Salon optyczny w czasach koronawirusa

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Wyślij emailem
Share on print
Wydrukuj

*15.03.2020 (Sytuacja zmienia się tak dynamicznie, że z każdym dniem mogłabym dopisywać nowe informacje do tego tekstu. Dlatego proszę, doczytaj do końca, razem ze wszystkimi dodanymi informacjami.)

(13.03.2020) Zamknięte szkoły, uczelnie, odwołane koncerty, imprezy masowe, przełożone konferencje, odwołane mecze, zamknięte granice lub wprowadzone kontrole graniczne, odwołane loty. Zarażeni sportowcy, politycy, tysiące obywateli. To efekt koronawirusa z Wuhan SARS-CoV-2, wywołującego chorobę COVID-19.
Do objawów zakażenia należy gorączka, kaszel, zmęczenie, ból mięśni i duszności.

Nie o samym wirusie chciałabym dzisiaj napisać, a o sytuacji w branży optycznej, która ma obecnie miejsce.

W sieci obserwuję wielu medyków, apelujących do swoich obserwatorów o to, aby stosowali się do zaleceń rządowych oraz WHO – Światowej Organizacji Zdrowia. Obecnie najważniejszym zaleceniem jest to, aby w miarę możliwości pozostać w domu, nie spotykać się w grupach, nie wychodzić na spotkania towarzyskie do kawiarni i klubów, nie jeździć na zakupy do galerii handlowych, DBAĆ O HIGIENĘ, zasłaniać usta podczas kaszlu i kichania…

Ludzie masowo wykupują maseczki i środki dezynfekujące, efekt jest taki, że tych bardzo ważnych środków brakuje już w szpitalach. Jeśli mi nie wierzycie, zajrzyjcie na profil instagramowy @roza_lekarzdladzieci

I tu bardzo ważna informacja – OSOBY ZDROWE NIE POWINNY NOSIĆ MASEK – powinny je nosić tylko osoby zakażone / chore.

Dzisiaj na moim instagramie @dbajowzrok  nagrałam bardzo ważną relację z apelem do pracodawców i właścicieli salonów optycznych.
Dostaję od dwóch dni (dzisiaj mamy piątek, 13.03.2020) dziesiątki wiadomości przerażonych pracowników salonów, którzy obsługują klientów wybierających okulary i którzy również obecnie badają wzrok w gabinetach. Zostawiłam tę relację w wyróżnionych w profilu, więc na pewno po emotikonach poznacie, która dotyczy koronawirusa.

W branży toczy się dyskusja, czy aplikować, czy nie aplikować soczewek kontaktowych. Publikowane są zalecenia stosowane w Wielkiej Brytanii i na ich podstawie opracowywane są polskie wytyczne. Anglia została jednak mocno skrytykowana za swoje działania prewencyjne, a raczej za ich braki przez redaktora naczelnego recenzowanego magazynu medycznego The Lancet. Warto mieć to na uwadze. Sytuacja w Wielkiej Brytanii w związku z wirusem jest już poważna i wiele osób twierdzi, że jeśli będzie tak dalej, to może się powtórzyć scenariusz z Włoch.

Wiele osób mieszkających we Włoszech relacjonuje, że jeszcze dwa tygodnie temu Włosi lekceważąco podchodzili do zaleceń i ostrzeżeń przed koronawirusem. Polecam w tym miejscu obserwować profil @tasteandtravel_pl która przekazuje dużo informacji na bieżąco.
Sytuacja we Włoszech jest dramatyczna. Państwo praktycznie odcięte od świata, ludzie zamknięci w domach, mogący wychodzić jedynie z uzasadnionego powodu i odpowiednim dokumentem.

Nie chcemy powtórzyć tego scenariusza.

I znowu wracam do naszego tematu – dyskusji na temat tego, CZY aplikować, czy może już nie, soczewki kontaktowe w gabinecie.

Drodzy specjaliści – to jest moment do przemyślenia. Lekarze apelują, aby zostać w domu. Pracownicy biurowi są odsyłani do mieszkań z zaleceniem pracy zdalnej. Odwoływane są wydarzenia, szkolenia, nawet spotkania w małych grupach oraz wizyty przedstawicieli handlowych. To jest moment, kiedy pozostanie w domu może pomóc w zapanowaniu nad sytuacją epidemiologiczną w kraju.
Nasze szpitale nie są gotowe na sytuację z Włoch. Włosi też nie byli. Brakuje im respiratorów, łóżek, lekarzy. Tak naprawdę trudno byłoby znaleźć kraj gotowy na pandemię. Wyobrażacie sobie, jak byłoby (lub będzie – oby nie) u nas w Polsce przy takiej ilości zachorowań?
Choć w tym miejscu muszę podkreślić, że polski rząd staje na wysokości zadania. Jestem dumna z podjętych działań i tak szybkiej reakcji. O tym trzeba wspomnieć, bo mam wrażenie, że mało osób to dostrzega. Nie mówiąc o zmęczeniu, jakie widać na twarzach ministrów. Jestem im wdzięczna za ogrom pracy, jaki wykonali i wykonują nadal.

