utworzone przez Justyna Nater | lis 24, 2017 | Artykuły
Na początek przyznajmy jedno – czasy, kiedy śmiano się z okularników, już dawno minęły. Obecne technologie, wykorzystywane do produkcji soczewek okularowych, są tak zaawansowane, że nie musimy się martwić o estetykę okularów oraz o ich ciężar. Prawidłowo dopasowana oprawa okularowa oraz zamontowane w niej soczewki korekcyjne, wykonane po wnikliwym i profesjonalnym badaniu wzroku, sprawiają, że możemy czuć się w naszych okularach naprawdę komfortowo.
Nie zapominajmy jednak o tym, że oprócz komfortowego i prawidłowo skorygowanego widzenia, istotny jest również nasz wygląd. Oczy to przeważnie pierwsze punkty naszej twarzy, na które patrzy osoba, z którą się spotykamy / rozmawiamy. A jeśli patrzy nam w oczy, to jednocześnie zwraca uwagę również na okulary!
Widząc oprawy okularowe, jakie noszą moi znajomi; przyglądając się również obcym osobom, spotkanym na mieście, w kawiarni, czy nawet w gabinecie optometrycznym, odnoszę jednak wrażenie, że w Polsce nadal boimy się „okularowej ekstrawagancji”. Boimy się „zaszaleć”. Oczywiście coraz częściej nie dotyczy to celebrytów, ale i pod ich zdjęciami w bardziej odważnych oprawach, można znaleźć komentarze w stylu „skąd on/ona wytrzasnęła te okulary?!”.
Jasne, nie wszystko pasuje każdemu. To prawda. Od tego jednak są specjaliści pracujący w salonach optycznych, sami optycy lub zatrudniani przez nich doradcy klienta, aby tak dopasować idealny dla nas produkt, abyśmy w naszych nowych okularach czuli się dumni i wyjątkowi. Nowe okulary powinny być dla nas jak nowa biżuteria, koszula, nowa torebka, nowy laptop. Zadziwiające jest, że kobiety mogą mieć X par butów oraz X torebek, a jedną parę okularów.
W tym miejscu wypada mi również zwrócić delikatną uwagę optykom, właścicielom salonów optycznych – wciąż za mała ilość salonów w Polsce umożliwia klientom większy, bardziej odważny wybór opraw. Czasem odnoszę wrażenie, że wszyscy noszą te same oprawy, bo po prostu nie mają wyboru.
Nie chciałabym tym wpisem absolutnie dyskredytować żadnej marki okularowej, ale może czas najwyższy odczarować trochę magię znanych i popularnych opraw marki o dwuczłonowej nazwie RB. Na rynku jest tyle pięknych, eleganckich, szalonych, pomysłowych i naprawdę świetnie wykonanych opraw okularowych! Spróbujmy wreszcie czegoś nowego! Nie musimy wszyscy nosić okularów jednego producenta. W samej Polsce mamy również projektantów, którzy zasługują na uznanie – nie bójmy się odkryć nieznanego!
Przygotowałam dla Was kilka propozycji – i nie ukrywam – są to moje ulubione marki opraw. Przy okazji podkreślam, że dodaję je w kolejności alfabetycznej, ponieważ próba uporządkowania ich w kolejności od „najbardziej ulubionej”, zupełnie się nie powiodła i nie ma żadnego sensu, ponieważ każda ta marka charakteryzuje się zupełnie czymś innym i nie sposób ich do siebie porównać, ani stopniować według „naj”…
Chciałabym, bardzo bym chciała, żebyście przy najbliższej okazji, kiedy postanowicie zmienić okulary na nowe, spróbowali czegoś zupełnie nowego. Nowego kształtu, koloru, materiału, jakiejkolwiek zmiany. Nie bójcie się nosić odważnych kształtów. Okulary mogą sprawić, że staniecie się bardziej charakterystyczni, a może nawet nabierzecie pewności siebie, jeśli do tej pory mieliście z tym problem.
[JEDNA WAŻNA UWAGA – to nie jest post sponsorowany. To moja zupełnie szczera opinia i prywatny ranking – żeby nie było wątpliwości.]
Przedstawiam Wam moje propozycje (jak już powiedziałam – kolejność alfabetyczna) – klikając w logo marki, przejdziecie do jej oficjalnej strony internetowej:


