utworzone przez Justyna Nater | sty 24, 2016 | Artykuły
Nasze oczy umożliwiają nam kontakt ze światem. 80% informacji z otaczającego nas środowiska, dociera do nas właśnie za pośrednictwem zmysłu wzroku.
Niestety pewne choroby oczu, takie jak np. jaskra, mogą nam ten kontakt znacząco utrudnić lub w najgorszym przypadku zupełnie uniemożliwić.
14 stycznia w magazynie JAMA Ophthalmology ukazał się artykuł opisujący wyniki badań, które dowodzą, że spożywanie zielonych warzyw liściastych może zmniejszyć ryzyko wystąpienia jaskry o nawet 20-30%.
Warzywem, które przez długie lata kojarzyło się ze zdrowiem oczu, była marchewka. Okazuje się jednak, że jej spożycie nie jest dla naszych oczu tak zdrowe, jak nam wmawiano.

Zielone warzywa liściaste zawierają bardzo dużo antyoksydantów, luteiny, zeaksantyny, które według badań wpływają na zmniejszenie ryzyka wystąpienia chronicznych chorób oczu, takich jak właśnie jaskra, zaćma, czy AMD, czyli zwyrodnienie plamki.
Jaskra jest chorobą, którą można odziedziczyć. Jeśli zatem ktoś w Twojej rodzinie na nią chorował, lub wyniki badań Twoich oczu wskazują na to, że ryzyko wystąpienia tej choroby w Twoich oczach jest zwiększone, powinieneś już teraz wprowadzić do codziennego jadłospisu warzywa takie jak szpinak, roszponka, kapusta, seler, brokuły, sałata, groszek, brukselka itp.
Zresztą nawet, jeśli nie jesteś w grupie zwiększonego ryzyka zachorowania na jaskrę – warto ubogacić dietę w dania z powyższych składników.
Jeśli mamy inne problemy zdrowotne, zawsze warto skonsultować zmiany żywieniowe z lekarzem prowadzącym.
Jaskra jest cichą chorobą, która zazwyczaj nie daje sygnałów występowania do czasu, kiedy rozwinięta jest na tyle, że zaczyna powodować na przykład ubytki w polu widzenia.
Profesor Jae Kang (Harvard Medical School) wypowiadając się na temat wpływu zielonych liściastych warzyw na zdrowie naszych oczu, wskazał wpływ tlenku azotu jako związku, który reguluje przepływ krwi.
„In glaucoma, we think there is an impairment of blood flow to the optic nerve. An important factor that regulates blood flow to the eye is a substance called nitric oxide. When you consume the higher amount of green leafy vegetables, you have greater levels of nitric oxide in your body. (..) This is the first study to evaluate dietary nitrate in relation to glaucoma, so this study does not establish cause and effect relations (…) But some people, like those with kidney stones or those taking warfarin to prevent blood clots, need to avoid foods like spinach, kale and collard greens”
W badaniach udowodniono (po raz pierwszy), że jedząc więcej zielonych warzyw liściastych wpływamy na wzrost ilości tlenku azotu w organizmie. Podkreślono również, że jego pozytywny wpływ na zdrowie oczu wynika z tego, że w przypadku występowania jaskry, mamy do czynienia z nieprawidłowym przepływem/ osłabieniem przepływu krwi do nerwu wzrokowego.
(Były to pierwsze tego typu badania i wnioski po ich przeprowadzeniu.)
Oczywiście podkreślano również, że nie każdy może spożywać zielone warzywa. Należy ich unikać, jeśli cierpimy na przykład z powodu kamieni nerkowych lub przyjmujemy warfarynę (doustny środek przeciwzakrzepowy).
