Czego nie wolno robić, nosząc soczewki kontaktowe?

Czego nie wolno robić, nosząc soczewki kontaktowe?

Większość osób, które do tej pory na co dzień nosiły wyłącznie okulary i nagle próbują swoich pierwszych soczewek kontaktowych (koniecznie dopasowanych indywidualnie po pełnym badaniu wzroku u kontaktologa), ekscytuje się ze szczęścia. I nic dziwnego. Soczewki są prawie niewidoczne na oku, można zdjąć z nosa okulary, wydawać by się mogło pełnia szczęścia, a zwłaszcza pełna swobody…

Ale właśnie o tej swobodzie dzisiaj chciałabym pomówić.

ryan-moreno-96903-unsplash

To nie do końca jest tak, że soczewki zwalniają nas z obowiązku przejmowania się naszymi oczami i dbania o nie. Jest wręcz odwrotnie.

Niedbalstwo, brak prawidłowej higieny, problemy z systematycznością działania… to wszystko może doprowadzić do różnego rodzaju problemów, podrażnień, zapaleń na powierzchni oka, a nawet! (mówię poważnie) do utraty widzenia.

Dlatego przygotowałam dla Was listę

12 czynności, których absolutnie NIGDY nie wolno robić,

będąc użytkownikiem soczewek kontaktowych.

 

  1. Zakładanie, zdejmowanie, dotykanie soczewek kontaktowych brudnymi rękoma

Nigdy przenigdy nie wolno tego robić. Ręce absolutnie ZAWSZE muszą być czyste. I dodatkowa uwaga – to, że dwie minuty temu je umyliśmy, ALE następnie, ZANIM założyliśmy na oczy soczewki, zdążyliśmy chwycić naszego smartfona, poprzeglądać zdjęcia na Instagramie i wymienić dwa zdania ze znajomym na Messengerze, nie oznacza, że ręce nadal są czyste po ich umyciu. NAWET, jeśli wciąż pachną naszym ulubionym mydełkiem. Należy umyć je ponownie i dokładnie osuszyć, a dopiero wtedy „majstrować” przy soczewkach. W przeciwnym razie wszystkie bakterie, jakie znajdują się na naszym smartfonie, a uwierzcie mi, jest ich MASA, trafią na nasze oczy.

ian-espinosa-177961-unsplash

 

  1. Używanie starego płynu do soczewek kontaktowych, brak jego regularnej wymiany, używanie płynu po terminie ważności

Wielofunkcyjny płyn do soczewek kontaktowych jest świetnym środkiem do czyszczenia, dezynfekcji i przechowywania soczewek, dopóki nie zaniedbamy jego regularnej wymiany w pojemniku, w którym te soczewki przechowujemy lub dopóki nie będziemy do niego podchodzili na zasadzie – używam dopóki się nie skończy / używam dopóki nie „zakwitnie”. (Z tym zakwitaniem przepraszam, ale taka wypowiedź autentycznie kiedyś padła, po moim pytaniu o to, jak długo pacjent używa płynu.) Jeśli nie stosujemy się do zaleceń producenta w kwestii jego regularnej wymiany i prawidłowego użytkowania, to po części można to porównać do sytuacji, w której nasze soczewki „pielęgnujemy” taką „zupką bakteryjną”. Niewłaściwe użytkowanie płynu do soczewek może nieść wiele poważnych konsekwencji dla zdrowia oczu. Absolutnie nie wolno tak postępować.

johnny-brown-507004-unsplash

 