model: LEE ROSE GOLD

model: Gaudi Gold

model: DEDE – ROSE GOLD

model: KIMBA – GOLD THREAD

model: CHICO – LA-ROYALE







Wywiad z projektantem opraw INVIDIA, możecie przeczytać TUTAJ
Na stronie producenta, każdy model oprawy możecie dowolnie modyfikować pod kątem kolorystycznym.
Dostępny jest tak zwany „Invidia Visualizer”, który pozwala na wstępne zaprojektowanie Waszej wymarzonej oprawy.






model: JP 1021_03

model: JP 5080_03

model: JP 2103_03

model: JP 1023_03

model: JP 3047_02


model: Brockovich

model: Lowell

model: Love

model: Everdeen

model: Robbinson

model: Watney


Morel 2202M 48.22 140 MM054

Morel 2818M 45.21 135 DD032

Morel 2975M 44.21 140 MM041

Morel GAULTIER 1 SUN


model: Schlep / Blonde-Gold

model: Zayde / Dark Havana

model: Lemtosh / Flesh

model: Lemtosh Fold / Tortoise


Mykita Studio 5.4

Mykita Lite Sun Svea

Mykita STUDIO 1.1

Mykita STUDIO 2.3

Mykita Lite Sun Aira

Polska marka drewnianych opraw okularowych. Wywiad z projektantem oraz fotorelacja z pracowni TUTAJ.

