaniem.
Tak naprawdę zaczęłam trochę od tyłu, ponieważ zanim w ogóle trafisz na badanie z doborem soczewek kontaktowych, powinieneś przecież znać ich wady i zalety.
Inaczej w ogóle nie zjawisz się w gabinecie, prawda?
Zacznijmy więc od przyjemności – czyli od ZALET soczewek kontaktowych.
Jeden z głównych argumentów to na pewno komfort. Nie każdy lubi, kiedy o nos i o uszy opierają mu się okulary. Dobrze dopasowanych soczewek kontaktowych praktycznie nie widać i nie czuć.
Nie trzeba się zastanawiać, czy kolor oprawy pasuje do naszego stroju w danym dniu.
Nie ma problemu pod tytułem „Gdzie to ja położyłem/położyłam okulary??”.
Nie ma także sytuacji takich jak alergia na materiał, z którego wykonana jest oprawa.
Czy jednak tylko komfort ma znacznie?
Nie.
Również pole widzenia jest większe w soczewkach niż w okularach. Nic nam go nie ogranicza, nie widzimy oprawy okularowej „kątem oka”. Przy patrzeniu w różnych kierunkach nie pojawiają się zniekształcenia obrazu – co często ma miejsce w soczewkach okularowych, jeśli nie wybieramy zaawansowanych konstrukcji.
Jeśli mamy dużą różnowzroczność – czyli wielkość wady w jednym i w drugim oku znacząco się różni, soczewki kontaktowe są zdecydowanie bardziej komfortowe i nie powodują wrażenia pomniejszania lub powiększania oczu (w tym przypadku niesymetrycznego).
Soczewki okularowe wymagają uszlachetnień dodatkowymi powłokami, na przykład antyrefleksem, który niweluje odbicia od ich powierzchni – w soczewkach kontaktowych nie trzeba się o to martwić.
To samo dotyczy problemów związanych z pogodą – chyba każdy okularnik wie, co to znaczy wejść zimą do ciepłego pomieszczenia lub zapomnieć parasola w deszczowy dzień.
Zaawansowane konstrukcje soczewek okularowych pozwalają już na pozbycie się wyżej wymienionych komplikacji, natomiast w soczewkach kontaktowych nie trzeba się nimi w ogóle przejmować.
To, że używanie okularów podczas uprawiania sportów jest bardzo niewygodne, a często wręcz niemożliwe, jest dosyć oczywiste. Mniej oczywiste jest jednak to, że nie w każdym zawodzie można nosić okulary i wtedy jedynym rozwiązaniem stają się soczewki kontaktowe (chyba, że dany zawód w ogóle nie dopuszcza możliwości występowania wady wzroku).
Poza tym soczewki kontaktowe zapewniają poprawę ostrości widzenia w sytuacji, kiedy występuje nieregularność rogówki, na przykład przy stożku rogówki lub po urazie, przeszczepie, czy chirurgii refrakcyjnej. Znajdują także zastosowanie terapeutyczne i kosmetyczne.

A wady? Czy soczewki mają wady?
Mają. Zwłaszcza jeśli użytkownik je ma. I mówię to całkiem poważnie.
Im więcej wad ma użytkownik, tym więcej wad będą miały soczewki. W niektórych przypadkach byłabym skłonna powiedzieć, że ktoś kto ma dużo wad w ogóle nie powinien ich nosić.
Dlaczego?
Dlatego, że jeśli ktoś jest leniwy, niesystematyczny, ignorujący zalecenia, to nawet najlepsze soczewki kontaktowe najwyższej klasy w pewnym momencie zaczną sprawiać problemy.
Trzeba wziąć pod uwagę, że w przypadku pierwszej aplikacji soczewek kontaktowych potrzebny jest czas na dopasowanie i adaptację. Pacjent musi mieć umiejętność manipulowania soczewkami – zakładania, zdejmowania, odpowiedniego dbania o nie…
Tego wszystkiego powinien nauczyć się w gabinecie – od swojego specjalisty.
