Wskazówki dla osób pracujących przy komputerze

Wskazówki dla osób pracujących przy komputerze

Gościnnie u Mateusza Banaszkiewicza, w tekście dedykowanym osobom, które dużo czasu spędzają na pracy przy komputerze, podpowiedziałam kilka porad, dotyczących codziennej pielęgnacji oczu.
Z poniższego wpisu dowiesz się między innymi, jak poradzić sobie ze światłem niebieskim, emitowanym przez ekrany urządzeń elektronicznych, ale nie tylko.
Zachęcam serdecznie do lektury, a jednocześnie polecam blog świetnego człowieka, psychologa – Mateusza Banaszkiewicza.

Do tekstu przejdziesz, klikając TUTAJ lub w zdjęcie poniżej.

John Schnobrich-unsplash

John Schnobrich-unsplash

 

Czy Pokemon Go jest bezpieczne dla oczu?

Czy Pokemon Go jest bezpieczne dla oczu?

POKEMON GO był niewątpliwym hitem tego lata.
Gra wciągnęła nie tylko dzieci i młodzież, ale także (a według mnie głównie) dorosłych.

pokemon-1575825_1280
To ciekawe, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że kiedy w gabinecie prosi się pacjentów, aby więcej czasu spędzali na świeżym powietrzu, zamiast w domu z ekranem komputera, wszyscy mówią o chronicznym braku wolnego czasu. Nikt nie może zrobić sobie kilku minut przerwy, choćby po to, żeby wyjść i zrobić rundkę wokół bloku. Tymczasem, kiedy trzeba złapać Pokemona, siedzącego kilkaset metrów od domu, nagle okazuje się, że nie tylko jest czas na wyjście z domu, ale także na dłuższy spacer w poszukiwaniu kolejnych wirtualnych stworzeń! Wystarczy dobra motywacja, prawda?

I teraz to najciekawsze zjawisko – złapanie Pokemona jest wystarczającą motywacją do wyjścia z domu, a zdrowie oczu i ich odpoczynek to już bardzo lichy powód…

Są dwie grupy ludzi: jedni kochają Pokemony i nie pozwalają na nie złego słowa powiedzieć, inni nie grali, grać nie będą, albo spróbowali i doszli do wniosku, że to nie dla nich. Jestem zdecydowanie w tej pierwszej grupie – Pokemony kręciły mnie lata temu (nawet miałam swojego ulubionego… jak mu tam było… Vulpix, chyba…), a teraz nie dostrzegam w tym żadnej frajdy. O wolnym czasie nie wspomnę, bo go po prostu nie ma.
Screen shot 2016-05-07 at 10.46.10 AM
Żebyśmy się źle nie zrozumieli, bo mnie zaraz zaleje fala krytyki fanów gry – wszystko jest dla ludzi w odpowiednich ilościach. Nie mogę jednak przemilczeć problemu związanego z zagrożeniem dla oczu u osób, które świata poza Pokemonami nie widzą od kilku dobrych tygodni.

W dzisiejszych czasach to jasne, że właściwie bez przerwy korzystamy z telefonów, komputerów i innych wyświetlaczy. Powiecie: „Czepiła się tego Pokemon Go”. Nie czepiam się, ALE…

Uwierzcie mi, że dla naszych oczu ogromnym wyzwaniem jest już wytrwanie kilku – czasem kilkunastu – godzin pracy wzrokowej przy komputerze. Ogólnie rzecz biorąc każda gra w telefonie, która powoduje, że spędzamy kolejne godziny wpatrując się w ekran po pracy, zamiast od niego odpoczywać, jest „niezdrowa”. Tyle tylko, że do tej pory żadna gra nie zrobiła takiego zamieszania i nie osiągnęła takiej niesamowitej popularności, wśród WSZYSTKICH. Gracze mają od kilku do kilkudziesięciu lat.
Gra wymaga ogromnego zaangażowania, wielu godzin „pracy”, niektórzy grają dniami i nocami.

