Masz prawo wiedzieć

Ten wpis miał się pojawić dopiero za jakiś czas, ale ze względu na pytania, jakie posypały się po tekście opisującym w skrócie zawód optometrysty (o to jak nas odróżnić, skąd wiedzieć do kogo się zapisać), myślę, że teraz jest dobry czas na wyjaśnienie tych wątpliwości.

W Polsce „badanie wzroku” kojarzy się zwykle od razu z lekarzem okulistą. Skoro ktoś ma nas „zbadać”, to przecież musi to być lekarz. Raczej nie używa się określenia „idę sobie zmierzyć wzrok”. Jak już pisałam ostatnio, optometrysta musi uzyskać tytuł magistra lub ukończyć studia podyplomowe z zakresu optometrii. Są jednak jeszcze osoby, nazywające się optometrystami, które ukończyły tak zwane „kursy refrakcji”, czyli krótkie kilkutygodniowe szkolenia, podczas których zainteresowani uczą się, jak badać wzrok. Nie są one jednak w stanie zapewnić kompletnej wiedzy, jaką dają studia z optometrii, które trwają kilka lat. Niestety zawód optometrysty w Polsce nie jest zawodem regulowanym, co wprowadza dość spore zamieszanie i skutkuje namnażaniem się „specjalistów” bez odpowiednich kwalifikacji.

W takim razie kim jest osoba badająca Twoje oczy? Naprawdę masz prawo to wiedzieć. Mało tego, nie tylko masz prawo, a wręcz powinieneś. Jest kilka sposobów, aby to sprawdzić.

Oczywiście pierwsza z opcji to pytanie wprost, podczas umawiania się na wizytę. Zapytaj śmiało, czy badanie w danym gabinecie przeprowadza optometrysta, czy okulista, a jeśli optometrysta, to czy ukończył on studia, czy jedynie kursy.
Innym sposobem jest uzyskanie informacji o długości wykonywanego badania, jeśli usłyszysz, że trwa ono „szybko sprawnie” i mniej niż przynajmniej pół godziny, to od razu wiadomo, że nie będzie przeprowadzone dokładnie. 
Ostatnio rozmawiałam z pewną osobą, która opowiadała o doborze soczewek kontaktowych w salonie. Usłyszałam zdanie

„Ale wiesz, ten człowiek był jakiś niewykształcony, chyba nie do końca wiedział co robi, bo badanie trwało i trwało i ciągle coś zmieniał i poprawiał.”

Ja spytałam tylko, czy ogólna satysfakcja z dobranych soczewek jest wystarczająca i w odpowiedzi usłyszałam, że soczewki leżą jak ulał, że są idealne. 
Oto cała tajemnica- zwykle chcemy być obsłużeni szybko i dokładnie, ale w tym przypadku IM DŁUŻEJ, tym LEPIEJ. Nie warto się irytować i spieszyć, idąc na badanie wzroku, czy po soczewki kontaktowe. Naprawdę. Nie warto „wpadać” na badanie w biegu pomiędzy zajęciami, spotkaniami, czy zakupami. 
Im więcej czasu poświęcisz swoim oczom, tym lepiej.

Wracając do tematu. Ustaliliśmy już: możemy zapytać wprost o kompetencje osoby badającej, a możemy również kierować się informacją na temat czasu wykonywanego badania. 
Ostatnio pojawiła się kolejna możliwość:
 Polskie Towarzystwo Optometrii i Optyki wprowadziło numerację optometrystów. Taki numer może otrzymać WYŁĄCZNIE dyplomowany optometrysta, po kilkuletnich studiach. To pozwoli odróżnić go od pozostałych „specjalistów” po kursach refrakcji. 
Jeśli badający Cię optometrysta posiada taki numer, jest on widoczny na pieczątce, wizytówce, czy wypisywanych skierowaniach, możesz być pewien, że trafiłeś w ręce fachowca. 
Niedługo na oficjalnej stronie PTOO będzie również możliwość sprawdzenia, czy dany optometrysta znajduje się na liście specjalistów posiadających odpowiedni numer, oznaczający ukończenie odpowiednich studiów kierunkowych.

Warto wiedzieć komu powierzasz swoje oczy i swój wzrok. Warto wybierać odpowiedzialnie.

Już wkrótce wpis dotyczący procedury badania wzroku oraz słów kilka o „darmowych badaniach wzroku”.

Dbaj o wzrok

i pamiętaj o mruganiu.

Dodaj komentarz