#CoPoMaturze ? Nie bój się porażek ani odważnych decyzji!

Przyłączam się dzisiaj do bardzo mądrej i potrzebnej akcji Dagmary (Socjopatka) oraz Ani (Blue Kangaroo) – #CoPoMaturze, skierowanej do tegorocznych maturzystów.
Robię to z tym większą radością, że dokładnie w tym roku minęło 10 lat od mojej matury, a wciąż mam wrażenie, jakby to wszystko działo się dosłownie przed chwilą.

Drogi Maturzysto! Jeśli trafiłeś na ten tekst po nitce całej akcji, być może nie wiesz kim jestem, więc szybko się przedstawię.

Jestem optometrystą, optykiem okularowym – absolwentką Politechniki Wrocławskiej, którą ukończyłam 4 lata temu. Prowadzę bloga Dbaj o wzrok, na którym właśnie jesteś, od ponad dwóch lat pracuję w Zarządzie Polskiego Towarzystwa Optometrii i Optyki. Walczę o to, aby przekonać społeczeństwo do regularnych badań wzroku. Przygotowuję ogólnopolską konferencję Eye Care Conference, która odbędzie się jeszcze w tym roku, w Warszawie, w październiku. Prowadzę szkolenia dla firm, piszę artykuły branżowe, a po godzinach jestem żoną wspaniałego człowieka, którego poznałam kilka tygodni przed obroną pracy magisterskiej.

Czy tekst o rozterkach pomaturalnych można zacząć od słów „Kiedy byłam mała…”?
Tak właśnie chciałabym zacząć.

Kiedy byłam mała chciałam być astronautką, chociaż zanim dotarło do mnie, że w ogóle istnieje coś takiego jak kosmos, marzyło mi się zupełnie coś innego – chciałam pracować w sklepie rybnym i nakładać śledzie przez woreczek. No ale myślę, że ten temat dzisiaj możemy pominąć, bo ostatecznie to prawdopodobnie mogłabym to robić i bez matury.
Księżyc był „kołegą”, znałam gwiazdozbiory i chciałam być pierwszą kobietą na Plutonie. Tak było.
Ale pewnego dnia w gimnazjum zaczęliśmy przerabiać optykę, bieg promieni przez soczewki, zwierciadła i rozszczepienie światła. Totalnie odleciałam na tym punkcie. Wiedziałam już, że optyka to kierunek dla mnie, choć po drodze dosyć poważnie rozważałam jeszcze psychologię.

Kiedy dokładnie padła decyzja o studiach z optometrii, szczerze mówiąc nie pamiętam, ale wiem, że na pewno chciałam studiować optometrię już w momencie rozpoczynania studiów pierwszego stopnia z optyki okularowej.

Czy wynik egzaminu maturalnego ma znaczenie?

Drogi maturzysto, który czekasz właśnie na wyniki egzaminu maturalnego… Często w swoim życiu spotkasz się z opinią, że matura to nic takiego, że biorąc pod uwagę egzaminy na studiach to „pryszcz”.
Ja też czasami mówię, że na studiach matura jest co semestr, a studniówka co tydzień, ALE…
Matura jest ważna z jednego bardzo oczywistego powodu – dla osób, które chcą dostać się na wymarzone studia, jest to być albo nie być, ponieważ wyniki z tego egzaminu liczą się podczas rekrutacji.
Nie jest to jednak egzamin, który definiuje Ciebie, jako człowieka. Nie załamuj się, jeśli jego wynik nie będzie satysfakcjonujący. Czasami życie pisze swój własny scenariusz. Na większość spraw mamy wpływ osobiście, ale są też takie sytuacje, na które go nie mamy. Bardzo trywialnym przykładem takiej sytuacji jest po prostu tak zwany „gorszy dzień”, który każdy z nas ma prawo mieć, a który w połączeniu ze stresem, może spowodować, że nawet najlepszy uczeń położy egzamin z przedmiotu, który jest jego konikiem.

 

Jak mi poszło?