pokemon-go-1569794_1280
Najgorsze co można zrobić oczom – wyjść z pracy na świeże powietrze, wyjść na spacer i … skupić oczy na ekranie telefonu.
Po pierwsze – światło niebieskie, jakie emitują ekrany. Wpływa ono na rytm dobowy całego naszego ciała, wytwarzanie melatoniny jest zaburzone i nasz organizm mówiąc krótko „głupieje”. Może to powodować bezsenność, chroniczne zmęczenie, problemy z koncentracją, czasem nawet problemy psychologiczne. Długotrwałe działanie światła niebieskiego może także uszkadzać fotoreceptory siatkówki… A konsekwencje tego mogą być już znacznie poważniejsze, niż chroniczne zmęczenie.
Z tym sobie jednak można poradzić. Wystarczy ograniczyć emitowane światło niebieskie, za pomocą ustawień ekranu lub specjalnych aplikacji, zaprojektowanych właśnie w tym celu. Innym sposobem jest wykonanie okularów z powłoką odcinającą światło niebieskie – sama korzystam i gorąco polecam – to naprawdę działa i naprawdę pomaga.

Światło niebieskie to niestety jednak nie jedyne zagrożenie, związane z ekranami urządzeń elektronicznych.

– Zamglone widzenie,
– suche, podrażnione oczy,
– zwiększona wrażliwość na światło / światłowstręt,
– bóle głowy / karku / kręgosłupa,
– problemy z czytaniem / rozmazywanie się tekstu / podwójne widzenie.

Brzmi znajomo?

blue light

SYNDROM WIDZENIA KOMPUTEROWEGO (lub cyfrowe zmęczenie wzroku)
– tak to się pięknie nazywa. Nie brzmi groźnie, ale może być, jeśli w odpowiednim momencie nie weźmiecie go pod uwagę.

Czy wiecie, że wpatrując się w ekran urządzenia mrugamy znacznie rzadziej, niż podczas innych czynności takich jak choćby rozmowa ze znajomym?
Spróbujcie kiedyś zrobić test.
Jeśli siedzicie z kimś w pracy, nie mówiąc mu o tym, zwróćcie uwagę jak często mruga, kiedy z Wami rozmawia, a następnie ile razy mrugnie wpatrując się w ekran komputera. Powinniście zauważyć różnicę.

Człowiek mruga po to, aby powieki rozprowadzały łzy po powierzchni oczu. Kiedy tego nie robią, oko wysycha. Jeśli taka sytuacja ma miejsce każdego dnia po kilka godzin w pracy, to pomyślcie sobie, jak bardzo Wasze oczy nie chcą być traktowane w ten sam sposób jeszcze po jej zakończeniu.

Wyobraźcie sobie siebie w jakiś upalny dzień, najlepiej na trasie w górach. Możecie się napić wody w ilości jeden łyk na godzinę. Dacie radę? I tak codziennie. A swoim oczom serwujecie taką przyjemność na co dzień. Dla nich te warunki, które podałam jako przykład, tworzą pomieszczenia klimatyzowane, czy ogrzewane, suche powietrze i praca wzrokowa do bliży.
Oczy są tak samo zmęczone, a Wy im dokładacie. Bo złapanie kilku Pokemonów po pracy jest ważniejsze niż te oczy, które pracują dla Was każdego dnia.

RÓBCIE PRZERWY w pracy wzrokowej.
Wiem, że tego nie czuć, ale oczy naprawdę muszą odpoczywać. Za kilka lat na ten odpoczynek może być za późno. Podwójne widzenie może być wywołane zmęczeniem mięśni poruszających gałkami ocznymi. Tak, okiem poruszają mięśnie. W oczodole poza okiem, mamy mięśnie. Doświadczyliście kiedyś trzęsących nóg lub rąk po dużym wysiłku fizycznym? A co mają powiedzieć mięśnie oczu?

MRUGAJCIE. Nie zapominajcie o tym. Pamiętajcie o tym upalnym dniu w górach i nie znęcajcie się w ten sposób nad swoimi oczami.
W przeciwnym razie godziny spędzone z Pokemonami, zaprowadzą Was prędzej czy później do lekarza.