model: Telimena

model: Polonia

model: Nika

model: Gold


model: Rivamare TT502

model: Cinque A SC023

model: Orlando EX311T

model: Blinder SC028

model: Gizmo AM010T
Co o tym myślicie?
Okulary to niewątpliwie element naszego stroju. Klasyka jest dobra, tak jak mała czarna (sukienka oczywiście), ale warto czasem spróbować czegoś innego. A jak widzicie, jest w czym wybierać. Tym bardziej, że powyższe marki i modele to kropla w morzu dzisiejszych możliwości.
Mam do Was na koniec jedną ogromną prośbę – pamiętajcie, że okulary wykonujemy w salonie optycznym, u optyka. Po pierwsze dlatego, że do prawidłowego wykonania okularów niezbędne są parametry ich noszenia na Waszej twarzy. Po drugie dlatego, że macie gwarancję i pewność co do jakości. Po trzecie dlatego, że w zależności od wielkości korekcji, jaka jest Wam potrzebna, aby komfortowo widzieć, nie zawsze można wybrać dowolny kształt i wielkość oprawy. Czasem może się okazać, że oprawa nie może być tak duża lub mała, ponieważ wymagania technologiczne do wykonania soczewek okularowych na to nie pozwalają. Optyk to ten specjalista, który pomoże Wam w wyborze i doradzi najlepsze rozwiązania optyczne. Internet na pozór może wydawać się rozwiązaniem ekonomicznym, ale biorąc pod uwagę ewentualne konsekwencje błędnego dopasowania, czy wykonania, nie wspominając już o błędnej korekcji – czy warto ryzykować? Nie warto. Warto natomiast dbać o wzrok. Ale to już wiecie.
utworzone przez Justyna Nater | lis 6, 2017 | Artykuły
Invidia to Polska marka opraw okularowych i okularów przeciwsłonecznych wydrukowanych w 3D, tworzona w Gdyni.
Pomysł na ten nietypowy produkt zrodził się ponad dwa lata temu w głowie Łukasza Macoń – młodego człowieka, którego pasją jest informatyka i nowoczesne technologie. Łukasz zgodził się odpowiedzieć na kilka pytań dotyczących swoich wyjątkowych opraw okularowych. Osobiście jestem pod ogromnym wrażeniem jego pracy, pasji i zaangażowania.
-Łukasz, dlaczego właściwie druk 3D?
Na początku pojawił się u mnie zachwyt nad możliwościami drukarek 3D. W momencie, kiedy pierwszy raz usłyszałem o druku 3D, zacząłem szukać wszelkich informacji na ten temat – czy to możliwe, żeby dało się wydrukować w trójwymiarze coś, co wcześniej zaprojektuję na komputerze? Mogę zaprojektować obraz w 2D, a następnie wydrukować go na papierze, używając zwykłej drukarki, ale jak wydrukować obiekt mający 3 wymiary? Od tego momentu zacząłem poszukiwać wszelkich informacji na temat drukarek, metod drukowania, ich możliwości i ograniczeń. Druk 3D okazał się być genialny w swej prostocie. Pamiętam jak bardzo byłem na siebie zły z powodu tego, że przez tyle lat żyłem w nieświadomości o tym, że taka technologia już istnieje. Ta technologia daje ogromne możliwości i jestem przekonany, że będzie się ona bardzo szybko rozwijać. Prawdopodobnie już niedługo drukarki 3D staną się czymś całkowicie powszechnym i dostępnym dla każdego. Zamiast poszukiwać różnego typu przedmiotów w sklepach, każdy z nas będzie mógł sobie wydrukować niezbędne mu przedmioty.
-A skąd pomysł, żeby drukować właśnie oprawy okularowe?
Przez trzy lata pracowałem w jednym z najstarszych salonów optycznych w Gdyni. Przez ten czas widziałem wiele wspaniałych i świetnie wyglądających opraw. Pomyślałem więc, że może warto spróbować wydrukować oprawę okularową. Początki były trudne… Z grafiką komputerową miałem już co prawda do czynienia i potrafiłem tworzyć własne projekty. Tworzyłem również własne trójwymiarowe obiekty cyfrowe do gier komputerowych, jednak tworzenie modeli opraw do wydruku niestety proste nie jest. Po pewnym czasie udało mi się zaprojektować pierwszą oprawę. Wstępnie miała to być ciekawa, nowoczesna męska oprawa (dla mnie). Po wydrukowaniu okazało się, że wymiary są do niczego, projekt kompletnie nie leży na nosie i na pewno nie nadaje się dla mężczyzny… Na szczęście pomimo trudnych początków kolejne projekty wychodziły już dużo lepsze.


-Wspominałeś, że są różne metody drukowania. Z jakiej metody ty korzystasz?
Wybór odpowiedniej metody nie był prosty ze względu na ograniczenia poszczególnych metod, jakość wydrukowanych obiektów oraz ich koszty. Po kilku testach zdecydowałem się na użycie metody SLS polegającej na selektywnym spiekaniu laserem sproszkowanego tworzywa – w tym przypadku proszku poliamidowego (zwanego czasami także nylonowym). Ta metoda pozwala na tworzenie spójnych, mocnych, lekkich i niewymagających nadmiaru dodatkowej obróbki obiektów. Użyty materiał (poliamid) jest lekki, wytrzymały, hipoalergiczny i biokompatybilny, a sama metoda daje możliwości tworzenia struktur, które nie byłyby możliwe do wykonania w żadnej innej technologii. Oczywiście wydruk po wyjęciu z maszyny musi być jeszcze odpowiednio obrobiony, aby był on przyjemny w dotyku.
-A jak jest z kolorami? Czy oprawa jest drukowana od razu w zadanym kolorze?
Nie, wydruki poliamidowe w podstawowej wersji są białe. Owszem, są firmy, które drukują czarnym lub szarym poliamidem, ale wymaga to dużo zachodu. Zamiast tego można wydruki po prostu zabarwić, ponieważ wydrukowane modele są porowate i bardzo dobrze chłoną barwniki. Używane przeze mnie barwniki są barwnikami tekstylnymi, a zatem są one nietoksyczne i nie powodują alergii. Po zabarwieniu na oprawy nakładana jest jeszcze specjalistyczna powłoka z cząsteczkami nanosrebra, która hamuje wchłanianie potu i zapobiega rozwojowi bakterii.