Bardzo ważna uwaga – czas noszenia soczewek jest ograniczony!
(I na pewno krótszy niż czas noszenia jednej pary okularów)
Jakość soczewek pogarsza się wraz z czasem ich użytkowania oraz ich wiekiem.
Soczewki wymagają pielęgnacji, staranności i systematyczności.
ALE…
Mogą być jednak idealnym rozwiązaniem w przypadku występującej różnowzroczności, czy wysokiej krótkowzroczności, a także afakii.
Mogą pełnić funkcję:
– kosmetyczną – na przykład w przypadku bliznowaceń po urazach,
– opatrunkową po różnego rodzaju zabiegach chirurgicznych,
– a także terapeutyczną.
Dzisiejsze materiały, z których produkowane są soczewki kontaktowe oraz ich konstrukcja i jakość są na tak wysokim poziomie, że pacjent stosujący się do zaleceń specjalisty nie powinien odczuwać żadnego dyskomfortu. Należy jednak BEZWZGLĘDNIE pamiętać o przestrzeganiu zasad higieny i użytkowania i mieć na uwadze, że w dalszym ciągu jest to CIAŁO OBCE, które nakłada się bezpośrednio na bardzo delikatną i wrażliwą powierzchnię oka.
W części trzeciej przedstawię Wam schematycznie procedurę doboru soczewek kontaktowych. Jak powinno wyglądać prawidłowe badanie oraz wizyty kontrolne.
utworzone przez Justyna Nater | paź 27, 2016 | Artykuły
Nie ma drugiego takiego “święta” w roku.
Osobiście kompletnie nie rozumiem fenomenu przebierania się za wampiry i zakrwawione zombie.
Nie mnie jednak oceniać co kto lubi, więc powiedzmy to otwarcie – ten tekst nie powstał po to, aby krytykować przebieranki.
Jeśli chcecie, żeby Wasza twarz podczas imprezy Halloweenowej wyglądała na przykład jak po spotkaniu z kombajnem i zrobicie sobie super trójwymiarowy make up – nie ma problemu.
ALE…
Ostrzegam, że nieodpowiedzialne stosowanie kolorowych soczewek kontaktowych może spowodować, że kombajn przejedzie Wam nie tylko po twarzy, ale i po oczach.
Tego Wam nie życzę i na to się nie zgadzam, więc bardzo Was proszę przeczytajcie ten tekst i nie zachowujcie się lekkomyślnie.

Może się wydawać, że skoro kolorowe soczewki kontaktowe są tak łatwo dostępne, nie mogą przecież być niebezpieczne. Weszłam właśnie z ciekawości na Ceneo – ceny przystępne, jedno kliknięcie i bach. Kurier przywiezie nam świecące w ciemności „oczy” ze źrenicą o kształcie jak u jaszczurki.
OCZY SĄ NAPRAWDĘ BARDZO DELIKATNE
Aż trudno mi pojąć, że są osoby, którym trudno w to uwierzyć.
Stań przed lustrem – popatrz sam/a sobie w oczy. Czy wyglądają na kuloodporne? Wydaje Ci się, że możesz bez konsekwencji traktować je jak Ci się podoba i naprawdę niemożliwe, że to co piszę to prawda, bo przecież skoro w mieście może Cię na ulicy przejechać samochód to nie znaczy, że masz zupełnie nie wychodzić z domu?
Już kiedyś używałam takiego argumentu, ale mogę go użyć ponownie – zamknij oczy i wyobraź sobie, że ta ciemność, którą widzisz już nigdy się nie zmieni. Żyjesz, oddychasz, mówisz, słyszysz… Ale już nigdy więcej nie zobaczysz swoich rodziców, rodzeństwa, żony / męża, psa….
Już nigdy!
Przyjemne uczucie? Nie sądzę. No, ale tak typowo Halloweenowo w sumie, nie?
Miało być przecież przerażająco.
