Festiwal Kolorów – bezpieczeństwo oczu

Festiwal Kolorów Holi – ” hinduistyczne święto radości i wiosny (…) kojarzone z kolorowymi proszkami do obrzucania przyjaciół. To święto obchodzi się przede wszystkim w Indiach, Nepalu i innych regionach świata z populacji Hindusów lub osób pochodzenia indyjskiego. Festiwal, w ostatnich czasach, rozprzestrzenił się w częściach Europy i Ameryki Północnej jako święto miłości i kolorów wiosny.” (wikipedia)

Festiwal Kolorów obchodzony jest również w Polsce.
Wiecie zatem o czym będzie ten tekst?
Nie, zupełnie nie o tym, czy ja jestem za, czy przeciw festiwalom, które mają indyjskie (czy inne) pochodzenie. Dla mnie wszystko, co kolorowe i przyjemne dla oczu jest fantastyczne i nie mam z tym problemu, jeśli ktoś w ten sposób chce spędzać czas z przyjaciółmi i śmiać się, aż rozboli go brzuch.
Tak, ja sobie po prostu znowu odrobinę pomarudzę o bezpieczeństwie Waszych oczu.

ingrid 10_634843175

Kolorowy proszek

Na stronie, przez którą można zamówić kolorowy proszek na nasze „polskie” festiwale kolorów, nie ma ani słowa o bezpieczeństwie oczu. Jedynie informacja, że proszek nie powoduje podrażnień i nie uczula. Zakładam, że autor tekstu mówi tu o reakcji skórnej.W zeszłym roku na Tajwanie podczas festiwalu doszło do poparzenia prawie 500 osób, właśnie takim rozrzuconym proszkiem. Proszek ten składał się w 97% z mąki kukurydzianej w i 3% z kolorantu. Na opakowaniach proszku producent ostrzegał, aby produkt trzymać z dala od ognia. Pył mączny może być łatwopalny, a nawet wybuchowy.

„Mąka składa się z węglowodanów, które wykazują dużą palność. Gdy jednak występuje ona w postaci zbitego proszku trudno ją zapalić. Spowodowane jest to tym, że cząsteczkom tlenu trudno jest dotrzeć w głąb substancji i spowodować równomierne jej spalanie. Wystarczy jednak umożliwić cząsteczkom tlenu dotarcie do każdej drobinki mąki, a gwałtowne spalanie będzie mogło się odbyć bez problemu. Najłatwiej zrobić to poprzez rozpylenie proszku, co powoduje, że każda cząstka mąki otoczona zostanie odpowiednią ilością tlenu. (…) Okazuje się, że nie tylko mąka jest substancją mogącą spowodować wybuch. Podobny efekt mogą również dawać sproszkowany cynamon, drobno zmielona kawa, kakao, lub cukier puder.” fiztaszki.pl

Ale to tylko taka dygresja, bo przecież ja tu miałam o oczach, więc wracamy do tematu oczu. Ich bezpieczeństwa.
Dawne kolory Holi były tworzone z kwiatów, ziół, barwników naturalnych. Miały nawet działanie korzystne dla skóry i zdrowia.
Niestety z biegiem lat naturalne barwniki zastąpiono sztucznymi, syntetycznymi.
I jak ktoś pisze, że nie wywołują alergii to ja jestem podejrzliwa.

Sytuacja – proszek, który zawiera barwnik wpada do oka.
Powiecie, że mamy aparat ochronny w postaci brwi, rzęs, łez… że wystarczy potem oczy umyć i wszystko będzie dobrze.
Tego Wam życzę. A jeśli nie będzie?
Uczestnicy festiwalu kupują kolorowe proszki z różnych źródeł.
Tańsze proszki mogą zawierać substancje drażniące.

nintchdbpict000258558643

Proszki, które dodatkowo błyszczą i połyskują mogą zawierać sproszkowane szkło (powdered glass) i wiele innych toksycznych dodatków.
Jak taka mieszanka dostanie się do oka…

3E2C4EF800000578-4304934-image-a-50_1489278563685
Pamiętam, jak pisałam o mamie, która sprzątała z dzieckiem brokat po pracy na plastykę. Brokat dostał się do oka, mama oko po wielu operacjach straciła, a ktoś w komentarzu napisał „nie przesadzajmy”.
Ale w sytuacji festiwalu, podczas którego główną atrakcją jest obrzucanie się proszkiem, to ja chyba mogę Was prosić, żebyście jednak zwrócili uwagę na swoje oczy?

Po prostu załóżcie okulary. Swoje korekcyjne, przeciwsłoneczne lub w tym przypadku chociaż te „bazarkowe” za 10 zł, które zwykle odradzam i przeklinam.
Innym rozwiązaniem może być też czapka lub kapelusz, ale tu już pył rzucony od dołu poradzi sobie bez problemu.
Możecie też zaopatrzyć się w sól fizjologiczną do przepłukania oczu.

wyndham-holi-festival-of-colours-cultural-event-fu21
JEŚLI NOSICIE SOCZEWKI KONTAKTOWE
Ponieważ powinniście je ściągnąć jak tylko choćby odrobina proszku dostanie się do oczu, najlepiej w ogóle ich nie zakładać na czas festiwalu. Jeśli pył dostanie się do oczu i pod soczewkę kontaktową, a ona przytrzyma go na powierzchni oka, może to doprowadzić do stanów zapalnych i silnych podrażnień rogówki.
Jeśli będziecie odczuwać dyskomfort, ból pieczenie oczu po festiwalowych atrakcjach i przyjemnościach – natychmiast udajcie się do okulisty i przedstawcie mu sytuację.

Przyjemności przyjemnościami, impreza imprezą. Bawcie się! Ale macie jedną parę oczu i warto o nich pamiętać.

8348508-3x2-700x467

 

 

Źródła zdjęć:
http://www.abc.net.au/news/2017-03-13/holi-festival-brisbane/8347186
http://www.dailymail.co.uk/indiahome/indianews/article-4304934/Holi-festival-s-brief-history-Colours-chemicals.html
https://www.thesun.co.uk/living/1595963/holi-festival-2017-hindu-colour/
http://ingrid.zcubes.com/zcommunity/v.aspx?mid=390160&title=festival-of-colours
http://www.weekendnotes.com/wyndham-holi-festival-of-colours/

2 komentarze do “Festiwal Kolorów – bezpieczeństwo oczu”

  1. Justyna M.

    Oj, bardzo trzeba uważać, zwłaszcza jeśli proszek jest importowany z Indii. Mieszkam tutaj i prawda jest taka, że wiele tych proszków ma w składzie chemię nawet jeśli nie jest to zawarte na opakowaniu i uczula skórę bardzo, co dopiero mówić o oczach…pięknie to wygląda i zabawa jest wspaniała ale obecnie nawet wiele Hindusów zostaje podczas Holi w domu, żeby uniknąć niepotrzebnych problemów skórnych.

  2. Aga

    A mi wpadły do oka :) Niemniej jako fanka etykiet przeczytałam co tam siedzi i nie mąka a talk (niewybuchowy w przeciwieństwie do mąki, ale ja nie o tym…). Niemniej, oko przepłukane i działa – jeśli kupuje się oryginalne kolory holi, to nie ma się czego bać. Gorzej jak na imprezie ochrona przeoczy [sic!] i ktoś wniesie jakiś syf. To racja. Przed głupotą nie ma rady.

Dodaj komentarz