-Jakie są zalety opraw wydrukowanych w 3D?
Tak jak wspominałem wcześniej, są one przede wszystkim lekkie i wytrzymałe. Materiał, z których są wykonane jest lżejszy od tytanu i bardziej wytrzymały od acetatu. Mają one wysoką odporność termiczną, są dość sprężyste oraz można je spokojnie modelować do twarzy (modelowanie tylko na ciepło). W większości proponowanych przeze mnie modeli zastosowane są specjalne silikonowe nanośniki (co jest rzadkością w oprawach z tworzywa), które zmniejszają efekt „ześlizgiwania się” opraw z nosa oraz sprawiają, że okulary są wygodne i komfortowe w użytkowaniu.
Na specjalne zamówienie jest możliwość stworzenia indywidualnego napisu, znaczka bądź logo, które będzie wcięte w oprawie. Oprócz tego możliwe jest wykonania zamówień indywidualnych – nietypowych wielkości, specjalnych kształtów i niekonwencjonalnych wzorów. Każdą oprawę można wykonać na tę chwilę w 18 kolorach w różnych kombinacjach (inny front, inny zausznik) oraz trzech dostępnych typach wykończenia. W najbliższym czasie będę pracował nad tym, aby dodać kolejne kolory i kolejne typy wykończeń. No i na koniec jeszcze jedna istotna zaleta – często spotykamy się z tym, że producenci wielu marek opraw co jakiś czas pozbywają się starszych modeli opraw, a na ich miejsce wprowadzają nowsze modele. Problem pojawia się wtedy, gdy klient uszkodzi swoją oprawę, a bardzo ją lubił i chciałby taką samą lub ma uszkodzoną oprawę, ale soczewki są nadal dla niego dobre i chce po prostu wymienić oprawę na taką samą. Niestety producent twierdzi, że tego modelu już nie posiada i nie jest w stanie pomóc optykowi. Wtedy zaczyna się kombinowanie – a może uda się przełożyć soczewki do innej oprawy albo naprawić oprawę tak, żeby klient mógł ją jeszcze chwilę poużywać, albo może jakiemuś innemu optykowi taka oprawa jeszcze zalega na półce… W przypadku opraw drukowanych w 3D nie mamy do czynienia z masową produkcją, ale mamy produkcję dostosowaną do zapotrzebowania. Wydrukowanie takiej samej oprawy bądź dodrukowanie części zamiennej za 3 czy 5 lat nie będzie stanowiło żadnego problemu.


-Skąd czerpiesz inspiracje?
Chciałem, aby moja pierwsza kolekcja była raczej spokojna i wpisywała się w obecnie panujące trendy – tak, aby każdy mógł znaleźć w niej coś dla siebie, dlatego starałem się, aby te modele były wyważone i niezbyt ekstrawaganckie. Jest to celowe założenie, które ma pokazać, że klasyczne i spokojne modele wykonane w tej technologii wyglądają ciekawie i nietuzinkowo. Natomiast w najbliższych dniach chcę wprowadzić kolekcję opraw, które będą bardzo mocno inspirowane nurtami Steampunk oraz Cyberpunk. Są to nurty stylistyczne, które uwydatniają mechanikę, automatykę, elektronikę i technologię. Będzie to bardzo charakterystyczna kolekcja opraw raczej dla osób odważnych, szukających nietypowych okularów, które ciężko jest przeoczyć. Do tej kolekcji inspiracji szukałem w różnych grach komputerowych i filmach czerpiących z nurtów Steampunk i Cyberpunk, ukazujących świat postapokaliptyczny oraz świat science fiction.