  1. Zapominanie o konieczności CODZIENNEGO oczyszczania pojemnika na soczewki kontaktowe 

To bardzo częste zjawisko, że użytkownicy soczewek kontaktowych nie pamiętają / lub mówią, że nie wiedzieli, że sam pojemnik, w którym przechowuje się soczewki kontaktowe, też powinien być regularnie czyszczony i dezynfekowany. W przeciwnym razie nie pomoże nawet nalewanie do niego świeżego płynu, ponieważ będzie on od razu zanieczyszczony przez tak zwany biofilm, który wytwarza się na ściankach pojemnika. Pojemnik, w którym przechowujemy soczewki kontaktowe powinien być również regularnie wymieniany na nowy. Najczęściej pojemniczki dołączane są w salonach optycznych do zestawów z płynem, czy z soczewkami – to zawsze dobry moment na wymianę. Bardzo ważne jest również, aby nie używać X pojemników jednocześnie – np. jeden w domu u rodziców, jeden w domu u dziewczyny, jeden w łazience, jeden w pokoju itp. itd. – JEDEN pojemnik, codzienne oczyszczanie i regularna wymiana. (Jeśli nie chce nam się „bawić” w przechowywanie soczewek kontaktowych i czyszczenie pojemnika, rozwiązaniem są soczewki jednodniowe – zakładamy rano, ściągamy wieczorem, problem z głowy.)

contacts

 

  1. Zapominanie o tym, że umyty pojemnik na soczewki kontaktowe KONIECZNIE należy osuszyć

Po każdorazowym umyciu pojemnika, bezwzględnie należy go dobrze osuszyć. Bakterie lubią się namnażać w wilgoci, a więc istotne jest, aby nie miały takiej możliwości w pojemniku, który ma służyć bezpiecznemu przechowywaniu soczewek. Płyn w pojemniczku znajduje się w nim tylko wtedy, kiedy znajdują się w nim soczewki i zawsze musi być świeży.

 

  1. Zapominanie o codziennym mechanicznym oczyszczaniu soczewek kontaktowych 

Z obowiązku codziennego mycia soczewek kontaktowych zwolnione są wyłącznie osoby używające soczewek jednodniowych, które zakładają je na oczy rano, a ściągają pod wieczór lub po kilku godzinach. W każdym innym przypadku konieczna jest prawidłowa pielęgnacja, dezynfekcja i przechowywanie soczewek. Od tego zależy zdrowie powierzchni oka oraz tolerancja na soczewki kontaktowe. Jeśli nie mamy pewności co do tego, jak w prawidłowy sposób pielęgnować soczewki kontaktowe, poprośmy naszego kontaktologa o zademonstrowanie całego procesu oraz odpowiednie instrukcje.

 

  1. Wkładanie soczewek kontaktowych do buzi / pod język

Z jakiegoś powodu są osoby, które myślą, że usta, ślina, miejsce pod językiem to rewelacyjna lokalizacja do przechowania soczewki, kiedy coś się z nią stanie, spadnie na ziemię, pobrudzi się lub zapomnimy pojemnika, a musimy soczewkę na chwilę wyjąć z oka. Zdecydowanie NIE. W ustach mamy całą masę niebezpiecznych dla oczu bakterii, więc wkładanie soczewek do buzi jest naprawdę bardzo złym pomysłem.

paul-morris-383203-unsplash

 

  1. Przenaszanie soczewek kontaktowych

Teorie spiskowe o tym, że producenci SK celowo skracają możliwy czas użytkowania soczewek kontaktowych, aby zarobić na klientach… (i tak naprawdę „soczewkę miesięczną można nosić na oku nawet trzy miesiące”) …to kompletna bzdura. Zawsze stresuje mnie bardzo, kiedy pacjent mówi, że owszem nosi soczewki miesięczne, ale nosi je tak długo, aż nie zacznie odczuwać dyskomfortu albo po soczewce nie będzie naprawdę widać, że już jest zużyta. To przerażające podejście do tematu. Producenci soczewek kontaktowych wyznaczają termin ich ważności oraz możliwy czas ich użytkowania, zgodnie z wynikami setek przeprowadzonych badań… Tak, aby zapewnić jak najbezpieczniejszy produkt i komfort noszenia.