Klienci salonów optycznych przymierzają oprawy okularowe, nie jesteśmy w stanie przez cały dzień jednocześnie ich obsługiwać i pilnować pełnej dezynfekcji. Pacjenci w gabinetach znajdują się w bardzo bliskiej odległości od specjalisty. Gabinety często nie posiadają okien i mają bardzo małą powierzchnię. Osoba zakażona może nie mieć pojęcia o tym, że już zaraża, może nie mieć objawów. Nie jesteśmy w stanie mieć pewności co do bezpieczeństwa badania danej osoby.

DRODZY SPECJALIŚCI

Nie mam obecnie żadnej mocy, żeby wydać odgórne zalecenia.
(13.03.2020) Proszę zatem jako koleżanka optometrysta:
– Jeśli Wasz salon znajduje się w mieście lub regionie potwierdzonego występowania wirusa, zamknijcie go chociaż na dwa tygodnie – jestem pewna, że jako dobrzy przedsiębiorcy macie odpowiednie zabezpieczenie finansowe, które Wam na to pozwoli;
– Jeśli Wasz pracownik w tym okresie boi się przychodzić do pracy, pozwólcie mu wziąć wolne;
– Nie pozwalajcie klientom przymierzać ani dotykać okularów;
– Wywieście na drzwiach kartkę z informacją, że osoby które źle się czują, wróciły z krajów, w których występuje koronawirus lub miały kontakt z kimś zakażonym lub podróżującym, proszone są o przeniesienie wizyty na inny termin i zgłoszenie się do Sanepidu;
– NIE przeprowadzajcie badań wzroku i NIE aplikujcie soczewek kontaktowych – wyjątkiem powinni być tylko ci pacjenci, którzy potrzebują pilnej wizyty u okulisty, ze względu na przyjmowane leki, choroby lub stany zapalne;
– Jeśli jest taka potrzeba – pozostańcie z pacjentami w kontakcie mailowym lub telefonicznym, żeby zminimalizować ilość wizyt w salonie.
A najlepiej mimo wszystko zachować powyższy, ostatni podpunkt i na dwa tygodnie (minimum) zamknąć salon i gabinet.

[(15.03.2020) Dzisiaj uważam z całą stanowczością, że salony optyczne powinny zostać bezwzględnie zamknięte, a pracownicy powinni mieć możliwość zostać bezpiecznie w domach.]

DRODZY PACJENCI

– Przesuńcie swoje zaplanowane wizyty w salonach optycznych o kilka tygodni;
– Nie biegajcie po galeriach handlowych;
– Nie przymierzajcie okularów;
– Nie umawiajcie się na dobór soczewek okularowych.
To wszystko naprawdę może chwilę poczekać.
Zgłaszajcie się do lekarza okulisty po pomoc tylko wtedy, kiedy oczy naprawdę jej w danym momencie realnie potrzebują.

DLA DOBRA, BEZPIECZEŃSTWA i ZDROWIA nas wszystkich. Pracodawców, optyków, optometrystów, pacjentów.

 

EDIT (13.03.2020 g. 20:30) – zamknięte będą sklepy w galeriach handlowych, otwarte jedynie sklepy spożywcze, apteki, pralnie oraz drogerie, a więc salony należące do sieci optycznych i wszystkie te obecne w galeriach handlowych, również będą zamknięte.

EDIT (15.03.2020 g. 10:35) – galerie handlowe co prawda zamknięto, ale niektóre sieci optyczne wynalazły sposób na obejście przepisów twierdząc, że nie dotyczą one salonów optycznych. Brak mi słów. Zachęcam każdego pracownika salonu, który ma być otwarty od jutra tj. od poniedziałku, aby pisać maile do Ministerstwa Zdrowia w tej sprawie.

EDIT (15.03.2020 g. 15:25)
Wysłałam pisma do Ministerstwa Zdrowia oraz Głównego Inspektoratu Sanitarnego. Przypuszczam, że skrzynki mailowe są tam teraz przepełnione, ale jeśli tylko pojawi się jakaś odpowiedź w tej sprawie, od razu będę informować.

 

____________
Polecam również w temacie koronawirusa obserwować na Instagramie profile:
@lukaszbok_kiks 

@emergency_queen

@mamapediatra_blog

@kasiagandor

oczywiście @who

Nie jestem w stanie wymienić wszystkich, ale na powyższych jest mnóstwo informacji na temat bieżącej sytuacji i co ważne – są to merytoryczne treści.

zdjęcie wyróżniające: Unsplash De an Sun

One thought on “Salon optyczny w czasach koronawirusa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zapisz się na nasz newsletter!