Wzrokowe wrażenia nie są warte utraty widzenia

Zapewne większość z Was słyszała, co się stało dzień po Świętach Bożego Narodzenia w Świnoujściu…

Jeśli nie słyszeliście… mała podpowiedź…

I nareszcie mogę rozlegle rozpisać się na temat, który irytuje mnie od kilkunastu lat.

FAJERWERKI.

Jako mała dziewczynka chodziłam z mamą i koleżankami na pokazy sztucznych ogni z okazji Dni Morza w rodzinnym Świnoujściu. Efekt wizualny był wspaniały, choć zawsze bałam się tego huku i niespodziewanych wybuchów.
Mając jakieś 12 lat, uparłyśmy się z przyjaciółką, że w Sylwestra chcemy koniecznie wyjść na główny plac pod Urząd Miasta. Przeszłyśmy z rodzicami może połowę drogi – najpierw nad głowami przeleciała nam szklana butelka, a następnie pod nogi wrzucono nam petardę. Na szczęście udało się przed nią odskoczyć  i nikomu nic się nie stało, ale wieczór sylwestrowy w tamtym miejscu i w tamtej chwili został zakończony – wróciliśmy do domu, a ja obiecałam sobie – NIGDY WIĘCEJ.
Rok później na podwórku pod domem, sąsiad puszczał fajerwerki z butelki umieszczonej na środku podwórka. Za którymś razem owa butelka przewróciła się, a petarda poleciała wprost pod ścianę bloku w stojących pod nią ludzi.

W ubiegłym roku lub dwa lata temu, na moim prywatnym profilu w sieci, umieściłam dość ostry tekst o tym, co myślę na temat strzelania w Sylwestra. Kończył się on życzeniem wsadzenia tej petardy osobie strzelającej w cztery litery. Zostałam nawet zapytana przez koleżankę, czy aby na pewno sama nigdy nie strzelałam… odpowiadam ponownie oficjalnie – NIE, nigdy.
Zimne ognie jako dziecko owszem, petard nigdy.
I mam wrażenie, że z roku na rok boję się ich coraz bardziej.
Zwłaszcza, kiedy widzę, że odpalane są przez osoby ledwo stojące na własnych nogach.

fireworks-wallpaper-7

Fajerwerki to w ogóle fenomen. Nie sądzicie?
Tyle pieniędzy leci w powietrze, tyle zanieczyszczeń…
Czy nie lepiej by było (jeśli to już konieczne) puścić jedną, maksymalnie kilka petard, a resztę pieniędzy przeznaczyć na coś bardziej wartościowego?
Już nawet nie wspominam o tym, o czym wszyscy wiedzą – że zwierzęta podczas nocy sylwestrowej przeżywają bardzo ciężkie chwile. Im nie da się wytłumaczyć dlaczego dookoła słyszą wybuchy.
Najgorsze są te paskudne “straszaki”, którymi ludzie rzucają na kilka dni przed i po sylwestrze.
Tego kompletnie nie rozumiem.

Skoro już poruszam ten temat na stronie, którą poświęciłam oczom, zastanówmy się nad bezpieczeństwem podczas (nie tylko) sylwestrowej nocy.

Zacznijmy od takiego przyjemnego przykładu (przepraszam osoby wrażliwe na takie zdjęcia – wyobraźcie sobie jednak, że to oko wasze lub bliskiej wam osoby…)

Figure 1aBliskie spotkanie oka z petardą…

A teraz ręka w górę, kto z was kiedykolwiek używał okularów ochronnych podczas pokazów sztucznych ogni? (czyżby uśmiech z nutką ironii?) No dobrze, a chociaż w sytuacji, w której to Wy odpalaliście takie fajerwerki?
Osobiście nigdy takiej osoby nie widziałam, ale może mało widziałam w życiu…

 

 

Ile razy tak jest, że petarda nie wybuchnie o czasie, a wybucha dopiero wtedy, kiedy ktoś się nad nią nachyli, próbując ponownie ją odpalić lub po prostu wymienić na inną…?
A ile razy butelka z petardą przewróci się i poleci w czyimś kierunku…?
Takich pytań łatwiej jest sobie nie zadawać, w końcu te wszystkie sytuacje zdarzają się innym, nie nam.
Kto by zakładał okulary ochronne podczas świetnej i dobrze zakrapianej imprezy sylwestrowej..?

