Straciła oko – krótka historia ku przestrodze.

Od razu uprzedzam wrażliwe osoby, że zdjęcia tu umieszczone do przyjemnych nie należą, więc jeśli wiecie, że powoduje to u Was jakieś przykre reakcje, mdłości, czy nawet omdlenia –nie oglądajcie fotografii.

Historia dotyczy pewnej kobiety, która straciła oko, po tym, jak dostał się do niego… brokat. Taki wiecie, do dekoracji…
Erica Diaz opisywała swoją historię krok po kroku na stronie Imgur (minimonster1437). Stąd zdjęcia i przebieg całej sytuacji śledzić mogło wiele osób.
Niestety nie była to opowieść zakończona happy endem.

Wszystko zaczęło się bardzo niepozornie. Erica pomagała córce posprzątać po pracy nad projektem do szkoły.
W trakcie sprzątania brokat, którego używała córka, dostał się do oka kobiety…

Brokat uszkodził jej rogówkę, wdało się zakażenie.
Nie pomogło kilka operacji, nie pomogły leki, nie pomogły dwa przeszczepy rogówki, crosslinking i inne zabiegi. Okazało się, że zakażenie uszkodziło również wnętrze oka i z opisów kobiety wynikało, że rozwinął się grzyb, który zagrażał nie tylko oku, ale i całemu organizmowi. Dodatkowo Erica uczulona była na niektóre leki, które należałoby podać, a które w tej sytuacji musiano zastąpić innymi. Koniec końców oko zostało usunięte.

„Nic nie było w stanie uratować oka. Dwa nieudane przeszczepy rogówki, iniekcje, krople, leki itd… Nic nie było w stanie zatrzymać infekcji. Moje widzenie pogarszało się, na koniec nie miałam już nawet poczucia światła. […] Gdyby grzyb dostał się do krwioobiegu, mógłby wywołać sepsę. F*****g (głupi) brokat mógł mnie zabić.”

Uwaga, zdjęcia…

banner-1559395_1920

erica

Wiecie, co powiedziała Erica na koniec tej historii??
„Wygląda na to, że potencjalnie zagrażająca życiu sytuacja z brokatem, motywuje do pewnych życiowych przemyśleń.
Czy uważam, że używanie brokatu powinno być zabronione?
Nie. Ale warto nosić okulary ochronne i rękawiczki, kiedy używamy takich rzeczy. Żeby nic nie dostało się do oczu, nawet spod paznokci, kiedy przypadkowo potrzemy palcem okolice oczu… F*ck glitter bombs, tho.”

Na poniższym zdjęciu lewe oko to już niestety tylko proteza…

after-ovoqyz
IMGUR: MINIMONSTER1437

Czasami mówicie „Gdyby człowiek miał tak wszystkiemu zapobiegać, nie wychodziłby z domu.”
Ale wsiadając do samochodu, raczej zapinacie pasy bezpieczeństwa, prawda?
Pomyślcie o okularach ochronnych. Nieduży wydatek, a może uratować wzrok.
___________________________________
Jeśli chcielibyście poczytać o tej historii krok po kroku:
https://www.gofundme.com/ndkox4

Co robić, kiedy ciało obce dostanie się nam do oka? Przeczytacie tutaj.

2 komentarze do “Straciła oko – krótka historia ku przestrodze.”

  1. Ania W.

    Myślę, że ważne jest informowanie ludzi jak reagować, gdy coś dostanie się do oka. Zdarzyło mi się kilka razy w życiu mieć brokat w oku, ale dzięki szybkiej reakcji nic złego nie zdążyło się stać. Najgorzej gdy zbagatelizuje się uczucie dyskomfortu w oku, albo i gorzej – zacznie się na siłę trzeć oczy.

  2. Mariolka

    jak to mówią: jak ktoś ma pecha to i w drewnianym kosciele mu cegłówka na głowę spadnie… Jakos nie wyobrazam sobie do każdej w zasadzie czynności zakładać okularów ochronnych bo w kuchni olej pryśnie do oka, bo jak z dzieckiem farbkami będziemy malowac to farbą możemy prysnąć itp. W zasadzie przy każdej czynnosci znajdziemy potencjalne zagrożenie.

Dodaj komentarz