Wakacje powinny być dla dzieci czasem odpoczynku. Nie tylko ciała i umysłu. Również oczu. A tymczasem wakacje dobiegły końca, a spora część rodziców pozwoliła na to, aby oczy dzieci zupełnie tych wakacji nie odczuły.
Najłatwiej jest w dzisiejszych czasach dać dziecku do ręki telefon, tablet, włączyć grę, czy filmik. Nie przesadzajmy z wyręczaniem się urządzeniami elektronicznymi. Niech nie zastępują dzieciom kontaktu z rówieśnikami i rodziną. Niech się bawią zabawkami, grają w piłkę na świeżym powietrzu, spacerują z rodzicami. Z rodzicami, nie z Pokemonami.

5 prostych sposobów na odciążenie oczu podczas intensywnej pracy wzrokowej:

1. Przerwy – zasada 10/10/10 – co 10 minut, na 10 sekund, patrzymy w dal na przynajmniej 10 metrów. Ale jeśli nie jesteście w stanie robić sobie przerwy co 10 minut, to spróbujcie je po prostu robić, chociaż co pół godziny… To naprawdę nie jest problematyczne, a oczy będą Wam wdzięczne. Dajcie im szansę na krótki relaks, na przykład TERAZ, zanim wrócicie do czytania dalszych podpunktów podsumowania tego tekstu.

2. Dostosowanie wyświetlacza urządzenia – aplikacje, ustawienia ekranu. Warto pomyśleć również o okularach z odpowiednią powłoką do pracy z ekranami emitującymi światło niebieskie. Gwarantuję, że zauważycie różnicę.

3. Mruganie – nie będę się powtarzać – lato, wspinaczka, góry, woda, te sprawy… pamiętajcie – powieki rozprowadzają łzy po powierzchni oczu – trzeba mrugać! Brzmi trywialnie, ale nie jest to wcale takie oczywiste.

4. Odpowiednie oświetlenie – jasność ekranu powinna być dopasowana do oświetlenia w pomieszczeniu, oświetlenie nie powinno być skierowane wprost w stronę oczu. Należy też unikać odbić światła od ekranu, z którym pracujemy.

5. Regularne badanie wzroku – warto powiedzieć specjaliście o swoich nawykach wzrokowych, o rodzaju wykonywanej pracy, warto zapytać o poradę i zbadać oczy. Warto poprosić o pomoc, jeśli czujemy, że nasze oczy są zmęczone. Najważniejsza jest szczerość podczas badania!

Jak widzicie to wszystko, co powyżej, nie jest bardzo skomplikowane, ale dla niektórych bardzo nieoczywiste.
Skoro nastały czasy, kiedy pracy z ekranami uniknąć się po prostu nie da, to chociaż dbajmy o oczy i nie dokładajmy im dodatkowych wrażeń.
(A jeśli już musisz grać w te Pokemony, to… jeden dziennie chyba wystarczy? I co Ci po nim? Za jakiś czas gra Ci się znudzi, odinstalujesz i zapomnisz. No to może dasz radę odpuścić oczom już dzisiaj? Trzymam kciuki!)

 

#oczy #blogera

#oczy #blogera

Wczoraj zakończyła się IV edycja festiwalu See Bloggers, który od czterech już lat odbywa się w Gdyni. See Bloggers to spotkanie blogerów, vlogerów i innych twórców internetowych.

Nigdy wcześniej nie byłam na tego typu wydarzeniu (oczywiście pomijając Blogowigilię, która jest świąteczną imprezą o zupełnie innym charakterze).

Tak naprawdę zakładając Dbaj o wzrok, nie planowałam tworzenia bloga. Tak wyszło w ciągu kilku pierwszych miesięcy. Wynikało to z chęci pisania lżejszych treści, niż ogrom specjalistycznych tekstów, które można znaleźć w internecie.

13833229_1221194077913560_1199727305_o

W gabinecie podczas badania, też zawsze staram się do pacjentów mówić jak najprostszym językiem, bo tłumaczenie czegokolwiek nie ma sensu, kiedy druga osoba nie rozumie o czym mówimy.
Chodziło zatem o to, aby stworzyć w sieci miejsce, które będzie źródłem wiedzy, dla osób szukających odpowiedzi na swoje pytania na forach internetowych, na których można znaleźć wiele ciekawych informacji, tylko nie te właściwe.