A jak często zdarza się, że w takich miejscach znajdują się poza nami również dzieci?

Poniżej zdjęcie przedstawiające procentowo, które części ciała najczęściej ulegają okaleczeniom pod czas wypadków związanych z fajerwerkami. 36% dłonie i palce. Z wiadomych powodów. Jak się wypuszcza petardę z ręki, to trudno liczyć na to, żeby zostać z kompletem palców u dłoni…
19% dotyczy oczu… Wydaje mi się jednak, że mało kto ma wyobrażenie o skali problemu w praktyce. O tym jak łatwo o tragedię podczas świetnej zabawy.

by default 2015-12-30 at 11.15.43

Fragmenty petardy uderzając w oko, mogą wbić się w powieki, w samą gałkę oczną, mogą przebić rogówkę, mogą doprowadzić do utraty wzroku.
Wielu z nas (również wielu rodziców) myśli, że fajerwerki są bezpieczne. Prawda jest taka, że cała ta “zabawa” to proszenie się o wypadek.
Przyjemność oglądania kolorowych rozbłysków trwa kilka sekund, kilka sekund również może trwać okaleczenie, ale całe życie może zająć zastanawianie się nad ignorancją, która spowodowała ślepotę, czy nawet całkowitą utratę gałki ocznej.

Nie ma znaczenia jak małe, czy duże są fajerwerki, powinniśmy stosować okulary ochronne.
I nie wierzę szczerze mówiąc, że ktoś z Was po przeczytaniu tekstu się do tego zastosuje…
Może do momentu, aż sam nie będzie świadkiem takiej katastrofy, bo jak będzie poszkodowanym, to już nie będzie czego ochraniać.

Najgorsze jest to, że fajerwerki to nie tylko ryzyko bezpośredniego uderzenia w konkretne miejsca na ciele i powbijania się ich fragmentów w skórę, czy w oczy. Fajerwerki zawierają masę palną (przede wszystkim utleniacze, saletry, chlorany, chlorki metali – które nadają intensywniejsze kolory itd.) Mogą one zatem powodować również różnego stopnia poparzenia.

Postarajcie się zatem:
-przedyskutować ze swoimi dziećmi kwestie ryzyka, jakie niesie za sobą odpalanie sztucznych ogni;
-nie pozwalać dzieciom zbliżać się do petard, zwłaszcza tych już odpalonych, tym bardziej jeśli nie wybuchły;
-nigdy nie kierować fajerwerków w stronę innych osób (takie oczywiste, a tak częste do zaobserwowania);
-podczas odpalania petardy NIGDY nie nachylać się bezpośrednio nad nią!;
-zakładać okulary ochronne;
-a najlepiej udać się na pokaz wykonany przez specjalistów, nacieszyć wzrok i wrócić w bezpieczne miejsce.

Jeśli ulegniecie takiemu wypadkowi, jeśli cokolwiek stanie się Waszym oczom, przede wszystkim:
-nie wolno trzeć oczu dłońmi! – w sytuacji, w której gałka oczna będzie naruszona potarcie jej ręką może spowodować dalsze uszkadzanie;
-nie wolno płukać oka wodą, ani próbować przepłukać płynem do oczu;
-nie wolno samodzielnie usuwać niczego, co wbiło się w oko;
-nie wolno również, bez wiedzy lekarza, zażywać żadnych leków;
-natychmiast należy zgłosić się na pogotowie!

Uważajcie proszę na siebie podczas nocy sylwestrowej!
Życzę Wam szampańskiej zabawy
(w okularach ochronnych) :)


Źródła:
http://www.geteyesmart.org/eyesmart/living/eye-injuries/fireworks-eye-safety.cfm#

http://www.webmd.com/eye-health/news/20120703/how-fireworks-may-actually-hurt-eyes

http://www.allaboutvision.com/safety/eye-injury-prevent.htm

http://www.sctimes.com/story/news/local/2015/07/02/fireworks-eye-injuries-can-cause-vision-loss-

infection/29649175/

http://www.usatoday.com/story/news/nation-now/2015/07/02/fourth–july-independence-day-

firework-injuries-eye-emergency-room/29612657/

http://www.eyerounds.org/cases/202-fireworks.htm

Dodaj komentarz