My name is Error. Refractive Error.

Bardzo żałuję, że nie zawsze wtedy, kiedy mam natchnienie, mam czas żeby dla Was napisać. Proszę wybaczcie, że są dni, kiedy znikam na dłużej, a posty nie pojawiają się tu codziennie. To nie ten rodzaj bloga, który pochłania mój cały czas i poza którym nie zajmuję się niczym innym.
Często podsumowuje się takie wypowiedzi jednym „winny się tłumaczy“, ale ja trochę czuję się winna, bo bardzo chciałabym móc pisać dla Was dużo, dużo więcej, a niestety doba ma tylko 24 godziny.

Dodatkowo wiecie, owszem, szewc bez butów chodzi, ale bez butów jeszcze jako tako, a bez oczu kiepsko, więc moje oczy również potrzebują odpoczynku od ekranów wszystkich urządzeń elektronicznych. No dobrze, dosyć rozczulania nad sobą.
Dzisiaj mam dla Was coś, co wydaje się być banalne, ale doświadczenie pokazuje mi, że jednak nie jest to temat oczywisty dla wszystkich.

WADY WZROKU

Kilka dni temu odbyłam bardzo ciekawą rozmowę z narzeczoną jednego z pacjentów. Opowiedziała mi dlaczego jej chłopak potrzebuje badania wzroku… a brzmiało to dokładnie tak (nigdy tego nie zapomnę):

Pani doktor! Wie pani co… bo my byliśmy ostatnio u okulisty… ale ten okulista jakiś naprawdę głupi był i niedouczony… Bo mój chłopak ma wadę wzroku, a ten okulista powiedział, że on ma astygmatyzm! Co za bzdura… On ma normalną wadę wzroku, a nie jakiś tam astygmatyzm!

Wczoraj natomiast usłyszałam coś takiego:

Dowiedziałem się, że za wadę wzroku odpowiadają osłabione mięśnie, znajdujące się za gałką oczną, do których mamy ograniczony dostęp. Natomiast astygmatyzm spowodowany jest tym, że mięśnie po bokach uciskają oko.

Wiecie co w tym wszystkim jest największym fenomenem?

Nie, nie niewiedza pacjentów, bo pacjent ma prawo nie wiedzieć.

Ale skąd pacjent się „dowiedział“?

Dlaczego okulista nie wytłumaczył temu pacjentowi z pierwszej wypowiedzi, czym w końcu jest astygmatyzm?

Nie rozśmiesza mnie fakt, że tak wielu ludzi nie wie z czym mają do czynienia.

174b8494bab2caaffd39a42e46c2ab61Przeraża mnie to, że są specjaliści, którzy do tego dopuszczają.
Domyślam się, że sporo osób w tym momencie wyłączy tekst, bo jest on oczywisty i „każdy wie“ czym tak naprawdę są wady wzroku. Pozwólcie, że jednak skończę co zaczęłam, bo często widać, że jest mnóstwo osób, które pomimo noszenia okularów przez długie lata, nie mają zielonego pojęcia dlaczego właściwie te okulary poprawiają im widzenie.
Tytuł tekstu jest żartobliwy, ale po angielsku, ponieważ chciałabym tu umieścić rewelacyjny film pokazujący pięknie wady wzroku, właśnie w języku angielskim.
Przyznaję bez bicia, że jeszcze przed rozpoczęciem studiów sama mówiłam, że jestem nadzwroczna, bo widzę aż „za dobrze“… Teraz się uśmiecham jak o tym pomyślę, ale tak faktycznie kiedyś było, nie ma co oszukiwać.
Nadwzroczność, czy dalekowzroczność brzmi trochę tak, jakby się widziało perfekcyjnie wszystko, niezależnie od tego, jak daleko się to znajduje. Przecież to brzmi logicznie, prawda? „Jestem dalekowzroczny- widzę perfekcyjnie malutkie napisy daleko na bilboardach.“ Niestety nie w tym rzecz.

Krótkowzroczność brzmi dosyć oczywiście – „Widzę przedmioty na krótkim dystansie, nie widzę tego co znajduje się dalej – i to się zgadza- jestem krótkowidzem. Dlaczego jednak, skoro nie widzę tego co jest daleko, noszę okulary minusowe, a nie plusowe? Przecież skoro nie widzę tego, co w oddali, okulary powinny mi to przybliżać, a nie jeszcze zmniejszać, czy oddalać.“
Słowo „astygmatyzm“ sprawia, że pacjent wpada w panikę. Większość pacjentów nie traktuje astygmatyzmu jak wady wzroku. Raczej jak ciężką chorobę oczu.
Pamiętacie jak niedawno w tekście wspominałam o pewnym panu, który powiedział, że ma stygmatyzm w oczach, ale nie wie, czy tam już coś mu krwawi, czy jeszcze nie? Faktycznie, nazwa może jest myląca i trochę nietrafiona, bo astygmatyzm bardzo wielu osobom kojarzy się ze stygmatyzmem, ale nie ma z nim NIC wspólnego.
Czas na film, klikajcie tutaj:

Tłumaczenie z drobnymi komentarzami:

„Promienie światła (odbite od przedmiotów, na które patrzymy) wpadają do oka przez przezierną rogówkę (cornea), następnie przechodzą przez źrenicę (pupil) i soczewkę (lens), skupiając się na światłoczułej siatkówce (retina), która znajduje się na dnie oka.