A teraz wyobraź sobie, że jednocześnie będziesz miał świadomość, że straciłeś widzenie, bo postanowiłeś/łaś podczas imprezy Halloweenowej zaskoczyć znajomych i wyglądać jak zakrwawiony zombie, ale sam strój przecież na nikim już nie zrobiłby wrażenia.
Wrażenie… takie ważne w dzisiejszych czasach. Kto by się przejmował jakimś tam wzrokiem… oczami… przecież wrażenie! Wygląd! Trzeba mieć jakieś prioritety, nie?
Dobra, już się upokajam… do rzeczy.

KOLOROWE SOCZEWKI KONTAKTOWE
NIGDY nie kupuj / nie zamawiaj soczewek kontaktowych niedopasowanych przez specjalistę.
NIE ISTNIEJE jeden uniwersalny rozmiar soczewek, który pasuje wszystkim.
NIE KUPUJ soczewek nieznanych producentów!
Podzielić się możesz czekoladą. Pożyczyć możesz książkę.
ZAPOMNIJ o takim podejściu do soczewek kontaktowych.
Jeśli zauważysz zaczerwienienie oczu, poczujesz ból, czy pieczenie i dyskomfort w trakcie użytkowania soczewek kontaktowych – natychmiast je zdejmij i umów się na kontrolną wizytę u specjalisty w celu zweryfikowania niepokojących objawów.
W Polsce mamy samowolkę.
Wszystkie soczewki – i korekcyjne, i kolorowe – bez problemu dostępne są
w internecie,
w drogeriach,
na stacjach benzynowych,
w papierniczych,
w meblowych
i w warzywniakach.
(Że wyolbrzymiam? Przepraszam, to z irytacji.)
Za granicą w wielu krajach nie ma takiego problemu. Sprzedaż internetowa takich produktów jest nielegalna i można ją zgłaszać na policję.
Po pierwsze – kształt soczewki
Może się wydawać, że poza kolorem tęczówki, nasze oczy się w ogóle od siebie nie różnią. To nieprawda.
Gdybyśmy wszyscy mieli taką samą topografię rogówki, to jaki sens miałoby jej badanie, pomiar, wykonywanie map?
Soczewki kontaktowe mają różne średnice, różne promienie krzywizny.
Nie istnieje soczewka o uniwersalnym rozmiarze, nawet jeśli to soczewka Edwarda Nożycorękiego.
To po prostu niemożliwe.
I uwierzcie mi, zdjęcie z oka soczewki, która przyssie się do jego powierzchni ze względu na nieodpowiedni kształt, naprawdę nie należy do przyjemnych czynności.
Spróbujcie odkleić od ściany dobrze zassany przylepiec. A teraz wyobraźcie sobie, że przylepiec to soczewka a ściana to oko. Znowu wyolbrzymiam, bo wiadomo, że nie o takie siły chodzi, ale chciałabym jak najbardziej obrazowo.
Rogówka potrzebuje tlenu, tak samo jak Wy.
Wyobraźcie sobie, że ktoś zakłada Wam na buzię i nos gruby materiał, przez który ledwo możecie oddychać. Oddychacie, ale z ogromnym trudem.
Serio, wyobraźcie to sobie. Jak długo wytrzymacie?
A czemu rogówka musi to wytrzymywać, bo Wy tak chcecie? Bo stylówa na zombie?
Rozumiem, że jak wchodzimy do sklepu/wypożyczalni z przebraniami/strojami okolicznościowymi i widzimy, że na ladzie obok pani kasjerki stoją sobie pudełeczka z kolorowymi soczewkami, może się nam wydawać, że takie soczewki są bezpieczniejsze niż te korekcyjne, o które trzeba dbać, wymieniać je, czyścić itd. Itd… Przecież „to tylko na jedną noc, na kilka godzin, nic się nie stanie”.
A najgorsze, że takie soczewki kupują zwykle osoby, które na co dzień z soczewkami nie mają nic wspólnego i zasady ich bezpiecznego użytkowania to dla nich czarna magia.
Soczewka kontaktowa, JAKKOLWIEK WYGLĄDA, jest produktem medycznym. Noszenie soczewek bez konsultacji ze specjalistą może doprowadzić NAWET do utraty wzroku.