Bardzo częsta opowieść pacjentów brzmi tak: „Nosiłem soczewki kontaktowe miesięczne. Miesiąc minął, pomyślałem że zanim kupię nowe, ponoszę jeszcze kilka dni, na pewno nic się nie stanie. Potem nie odczuwałem dyskomfortu, więc nosiłem kolejnych kilka dni. I tak dalej, aż do dwóch / trzech miesięcy.” Trochę rosyjska ruletka. Nie wyobrażam sobie tak ryzykować. Naprawdę nie warto!
Zdaję sobie sprawę z tego, że jeśli komuś udało się funkcjonować w ten sposób przez jakiś czas, to może być trudno wytłumaczyć mu, że nie jest to bezpieczne, bo przecież „on tak robi i nic się nie dzieje”. To może nie jest dobre porównanie, ale chociaż odrobinę analogii – bez pasów bezpieczeństwa w samochodzie też „da się” jeździć. Tyle tylko, że jak się w końcu zdarzy wypadek, to wiadomo jak to się może skończyć. W przypadku soczewek kontaktowych – nawet utratą wzroku.

cristofer-jeschke-702957-unsplash

  1. Spanie w soczewkach kontaktowych

Wymyśliłam kiedyś bardzo ambitne haiku o spaniu w soczewkach kontaktowych. Brzmiało tak:
„NIE, NIE, NIE, NIE, NIE, NIE, NIE.”

Nie drążmy tematu, czy to jest haiku, czy nie jest, ogólnie rzecz biorąc – krótko, zwięźle i na temat – NIE ŚPIMY w soczewkach kontaktowych, chyba że są to soczewki ortokeratologiczne, lub zastosowane jako opatrunek, lub specjalista wyraźnie zalecił, aby nie zdejmować ich do spania, lub pozwolił w nich spać okazjonalnie (– pod warunkiem częstszych kontroli u kontaktologa). W każdym innym wypadku ściągamy z oczu na noc NAWET soczewki, które w nazwie mają słowo „night”.

krista-mangulsone-53114-unsplash

 

  1. Pozostawianie środków do makijażu na soczewkach kontaktowych

Drogie Panie, jeśli podczas wykonywania makijażu dotkniecie końcówką jakiegoś aplikatora – np. szczoteczką od tuszu do rzęs – powierzchni soczewki kontaktowej – taka soczewka wymaga oczyszczenia. Rogówka jest silnie unerwiona, więc takie, kolokwialnie mówiąc, pacnięcie w oko byłoby bardzo bolesne, gdyby dotyczyło typowo powierzchni oka. Kiedy jednak na rogówce znajduje się soczewka to uczucie nie jest tak nieprzyjemne i czasami wydawać by się mogło, że nic się nie stało, a kosmetyk spłynie / zejdzie z powierzchni soczewki, pod wpływem łez. Nie. Taka soczewka wymaga oczyszczenia i dezynfekcji, nie wymagajcie od swoich oczu zbyt wiele, one i tak na co dzień mają naprawdę masę roboty do wykonania. Takie atrakcje są im zupełnie niepotrzebne.

freestocks-org-209882-unsplash

 

  1. Noszenie soczewek kontowych podczas występującego podrażnienia lub stanów zapalnych oka

To właśnie jeden z powodów, dla których absolutnie każdy użytkownik soczewek kontaktowych powinien mimo wszystko mieć chociaż jedną awaryjną parę okularów. Kiedy tylko czujemy, że oczy są podrażnione zdejmujemy soczewki / konsultujemy się z kontaktologiem / nie nosimy soczewek w trakcie występowania podrażnienia oraz ewentualnego leczenia.

85fifteen-51573-unsplash

 

  1. Pływanie, kąpanie się, narażanie soczewek kontaktowych na kontakt z wodą

Soczewki kontaktowe NIE LUBIĄ wody. Żadnej – ani na basenie, ani w jacuzzi, ani z kranu, ani pod prysznicem… W wodzie pływa sobie mnóstwo różnych mikroorganizmów, bakterii… które mogą dosłownie zdewastować powierzchnię naszych oczu, jeśli nie zadbamy o odpowiednią dezynfekcję soczewek kontaktowych.
Na basen w soczewkach? Ok, ale tylko w połączeniu z okularkami pływackimi. Jeśli kiedykolwiek woda dostanie się do Twoich oczu, a będą na nich obecne soczewki kontaktowe – ZAWSZE zdejmujesz soczewki, dezynfekujesz je i przepłukujesz. Na basen wyłącznie jednodniowe i nigdy bez dodatkowej ochrony w postaci okularków. Dla pełnego bezpieczeństwa polecam zapoznać się z ofertą korekcyjnych okularków pływackich (tak, można takie wykonać!) w salonach optycznych.