Sygnały odbierane przez siatkówkę są wysyłane za pomocą nerwu wzrokowego (optic nerve) do mózgu, gdzie interpretowane są jako obraz, który ostatecznie widzimy.
70% mocy układu optycznego oka przypada na rogówkę (cornea).
Kiedy zdarza się, że człowiek nie widzi wyraźnie, jest to spowodowane zazwyczaj wadą refrakcji (refractive error).

Są cztery rodzaje wad wzroku: -krótkowzroczność (myopia, neardightedness), -dalekowzroczność (hyperopia, farsightedness), -astygmatyzm (astigmatism), -presbiopia (presbyopia). Możliwe jest posiadanie jednej z powyższych wad wzroku, albo kombinacji tych wad (na przykład krótkowzroczności i astygmatyzmu).

Krótkowzroczność powstaje wtedy, kiedy odległość pomiędzy rogówką i siatkówką jest za długa (w stosunku do mocy układu optycznego oka). Promienie świetlne wpadające do oka, skupiają się przed siatkówką, przez co obraz powstający na siatkówce jest rozmazany.

Dalekowzroczność powstaje wtedy, kiedy odległość pomiędzy rogówką i siatkówką jest za mała. Promienie świetlne nie skupiają się jeszcze na siatkówce, kiedy do niej docierają (skupiłyby się dopiero za siatkówką). Dlatego ponownie – obraz na siatkówce jest rozmazany.

Astygmatyzm występuje, jeśli krzywizna rogówki nie jest jednorodna. Rogówka zakrzywiona w każdym kierunku tak samo przypomina kształtem piłkę do koszykówki, a rogówka z astygmatyzmem jest jednym kierunku bardziej zakrzywiona niż w innym i bardziej przypomina piłkę do rugby.

 

(to ogólnie często powtarzana teoria, która nie jest tak do końca prawdziwa; nie istnieje bowiem rogówka, która byłaby symetryczna, o idealnym kształcie; często okuliści lubią opowiadać, że prawidłowa rogówka przypomina szkiełko od zegarka lub właśnie powierzchnię okrągłej piłki – prostuję – występuje u ludzi coś takiego jak astygmatyzm fizjologiczny, który wynika z tego, że nasze rogówki nie są idealne, i nie ma w tym naprawdę nic złego, dopóki ich kształt nie zmienia się znacząco, wpływając tym samym na jakość widzenia. To jest wręcz bardziej tak, że nasze rogówki prawidłowo przypominają wycinek piłki do rugby, mają różną wielkość promienia w różnych przekrojach).
Światło przechodzące przez taką rogówkę o nierównej krzywiźnie również tworzy na siatkówce niewyraźny obraz.

Prezbiopia jest naturalnym procesem uzależnionym od wieku, powoduje ona problemy z widzeniem z bliska. Kiedy jesteśmy młodzi soczewka jest elastyczna i z łatwością potrafi zmienić ostrość naszego widzenia (poprzez akomodację – zmianę grubości powodującą zmianę mocy optycznej – taki nasz własny autofokus, jak w aparacie fotograficznym) przy zmianie oglądania przedmiotów z bliska i z daleka. Z wiekiem zdolność soczewki do akomodacji maleje. Od około 40 roku życia, wielu ludzi zaczyna potrzebować korekcji okularowej do czytania.“


Nic dodać nic ująć. Wydaje mi się, że film jest tak pięknie, dokładnie i czytelnie zrealizowany, że dla wszystkich powinien być zrozumiały.
Co do astygmatyzmu uwierzcie mi, że co specjalista, to inna opinia. Niestety nie każdy okulista dokładnie sam rozumie (pod kątem optyki) czym jest astygmatyzm.

A powinien.

1W internecie aż kipi od błędnych rysunków i opisów tej wady wzroku.
Koniec końców jednak gwarantuję Wam jedno – nie wiąże się on z żadnymi stygmatami i jak widzieliście na załączonym filmie, również jest po prostu wadą wzroku.
NIE CHOROBĄ. Wadą wzroku.

Istnieją jeszcze takie pojęcia jak krótkowzroczność degeneracyjna, nadwzroczność ukryta i spazm akomodacji. Ale o tym w kolejnych tekstach.

A teraz pamiętacie? 10/10/10 i mrugamy : )

 

Dodaj komentarz