I błagam nie wierzcie w cudowne hasła umieszczane na stronach w stylu „rozmiar uniwersalny” albo „bezpieczne dla oczu” lub „nie ma potrzeby wizyty u specjalisty”.
Nawet instrukcja obsługi nie zwalnia z wizyty dotyczącej prawidłowego dopasowania. No NIE I KONIEC.
Czytam sobie zakładkę POMOC jednej z firm oferujących soczewki kolorowe online…
„Czy mogę nosić soczewki kolorowe, czy najpierw powinnam/powinienem zgłosić się do lekarza? – Oczywiście możesz nosić soczewki kolorowe. Wizyta u lekarza jest konieczna jeśli pogarsza nam się wzrok i okulista musi wtedy najpierw określić wadę wzroku, na podstawie której można dobrać soczewki z odpowiednią mocą. Większość naszych modeli to soczewki z mocą 0, więc przy ich zakupie nie ma konieczności wcześniejszej wizyty u lekarza.”
NO CUDOWNIE. GRATULUJĘ AUTOROM POMYSŁOWOŚCI. KASA PRZECIEŻ MUSI SIĘ ZGADZAĆ.
W dalszej części przeczytacie jeszcze coś takiego :
„Jak długo mogę korzystać z soczewek? – To zależy od konkretnego modelu, okres przydatności jest zawsze wskazany w opisie poszczególnego modelu. Większość naszych modeli to modele 12-sto miesięczne. Oznacza to, że jeśli będziemy dbać odpowiednio o nasze soczewki (zachowana odpowiednia higiena oraz nawilżanie) to od momentu otworzenia pojemniczków i pierwszego wyciągnięcia soczewek, będziemy mogli z nich korzystać nawet rok.”
ROK. CZUJECIE?
NIE DZIEŃ, NIE TYDZIEŃ, NIE MIESIĄC. ROK.
BEZ WIZYT U SPECJALISTY, BEZ ODPOWIEDNIEGO PRZESZKOLENIA W ZAKRESIE HIGIENY I PIELĘGNACJI. ROK. ŻYCZĘ POWODZENIA.
Jeśli już naprawdę musisz zmienić swoje spojrzenie na kocie lub świecące w ciemności, umów się do specjalisty, który pomoże w wyborze produktu i przede wszystkim sprawdzi też stan Twoich oczu oceniając, czy możesz w ogóle bezpiecznie takie soczewki założyć – nawet na kilka godzin.
CO MOŻE SIĘ STAĆ Z OCZAMI? – konkrety / i uwaga dla wrażliwych !! zdjęcia
– zapalenie rogówki
– abrazja rogówki
– owrzodzenie rogówki
– olbrzymiobrodawkowe zapalenie spojówki
A w konsekwencji
– przeszczep rogówki
– usunięcie gałki ocznej / utrata widzenia

Jeśli chcesz kupić „szalone” soczewki kontaktowe:
– umów się do specjalisty na badanie / nawet jeśli na co dzień Twoje widzenie jest dobre i nie nosisz żadnej korekcji;
– poproś o dopasowanie kształtu i rodzaju soczewki, indywidualnie do parametrów Twojego oka;
– kup soczewki z zaufanego źródła – najlepiej zamów przez salon optyczny, absolutnie nie od nieznanego producenta;
– koniecznie zastosuj się do zaleceń specjalisty dotyczących higieny i zasad użytkowania soczewek kontaktowych – nawet jeśli zamierzasz je włożyć tylko na kilka godzin.
Dlaczego badanie jest takie ważne?
Specjalista wykonuje pomiary parametrów niezbędnych dla prawidłowego dopasowania soczewek. Ocenia również, czy w ogóle jesteś dobrym kandydatem do ich noszenia. Jeśli miewasz częste infekcje, zapalenia spojówek, alergie, suche oko itp. specjalista może odradzić kupno soczewek.