channey-511858-unsplash

  1. Pocieranie oczu

Nawet jeśli nie jesteśmy użytkownikami soczewek kontaktowych, starajmy się NIGDY nie trzeć oczu! Pocieranie powierzchni oka (przez powiekę oczywiście), grozi odkształceniem rogówki i w konsekwencji nawet wystąpieniem stożka rogówki, który jest niezwykle trudny w korekcji, powoduje problemy z ostrym widzeniem, rogówka ulega wybrzuszeniu, a następnie scieńczeniu, co może prowadzić nawet do jej miejscowego przerwania. Bardzo często stożek rogówki wymaga przeszczepu całej rogówki.

ayo-ogunseinde-202302-unsplash

Nosisz soczewki kontaktowe? Nie znęcaj się nad swoimi oczami!

Nosisz soczewki kontaktowe? Nie znęcaj się nad swoimi oczami!

Pisałam już na stronie o soczewkach kontaktowych. Prosiłam żeby traktować je jak bieliznę… Kontrowersyjne porównanie jednym się spodobało, a innym nie. Postanowiłam  więc napisać raz jeszcze i na pewno będę kontynuować ten temat w przyszłości, ze względu na wciąż zbyt małą świadomość użytkowników soczewek kontaktowych odnośnie pielęgnacji i przestrzegania zaleceń specjalistów.

Tak czy inaczej wiecie, że nie umiem pisać bez obrazowych porównań. Jeśli nie bielizna to może spróbujmy inaczej…

Pytanie do Pań – co robicie w sytuacji, gdy zrobią Wam się odciski, czy pęcherze od szpilek?
A do Panów – co, jeśli zatniecie się przy codziennym goleniu swojego zarostu?

Nie będę zgadywać, założę, że Wasza odpowiedź  jest oczywista
– dbacie o zranione miejsca, pielęgnujecie skórę, zakładacie opatrunki. Panie przez chwilę noszą wygodniejsze buty, Panowie szczególnie uważają, aby omijać wrażliwe skaleczone miejsce lub obchodzić się z nim delikatniej.

Pozostając w temacie szpilek (wybaczcie Panowie, ale ten temat znam z autopsji) – czy kupując buty przymierzacie je najpierw zanim za nie zapłacicie? Czy interesuje Was jaki macie rozmiar buta i taki też wybieracie, czy bierzecie w sklepie losową parę i pędzicie z nią do kasy bez względu na rozmiar jaki się Wam trafił?
A może jeszcze bardziej obrazowo, włączacie internet, wpisujecie słowa „buty damskie”, na oko wybieracie, które się Wam mniej więcej podobają kolorystycznie, zamawiacie, płacicie, odbieracie, wkładacie na nogę i…. stopa się zmieści, jeśli obetniecie palce.

Przyznaję, kilka razy udało mi się wybrać wygodne buty po kolorze i rozmiarze i o dziwo pasowały. Potraktujmy to jednak jako wyjątek od reguły, który oczywiście regułę tę potwierdza.

Dlaczego więc tak bardzo często zdarza się, że soczewki kontaktowe kupujecie na oko, przez internet,
z mocami takimi jakie macie w okularach, albo wybranymi przypadkowo w stylu „najbliższe mojej korekcji okularowej”?
O budowie: średnicy, krzywiźnie i cechach typowych dla danego materiału, z którego zbudowana jest soczewka, nie wspomnę. Kiedy pytam znajomych kupujących w ten sposób soczewki, wartości te to zwykle dla nich czarna magia.

Stąd pierwsze zalecenie*
– używajcie TYLKO tych soczewek, które przepisał Wam specjalista, po uprzednim dokładnym ich dobraniu i dopasowaniu. Nie ma mowy o żadnej samowolce. Nie każde soczewki pasują do Waszych oczu. Mogą być za małe, za duże, za ciasne, za luźne. I o ile w przypadku za dużych i za luźnych okaże się to już przy pierwszej aplikacji, bo soczewki po prostu wypadną z oka, o tyle w przypadku za małych i za ciasnych możecie sobie wyrządzić naprawdę sporą krzywdę.