Wiele osób (przynajmniej wśród moich znajomych) wzdryga się, słysząc określenie „blog” lub „bloger”. Przyznaję się oficjalnie, że do niedawna sama do tych osób należałam.
Moje podejście uległo drobnym zmianom podczas Blogowigilii. Zaczęłam się przekonywać, że blogiem można dotrzeć do większej ilości odbiorców.
See Bloggers postawiło w mojej głowie „kropkę nad i”. Teraz wiem, że warto.
Blog to praca na pełny etat. Poza pracą zawodową.

Dzisiaj Blog Forum Gdańsk ogłosiło wyniki rejestracji i niestety Dbaj o wzrok nie zostało w tym roku zaproszone na wydarzenie. A szkoda. Może to dlatego, że zabrakło nam dosłownie 2-3 tygodni na zmianę wyglądu strony (bo uwierzcie, będzie piękna!), a może powody były inne. Tego nie wiem.

Choć wbrew pozorom blogerzy, to chyba najlepsza grupa odbiorców dla tematyki mojej strony.

Dlaczego tak myślę?
Motywem przewodnim każdego spotkania blogerów jest… #
Hashtagi są wszędzie i w każdych ilościach. Oznacza się imprezę, oznacza się stoiska sponsorów i wystawców, zdjęcia z warsztatów np. kulinarnych, z wykładów ze specjalistami.
Koniec końców wystarczy spojrzeć na zdjęcia słuchaczy, wykonane podczas jakiegokolwiek wystąpienia.
90% osób trzyma w ręku smartfona – czyta, robi zdjęcie, przegląda dodane już hashtagi, komentuje, udostępnia itd.

13621605_1207427782623523_1567763390_o
Oczy blogera w ogóle nie mają lekkiego życia. Przecież blogowanie polega właśnie na tym, żeby pisać teksty i żyć w kontakcie z ludźmi poprzez social media. To wszystko odbywa się za pośrednictwem urządzeń elektronicznych, emitujących szkodliwe dla oczu i całego organizmu światło niebieskie. Poza tym oczy są wiecznie w stanie napiętej akomodacji, do pracy wzrokowej w bliży. A dodatkowo – jak wiecie – podczas takiego skupienia na czytanym, czy pisanym tekście, przestajemy wystarczająco często mrugać i nasze oczy wysychają. W konsekwencji pojawia się uczucie zmęczenia, piasku pod powiekami, zaczerwienienie itp.

Wracając do See Bloggers. Początek był dla mnie trudny. Jestem osobą i gadatliwą i towarzyską, ale nie umiałam się odnaleźć wśród ludzi, którzy już się dobrze znają i przebywają w grupkach to tu, to tam. Przy samym wejściu, w kolejce do rejestracji poznałam Kasię Włusek (Mamy sprawy), więc 40 minut oczekiwania minęło bardzo sympatycznie.
Nieswojo czułam się do pierwszych warsztatów kulinarnych, które niestety były opóźnione i z tego powodu nie byłam w stanie pojawić się na kolejnych, na które również się zapisałam. Warsztaty kulinarne z Netto prowadził Tomek Jakubiak, człowiek któremu uśmiech nie schodzi z twarzy. Przygotowywaliśmy dania rybne, więc nie pojadłam sobie, ze względu na moją alergię pokarmową… Trzeba mieć pecha, żeby pochodzić z nad morza i mieszkać nad morzem, a nie móc jeść ryb. Takie życie.

IMG_20160723_152129

Moimi dwoma bohaterami tego weekendu zostali Wojtek Wawrzak (Prakreacja) i Artur Jabłoński.
Wojtek miał warsztat z prawa dla blogerów i wykład dotyczący siły blogów eksperckich, natomiast Artur mówił o narzędziach do blogowania. Oboje sprawili, że po ostatnim drobnym spadku motywacji, odzyskałam chęć do pisania i nabrałam więcej dystansu.

IMG_20160724_121424
IMG_20160724_161337
Nie mówiłam Wam, ale faktycznie miałam taki problem i to całkiem niedawno. Miałam wrażenie, że nie ma sensu pisać Dbaj o wzrok, że najlepiej w ogóle zmienić branżę, „rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady”. Miałam wrażenie też, że nikt nie interesuje się tym, co piszę, więc automatycznie nie miałam weny do pisania.