Dla tych jednak, którzy mogą sobie pozwolić na zmiany w diecie, lub którzy już od dawna zajadają się zielonymi warzywami, garść informacji oraz inspiracji :)
ZALETY zielonych warzyw liściastych
- źródło witamin A, C, K, oraz witamin z grupy B,
- źródło wapnia, żelaza, potasu, magnezu,
- źródło przeciwutleniaczy (chroniących komórki przed uszkodzeniem przez wolne rodniki),
- źródło naturalnych związków firochemicznych, zabezpieczających tętnice oraz redukujących stany zapalne związane z chorobami serca,
- jak już wspomniane to zostało wcześniej- źródło azotanów, które w organizmie zamieniane są na tlenek azotu, pobudzający krążenie
- wspomagają pracę mózgu,
- zapobiegają depresji,
- zawierają niewielką ilość kalorii,
- zawierają bardzo dużo błonnika.
Zielone smoothie
Prosta formuła na pyszne smoothie, które pomimo dodatku warzyw, będzie wyśmienicie smakować :)
1) zielone warzywo 2) płynna baza 3) owoc 4) przyprawy 5) opcjonalnie białka i zdrowe tłuszcze
Ważne jest, aby jako pierwsze zmiksować ze sobą zieleninę i bazę, a następnie dodać pozostałe składniki.
Przykładowe składniki:
- szpinak baby, roszponka, botwinka, boćwina, rzymska sałata,
- mleko kokosowe, mleko migdałowe, woda kokosowa, mleko ryżowe, wyciskany sok z pomarańczy, woda
- banan, mango, kiwi, jagody, truskawki, wiśnie, winogrona, ananas, limonka, cytryna
- nasiona chia, mielone siemię lniane, cynamon, imbir, kurkuma
- suplement białkowy, olej kokosowy / masło kokosowe, awokado, tahini

SMACZNEGO!
Źródła informacji oraz zdjęć:
http://www.webmd.com/diet/healthy-kitchen-11/leafy-greens-rated
http://www.reuters.com/article/us-health-glaucoma-nitrate-vegetables-idUSKCN0UY2GE
http://www.medicinenet.com/script/main/art.asp?articlekey=193065
http://www.webmd.com/eye-health/news/20160114/green-leafy-vegetables-each-day-may-help-keep-glaucoma-at-bay
http://www.acefitness.org/acefit/healthy-living-article/60/5235/4-green-smoothie-recipes-to-kick-start-your/
http://www.medicaldaily.com/forget-carrots-green-leafy-vegetables-may-lower-glaucoma-risk-30-369592
https://hipokrates2012.wordpress.com/2014/09/13/zielone-warzywa-lisciaste/
https://pl.pinterest.com/pin/495396027737332001/
utworzone przez Justyna Nater | sty 5, 2016 | Artykuły
Nowy Rok…
Czas na noworoczne postanowienia…, które mogą dotyczyć również oczu i dobrze by było, żeby dotyczyły.
Chociaż w części, chociaż w jednym punkcie, chociaż w podpunkcie tego punktu. Jakkolwiek.
Postanówmy coś więc razem…
Po pierwsze – badanie okulistyczne
Możemy zacząć od siebie. Ilekroć pytam pacjentów „kiedy ostatni raz była pani / był pan na badaniu okulistycznym z badaniem dna oka?” większość odpowiedzi brzmi „nigdy” lub „dawno”. Jeden na kilkunastu pacjentów mówi „w zeszłym roku”.
TRZEBA sobie zdawać sprawę, że są takie choroby, które w początkowych stadiach nie dają objawów. Nie czujemy bólu, nic nam nie przeszkadza. A kiedy już zaczną dawać o sobie znać na tyle, że zwrócimy na nie uwagę – są na trudnym do wyleczenia (lub niewyleczalnym) etapie.
Postanowienie zrobione? Data badania wpisana do kalendarza? Świetnie! To może rodzice? Siostra? Dziadek? Inny członek rodziny?
A może wszyscy? Może każdemu po kolei przypomnijmy i zmobilizujmy, zmotywujmy do wykonania takich badań?
Po drugie – okulary przeciwsłoneczne
Temat tak oczywisty, a wciąż tak mocno ignorowany przez sporą grupę osób.
TRZEBA nosić okulary przeciwsłoneczne. Te PRAWDZIWE, nie te z bazarku.