Ponieważ często soczewki dekoracyjne, kolorowe są ze względu na swoją konstrukcję grubsze niż soczewki korekcyjne, dostęp tlenu do rogówki jest jeszcze mniejszy. Specjalista MUSI ocenić, czy taki typ soczewek będzie bezpieczny dla Twoich oczu.
Podczas wizyty dowiesz się również jak prawidłowo je zakładać i ściągać, żeby nie zrobić sobie krzywdy, a także jak długo możesz je zostawić na powierzchni oczu.
U jednego to będą 4 godziny, a u innego może kilka godzin dłużej lub jeszcze krócej.
Ustalmy na koniec jedną rzecz… „żeby nie było”.
NIE JESTEM przeciwnikiem kolorowych soczewek, ALE TYLKO WTEDY, kiedy są użytkowane odpowiedzialnie (a to już zależy od Ciebie).
Jeśli będziesz to miał, że się tak wyrażę – w poważaniu – staną się produktem niebezpiecznym.
One naprawdę mogą spowodować utratę widzenia. Nie bagatelizuj problemu.
DBAJ O WZROK. RÓWNIEŻ PODCZAS HALLOWEEN!
utworzone przez Justyna Nater | sie 2, 2016 | Artykuły
Niestety okazuje się, że… MOŻNA.
Drodzy dentyści, ten tekst jest skierowany również do Was.
W South Jersey pewna kobieta straciła wzrok po sytuacji, jaka miała miejsce u dentysty, który nie zachował wszystkich wymaganych zaleceń dotyczących bezpieczeństwa pacjenta w gabinecie.
Kiedy ostatni raz byliście u stomatologa? Czy założył Wam okulary ochronne przed rozpoczęciem swojej pracy?
Jeśli nie, powinniście albo zmienić gabinet, albo upomnieć specjalistę podczas kolejnej wizyty.
Pacjentka, której dotyczy cała historia, miała ogromnego pecha.
Wybrała się do dentysty na leczenie kanałowe. Igła, która została użyta w jamie ustnej (w celu podania nowokainy) wyślizgnęła się i (nie potrafię sobie tego nawet wyobrazić) otarła się o jej prawe oko.
I nawet nie chodzi o to, że to była igła, bo utrata gałki ocznej nie była spowodowana uszkodzeniem mechanicznym.
Do oka dostały się bakterie z jamy ustnej, które okazały się być odporne na leczenie antybiotykami. Kobieta obudziła się następnego dnia po wizycie u dentysty i przeraziła się tym, co zobaczyła w lustrze…
Nie pomogły nie tylko antybiotyki, ale także liczne zabiegi, mające na celu uratowanie oka. Nie udało się. Pacjentka nosi teraz protezę.
Najgorsze jest to, że można było całkowicie temu zapobiec.
Wystarczyło ZAŁOŻYĆ OKULARY OCHRONNE. Wystarczyło zadbać o bezpieczeństwo pacjenta.
Takie historie naprawdę przerażają. Wybieramy się do specjalisty z zaufaniem. Liczymy na to, że poza ewentualnymi komplikacjami związanymi z danym problemem (o których powinniśmy zostać poinformowani), jesteśmy bezpieczni w gabinecie lekarskim.
Pamiętajcie – okulary ochronne są rzeczą może banalną, wydającą się czymś oczywistym, może czasem niepotrzebnym – życie jednak lubi zaskakiwać. Takie zwykłe okulary mogą uratować wzrok przed uszkodzeniem, czy przed jego utratą. Przemyślcie to, zanim następnym razem usiądziecie na fotelu dentystycznym bez odpowiedniego zabezpieczenia swoich oczu.
Historię Jenny możecie poznać na Facebooku, ponieważ założyła fanpage dotyczący jej historii.

Wiele osób przyłączyło się do akcji, aby nagłośnić sprawę i przestrzegać innych.
Pamiętajcie – lepiej zapobiegać niż leczyć!
Dbajcie o wzrok – pamiętajcie o jego prawidłowej ochronie. Tym bardziej, jeśli inni o niej zapominają.