13820380_1221194101246891_1715515772_n
Po tym weekendzie doszłam do wniosku, że moje życiowe motto „Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą”, gdzieś mi się po drodze zgubiło i poszło na spacer beze mnie.
Miałam przyjemność porozmawiać chwilę z Kasią Ogórek (Twoje DIY), która przekonała mnie, że cierpliwość jest kluczem do sukcesu.

Dlatego od dzisiaj walczę dalej. O nasze oczy.
Cierpliwie i pracowicie do celu – żeby każdy Polak mógł kiedyś powiedzieć –
„Dbam o wzrok – Bo moje oczy są najważniejsze!”

 

 

 

 

 

Ślepota na własne życzenie

Ślepota na własne życzenie

Kilka dni temu PAP umieściła na swojej stronie tekst pod tytułem „Grozi nam epidemia krótkowzroczności”. Czytamy w nim, że do 2050 roku połowa ludzi na świecie będzie krótkowzroczna, a nawet jednej piątej z nich będzie dotyczyć podwyższone ryzyko utraty wzroku.

Tekst opiera się na wynikach badań umieszczonych w czasopiśmie Ophtalmology.
Naukowcy z Brien Holden Vision Institute apelują, że krótkowzroczność będzie główną przyczyną trwałej utraty wzroku u ludzi.

A to wszystko właściwie na nasze własne życzenie.

Bo człowiek się cieszy, że rozwój cywilizacyjny, że nowe technologie, że smartfony, że aplikacje, że kina domowe…
Człowiek się cieszy. Bo technologia ułatwia życie.

A najzabawniejsze jest to, że właściwie na codzień to my nie mamy specjalnie wyboru – pracujemy przy komputerach i nie ma możliwości powiedzieć szefowi –

„wybacz, od dzisiaj spędzam przed komputerem w pracy maksymalnie godzinę – w porywach do dwóch”.
Więc czy w ogóle jest dla nas ratunek?

Otóż jest.

Chodzi o to, że za dużo czasu spędzamy w pomieszczeniach, w pracy, w domu, a za mało na świeżym powietrzu.
Rozwiązanie zatem nasuwa się samo – więcej spacerów, mniej telewizji, komputera i smartfona do poduszki.

Według autorów badań z magazynu Ophtalmology w połowie XXI wieku, w porównaniu do roku 2000, pięciokrotnie wzrośnie liczba osób z krótkowzrocznością wysoką ( kilkanaście – kilkadziesiąt dioptrii ! ).
Same spacery zatem nie pomogą.

Poza zmianą trybu życia, trzeba sobie uświadomić, że regularne badania wzroku u optometrysty i okulisty – raz do roku – to absolutna konieczność. Zwłaszcza w przypadku dzieci, u których pewne zmiany w niektórych przypadkach można zahamować lub skutecznie wyeliminować.

Dzieci spędzają coraz więcej czasu z urządzeniami elektronicznymi.
Niedawno ruszyła akcja Mama, tata, tablet –  Nie bądź tabletowym rodzicem.
Każdego dnia widuję rodziców, którzy nie potrafią zabawić, czy uspokoić swojego dziecka inaczej niż tylko grą, czy bajeczką w telefonie lub tablecie. Za każdym razem właściwie, kiedy w poczekalni z jednym z rodziców czeka dziecko, jest ono zajęte czymś, co wyświetla się na ekranie urządzenia.

Zawsze jestem pod wrażeniem jak szybko dzieci opanowują sposób korzystania z tych wszystkich „dobrodziejstw” technologii. Daj dziecku iPhone, a szybciej go rozpracuje niż Ty się dowiesz co potrafi Twój nowy telefon.
Rano zanim zrobisz sobie kawę, dziecko już siedzi z Twoim telefonem w ręku i ogląda ulubioną bajkę na YouTubie.
Telefony, tablety, laptopy, komputery – to dzisiejsze ulubione zabawki maluchów.

I to jest… równia pochyła. Naprawdę.

99634b1ecea8744926bd79f7bd37fcf5
Zdecydowana większość dzieci w szkole ma swoje telefony, z których korzysta podczas przerw.
Kiedyś dzieci grały w sznura, choćby na korytarzu pod klasą, w klasy na podwórku, w berka na szkolnym boisku… a teraz…?