Jeśli mam pisać na podstawie własnych doświadczeń, to powiem otwarcie, że sama nie byłam zadowolona z wyników swojej matury, choć nie były wcale złe. Miałam wtedy problemy z kręgosłupem, siedzenie w ławce dłużej niż pół godziny w jednej pozycji sprawiało, że zaczynały mi po prostu bez kontroli lecieć z bólu łzy i nie do końca byłam w stanie się na wszystkim skupić. Poza tym przeokropnie zjadał mnie stres. Nie byłam zadowolona, bo po prostu czułam, że było mnie stać na więcej.

Dostałam się jednak na wymarzone studia we Wrocławiu na Politechnice Wrocławskiej i szczerze mówiąc, gdybym dzisiaj miała podejmować te wszystkie decyzje jeszcze raz – nie zmieniłabym żadnej.

 

Czy studia są „obowiązkowe”..?

W moim bliskim otoczeniu jest wiele osób, które nie studiowały wcale lub studiowały, ale z różnych względów nie ukończyły studiów. O jednej z tych osób mogłabym napisać książkę, na temat tego jak bardzo ją podziwiam i jak mi imponuje to, co osiągnęła mimo braku dyplomu.

Nie każdy człowiek, żeby robić to, co w życiu kocha, musi ukończyć kilkuletnie studia. Najważniejsze jest wiedzieć mniej więcej w którą stronę chcemy zmierzać.

Mało tego, uważam z perspektywy czasu, że osoby, które nie potrafią sprecyzować swoich pomysłów na życie od razu po ukończeniu szkoły średniej i po prostu nie wiedzą jaką pójść drogą, nie muszą, a nawet nie powinny podejmować decyzji na siłę.

Jeśli jednak na przykład wiesz, że na pewno chcesz studiować na Politechnice lub na Uniwersytecie, to warto zapisać się na jakiś najmniej dla Ciebie „kłopotliwy” kierunek i przebrnąć chociaż pierwszy rok, a potem spróbować go zmienić. A to dlatego, że wiele przedmiotów na pierwszych semestrach się powtarza, więc okazuje się, że w późniejszym czasie można je z powodzeniem przepisać i nadrobić jakieś przedmioty kierunkowe, o ile takie pojawią się już w pierwszych semestrach.

 

Czego naprawdę (nie) chcesz…

To może się wydawać dziwne, ale czasem ważniejsze od tego, czego na pewno chcę, jest uświadomienie sobie, czego na pewno nie chcę robić.

Rzadko kiedy na etapie 18 roku życia dokładnie wiemy czego chcemy. Ale za to, przeważnie wiemy, czego na pewno nie.
Jeśli miewasz tego typu wątpliwości lub jesteś całkowicie pogubiony, spróbuj spokojnie usiąść z kartką i długopisem i wypisz na tej kartce przykłady zawodów, czy zajęć, których na pewno nie chcesz wykonywać, a potem spróbuj wyciągnąć z tej listy jakiś wniosek.

 

Dlaczego optometria?

Dlaczego wybrałam optometrię? Tak jak już pisałam – fascynowała mnie optyka. Optometria po pierwsze brzmiała dla mnie wtedy egzotycznie.. Trudne, ciekawe słowo, którego nikt w moim otoczeniu nie znał (i do tej pory tak jest w 70% przypadków), ale wiedziałam również, że po tych studiach mogę pomagać ludziom, nie będąc lekarzem.
Lekarzem nie mogłam zostać, bo panicznie boję się igieł, rozciętej skóry, źle reaguję na krew i nigdy w życiu moja psychika nie udźwignęłaby zgonu pacjenta.
Okuliści co prawda ze zgonami mają do czynienia (jeśli w ogóle) znacznie rzadziej niż np. chirurdzy, ale mimo wszystko bywają takie zmiany chorobowe w oczach, których po prostu nie byłabym w stanie nawet obserwować w lampie szczelinowej, bo jednak moja psychika jest na to zdecydowanie za słaba.