*(chciałam napisać porada, ale to brzmi zbyt łagodnie, a porada ma to do siebie, że można ją sobie wziąć do serca lub nie, dlatego to nie jest porada, to zalecenie, czy może polecenie, chętnie wystosowałabym wręcz nakaz sądowy, ale… nie rozkręcajmy się)

No to dalej.

Czas noszenia

soczewka kontaktowa

Zapamiętaj proszę raz na zawsze

– soczewka kontaktowa ma swój termin przydatności oraz określony ściśle czas noszenia. Gdyby bezpieczne było noszenie soczewek w dowolnym czasie i dowolną ilość dni, producenci oraz naukowcy opracowujący coraz to nowsze i lepsze technologie daliby sobie spokój.

Pojawił się jakiś czas temu ciekawy komentarz na facebook’u, właśnie pod opublikowanym postem  „Traktuj soczewki kontaktowe jak bieliznę”. Kolegę serdecznie pozdrawiam i proszę nie szukać i nie czytać, tego co tam pisał : )
Chodziło o to, że rzekomo terminowość noszenia soczewek to wymysł producentów, którzy muszą zarabiać, a spokojnie soczewki można nosić jak nam się podoba, bo delikwentowi w ciągu ostatnich nastu lat nic się z oczami nie stało, a raczej nie przestrzega zasad prawidłowego użytkowania.

Porównanie może niezbyt trafne, bo dotyczy zupełnie czegoś innego, ale pokuszę się o takie – czy jeśli ktoś powie Wam, że od kilku lat kradnie i jeszcze nikt go na tym nie przyłapał, to znaczy, że dobrze robi i też możecie?
Wiem, że jedno dotyczy higieny, drugie zachowania, ale zróbmy z tego „higienę zachowania” i porównajmy infekcję oka do bliskiego spotkania z policją.
Być może aparat ochronny oka takiej osoby (która daje Wam „dobre rady”) jest znacznie lepszy i ogólna odporność organizmu jest większa, ale czy to znaczy, że tylko dlatego warto tak ryzykować?
Ja bym nie ryzykowała, mamy jedną parę oczu, co powtarzam jak mantrę i naprawdę nie warto eksperymentować z lenistwa, czy oszczędności.

Zatem zalecenie numer dwa – przestrzegaj terminów wymiany swoich soczewek kontaktowych. Jeśli specjalista dosadnie zaznaczył –
„Proszę nosić soczewki maksymalnie 8 godzin dziennie” – noś soczewki 8 godzin dziennie.
„Proszę absolutnie nie spać i nie drzemać w soczewkach” – nie śpij i nie ucinaj drzemek w soczewkach.

Kupuj soczewki według zaleceń specjalisty:
miesięczne – nosisz MIESIĄC, wyrzucasz, kupujesz nowe.
(mam ochotę napisać – „bez dyskusji”, ale podkreślę tylko ponownie – WYRZUCASZ).
Adekwatnie – tygodniowe – tydzień, jednodniowe – JEDEN DZIEŃ.

[Zakładam, że mogą posypać się komentarze,
że drogo, że płyny, że oszczędność, że soczewki nie wyglądają źle, że nie ma dyskomfortu
– powiem tak – jeśli Waszym oczom coś się stanie, nie ja będę cierpieć, a piszę to właśnie po to, abyście to Wy uniknęli takiej sytuacji. Naprawdę nie ma sensu wmawiać sobie i innym, że pielęgnacja, czy terminowa wymiana soczewek to chwyt marketingowy – za to warto dbać o wzrok.

I jeszcze jedno – jeśli myślisz „za drogo”, jeśli cena zdrowia Twoich oczu jest dla Ciebie za wysoka – kup okulary i odpuść soczewki kontaktowe. Poważnie.]

Przejdźmy dalej

specjalista

– przyjmujemy najwłaściwszy scenariusz – trafiłeś do kompetentnej osoby, zbadano Twój wzrok, sprawdzono stan oka, dobrano odpowiednie soczewki.
Nie znikaj.
Nie traktuj gabinetu jak zła koniecznego w stylu „powie mi jaką mam wadę i dalej już sobie poradzę, a nie zedrze ze mnie dodatkowych pieniędzy”.