Rodzice nawet nie zdają sobie sprawy, ile czasu ich pociechy spędzają z elektroniką.

My dorośli nie jesteśmy lepsi. Wystarczy wsiąść do pociągu, czy tramwaju, stanąć na przystanku, na dworcu, w centrum handlowym. Ile osób stoi ze smartfonem w ręku?

Tyle tylko, że w przypadku dzieci układ wzrokowy dopiero się rozwija i ilość czasu spędzanego przez nich z ekranami urządzeń elektronicznych ma bardzo istotny wpływ na rozwój widzenia.

Maluchy mogą odczuwać syndrom cyfrowego zmęczenia wzroku. Mogą się skarżyć na bóle głowy, mogą mieć problemy z koncentracją, nieostre widzenie, a oczy mogą być podrażnione, opuchnięte, zmęczone i obolałe.
Taki sam syndrom pojawia się u nas dorosłych, z tą różnicą, że kiedy dorosły odczuwa tego typu zmęczenie oczu, boli go głowa i czuje, że przesadził z przesiadywaniem przed komputerem, po prostu robi sobie przerwę albo kładzie się spać.
Dzieci nie są jednak tak świadome i odpowiedzialne za siebie. Nie mają takiej samokontroli. Będą siedzieć przy telewizorze, czy ze smartfonem w ręku tak długo, jak długo będą się „dobrze bawić” i jak długo gra lub bajka będzie im sprawiała przyjemność.
4528f88d3bda0fd4eded846550c3d746Można nauczyć dziecko zasady 10/10/10 (co 10 minut, 10 sekund przerwy, patrzymy w dal na odległość 10 metrów).
Można zminimalizować jasność ekranu (powinna być ustawiona równomiernie do oświetlenia w pomieszczeniu) i odpowiednio usytuować komputer czy telewizor, tak aby od ekranu nie odbijało się okno, czy światło z lamp w mieszkaniu.
Można również, a nawet trzeba, nauczyć dziecko, aby podczas pracy z komputerem, czy telefonem starało się nie zapominać o mruganiu. Aby oczy miały odpowiednie nawilżenie.

 

Nie zapominajmy o regularnych wizytach u specjalisty!
A także o zdrowym odżywianiu.

Amerykańska Akademia Pediatrii (The American Academy of Pediatrics) określiła ile czasu, w jakim wieku, dziecko MOGŁOBY spędzać z urządzeniami elektronicznymi…

47449343fef985ac74ef23b6bec1c218

UWAGA RODZICE, przedstawia się w to w następujący sposób:

Do 2 roku życia – maluszek W OGÓLE nie powinien mieć do czynienia z elektroniką.
Od 3 do 5 roku życia – no dobrze, godzinka dziennie może być.
Od 6 do 18 roku życia – maksymalnie DWIE godziny dziennie.

Ile osób pomyślało teraz – „Niewykonalne!” ??

Nie oszukujmy się, w dzisiejszych czasach dziecko około 11-12 roku życia zaczyna już żyć swoim życiem nawet w social mediach.
I uwierzcie mi na słowo – jest coraz więcej 12-letnich „blogerek”, które jeszcze nie do końca potrafią się wysławiać, a słownik ortograficzny leży zakurzony pod łóżkiem, ale już piszą „poważnego bloga” o swoim życiu.
Ale z tym ograniczaniem dostępu do urządzeń elektronicznych to nie tylko o ochronę wzroku chodzi.

– Dzieci powinny odkrywać świat nie tylko przez elektronikę, powinny spędzać dużo czasu na świeżym powietrzu, stymulować rozwijający się mózg do prawidłowego rozwoju.

– Wielogodzinne przesiadywanie przed komputerem powoduje także, że maluch mniej się rusza, co również jest niezdrowe dla jego rosnącego i kształtującego się ciała.

– Jeśli dziecko często gra w różne gry, nad którymi rodzic nie ma kontroli, może nauczyć się z nich nienawiści i mieć skłonności do agresji.

– Oczywista sprawa – uzależnienie od komputera, Facebooka, gier itp.