Te z bazarku nie mają filtrów przeciw szkodliwemu promieniowaniu, a przez to, że ich „szkła” mają przyciemniony kolor, powodują rozszerzenie źrenicy. Faktycznie samego światła dociera do oczu mniej, ale przez szeroką źrenicę do oka może dotrzeć znacznie większa ilość promieni UV.
O okularach nie wolno zapominać zimą, kiedy słońce jest ostre, kiedy znajduje się niżej i kąt padania promieni świetlnych jest inny w stosunku do tego letniego. Poza tym na pewno nie raz widzieliście opalonych turystów wracających z zimowych urlopów spędzonych na nartach. Co innego ich opala jak nie właśnie słońce?
I znowu – kupiliśmy okulary przeciwsłoneczne? Zaprowadźmy do optyka mamę – zróbmy jej prezent na Dzień Kobiet, Dzień Matki lub urodziny. Warto pokazać jej, że pamiętamy nie tylko o jej dobrym samopoczuciu spowodowanym skonsumowaniem urodzinowej bombonierki, ale również o jej zdrowiu, zdrowiu jej oczu.
Po trzecie – odpoczynek dla oczu
Mam ogromną nadzieję, że pamiętacie o zasadzie 10/10/10… Jeśli nie to przypominam: co 10 minut, na 10 sekund odrywamy wzrok od telefonu, tabletu, czy komputera i patrzymy za okno lub idziemy zrobić sobie herbatę. Oczy potrzebują odpoczynku. Jak każda część ciała. Nie znęcajmy się nad nimi, choć i tak postęp cywilizacyjny nas do tego zmusza. Nie zapominajcie również o MRUGANIU. Oczy rzadziej mrugają, kiedy skupiamy wzrok na wykonywanej pracy.
Po czwarte – papierosy
Jeśli palisz, rzuć, natychmiast. Może nie będzie to łatwe do wykonania, ale całe Twoje ciało, A TAKŻE Twoje oczy, będą Ci za to postanowienie dozgonnie wdzięczne. Palenie papierosów, poza szkodliwym wpływem na płuca i układ oddechowy, wpływają negatywnie na procesy starzenia się organizmu człowieka – w tym także oczu. Zwiększają ryzyko wystąpienia zaćmy oraz innych chorób takich jak na przykład zwyrodnienie plamki związane z wiekiem (AMD).
Po piąte – aktywność fizyczna
Tak sobie myślę, że to podpunkt oczywisty w przypadku postanowień noworocznych, ale najciężej z jego realizacją w porównaniu do innych pomysłów.
Bo nie ma czasu, bo tyle pracy, bo zmęczenie, bo trzeba mieć czas na odpoczynek, bo sto tysięcy innych powodów.
Aktywność fizyczna to dla Twojego ciała dużo lepszy odpoczynek niż bierne leżenie na kanapie, wcinanie chipsów i oglądanie kolejnego odcinka ulubionego serialu.
Bądź aktywny! Regularne ćwiczenia mogą spowolnić proces starzenia się komórek całego ciała oraz oddalić w czasie lub całkowicie wyeliminować ryzyko wystąpienia wielu chorób (również wspomnianego już wcześniej AMD) powodujących nawet utratę wzroku.
Po szóste – okulary ochronne
Trąbiłam przed sylwestrem w temacie fajerwerków, pisałam kiedyś cały artykuł o tym, że noszenie okularów ochronnych jest niesamowicie bagatelizowane przez większość osób. Jest to ogromny problem, ponieważ większość nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji ignorowania zasad bezpieczeństwa w pracy i poza nią.
Moim zdaniem to jest świetne postanowienie noworoczne, jeśli do tej pory tego nie robiłeś – obiecaj sam sobie, że w tym roku będziesz bardziej uważał na swoje oczy. Że będziesz nosił okulary ochronne wtedy, kiedy to będzie konieczne. Pamiętaj, że masz jedną parę oczu. Kolejnej szansy na ich szanowanie możesz już nie dostać.