 

„Nowe życie”

Studia ogólnie rzecz biorąc to najlepszy czas mojego życia. Poznałam wielu wspaniałych ludzi, spędziłam z nimi dużo czasu, a poza tym zamieszkałam sama we Wrocławiu, oddalonym od domu rodzinnego Świnoujścia o 500 km. Moja rodzina była przekonana, że umrę z głodu i wrócę do domu po miesiącu, ale nic takiego się nie wydarzyło. Mało tego, od razu po rozpoczęciu pierwszego semestru zaczęłam robić kurs na prawo jazdy kat. A i B, który kilka miesięcy później udało mi się zakończyć egzaminem i dokumentem potwierdzającym jego zaliczenie. Jeśli zapytasz, jak udało mi się to pogodzić z zajęciami i z tym nowym studenckim życiem, od razu odpowiadam – było znacznie łatwiej, niż gdybym miała to zrobić kilka semestrów później, więc uważam, że jeśli nie masz prawa jazdy, a chcesz je mieć i masz możliwości finansowe, to warto pójść za ciosem i zrobić je od razu.

 

Strach przed wyfrunięciem z gniazda

Jeśli boisz się wyjazdu z domu – a znam osoby, które były z tego powodu niesamowicie przerażone – nie bój się – to Twoja przyszłość, Twoje pierwsze samodzielne kroki, Twoje własne życie. Ja jestem jedynaczką, przed studiami poza domem sama byłam dosłownie kilka razy. Nie wiedziałam, czy odnajdę się w nowej sytuacji, a potem okazało się, że oczywiście tęsknię za rodziną, ale jestem naprawdę szczęśliwa, a dodatkowo samodzielność przynosi niewyobrażalną satysfakcję.

 

Fascynująca optyka!

Jeśli do dzisiaj nie wiesz jaki kierunek wybrać, polecam optykę. Jako optyk okularowy możesz robić okulary, pracować w salonie optycznym lub w dużej firmie zajmującej się produkcją soczewek okularowych. Poznasz wiele bardzo ciekawych technologii. Będziesz mieć możliwość uczestnictwa w niezwykle inspirujących targach optycznych, na których przedstawiane są nowości w oprawach okularowych, materiałach, urządzeniach,  fascynujących technologiach itp. To naprawdę bardzo przyszłościowa branża!
Chcesz pomagać ludziom, dawać im wyraźne i komfortowe widzenie, lubisz kontakt z ludźmi, lubisz się rozwijać? Zachęcam do studiowania optometrii. Satysfakcja gwarantowana!

 

Twoja własna poprzeczka

Ale pamiętaj – cokolwiek postanowisz – kieruj się tym, czego sam chcesz, nie tym, czego ktokolwiek od Ciebie oczekuje. Spełnianie oczekiwań innych nigdy nie przyniesie Ci stuprocentowej satysfakcji, chyba że te oczekiwania pokrywają się z Twoimi planami i marzeniami.

Stawiaj sobie wysoko poprzeczkę, ale nie bądź dla siebie surowy, jeśli po drodze do niej nie doskoczysz i zaliczysz upadek lub nawet kilka. Najważniejsze jest umieć się podnieść i wytrwale iść dalej do celu.

Powodzenia!

P.S.
Na rozweselenie – maturzystka 2008 :)

IMG_9148_Facetune_07-06-2018-20-40-37

Mgr inż. – optometrystka 2018 :) 29633476_1863031680396460_1507682844_o


plakat-co-po-maturze-dla-uczestnikówJeśli również chcecie przyłączyć się do akcji #CoPoMaturze, zapraszam na bloga Dagmary Socjopatka lub Ani Blue Kangaroo :)


Zdjęcie wyróżniające:  Lacie Slezak / Unsplash

1 komentarz do “#CoPoMaturze ? Nie bój się porażek ani odważnych decyzji!”

  1. Dagmara Sobczak

    Cudownie bylo przeczytać Twoją historie!:) Bardzo się cieszę, że podzieliłaś się swiją historią – tymbardziej że wybrałaś bardzo oryginalne studia. Jestem pewna, ze Twój post okaże się pomocny. :)

Dodaj komentarz