-Jeśli mogę zapytać, jakie masz plany na przyszłość?
Na pewno będę nadal obserwował rozwój technologii i będę się starał czerpać jak najwięcej z najnowocześniejszych rozwiązań. I mam tu na myśli nie tylko branżę optyczną, ale również branżę informatyczną i multimedialną. W tej chwili jestem w trakcie tworzenia komputerowego symulatora opraw. Jest to projekt, który pozwoli na symulację wyglądu oprawy w dostępnych kolorach i ich kombinacjach. Jak wspominałem kolorów jest 18, 3 typy wykończeń, a kształtów już około 50, więc stworzyć każdą oprawę w każdej kombinacji kolorystycznej może być niemożliwe. Zamiast tego będę mógł zaproponować skorzystanie z symulacji, która pozwoli nam ocenić czy dana kombinacja kolorystyczna będzie pasowała do danego kształtu, oraz oczywiście do naszej twarzy.

-Gdzie można obejrzeć Twoje prace?
W najbliższym czasie będzie można obejrzeć moje prace na żywo na kongresie KRIO w Wiśle w dniach 17-18 listopada – zapraszam na stoisko numer 413 na czwartym piętrze.
Serdecznie zapraszam również na mój fanpage na Facebooku (www.facebook.com/InvidiaEyewear) oraz na moją stronę internetową www.invidiaeyewear.com. Zapraszam również na mój profil na Instagramie (www.instagram.com/invidiaeyewear/), gdzie także można zobaczyć ciekawe zdjęcia mojej kolekcji.

Na koniec muszę Wam pokazać, jak możliwości indywidualizacji oprawy okularowej INVIDIA wyglądają w rzeczywistości…
Przed Wami moja piękna, indywidualizowana oprawa z nazwą strony na zauszniku.


Ja jestem zachwycona!
utworzone przez Justyna Nater | sty 31, 2017 | Artykuły
W dniach 28-30 stycznia w Monachium odbyły się Międzynarodowe Targi Optyczne OPTI 2017.
Targi OPTI są jednymi z największych targów branżowych.
Wydarzenie to pozwala na spotkanie się przedstawicieli zarówno tych największych firm i światowej sławy marek, jak i początkujących projektantów oraz małych biznesów, rozpoczynających swoją przygodę związaną z optyką.
Innowacje, technologie, projekty oraz pasja, zaangażowanie i ambicja. To z pewnością słowa opisujące większość z uczestników Targów OPTI.
Do Monachium na trzy dni w roku zjeżdżają się optycy, projektanci, biznesmeni, optometryści, okuliści, kontaktolodzy i przedstawiciele wielu innych zawodów, takich jak choćby architekci wnętrz.
Międzynarodowe Targi Monachijskie (Messe Muenchen International – MMI) to jedne z najnowocześniejszych i największych centrów targowych na świecie. Z uwagi na swoje położenie oraz rangę organizowanych wydarzeń z roku na rok przyciągają coraz większe rzesze zwiedzających – co oznacza, że udział w targach optycznych, odbywających się właśnie w tym miejscu, umożliwia niepowtarzalną reklamę oraz zasięg na skalę globalną. Jest to okazja do nawiązania kontaktów branżowych zarówno z innymi firmami, jak i ze specjalistami ochrony wzroku z całego świata.
W tym roku OPTI odbywało się w czterech bardzo rozległych pawilonach.
Każdy z uczestników miał możliwość zainstalowania specjalnej targowej aplikacji, która zawierała program targów, mapę, aktualności oraz spis wszystkich wystawców, firm i projektantów.



Przy wydarzeniu na tak dużą skalę, aplikacja była naprawdę bardzo pomocnym narzędziem.
Podczas targów można było odwiedzić stoiska wielu firm oraz projektantów opraw okularowych.
Między innymi:
– Andy Wolf,
– Belford (!piękne oprawy okularowe z Polski!),
– Blackfin Eyewear,
– Dita Eyewear,
– Etnia Barcelona,
– Heikaus,
– ic! berlin,
– Kaleos,
– Komono,
– lool, (szczególnie polecam)
– Morel,
– Moscot,
– Mykita,
– Oculus,
– Oscar Magnuson,
– Tavat,
– William Morris London,
– i wiele, naprawdę wiele innych…
A także popularne magazyny branżowe takie jak:
– Eyecare Business,
– 20/20 Magazine,
– SPECTR Eyewear Magazine.
Zapraszam zatem na krótką relację foto z OPTI 2017 !

