Po siódme – zdrowe odżywianie
Kolejne standardowe postanowienie, które lubią oczy.
Dużo warzyw, dużo owoców, dużo produktów o wysokiej zawartości omega 3. Dzięki prawidłowej diecie możesz uniknąć problemów z suchością oczu, a także wystąpienia zaćmy, AMD, retinopatii cukrzycowej oraz innych chorób.
Po ósme – woda!
Pij dużo wody! Szklanka wody z cytryną po przebudzeniu oraz 1,5-2 litry wody dziennie to klucz do sukcesu. Myślę, że tego podpunktu nie trzeba rozwijać. Woda jest dobra na wszystko.
Źródła zdjęć:
https://pl.pinterest.com/pin/437693657509271385/
utworzone przez Justyna Nater | cze 11, 2015 | Artykuły
Brzmi to chyba logicznie, że eyeliner nakładany na wewnętrzną część powieki zwiększa ryzyko wystąpienia problemów ze wzrokiem. Ale to, że brzmi logicznie nie znaczy, że zapada w pamięci, a szkoda…
Drogie Panie… Panowie? nie nie… może jednak nie wchodźmy w ten temat…
Drogie Panie :)
Otóż naukowcy ostatnimi czasy poświęcają coraz więcej czasu na badania wpływu stosowania kosmetyków do makijażu na stan zdrowia naszych oczu.
Przyznam szczerze, że sama od czytania wszystkich wyników i wniosków tych prac coraz rzadziej się maluję.
Ostatnie z wyników dowodzą, że używanie eyelinerów oraz kredek do oczu po wewnętrznej stronie powieki, na tak zwanej linii wodnej, zwiększa ryzyko wystąpienia infekcji oczu oraz zaburzeń widzenia.
Niby oczywiste, ale kto by o tym pamiętał, kiedy wymalowane oczy są takie piękne?
W jednych z badań obserwowano przemieszczanie się fragmentów eyelinera na pięć minut oraz dwie godziny po jego aplikacji i udowodniono, że nakładany na linię wodną powieki, dużo bardziej zanieczyszcza i zmienia skład łez w oku. A to może prowadzić do odczuwania dyskomfortu oraz chorób, szczególnie u użytkowników soczewek kontaktowych lub osób z chronicznie suchymi i wrażliwymi oczami.
Okazało się, co i bez badań można by było przewidzieć, że w ciągu pięciu minut od nałożenia, do filmu łzowego dostało się aż o jedną trzecią więcej cząsteczek eyelinera w przypadku, gdy był on nałożony na linię wodną powieki, niż w sytuacji malowania kreski od zewnętrznej strony.
Po dwóch godzinach stwierdzono, że cząsteczki zniknęły z filmu łzowego, co sugeruje, że mogły przemieścić się w inne miejsce do wewnątrz oka lub zostały z niego usunięte.
Zastanówmy się zatem – kosmetyki do makijażu składają się z cząsteczek różnych wosków, olejów, silikonów i gum, właśnie po to, aby nie „spłynęły” z oka w ciągu dnia.
Są więc, dla naturalnego procesu oczyszczania oczu przez łzy, bardzo trudne do usunięcia.
Przy czym pamiętajmy o sposobie usuwania łez przez oko!
Czyli?
Część zanieczyszczeń wpływa do kanalików łzowych. Wyobraźmy sobie ilość cząsteczek chemicznych, jakie trafiają tam wraz ze łzami.
Ta konkretna grupa naukowców nie zbadała przemieszczania się do oka bakterii występujących na eyelinerze – ale warto wspomnieć że, jest to istotna kwestia ponieważ wiadomo, że im starszy kosmetyk tym więcej bakterii może zawierać.
Bardzo często zapominamy, że kosmetyki też mają swoją datę przydatności. Należy zwracać szczególną uwagę na terminy umieszczone na opakowaniach, ponieważ po tym czasie kosmetyki mogą wywoływać reakcje uczuleniowe i zapalne.