– Badania wskazują również, że dzieci, które nadużywają nowoczesnych technologii, często mają problemy z pamięcią, odczuwają samotność, a nawet depresję i mają problemy z koncentracją w życiu codziennym.

Jakby to wszystko, co powyżej dobrze przemyśleć, dorosłych też to często dotyczy.

Nasze życie nie powinno wyglądać tak schematycznie:
-pobudka,śniadanie (albo i nie), praca, komputer, sen, wszystko od nowa.

Często tak to właśnie wygląda. W pogoni za pieniądzem, czy byciem idealnym pracownikiem, zapominamy, że nasze prywatne życie też ma znaczenie. A ono nie rozwija się, kiedy spędzamy je wyłącznie wpatrzeni w ekrany naszych urządzeń najnowszych technologii.

Powtarzam prawie w każdym tekście – mamy jedną parę oczu.

Nasze dzieci również. A my jesteśmy za nie odpowiedzialni. One na nas liczą. One może nie zrozumieją na początku, że to, co im się wydaje rewelacyjną zabawą, jest dla nich niezdrowe, ale kiedy dorosną, na pewno będą nam wdzięczne.

Jeśli dotrwałeś do końca tekstu to najwyższa pora na 10/10/10.
Dbaj o wzrok!


 

Źródła:
http://www.theatlantic.com/health/archive/2016/02/in-2050-half-the-world-will-be-nearsighted/468606/

http://www.pap.pl/aktualnosci/news,471787,grozi-nam-epidemia-krotkowzrocznosci.html

http://www.rebuildyourvision.com/blog/childrens-eye-health/kids-spend-much-time-vision-damaging-electronic-devices/

http://www.huffingtonpost.com/cris-rowan/10-reasons-why-handheld-devices-should-be-banned_b_4899218.html

http://pin.it/0HEQ6u6

http://pin.it/Pf0fbdW

http://pin.it/d5xZXSZ

http://pin.it/jGLObqQ

Postanowienia noworoczne

Postanowienia noworoczne

Nowy Rok…
Czas na noworoczne postanowienia…, które mogą dotyczyć również oczu i dobrze by było, żeby dotyczyły.
Chociaż w części, chociaż w jednym punkcie, chociaż w podpunkcie tego punktu. Jakkolwiek.

Postanówmy coś więc razem…

Po pierwsze – badanie okulistyczne

Możemy zacząć od siebie. Ilekroć pytam pacjentów „kiedy ostatni raz była pani / był pan na badaniu okulistycznym z badaniem dna oka?” większość odpowiedzi brzmi „nigdy” lub „dawno”. Jeden na kilkunastu pacjentów mówi „w zeszłym roku”.
TRZEBA sobie zdawać sprawę, że są takie choroby, które w początkowych stadiach nie dają objawów. Nie czujemy bólu, nic nam nie przeszkadza. A kiedy już zaczną dawać o sobie znać na tyle, że zwrócimy na nie uwagę – są na trudnym do wyleczenia (lub niewyleczalnym) etapie.
Postanowienie zrobione? Data badania wpisana do kalendarza? Świetnie! To może rodzice? Siostra? Dziadek? Inny członek rodziny?
A może wszyscy? Może każdemu po kolei przypomnijmy i zmobilizujmy, zmotywujmy do wykonania takich badań?

2c700d6f74dfede0f6d645177d523b73Po drugie – okulary przeciwsłoneczne

Temat tak oczywisty, a wciąż tak mocno ignorowany przez sporą grupę osób.
TRZEBA nosić okulary przeciwsłoneczne. Te PRAWDZIWE, nie te z bazarku.
Te z bazarku nie mają filtrów przeciw szkodliwemu promieniowaniu, a przez to, że ich „szkła” mają przyciemniony kolor, powodują rozszerzenie źrenicy. Faktycznie samego światła dociera do oczu mniej, ale przez szeroką źrenicę do oka może dotrzeć znacznie większa ilość promieni UV.
O okularach nie wolno zapominać zimą, kiedy słońce jest ostre, kiedy znajduje się niżej i kąt padania promieni świetlnych jest inny w stosunku do tego letniego. Poza tym na pewno nie raz widzieliście opalonych turystów wracających z zimowych urlopów spędzonych na nartach. Co innego ich opala jak nie właśnie słońce?
I znowu – kupiliśmy okulary przeciwsłoneczne? Zaprowadźmy do optyka mamę – zróbmy jej prezent na Dzień Kobiet, Dzień Matki lub urodziny. Warto pokazać jej, że pamiętamy nie tylko o jej dobrym samopoczuciu spowodowanym skonsumowaniem urodzinowej bombonierki, ale również o jej zdrowiu, zdrowiu jej oczu.