NIE.

Nie tędy droga.

Soczewka kontaktowe to CIAŁO OBCE, które nakładasz na oko.

Po pierwsze specjalista powinien dobrać Ci soczewkę PRÓBNĄ i poprosić, abyś przyszedł w ciągu tygodnia na wizytę kontrolną. A to dlatego, że tak naprawdę prawidłowe jej dopasowanie można ocenić dopiero, kiedy trochę sobie na tym oku „poleży”.
Można wtedy zaobserwować, czy soczewka nie jest za mała, za ciasna, czy nie odznacza się na powierzchni oka i nie powoduje jego zaczerwienienia spowodowanego różnymi problemami z niewłaściwym dopasowaniem.

Nie wybieraj sam soczewek.

Jeśli zostały Ci dopasowane konkretne wartości o konkretnym kształcie i określonym trybie noszenia, nie zmieniaj dopasowania według własnego uznania.

Jeśli masz wątpliwości co do pielęgnacji, wiesz, ze nie będziesz miał czasu na czyszczenie soczewek lub masz problem z ceną – porozmawiaj o tym ze specjalistą – mów o wszystkim, nie wstydź się. Na pewno spróbujecie wtedy razem znaleźć „kontaktologiczny kompromis”.

Wiadomo – soczewki są dostępne w internecie, w drogeriach, w aptekach (i pewnie za chwilę pojawią się w jeszcze „w kiosku jako gratis do gazet”) i jeśli pierwszą parę dopasujesz prawidłowo, to oczywiście zakupy możesz robić w internecie, ale cały czas mówimy o soczewkach o tych samych parametrach.
Kupno soczewek poza gabinetem nie może jednak oznaczać zerwania kontaktu ze specjalistą.

Proszę, proszę, proszę – umawiaj się na wizyty kontrolne.

NIE BAGATELIZUJ występujących problemów i dolegliwości!
Nie rób sobie krzywdy.

MUSISZ zrozumieć, że to są oczy, a nie paznokcie, które odrosną.

Jeszcze jedno na dzisiaj– bardzo ważne

pielęgnacja

O tym na pewno napiszę cały dłuuuugi osobny wpis, bo o tym nie da się w kilku zdaniach i pewnie osoby przestrzegające zasad prawidłowej pielęgnacji wyśmieją mnie teraz za pisanie rzeczy oczywistych, ale i tak to zrobię.

WERSJA DLA LENIWYCH
– warto się w tym temacie przyznać przed samym sobą – nie masz czasu, nie masz ochoty, nie masz zdolności manualnych, nie masz motywacji, nie masz nie wiem czego jeszcze – wybierz soczewki jednodniowe i zapomnij o problemach z codziennym czyszczeniem, wymianą płynów, pojemników itd.

Jeśli jednak już trzeba dbać o soczewki i je pielęgnować, rób to z głową, nie „po łebkach”.

Używaj tylko płynów i środków zalecanych przez specjalistę.


pojemniczek na soczewki
WYMIENIAJ systematycznie płyny i POJEMNIKI.
Tak, pojemniki też trzeba wymieniać. Najlepiej za każdym razem, kiedy wymieniasz płyn. Są płyny do których pojemniki dołączone są w pakiecie – pojemniki też wymagają czyszczenia i wymiany i też mogą być źródłem występowania infekcji.

Ogólny wniosek na dzisiaj
– soczewki kontaktowe określonego terminu noszenia (dłuższego niż jeden dzień) są dla osób dobrze zorganizowanych, wytrwałych i systematycznych.
Jeśli te przymiotniki nie opisują Ciebie, wybierz soczewki jednodniowe.
Jeśli twierdzisz, że Cię na nie nie stać* kup proszę okulary. Jedna para i jeden wydatek.

*(polecam porównać cenowo koszt soczewek jednodniowych z ceną i środkami do pielęgnacji soczewek o innym trybie noszenia – możesz się zaskoczyć)

I po raz kolejny kończę znanym już Wam :

DBAJ O WZROK

Bo Twoje oczy są najważniejsze : )