Również bardzo istotne jest odłożenie kosmetyków na kilka dni, podczas trwania takich procesów zapalnych/ chorobowych, ponieważ już nawet po wyleczeniu oczu można ponownie wprowadzić zakażenie nawet szczoteczką od mascary do rzęs.
Nie ma co się oszukiwać – pomalowane oczy wyglądają naprawdę ładnie – warto się więc zmotywować do przestrzegania zasad prawidłowego użytkowania – np. w przypadku niektórych eyelinerów można przed ponownym użyciem pozbyć się zewnętrznej warstwy po jego poprzednim nakładaniu, co zmniejszy ryzyko wystąpienia infekcji. Ponadto ZAWSZE należy pamiętać, aby zmyć makijaż przed pójściem spać. Nie ma od tego wyjątków.
Nie tłumaczcie się proszę, że późny powrót do domu, że zmęczenie itd… Wasze oczy tak jak Wy zasługują na naturalny – niechemiczny odpoczynek. Nie fundujcie im nocnej tablicy mendelejewa.
A teraz 10/10/10 i mrugamy! :)
źródło informacji o przeprowadzonych badaniach:
http://www.sciencealert.com/eyeliner-in-your-inner-eyelid-increases-risk-of-contamination-and-vision-problems
utworzone przez Justyna Nater | gru 21, 2014 | Artykuły
Coraz bliżej Święta, zostało kilka dni… Osobom, które nadal nie mogą zdecydować się, co sprezentować na Gwiazdkę swoim bliskim, podpowiadam – jeśli zadbacie o zdrowie ich oczu, będzie to jeden z bardziej funkcjonalnych prezentów jakie otrzymają. Nie zawsze musi to być szalik, książka, czy zestaw do parzenia kawy.
Prezenty można znaleźć w aptece. Co powiecie na zestaw witamin (szczególnie witaminy A, E i C oraz luteina i omega3), nawilżające krople do oczu, specjalne chusteczki do czyszczenia powiek i demakijażu, opaski żelowe służące do wykonywania chłodnych okładów na opuchnięte oczy, a do tego zapas ziołowej herbaty na pół roku – do ciepłych okładów przy objawach zmęczenia. A może poduszka? Na przykład dedykowana, z nadrukiem lub z wyjątkowego materiału – oczy uwielbiają drzemki, które pozwalają im odpocząć w ciągu dnia. Jestem pewna, że każda bliska nam osoba doceni taki prezent i będzie z niego bardziej zadowolona, niż z kolejnego swetra, czy kapci :)
Wszystkim Wam życzę zdrowych, pogodnych i rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia!
Objadajcie się pysznymi rybami – zawierają kwasy omega3, orzechami bogatymi w witaminę E i pomarańczami z witaminą C. Z resztą… do wyboru będzie dużo więcej smakołyków – objadajcie się, czym chcecie! :)
Wesołych Świąt
życzy dbajowzrok.pl !
utworzone przez Justyna Nater | gru 20, 2014 | Artykuły
Żyjemy w czasach, w których zmęczenie oczu to już standard i codzienność. Niestety zanieczyszczone środowisko, długotrwała praca przy komputerze i klimatyzowane pomieszczenia bardzo szkodzą naszym oczom. Również stres, którego doświadczamy oraz ogólne przemęczenie organizmu, mają na nie niezwykle negatywny wpływ.
Pierwsze sygnały zmęczenia oczu na pewno są Wam dobrze znane – pieczenie, zaczerwienienie, swędzenie, łzawienie i ból, jak również zamglone widzenie.
Aby uchronić oczy przed groźniejszymi powikłaniami związanymi z poważniejszymi chorobami oczu, musimy reagować natychmiast. Lepiej zapobiegać, niż leczyć, prawda?
Zwróć uwagę na oświetlenie pomieszczenia, w którym pracujesz. Praca przy komputerze w biurze, czy w pokoju przy zgaszonym świetle bardzo męczy oczy. Pamiętaj zatem, aby zawsze doświetlić odpowiednio pomieszczenie, w którym znajduje się miejsce Twojej pracy. Ważna jest również odległość monitora komputera od oczu – minimum 40 cm. To samo dotyczy książek, notatek i dokumentów. Postaraj się nie czytać w pozycji leżącej, mięśnie poruszające oczami napinają się wtedy dużo bardziej, niż podczas czytania w pozycji siedzącej.