Po trzecie – odpoczynek dla oczu

Mam ogromną nadzieję, że pamiętacie o zasadzie 10/10/10… Jeśli nie to przypominam: co 10 minut, na 10 sekund odrywamy wzrok od telefonu, tabletu, czy komputera i patrzymy za okno lub idziemy zrobić sobie herbatę. Oczy potrzebują odpoczynku. Jak każda część ciała. Nie znęcajmy się nad nimi, choć i tak postęp cywilizacyjny nas do tego zmusza. Nie zapominajcie również o MRUGANIU. Oczy rzadziej mrugają, kiedy skupiamy wzrok na wykonywanej pracy.

fcb4690dc1c38bf321cb934b437d5d7aPo czwarte – papierosy

Jeśli palisz, rzuć, natychmiast. Może nie będzie to łatwe do wykonania, ale całe Twoje ciało, A TAKŻE Twoje oczy, będą Ci za to postanowienie dozgonnie wdzięczne. Palenie papierosów, poza szkodliwym wpływem na płuca i układ oddechowy, wpływają negatywnie na procesy starzenia się organizmu człowieka – w tym także oczu. Zwiększają ryzyko wystąpienia zaćmy oraz innych chorób takich jak na przykład zwyrodnienie plamki związane z wiekiem (AMD).

Po piąte – aktywność fizyczna

Tak sobie myślę, że to podpunkt oczywisty w przypadku postanowień noworocznych, ale najciężej z jego realizacją w porównaniu do innych pomysłów.
Bo nie ma czasu, bo tyle pracy, bo zmęczenie, bo trzeba mieć czas na odpoczynek, bo sto tysięcy innych powodów.
Aktywność fizyczna to dla Twojego ciała dużo lepszy odpoczynek niż bierne leżenie na kanapie, wcinanie chipsów i oglądanie kolejnego odcinka ulubionego serialu.
Bądź aktywny! Regularne ćwiczenia mogą spowolnić proces starzenia się komórek całego ciała oraz oddalić w czasie lub całkowicie wyeliminować ryzyko wystąpienia wielu chorób (również wspomnianego już wcześniej AMD) powodujących nawet utratę wzroku.

Po szóste – okulary ochronne

Trąbiłam przed sylwestrem w temacie fajerwerków, pisałam kiedyś cały artykuł o tym, że noszenie okularów ochronnych jest niesamowicie bagatelizowane przez większość osób. Jest to ogromny problem, ponieważ większość nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji ignorowania zasad bezpieczeństwa w pracy i poza nią.
Moim zdaniem to jest świetne postanowienie noworoczne, jeśli do tej pory tego nie robiłeś – obiecaj sam sobie, że w tym roku będziesz bardziej uważał na swoje oczy. Że będziesz nosił okulary ochronne wtedy, kiedy to będzie konieczne. Pamiętaj, że masz jedną parę oczu. Kolejnej szansy na ich szanowanie możesz już nie dostać.

Po siódme – zdrowe odżywianie

Kolejne standardowe postanowienie, które lubią oczy.
Dużo warzyw, dużo owoców, dużo produktów o wysokiej zawartości omega 3. Dzięki prawidłowej diecie możesz uniknąć problemów z suchością oczu, a także wystąpienia zaćmy, AMD, retinopatii cukrzycowej oraz innych chorób.

grid-cell-32569-1405691757-12Po ósme – woda!

Pij dużo wody! Szklanka wody z cytryną po przebudzeniu oraz 1,5-2 litry wody dziennie to klucz do sukcesu. Myślę, że tego podpunktu nie trzeba rozwijać. Woda jest dobra na wszystko.

 

 

 

 

 

 


Źródła zdjęć:

https://pl.pinterest.com/pin/437693657509271385/