Jeśli masz wadę wzroku, do pracy przy komputerze przydadzą się również okulary z powłoką antyrefleksyjną, która niweluje odbicia światła, dzięki czemu korzystnie wpływa na kontrast widzenia i sprawia, że oczy są dużo mniej zmęczone [o powłoce antyrefleksyjnej już wkrótce osobny i dłuższy wpis na stronie].
Spróbuj co jakiś czas wykonywać bardzo proste ćwiczenie: co 10 minut patrz na przedmiot oddalony o 10 metrów, przez 10 sekund. To ćwiczenie w skrócie nazywa się regułą 10/10/10. Oczywiście nie musisz się trzymać konkretnych liczb. Postaraj się po prostu co kilkanaście minut, popatrzeć w dal przez kilkanaście sekund. Na pewno poczujesz różnicę.
Warto również wykonywać masaż okolic oczu i powiek. O tym przeczytasz już w kolejnym wpisie z cyklu „krótkie porady”. Istotna informacja, którą powinieneś potraktować bardzo poważnie – nie pocieraj oczu rękoma! Jeśli swędzą, czy pieką spróbuj przemyć je wodą lub użyj kropli nawilżających. Będąc w domu możesz również zrobić okłady z woreczków z herbat ziołowych, zwłaszcza kojącego rumianku.
W aptece krople nawilżające, czy żele ze świetlikiem można kupić bez recepty. Zdecydowanie polecam. Zwłaszcza osobom, które całymi dniami „pracują oczami”, nie wspominając już o tych, które spędzają całe miesiące w klimatyzowanych pomieszczeniach. Najlepiej wyrobić sobie nawyk aplikowania kropli nawilżających kilka razy w ciągu dnia.
Z domowych sposobów na zmęczone oczy niewątpliwie znasz słynne okłady z ogórka (który zawiera bardzo dużo wody). Sok z tego warzywa świetnie działa na opuchliznę i „worki” pod oczami. Schłodzone plasterki ogórka połóż na oczy na 2-3 minuty, a kiedy się ogrzeją zdejmij lub wymień na nowe, chłodniejsze. Podobne kompresy możesz zrobić za pomocą wacików nasączonych chłodnym mlekiem – również niwelują sińce i opuchliznę.
Na zmęczone oczy polecam także wystudzone okłady z herbat (pod żadnym pozorem nie kładź na oczy herbacianych torebek od razu po zaparzeniu i wyjęciu ich z wody – tak gorącymi okładami możesz poparzyć powieki i zrobić sobie krzywdę!). Jeśli nie masz w domu herbat ziołowych, kompres można zrobić nawet ze zwykłej czarnej lub zielonej herbaty. Kojące działanie ma rumianek oraz nagietek lekarski, który dodatkowo działa przeciwzapalnie i przeciwbakteryjnie.
A poza tym:
- MRUGAJ,
- pij dużo wody,
- zainwestuj w nawilżacz powietrza do domu lub (o ile to możliwe) do pracy,
- spaceruj, kiedy tylko masz na to czas – oczy lubią relaks na świeżym powietrzu,
- WYSYPIAJ SIĘ – odpowiednio długi sen, to rozwiązanie wielu dolegliwości zdrowotnych.
Jeśli nie masz możliwości przesypiać 8 godzin na dobę pamiętaj, że oczy uwielbiają również 15-minutowe drzemki w ciągu dnia.
Twoja dieta również jest ważna!
O wpływie odżywiania na prawidłowe działanie układu wzrokowego przeczytasz już w styczniu na stronie.
Dbaj o wzrok!
i nie zapominaj o mruganiu,
a poza tym…
zanim wyłączysz stronę po przeczytaniu tego wpisu, zastosuj regułę 10/10/10 ;)